Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wytrawianie płytek metodą "żelazkową" - co kupić? Kilka pytań

03 Sep 2013 21:54 3465 4
  • #1
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #2
    wycior01
    Level 21  
    Było wiele razy, wystarczy poszukać, ale mimo wszystko odpowiem.
    1.B327 to B327 (nadsiarczan sodu) i już, ostatnio płaciłem ok.3,5zł/100g w sklepie stacjonarnym, szczerze mówiąc nie jestem zwolennikiem allegro, jak chodzi o takie rzeczy - większy koszt wysyłki, niż to warte.
    2.temperatura jakakolwiek, powyżej zalecanej z roztworu zaczynają ulatniać się toksyczne opary (z resztą w ogóle nie powinno się tego wąchać), poniżej tej temperatury jest ok, co najwyżej trawienie trwa trochę dłużej.
    3.Tak też można trawić, ale ja polecam swój sposób tzn. tyle ciepłej wody, by przykryło płytkę w pojemniki i solidna dawka chlorku/nadsiarczanu (pewnie ze 2 razy więcej, niż jest to zalecane), troszkę wody utlenionej (przyspiesza to proces utleniania, sprawdzone :) ).
    4.Nie mierzę temperatury, ale lepszym rozwiązaniem od pirometru wydaje się zwykły termometr szklany (rtęciowy, czy taki jak teraz produkują - wszystko jedno)
    5.Ja drukuje na czarno-białej HP, toner wyłącznie oryginalny - na zamiennikach nie wychodzi, zaczernienia na max, zero funkcji oszczędnościowych :), im więcej tonera nawali, tym lepiej dla mnie.
    6.Papier kredowy, może być z gazetek, np. okładka "elektronika praktyczna" się nada :), są też folie, które są najlepszym wyjściem, ale są drogie i nie wszystkie drukarki je lubią.
    7. Nie chce mi się szukać nr.aukcji, jak musisz już grzać, to rób to na kuchence (np. naczynie żaroodporne), lub kup grzałkę akwariową, a jak masz pieniądze to trawiarkę, tylko po co to amatorowi ?
    8.Żelazko "ustawione na 3 kropki", lub laminarka, inne sposoby są raczej średnie.
    9. Laminat kupuje się w następujący sposób- idziesz do sklepu, wybierasz rozmiar (ew.grubość), płacisz - nie przejmuj się rodzajami laminatu - każdy jest dobry, byle nie za gruby (poniżej 1,8mm jest ok ), bo jest problem z docięciem. Jak chodzi o cięcie, to nadają się :się nożyk do tapet, brzeszczot, mini-szlifierka, nożyce do blachy. Z cieciem laminatu nie ma problemów - wystarczy być cierpliwym i patrzeć co się robi, a nie na ciachać byle jak, na szybko :)
    10. Do wiercenia się nada, do przymocowania możesz użyć imadełka wiertarskiego, ścisków stolarskich, lub czegokolwiek innego spełniającego zadanie :)
    11. Dobrze słyszałeś, najpierw trzeba pozbyć się jakichkolwiek śladów zacieków, korozji, odcisków palców i całej reszty syfu, zmatowić papierem wodnym (np.1000), przemyć mleczkiem cif (jeszcze bardziej zmatowić i wyczyścić),Nie odtłuszczaj denaturatem - zostawia syf, użyj IPA, a jak nie masz to czystego acetonu (żaden kolorowy zmywacz do paznokci nie wchodzi w grę), jak chodzi o zmycie tonera po trawieniu, to życzę powodzenia w zmywaniu tego denaturatem :), prędzej laminat zmyjesz, polecam aceton, nitro, lub rozpuszczalnik do farb ftalowych.

    Roztwór kalafonii czyni cuda, raczej też polecałbym IPA - nie śmierdzi tak bardzo jak denaturat, jak nie chcesz się z tym babrać, to kup kalafonie w płynie i już - występuje pod nazwą RF-800 http://www.audiodesign.info.pl/Allegro_Szablon/PDFallegro/rf800.pdf . Płytkę należy "pomalować" i w zasadzie można już lutować :) , Robienie płytek nie jest trudne.
    Pozdrawiam i Powodzenia !
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #4
    mat_rosner
    Level 15  
    Ja rozpuszczam kalafonie w zwykłym rozcieńczalniku lub w nitrowanym i tez nie ma problemu..do wytrawiania używam chlorku żelaza - jeżeli starannie naniesiesz toner metodą termotransferu (ważny jest sam proces nagrzewania ale również płukanie płytki - ja wrzucam płytkę po termotransferze na ok 15 minut do gorącej wody z proszkiem) to nie ma problemu z podtrawionymi ścieżkami. Zazwyczaj stawiam kuwetę z chlorkiem na kaloryfer przy oknie albo na parapecie (w letnie słoneczne dni) i kontroluję co jakieś 5 minut. Po wytrawieniu wiercę otwory, jeszcze raz przemywam rozcieńczalnikiem i smaruję rozpuszczoną kalafonią za pomocą wacika do uszu
  • #5
    wycior01
    Level 21  
    J.W . Zamiast denaturatu polecam izopropanol, ale nie jest to konieczne - po prostu nie zostawia osadów i mniej śmierdzi. Płytkę można pomalować całą - nie zaszkodzi jej to, na polach lutowniczych i ścieżkach kalafonia jest niemalże niezbędna.