Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Antena TV - Montaż w obiekcie zabytkowym.

11 Wrz 2013 10:09 2970 7
  • Poziom 36  
    Miałem nieszczęście montować antenę w kamienicy. Montaż ze względów technicznych został wykonany na dachu. Kable z dachu idą po elewcji na pierwsze piętro. Niestety nie było możliwości umocowania kabli do elewacji i jeden z kabli po 3 miesiącach się przetarł, co pociągnęło dalsze skutki. Klient teraz straszy sądem. Ale co się okazuje. Antena została powieszona na dachu bez uzgodnień z administracją mimo, że ostrzegałem, że prawdopodobnie nie wolno tutaj nic wieszać. Klientka zrobiła to na "własne ryzyko" po gorączkowych konsultacjach przez telefon z mężem. Był to koniec maja, czyli kilka dni po wyłączeniu analogu. Trzeba było natychmiast zakładac antenę bo na pokojowej już nie chciało grać. Dzisiaj zaglądam na stronę konserwatora zabytków a tu niespodzianka: obiekt wpisany do rejestru, czyli potrzebne stosowne zgody. W świetle prawa to ta antena z kablami stanowi chyba samowolę budowlaną i kwalifikuje się do zdjęcia? Macie jakieś doświadczenia z instalacjami w budynkach zabytkowych? Klientka nie dopełniła wielu formlaności mimo moich ostrzeżeń. Czy ja mogę ponosić z tego tytułu jakieś konsekwencje? Chyba w gestii zleceniodawcy jest uzyskanie stosownych pozwoleń i uzgodnień?
  • Poziom 19  
    Dostałeś zlecenie, wykonałeś usługę, czyli zamontowałeś we wskazanym przez zleceniodawcę miejscu,
    wystawiłeś fakturę, rachunek, paragon i z głowy.
    Nie twoja sprawa czy to mieszkanie prezydenta, zabytek, czy obskurna czynszówka.
    Niech oni się martwią.

    Edit:
    W razie draki, nawet się nie przyznaj, że była mowa o zabytku. Choćby ci stopy przypalali.
    I nie daj się podejść.
    Jak nie wystawiłeś żadnego kwitka, to, w miarę możliwości, nie przyznaj się do tego montażu.
    To nie ty. To kto inny.
  • Poziom 36  
    Wystawiłem paragon, więc się nie wyprę. Pani klientka nic nie mówiła o zabytku. Ona prawie przez godzinę szukała wejścia i kluczy na dach. Ja dzisiaj sam znalazłem w miejskiej ewidencji zabytków tą kamienicę. Wynika z tego, że tam nie wolno nawet dziury zrobić bez zgody konserwatora. Mało tego instalacja anteny to roboty budowlane, które w obiekcie zabytkowym wymagają POZWOLENIA NA BUDOWĘ. Jeżeli tak faktycznie jest to jest to samowola budowlana i w zasadzie trzeba te anteny bezzwłocznie zdjąć. Jestem nieświadomym wspólnikiem przestępstwa. Mając taką świadomość nie powinienem już tam robić żadnych poprawek i poinformować klientkę o konieczności demontażu, zanim się wyda. Już po pierwszym otwarciu włazu byłem przekonany, że tam raczej nic nie można robić bo dach wyremontowany, kominy wytynkowane i żadnych anten. Padło hasło, że robimy. Wypadałoby w takiej sytuacji brać to na papier.
  • Poziom 26  
    W zasadzie jest to ustna umowa o dzieło, więc odpowiedzialność z tytułu jej wykonania ciąży na Tobie przez dwa lata.
    Powinieneś naprawić instalację. Jeśli masz jakieś obawy o budynek, to np. przykleić ten kabel do elewacji, żeby się nie ruszał. To musiało być bardzo luźno zamocowane, że się przetarł. Albo musiał być oparty o ostrą krawędź. Wtedy trzeba zastosować podkładkę, zamocowaną do kabla. Np. kawałek grubszej rurki z tworzywa nałożonej na kabel w miejscu krawędzi i przyklejony taśmą zabezpieczoną opaskami zaciskowymi.
    Pozdrawiam.

    Sebastian
  • Poziom 19  
    http://bip.mkidn.gov.pl/pages/departamenty-i-biura/departament-ochrony-zabytkow.php

    Zadzwoń do tego departamentu i poproś o połączenie z prawnikiem.
    Powiedz, że chciałeś spytać o kwestię montażu anteny na zabytkowym budynku.
    Jak cię połączy, opowiedz jak było, w co się wpakowałeś, i jak z tego wybrnąć.
    Nie wspominaj tylko, że miałeś świadomość, że to zabytek.
    Tego dowiedziałeś się od zleceniodawcy, będąc tam drugim razem, na odjezdnym.
    Poza tym nic nie kręć, bo nie ma potrzeby.
    Warto się przygotować do rozmowy, i zwięźle przedstawić sprawę.
    Wtedy rozmowa jest przyjemniejsza i większa z niej dla ciebie korzyść.
    Prawnikami są w ogromnej większości kobiety.

    Prawnicy w departamentach ministerstw udzielają darmowych porad i te porady są fachowe.
    Rozmowy nie są nagrywane.

    Ja czasem korzystam z takiej formy pomocy prawnej.
  • Poziom 36  
    @ArtMedia
    Kabel wymieniłem na własny koszt. Założyłem gumowe osłony w miejscu przetarcia i na rynnie. Miejsce przetarcia to wystający gzyms jakieś 2 m od dachu, okuty blachą. Kamienica 4 piętra + wysokie poddasze. Nie ma żadnego dostępu na piętra pośrednie, wiec nie ma żadnej możliwości mocowania kabla do elewacji. Zarzut jest taki, że robota została "sp...a". Chodzi o to, że klient w żaden sposób nie był przygotowany na montaż a wnosi roszczenia. W zasadzie nie powinienem już tam nic robić, bo cała robota jest niezgodna z prawem (budynek zabytkowy i samowola klienta).
    @k2.juras
    Ja nie miałem świadomości, że budynek zabytkowy. Dowiedziałem się o tym dzisiaj, i nie od klienta, tylko z internetu. Klient raczej też nie miał pojęcia, jakie ciążą na nim obowiązki, albo miał i to zataił. Raczej obstawiam ignorancję.

    Dodano po 41 [minuty]:

    Żaby nie zaciemniać sprawy, dwa pytania. Jakie ciążą obowiązki na kliencie, który chce założyć anteną w budynku zabytkowym ( pozwolenia, uzgodnienia)? Jaką ponoszę odpowiedzialność prawną za założenie anteny bez stosownych uzgodnień jako wykonawca?
  • Poziom 19  
    andpol 33 napisał:
    Ja nie miałem świadomości, że budynek zabytkowy. Dowiedziałem się o tym dzisiaj, i nie od klienta, tylko z internetu. Klient raczej też nie miał pojęcia, jakie ciążą na nim obowiązki, albo miał i to zataił. Raczej obstawiam ignorancję.

    No jasne.
    Każdy instalator, w kilka miesięcy po zainstalowaniu anteny na budynku, sprawdza w necie,
    czy budynek nie jest wpisany na listę zabytków. To oczywiste.
    andpol 33 napisał:
    Jakie ciążą obowiązki na kliencie, który chce założyć anteną w budynku zabytkowym ( pozwolenia, uzgodnienia)? Jaką ponoszę odpowiedzialność prawną za założenie anteny bez stosownych uzgodnień jako wykonawca?

    Napisałem ci wyżej, jak i gdzie zasięgnąć fachowej porady prawnej, ale ty dalej szukasz prawnika tutaj.
    Udajesz, że nie czytałeś mojego postu - czy sam mam zadzwonić, dowiedzieć się w twojej sprawie, i ci tu napisać?
    Kręcisz.
    Dla mnie już straciłeś wiarygodność.
  • Poziom 36  
    Nic Kolego nie kręcę. Założyłem, zapomniałem. Teraz zaczęły się problemy i zarzuty, więc zacząłem szukać szykując linię obrony. Na prawników jeszcze mam czas bo klient nie wystosował jeszcze żadnych zażaleń na piśmie. Tutaj jest wielu instalatorów, więc Ktoś pewnie zakładał instalacje w budynku zabytkowym i ma pojęcie, jak to wygląda formalnie. I proszę Cię nie zarzucaj mi kłamstwa bo mnie nie znasz i nie masz podstaw. Może cała sytuacja skończy się na pyskówce, ale i tak na przyszłość będę się asekurował.