No własnie.. Leganza i Nubira. To chyba jedyne Daewoo które mają dobrą opinię ale zauważ kolego że ani Leganza ani Nubira nie były produkowane w Polsce
U Nas "spawali" Tico, Matizy i nieszczęsne Espero z Lanosami a ten ostatni to już masowo... na Żeraniu. Dlatego... jedyne Daewoo jakie spotkasz w dobrej kondycji to jeszcze Leganzy i cząstka Nubir... Ogólnie mówiąc - komfort jazdy nie jest zły. Mało miałem do czynienia z Nubirą lecz sporo słyszałem. Mało osób narzeka więc auto jest do polecenia lecz...
koszt części... taki sam jak w przypadku A4 która przeżyje tę Nubirę razy dwa...
Kolejna rzecz to sam kierowca. Może być i tak że Puntem 1.1 będzie jeździł lat 10 bez kolizji, wypadku i uszczerbku na zdrowi bo... będzie się bał "pudełkiem" dobry skuter wyprzedzić a większym Passatem wytnie kilka znaków i krzewów bo nie będzie czuł że jedzie...
Wszystko jest dla ludzi. Pierwsze 2 lata nie powinno się przekraczać 80-100km/h!
Po kolejnych 2-3latach powinno się nogę zdejmować bo wiecie... wtedy jest brawura! Jeżdżę lat 5 i wszystko już wiem więc mogę...
a może to co najwyżej szybciej do grobu podjechać...
a tak szczerze... bez bicia ... to pierwszym autem młodego kierowcy powinien być Fiat 126P!!! tak, tak... Właśnie! Maluch z aukcji za 500zł i ... 6 miesięczna kuracja myśleniowa!
Tam nie ma ABSu, wspomagania, chłodzenia, kontroli trakcji i z ledwością to dobry skuter wyprzedzi o ile wyprzedzi!
Dwie, trzy zimy takim pudełkiem z soplem pod nosem i prawdziwy kierowca gotowy! Taką szkołę to szkoły jazdy powinny dzisiaj robić na kursach...
5 razy w rowie na lodzie, trzy razy po sniegu na dachu i nauczka na całe życie!
Pamiętam - zimą - gdy jechałem 126P nocą za miastem wyskoczył mi pies pod koła. Jechałem 40km/h a i tak nie wyszedłem cało ...

tj. kaszlaczek w krzaki wskoczył i ... pół przodu zniknęło! Wtedy zrozumiałem że blacha niczego nie chroni... i tak od 1994r ponad 1,5mln. km ponad 35 modelami aut bez najmniejszej kolizji...
Maluch jako pierwszy wóz, nawet na weekendy super rzecz. Jak się rozwali kilka razy na drodze to przybornikiem ze szkoły z przedmiotu techniki go naprawimy. A mało to razy gaźnik na trasie doszczętnie rozkręcałem
no i praktyka była

a dzisiaj młodzieńcy jadą do serwisu olej wymienić czy amorki na przedzie bo nie wiedzą jak ściągacz założyć

wstyd
