Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Komputer nie chce się włączyć, raz się uruchomił po wyjęciu 1GB RAMu

dzepetto_001 11 Wrz 2013 16:45 2511 6
  • #1 11 Wrz 2013 16:45
    dzepetto_001
    Poziom 10  

    Witam,
    mam problem z moim komputerem, otóż spalił mi się zasilacz i wymieniłem go na nowy. Stary zasilacz (Mustang 400W - z czarnej listy kupiony razem z obudową ok. 6 lat temu) spalił się w ten sposób, że włączyłem jak zawsze listwę zasilającą i wtedy coś strzeliło i zaczęło śmierdzieć, natomiast nie włączyłem przycisku POWER na obudowie, czyli komputer, wiatraki itp. nie zostały jeszcze uruchomione. Swoją drogą i tak długo (bo ok. 6 lat) wytrzymał ten zasilacz. :)
    Wymieniłem wiec na nowy - chieftec gpa-450s8 (450W), podłączyłem wszystkie przewody i po uruchomieniu komputera wszystkie części chodzą czyli dysk (bo slychac), napęd DVD, wiatrak od procka i zasilacza kręci się, diody się świecą, ale nie ma charakterystycznego "piknięcia" i nie pojawia się obraz na komputerze (jest napisane: "brak sygnału"). Teraz tak:
    1) monitor działa w 100%
    2) wszystkie kondensatory są ok, uszkodzenie innych części przez zasilacz wykluczam bo wszystko optycznie wygląda ok, z resztą zasilacz padł podczas właczania (impulsu), a komputer był jeszcze wyłączony
    3) kurz, brud itp odpada bo raczej dbam o takie rzeczy ;)
    Po paru nieudanych próbach włączyłem 2 komp i czytałem fora w necie i skorzystałem z pewnej rady mianowicie wyjecie 1 kości RAMu (mam 2 kości Kingston 1- 512Mb, 2- 1Gb, ta sama firma i parametry), i okazało się, że komp się włączył!! Było "piknięcie" i obraz, wszystko tak jak należy, wiec zadowolony wyłączyłem kompa i spróbowałem włożyć 2 kości, ale znów nie chciał się wlaczyc;/
    kombinowałem na wszystkie sposoby z RAMem ale nadal nic. I do tej pory nadal się nie chce włączyć (tylko 1 się włączył prawidłowo po wyjęciu 1 GB RAMu).
    I teraz już sam nie wiem, co się stało. Boje się, że w najgorszym wypadku jakaś część jest uszkodzona, czytałem na forach, że może płyta główna, ale skoro 1 się udało włączyć, to chyba nic się nie zepsuło???
    Kiedyś podobnie miałem w laptopie, że komp się nie chciał włączyć, na 20 prób włączał się ze 2 razy, wtedy chodziło o baterię CMOS, więc wpadłem na pomysł, że może i tym razem zasilacz ją wyładował czy coś w tym stylu?:)
    Bardzo proszę o odpowiedź w miarę szybką, co waszym zdaniem mogło się stać?
    Obawiam się też, że może zły zasilacz dobrałem do całego zestawu?
    Oto mój zestaw:

    Intel Celeron d351 3.2Ghz/533
    Płyta Gigabyte GA-8I945P-G-RH
    Pamiec DDR2 Kingston 512+1GB
    Geforce 6600 Gigabyte 256Mb
    Dysk samsung 200Gb 7200rpm 8Mb

    P.S. Nie jestem całkowicie zielony w tych sprawach, ale ekspertem tez nie jestem wiec proszę pisać prostym językiem, na chłopski rozum :)
    Czekam na odpowiedź, pomóżcie!!!

    0 6
  • #2 11 Wrz 2013 17:04
    pietia86
    Poziom 25  

    To że nie zdążyłeś włączyć komputera zanim nastąpił wybuch nie znaczy że nie mógł się on uszkodzić.

    Po włączeniu zasilacza do sieci mimo że nie naciśniesz przycisku power to on (zasilacz) zaczyna działać i zasila już płytę główną napięciem +5V standby.

    Radziłbym odpiąć wszystko od płyty i zostawić tylko procesor. Jeśli płyta jest sprawna to powinna beep'em zasygnalizować brak RAMu. Jeśli to zadziała dołóż RAM - jedną kość, potem następną, potem kolejno dokładaj resztę komponentów. Za każdym razem musisz sprawdzać czy płyta wstaje.

    0
  • #3 11 Wrz 2013 17:12
    dzepetto_001
    Poziom 10  

    ok, spruboje tak zrobic jak napisałes, gdy zrobie napisze efekty :)
    ale skoro raz udało mi sie wlaczyc komputer to mimo tego moze byc uszkodzona płyta glowna?
    A od płyty głownej mam odpiąc dosłownie wszystko poza procesorem (czyli karte grafiki i wszelkie kabelki?) czy tylko kable zasilające od zasilacza?

    0
  • #4 11 Wrz 2013 17:23
    pietia86
    Poziom 25  

    Kto wie, może jest uszkodzona a może nie, nie przekonasz się póki nie spróbujesz.

    Spróbuj uruchomić zestaw złożony jedynie z zasilacza, procesora i płyty głównej, no i oczywiście głośniczka - żebyś wiedział czy coś się dzieje.

    0
  • #5 12 Wrz 2013 13:45
    dzepetto_001
    Poziom 10  

    witam,
    uruchomilem kompa z procesorem, radiatorem od procka, zasilaczem i plyta glowna, i kabelkami na dole płyty głownej, wszystko inne poodlaczałem i niestety nadal to samo, wiatrak od zasilacza chodzi, od procesora tez ale zdaje się ze wolniej sie obraca i nie niestety nadal nie ma beepu z głosniczka ;/ dodawanie po kolei nastepnych czesci nic nie zmienialo, nadal tak samo;/ wiec niestety obawiam sie ze płyta jest uszkodzona;/ tylko czemu raz udało mi sie uruchomic i był wtedy beep i obraz i wszystko?? ?
    a wiesz moze czy mógłbym odłączyc płyte głowna i z samą płytą isc do serwisu zeby tam gdzies ją podlaczyli i zobaczyli czy faktycznie jest uszkodzona, czy musze całą skrzynię targać do serwisu?

    0
  • #6 12 Wrz 2013 14:14
    pietia86
    Poziom 25  

    Odłączałeś w międzyczasie głośniczek? Jesteś pewien że jest dobrze podłączony?

    Jeśli wydaje Ci się że wiatraki wolniej się kręcą to pomierz napięcia na zasilaczu.

    0
  • #7 12 Wrz 2013 14:40
    dzepetto_001
    Poziom 10  

    jesli głosniczek jest podpiety takimi cienkimi kolorowymi kabelkami na dole płyty gdzies w okolicach baterii to nie odlaczalem tam nic (są tez tam kabelki od diod w przednim panelu). Odłaczylem tylko "konkretne" rzeczy, nie odłaczalem tej szerokiej wtyczki 24 pin i kabli od procka, wyjałem grafike i ramy, odlaczylem szerokie wtyczki od dvd, hdd.
    To moze z zasilaczem cos jest nie tak, moze prądy jakies za male ma, czy cos?:) Ale np. jak odłacze zasilanie od procka (ale właczony 24 pin) i wlacze komputer to wiatrak radiatora od procka obraca sie bardzo szybko :)
    sam juz nie wiem pogubilem sie juz;/ ciągle dziwi mnie to ze po awari udało mi sie raz uruchomic kompa i wszystko bylo dobrze.
    P.S. zmierzyłlem przy okazji napiecie baterii cmos i okazalo sie ze jest na wyczerpaniu, wiec od razu przyszlo mi na mysl ze moze to jest przyczyną tego wszystkiego? co Ty na to?:)

    edit:
    jaja jak berety, kupilem dzis nowa baterie cmos i prawie wszystko wróciło do normy. Jest beep, wiatrak od procka kreci sie szybciej (normalnie), jest obraz, system sie laduje. Ale dlatego napisałem 'prawie' bo nie wszystko jest ok. Po starcie pojawia sie komunikat by ustawic kontroler RAID. Aby go ustawic nalezy kliknac ctrl+g, jak nie to po 10 sek. zniknie i uruchomi windows. Jak windows sie uruchomi to po ok. 5 minutach zomp sie zatnie i koniec. Na ekranie jest wszystko nieruchome i nic sie nie da zrobic, nawet kursor sie nie rusza i zegar sie nie zmienia, po prostu wszystko zamrozone, a po restarcie znow nie slychac beepu i zpowrotem nie chce sie uruchomic tak jak to bylo na poczatku;/ jak wyłącze i wlacze np. za chwileto znow normalnie sie uruchomi ale ciągle z tym komunikatem o RAID-zie. Czyli nadal raz sie uruchamia, raz nie, na dodatek przycina.
    JAk myslicie, czy jakies ustawienia w biosie pomogą, czy moze nadal jest podejzenie ze płyta główna moze byc uszkodzona? A moze zasilacz nowy jakoś nie wspolpracuje z pozostałymi podzespolami i zacina kompa?
    Pomóżcie !

    0