Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Sklep ElwronSklep Elwron
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samsung 160 GB - Uszkodzony dysk przenośny raz jeszcze

04 Wrz 2013 20:39 1539 6
  • Poziom 2  
    witam,

    w skrócie opiszę problem. Otóż miałem sobie dysk przenośny Samsung, który upadł jakieś 4 lata temu i od tego momentu nie odpalał - słychać było jedynie ciche pomruki przy podłączaniu, ale po kilku sekundach zdychał. Dysk odłożyłem więc do szuflady i tak sobie leżał te kilka lat, aż do dzisiaj kiedy to znalazłem temat na elektrodzie, gdzie był link do anglojęzycznego forum, w którym to facet opisał podobny problem, który rozwiązał poprzez dwukrotne uderzenie dyskiem o dłoń.

    ok, postanowiłem spróbować i po 10 dziesięciu precyzyjnych rąbnięciach dysk o dziwo zaskoczył i odpalił. nie było jednak pełnego dostępu, jako że widok w moim komputerze pokazywał co prawda normalnie nazwę dysku oraz pamięć używaną/wolną, można było go otworzyć, gdzie był widoczny folder główny, w którym znajdowały się wszystkie pliki, ale dalej już nie szło.

    przy podłączaniu dysku windows krzyczał na zmianę o formata/skanowanie i naprawianie co ignorowałem i zrobiłem tak:
    najpierw
    -partition guru - program się wieszał, a dysk sam znikał z pola widzenia,
    później:
    - get data back - widać było, że podczas skanowania wychodzą sektory i pliki, bez errorów, aż do momentu gdy się (chyba) zwiesił, a w dysku słychać było ciągłe 'stukanie' ramienia głowicy. Wtedy zrobiłem głupotę i ścisnąłem dysk w miejscu gdzie znajdują się talerze i lekko zgrzytnęło.

    i teraz sytuacja wygląda tak, że nie widać struktury dysku (ile wolnego/zajętego), partition guru zrobił odzyskiwanie, ale nie odzyskał nic, get data back pracuje właśnie, ale większość operacji to błędy, a nie tak jak wcześniej sektory.

    co robić? czy dam radę to jakoś odzyskać jeszcze, czy pozostaje już tylko sobie czymś przywalić w durny łeb?
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Spec od komputerów
    qbit91 napisał:
    co robić? czy dam radę to jakoś odzyskać jeszcze, czy pozostaje już tylko sobie czymś przywalić w durny łeb?

    No niestety - pozostaje jedynie opcja nr 2. ;)
  • Sklep ElwronSklep Elwron
  • Spec od komputerów
    Zrobiłeś wszystko żeby dysk uwalić ostatecznie. Trzeba było w momencie gdy cokolwiek czytał zrobić kopię posektorową a nie katować dysku programami do odzysku.
    Pozdrawiam
  • Poziom 2  
    dziękuję za szybką odpowiedź.
    w takim razie mam jeszcze głupie pytanie, jako że nie znam się za bardzo na elektronice.
    Gdzie są te dane tak na prawdę zapisane? na jakichś slotach pamięci, a głowica i talerze służą jedynie do odczytu? wtedy po wymianie elektroniki wewnętrznej można by to kiedyś jeszcze odzyskać?
    czy może dane znajdują się na talerzach, gdzie z tego co widzę znajduje się podział na sektory i w momencie ich ściśnięcia mechanicznie zniszczyłem dane bezpowrotnie?
  • Spec od komputerów
    qbit91 napisał:
    dane znajdują się na talerzach, gdzie z tego co widzę znajduje się podział na sektory i w momencie ich ściśnięcia mechanicznie zniszczyłem dane bezpowrotnie?

    Dokładnie tak. ;)
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    qbit91 napisał:
    kiedy to znalazłem temat na elektrodzie, gdzie był link do anglojęzycznego forum, w którym to facet opisał podobny problem, który rozwiązał poprzez dwukrotne uderzenie dyskiem o dłoń.

    Wskaż, proszę, ten temat.

    qbit91 napisał:
    czy może dane znajdują się na talerzach, gdzie z tego co widzę znajduje się podział na sektory i w momencie ich ściśnięcia mechanicznie zniszczyłem dane bezpowrotnie?

    Może i nie bezpowrotnie, ale z cala pewnością nie masz już żadnej możliwości zrobienia tego w domu, a firmy, które być może część Twoich danych potrafią uratować wystawią Ci nie najmniejszy rachunek.
  • Poziom 2  
    jankolo napisał:
    qbit91 napisał:
    kiedy to znalazłem temat na elektrodzie, gdzie był link do anglojęzycznego forum, w którym to facet opisał podobny problem, który rozwiązał poprzez dwukrotne uderzenie dyskiem o dłoń.

    Wskaż, proszę, ten temat.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1650656.html

    wychodzi na to, że to częsty błąd z tymi dyskami, bo faktycznie się coś tam blokowało w środku, a walenie było najprostszą i jak się okazuje bardzo skuteczną metoda szybkiej naprawy - bez znaczenia czy się to komuś podoba czy nie :)

    ja jednak spieprzyłem sprawę, bo niestety g*wno wiedziałem za przeproszeniem o tych dyskach i jak głupi ścisnąłem - tak to bym pewnie przez dmde odzyskał, którego się uczę właśnie obsługiwać, bo namieszałem sobie coś z partycjami na lapku i teraz się męczę jak to odkręcić ;] za głupotę się płaci :D w każdym razie dzięki za rady :)


    Edit:
    coś jednak odzyskam. z dyskiem za dobrze nie jest, bo opornie chodzi i jednak delikatnie to ja go nie traktowałem dzisiaj (uderzenia ręką, ściskanie, 3 programy do odzyskiwania danych oraz kilkukrotne odpinanie gdy pracował, ale system go nie widział). Mimo to postanowiłem jeszcze, że spróbuję go podłączyć go do innego komputera - sytuacja ta sama, tzn ledwo odpala i wiesza się przy próbie otworzenia, ale po ściągnięciu dmde program coś jednak widzi i po trochu udaje mi się odzyskiwać przede wszystkim foldery ze zdjęciami, na których najbardziej mi zależy. Czyli jednak nie schrzaniłem całkiem sprawy :)