Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie w starym budownictwie bez gazu i węgla

10 Wrz 2013 19:00 5358 24
  • Poziom 2  
    Witam mam pytanie odnośnie tego jakie ogrzewanie zastosować
    mieszkanie m4 w starym budownictwie 62m2 parter brak możliwości podłączenia sieci gazowej brak ocieplenia domu z zewnątrz jedynie nowe okna (plastik)
    brak możliwości zamontowania kotła na węgiel z powodu odmowy administracji
    lecz jest instalacja grzejników z rurkami miedzianymi
    słyszałem coś o piecach akumulacyjnych troszkę poczytałem
    chciałbym ogrzać również wodę do zwykłego użytkowania czy jest możliwość sprzężenia obu instalacji w jedną? np jakiś zbiornik w piwnicy i ogrzewacz elektryczny ?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 38  
    c3gl4 napisał:
    lecz jest instalacja grzejników z rurkami miedzianymi

    No to czym grzane było przedtem ? Do ew. ogrzewania prądem takiej powierzchni ( nieocieplony budynek ) będziesz potrzebował sporej mocy . Masz takie zasilanie ?
  • Poziom 2  
    było ogrzewane gazem lecz to już nie wchodzi grę instalacja elektryczna w dobrym stanie a o jakie zasilanie chodzi ? czy zwykła instalacja nie zda egzaminu ? mam nadzieje ze jest jakieś rozwiązanie
  • Poziom 41  
    Doprowadzona 1F czy 3fazowe? przy jednej fazie nierealne ogrzanie takiego metrażu plus cwu.
  • Poziom 2  
    awiec jest 3 fazowe z tego co mi wiadomo
  • Poziom 10  
    Witam

    Jeśli byłby problem z instalacją elektryczną to, na tą powierzchnię można podłączyć mały kocioł gazowy typu turbo, spaliny odprowadzić przez ścianę - często administacje gadzają się przy zachowaniu przepisów i zasilić np z 2 butli 11kg, ja w ten sposób ogrzewałem domek jednorodzinny przez cały sezon.
    Rozwiązanie pracochłonne (częstotliwość wymiany butli), ale chyba ciut tańsze w eksploatacji niż kocioł elektryczny
  • Poziom 2  
    BoggyB napisał:
    Witam

    Jeśli byłby problem z instalacją elektryczną to, na tą powierzchnię można podłączyć mały kocioł gazowy typu turbo, spaliny odprowadzić przez ścianę - często administacje gadzają się przy zachowaniu przepisów i zasilić np z 2 butli 11kg, ja w ten sposób ogrzewałem domek jednorodzinny przez cały sezon.
    Rozwiązanie pracochłonne (częstotliwość wymiany butli), ale chyba ciut tańsze w eksploatacji niż kocioł elektryczny


    A jaki wysoki ten budynek? Bo

    Zgodnie z § 157 ust. 5 w zw. z § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 z późn. zm.) instalacje gazowe zasilane gazem płynnym mogą być wykonywane tylko w budynkach niskich, czyli do 12 m włącznie nad poziomem terenu lub mieszkalnych o wysokości do 4 kondygnacji nadziemnych włącznie.

    Przy czym nie chodzi o to na którym piętrze. Jeżeli budynek ma więcej niż 4 kondygnacje naziemne, nie wolno stosować butli nawet na parterze.

    Ale wracając do wątku, ja bym szedł w podczerwień plus bojler do wody użytkowej, albo w piece akumulacyjne. Np to ---wywaliło mój link, bo jestem za młody na forum--- :D
  • Poziom 38  
    c3gl4 napisał:
    było ogrzewane gazem lecz to już nie wchodzi grę instalacja elektryczna w dobrym stanie a o jakie zasilanie chodzi ? czy zwykła instalacja nie zda egzaminu ? mam nadzieje ze jest jakieś rozwiązanie


    Można wiedzieć z jakiego powodu ogrzewanie gazem nie wchodzi w grę?
    Jeśli było ogrzewanie gazowe, to sądzę że instalacja gazowa nadal istnieje, choćby do kuchenki gazowej w kuchni.
  • Poziom 10  
    Ale wracając do wątku, ja bym szedł w podczerwień plus bojler do wody użytkowej, albo w piece akumulacyjne.

    No rzeczywiście, to może się sprawdzić. Byle nie łączyć ogrzewania akumulacyjnego z ogrzewaczem przepływowym c.w.u, ani drugiej taryfy z piekarnikiem elektrycznym i płytą indukcyjną, bo potem rodzina czeka z Wigilią do pasterki. Druga taryfa od godziny 22 - 06.
    Ostatnio spotkałem grzejniki hybrydowe, konwektorowo - podczerwone http://www.drono.pl/produkty/panel-grzewczy-na-podczerwien-500-1000-w,343.html
    i ciekaw jestem bardzo jak to wychodzi w kosztach.

    Dodano po 2 [minuty]:

    saskia napisał:
    c3gl4 napisał:
    było ogrzewane gazem lecz to już nie wchodzi grę instalacja elektryczna w dobrym stanie a o jakie zasilanie chodzi ? czy zwykła instalacja nie zda egzaminu ? mam nadzieje ze jest jakieś rozwiązanie


    Mozna wiedziec z jakiego powodu ogrzewanie gazem nie wchodzi w gre?
    Jesli bylo ogrzewanie gazowe, to sadze ze instalacja gazowa nadal istnieje, czocby do gazowki w kuchni.


    Może instalacja budynku jest zaplombowana i wycofana z eksploatacji?
  • Poziom 42  
    lopq napisał:
    Ostatnio spotkałem grzejniki hybrydowe, konwektorowo - podczerwone http://www.drono.pl/produkty/panel-grzewczy-na-podczerwien-500-1000-w,343.html
    i ciekaw jestem bardzo jak to wychodzi w kosztach.

    Tak samo w eksploatacji jak farelek czy inny grzejnik elektryczny! Drożej przy inwestycji. Wg. mnie to ściema marketingowa. Nie polecam.
    Polecam natomiast pompę ciepła. Energia cieplna ok 3x tańsza niż przy samym prądzie. Porównywalna cenowo do gazu. Może obsłużyć ok 90% sezonu grzewczego dla pompy powietrze - woda/powietrze. W największe mrozy tylko prąd.
    Jak nie ma gazu lub kominka, to jedyne sensowne ekonomicznie rozwiązanie.
  • Poziom 2  
    Ja mam podobny problem, kominiarze wyłączyli mi komin z użytkowania i skończyło się palenie w piecu. Został piec z całą instalacją CO + bojler :( Zastanawiałem się czy można tą całą instalację przystosować na prąd, chociażby wkręcając grzałki/ę w grzejnik. Może poradzicie mi czy można coś takiego zrobić ?
  • Poziom 31  
    Witam!
    Zima za pasem, a kominiarz dopiero teraz dowiedział się, że kominy do niczego się nie nadają?
    W tym momencie nie masz czasu na konkretne posunięcie w twej sprawie.
    Grzałki w piecu - nawet przy liczniku dwutaryfowym - sporo kasy na ogrzewanie.
    Piece akumulacyjne - podobnie - chociaż taniej.
    Gdyby było więcej czasu poleciłbym wybudowanie osobnej kotłowni z porządnym kominem + wentylacyjny.
    Cześć!
  • Poziom 2  
    Och Ci Kominiarze, to osobny temat :(
    W budynku komunalnym nie za bardzo jest jak walczyć.
    Załatwili mi 2 taryfę i wstawili jeden piec akumulacyjny który ich zdaniem wystarczy, a w chałupce chłodno.
  • Poziom 38  
    Jaki byl powod wykluczenia komina z eksploatacji?
    Czy jest nieszczelny, czy jakies inne powody?
  • Poziom 2  
    Budynek ma ponad 100 lat i jak ja pamiętam remontu kapitalnego nie było.
    Szyby kominowe są nie szczelne, kominiarz ze zdziwieniem patrzał i powiedział że dziwi się że my jeszcze żyjemy. Ku mojemu zaskoczeniu zapytałem że przecież 2 razy w roku sprawdzacie, więc odbił piłeczkę twierdząc że jak sprawdzali było ok, a teraz nie jest ? Ale tak jak pisałem wcześniej to jest osobny temat na dyskusję.
    Bardziej mnie interesuje, czy do tej instalacji mogę w jakiś sposób dokręcić grzałki np. w kaloryfery by dogrzać mieszkanie ? Nie bardzo wiem czy nagrzewanie wody w kaloryferach wymusi samoistny obieg.
  • Poziom 35  
    Walery10 napisał:
    Bardziej mnie interesuje, czy do tej instalacji mogę w jakiś sposób dokręcić grzałki np. w kaloryfery by dogrzać mieszkanie ? Nie bardzo wiem czy nagrzewanie wody w kaloryferach wymusi samoistny obieg.

    Istnieją takie grzałki, które można wkęcić w kaloryfery (najlepiej żeliwne lub łazienkowe drabinkowe - do panelowych raczej się ich nie da wstawić). Trzeba by było dolną nabę pełną (na przeciwnym końcu do powrotu z grzejnika) zamienić na nabę z otworem 1/2'' i dotego otworu wkręcić odpowiednią grzałkę (można takie grzałki kupić chocby w Castoramie). Może być problem ze znalezieniem grzałki o odpowiedniej mocy (10 żeberek kaloryfera to ok. 1300W mocy a 10-żeberkowy grzejnik to taki dosyć typowy pod względem wielkości, do przeciętnego pokoju), gdyż na ogół robią je pod kątem kaloryferów łazienkowych, czyli do bardzo małych pomieszczeń. Nagrzanie wody w kaloryferach za pomocą takich grzałek może wymusić obieg, ale będzie on niewielki.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Ja zaproponowałbym kociołek olejowy. np. Ulrich Ederlich

    Tym bardziej jeżeli jest instalacja z grzejnikami.
    Mnie osobiście bardzo się podoba ;D

    Pytanie tylko na którym piętrze mieszkasz i czy byłaby możliwość zastosować zbiorniki w piwnicy i rurkami doprowadzić olej do mieszkania.

    Może olej nie jest najtańszym paliwem no i najczystszy tez nie jest ale tańszy od prądu na pewno ;D
  • Poziom 10  
    Walery10 napisał:
    Budynek ma ponad 100 lat i jak ja pamiętam remontu kapitalnego nie było.
    Szyby kominowe są nie szczelne, kominiarz ze zdziwieniem patrzał i powiedział że dziwi się że my jeszcze żyjemy. Ku mojemu zaskoczeniu zapytałem że przecież 2 razy w roku sprawdzacie, więc odbił piłeczkę twierdząc że jak sprawdzali było ok, a teraz nie jest ? Ale tak jak pisałem wcześniej to jest osobny temat na dyskusję.
    Bardziej mnie interesuje, czy do tej instalacji mogę w jakiś sposób dokręcić grzałki np. w kaloryfery by dogrzać mieszkanie ? Nie bardzo wiem czy nagrzewanie wody w kaloryferach wymusi samoistny obieg.


    Skoro kominiarz zakwestionował szczelność komina i wyłączył go z eksploatacji to czy nie prościej postarać się o zgodę na wstawienie wkładu z kwasówki, możliwe że będzie mniej kombinacji niż z grzałkami. Wkład kominowy to jednorazowa inwestycja.
  • Poziom 2  
    Mieszkam jak już pisałem mieszkam w 100 letnim komunalnym budynku na parterze.
    Miasto robi tylko rewitalizację, żeby nie straszyło turystów, a że w środku wszystko się sypie, wszystkie prośby i pisma kończyły się jakąś komisją która po oględzinach stwierdzała że nie jest tak źle, ludzie w gorszych mieszkają. Więc teraz każda moja ingerencja w zmiany, czy kwasiaki w komin czy kocioł w piwnicy skończy się tym że będę musiał uzyskać wszelkie pozwolenia, zgody, zlecić wykonanie projektu który na pewno będzie potrzebny do legalizacji. Trzeba tu jeszcze wspomnieć że to będę musiał sfinansować z własnych środków, a wychodzą to nie małe pieniądze.
  • Poziom 38  
    Walery10 napisał:
    Mieszkam jak już pisałem mieszkam w 100 letnim komunalnym budynku na parterze.
    Miasto robi tylko rewitalizację, żeby nie straszyło turystów, a że w środku wszystko się sypie, wszystkie prośby i pisma kończyły się jakąś komisją która po oględzinach stwierdzała że nie jest tak źle, ludzie w gorszych mieszkają. Więc teraz każda moja ingerencja w zmiany, czy kwasiaki w komin czy kocioł w piwnicy skończy się tym że będę musiał uzyskać wszelkie pozwolenia, zgody, zlecić wykonanie projektu który na pewno będzie potrzebny do legalizacji. Trzeba tu jeszcze wspomnieć że to będę musiał sfinansować z własnych środków, a wychodzą to nie małe pieniądze.


    Tak to wlasnie wyglada jak kasa zaczyna rzadzic.
    Z turystow maja dochody, a mieszkaniec-obywatel kraju juz sie nie liczy. Stwierdzenie ze "ludzie w gorszych mieszkaja", to juz jest ponizej wszelkich kryteriow. Od tego, to juz prosta droga do utrzymania miasta jako swiezo odmalowywanych slamsow ale ogrzewanych ekologicznie.
    I jak tu do takiego "kraju" wracac. Nie dziwie sie ze tylu juz ucieko z tamtad.

    Policz sobie dokladnie ile cie beda kosztowaly przerobki komina i zezwolenia, a ile bedzie roznicy w cenie ogrzewania przez nastepne lata, bo koszty remontu komina i pozostale wydatki moga sie okazac nizsze niz wysokie koszty ogrzewania el. przez najblizsze lata.
    Sadze ze warto by powalczyc z urzedem i wrocic do uzywania komina.
    Rury nierdzewne nie sa jedyna metoda uszczelniania kominow.
  • Poziom 32  
    saskia napisał:
    Tak to wlasnie wyglada jak kasa zaczyna rzadzic.
    Z turystow maja dochody, a mieszkaniec-obywatel kraju juz sie nie liczy.


    Musi rządzić przede wszystkim zdrowy rozsądek. Koszt kapitalnego remontu stuletniego budynku jest taki sam jak budowa nowego. Czy w Anglii miasta budują mieszkania i dają je na półdarmowe utrzymanie ? Jeśli się dostaje coś za "psie pieniądze" to nie można oczekiwać, że będzie w idealnym stanie. Sorki, ale życie jest brutalne. Wówczas nikt by nie kupował swojego ani wynajmował tylko mówił gminie "chcę komunalkę".
  • Poziom 38  
    W UK, jezeli budynek jest zakwalifikowany jako tzw. "listed building" to wlasciciel jest zobowiazany utrzymuwac go we wlasciwej kondycji.
    Kapitalny remont jest wielokrotnie drozszy niz remonty nowych budynkow, to fakt.
    Ale nie zawsze jest potrzebny kapitalny remont, czest wystarcza remont bierzacy, lub nawet proste naprawy bierzace.
    Jesli urzad miasta (Council) jest wlascicielem takiego budynku to tez ma obowiazek dbania o jego stan techniczny.
    Nie wiem jak jest w kraju z utrzymywaniem zabytkowych budynkow, ale w Uk wlasciciel zazwyczaj dostaje zwrot do 60% kosztow odnowienia budynku zaleznie od klasy zabytku.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Listed_building
    A tu fragment odnosnie odpowiedzialnosci.
    "Owners of listed buildings are, in some circumstances, compelled to repair and maintain them and can face criminal prosecution if they fail to do so or if they perform unauthorised alterations".
    Nie wierze ze urzedy miejskie w kraju nie dostaja dotacji rzadowych na renowacje i sadze ze, albo koszty renowacji sa zawyzane i kasa starcza na drogie malowanie, albo kasa na renowacje laduje w innym miejscu.
    Siedze sporo czasu w budowlance i wiem ze nawet jesli pojedyncze budynki nie sa zabytkowe, ale sa czescia np. rynku miasta, podlegaja pod tego typu dotacje, a cala reszta zalezy od UM.
    Renowacja budynku to nie samo malowanie, rynek , czy "stare miasto" to nie atrapa filmowa.
    Jezeli kondycja budynku jest zla to malowanie jest strata kasy, zwlaszcza ze malowanie robi sie po remoncie, a nie przed.
    Na zawilgoconych scianach farba nie wytrzyma dlugo, a wraz z nia posypia sie tynki.

    Co do wyjasnienia UM ze ludzie mieszkaja w gorszych warunkach to jest po prostu chamstwo i brak kompetencji.
    Zwlaszcza ze jest to budynek wynajmowany, bo nawet mieszkania z UM, to nadal mieszkania wynajmowane, za stan ktorych odpowiedzialny jest wlasciciel czyli UM.
    Jesli przez lata, UM pobieral jedynie czynsze i nie robil nic w budynkach, a teraz mysla ze warstwa farby nadrobia reputacje miasta turystycznego i lata zaniedban gospodarczych.
  • Poziom 32  
    saskia napisał:
    Jesli urzad miasta (Council) jest wlascicielem takiego budynku to tez ma obowiazek dbania o jego stan techniczny.


    Gmina ma też za zadanie prowadzić szkołę podstawową i gimnazjum, podstawową opiekę zdrowotną odśnieżanie ulic, łatanie asfaltu, budowę sieci wodociągowej i wiele, wiele innych. Remontowanie budynków komunalnych jest akurat taką pozycją w budżecie, która kosztuje krocie a służy pojedynczym rodzinom które te lokale kiedyś otrzymały. Te budynki powinny zostać dawno sprzedane bo tylko prawdziwy właściciel dba o swoją własność. Ludzie w potrzebie powinni dostać zwrotną zapomogę pomagającą im w zapłacie czynszu lub raty kredytu hipotecznego a nie darmowe mieszkanie.
  • Poziom 41  
    William Bonawentura napisał:
    saskia napisał:
    Jesli urzad miasta (Council) jest wlascicielem takiego budynku to tez ma obowiazek dbania o jego stan techniczny.


    Gmina ma też za zadanie prowadzić szkołę podstawową i gimnazjum, podstawową opiekę zdrowotną odśnieżanie ulic, łatanie asfaltu, budowę sieci wodociągowej i wiele, wiele innych. Remontowanie budynków komunalnych jest akurat taką pozycją w budżecie, która kosztuje krocie a służy pojedynczym rodzinom które te lokale kiedyś otrzymały. Te budynki powinny zostać dawno sprzedane bo tylko prawdziwy właściciel dba o swoją własność. Ludzie w potrzebie powinni dostać zwrotną zapomogę pomagającą im w zapłacie czynszu lub raty kredytu hipotecznego a nie darmowe mieszkanie.


    Robi sie OT ale co z pieniędzmi które lokatorzy płacili na fundusz remontowy a gmina go przeżerała?
  • Poziom 38  
    Poza tym te przerozne wydatki gminy maja na kazdy cel przeznaczone fundusze i jesli gmina zuzywala te fundusze na inne cele to juz nie jest wina lokatorow, ktorzy jednak nie mieszkaja za darmo, bo placa czynsz i podatek gminny.

    A teraz gmina aby zatuszowac swoje machlojki, zamalowuje je, zamiast poprawic, robiac przy tym problemy lokatorom z ogrzewaniem.
    Jak zwykle zapominaja ze to gmina jest dla mieszkancow, a nie mieszkancy dla gminy.