Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Siecento 1.1 - Nagły, niekontrolowany poślizg podczas opadów deszczu

Janerko 13 Wrz 2013 12:51 13662 67
  • #31
    iamtheone
    Poziom 26  
    middy1983 napisał:
    Panie janerko - proponuję podjechać do pierwszego lepszego serwisu i niech sprawdzą ten ABS. Drogo nie wyjdzie.

    Ogólnie sejczaki to miały ABS chyba tylko w tych najdroższych wersjach, więc janerko może tego ABSu nawet nie posiadać.
  • #32
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    middy1983 napisał:

    Kolega w seju ma sanki z ABSem na pokładzie więc postarajmy się jakoś pomóc bo strajkować nie będzie komu :-) bo się nam kolega na jakimś tramwaju zaraz zatrzyma :-)
    Panie janerko - proponuję podjechać do pierwszego lepszego serwisu i niech sprawdzą ten ABS. Drogo nie wyjdzie.


    Napewno jest ten ABS? Jeśli tak to zacząłbym od najprostszych rzeczy (zakładając ze amory, zawieszenie są ok) zrobiłbym pełną regeneracje zacisków z wyczyszczeniem, wymiana tłoczka i gum, pełna wymiana płynu - płukanie układu i sprawdził - każdy sterownik ABS jeśli stwierdzi ze coś jest nie tak (zazwyczaj proste usterki uszkodzenia przewodu czujnik ABS przy kole lub zwyczajnego brudu na zębatce/czole czujnika) przechodzi w tryb normalny - bez ABS - i śmiem twierdzić ze ABS nie ma nic do tego dziwnego zachowania jak blokowanie hamulców, tance na drodze...
  • #33
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #34
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    http://fiatklubpolska.pl/download/kategoria/7

    Instrukcja użytkownika się kłania, inne pozycje widzę ze tez są... niech kolega sprawdzi czy ma kontrolkę ABS i czy mu się przypadkiem nie świeci cały czas zółte światełko...

    Wywiązała się wielka dyskusja a tak naprawdę nie wiemy praktycznie nic...

    Seicento User Manual

    Strona 22 - tak wygląda panel z ABS (instrukcja z anglika) - jak się pali lampka ABS na żółto to mamy uszkodzony ABS (system pracuje jak zwykły).

    Jeśli lampka się nie pali i nie ma jej na panelu to samochód nie ma ABS, jeśli jest pozycja i lampka się nie pali to albo ABS nie ma (ale panel jest uniwersalny) albo ABS jest i jest sprawny - jeśli jest i jest sprawny to wystarczy się rozpędzić do 30 - 40kmph i zahamować wciskając hamulec na maksa - jeśli kola się blokując a my nie będziemy czuli terkotania/pulsowania pedału hamulca (terkocze tez cala reszta) to samochód nie ma ABS.
    Próbę te warto zrobić na płaskim terenie z dużą ilością miejsca - np placu manewrowym - jeśli samochód ściąga w któraś ze stron to powodów może być wiele od złych hamulców po uszkodzenia zawieszenia, amortyzacji i przekładni kierowniczej.
  • #35
    Janerko
    Poziom 7  
    No właśnie wywiązała się dziwna dyskusja odnośnie techniki jazdy i mam wrażenie że bardziej jestem na forum Wojewódzkiego Ośrodku Ruchu niż na forum elektroda..
    Samochód ma ABS, sprawdziłem w papierach, oprócz tego wczoraj na suchej nawierzchni rozpędziłem się do 50 km/h i maksymalnie pedał hamulca do deski - zaczął drgać a koła tak co chwile przyhamowywały. Problem tylko jest taki że na suchej drodze w spokoju to jest zupełnie coś innego niż podczas deszczu w nerwach. Z resztą opisywane przeze mnie przykłady to nie bylo hamowanie awaryjne - po prostu mocniejsze hamowanie ale w granicach rozsądku. Ja bardziej niestety obstawiałbym opony - cóż jak jest sucho nie ma problemu i jak widać ABS działa, jak jest mokro robi się nieciekawie, wątpię żeby to była wina hamulców czy zawieszenia.
    Natomiast wszystkim, którzy dają dziwne rady odnośnie techniki jazdy..powiem tylko tyle, że ja przez 12 lat nie miałem żadnego wypadku, nawet stłuczki, rok temu była drobna kolizja właśnie wywołana poślizgiem i tyle. Żadnego wykroczenia...nawet zimą nigdy nie miałem takich problemów a więc widać wyraźnie że to raczej kwestia techniczna samochodu.
    Z resztą dziwne te wskazówki - jeśli samochód by sciągał na lewo prawo to też zwolnić i jeździć dalej?
    To są takie rady w stylu że przechodzień został potrącony na ulicy to powinien od nowa nauczyć się chodzić tak jak 40-50 lat temu.
    Poza tym ja szybko nie jeżdzę, tym samochodem się nie da bo nawet jak jest sucho - jest po prostu za lekki, a 60-70km/h w deszczu moim zdaniem to taka prędkość akurat, jak jest lod, snieg jeździ sie 30 km/h..
    Nieważne sprawa wygląda tak, że niby ABS jest a problem pozostaje, chyba kolejna sprawa to sprawdzenie opon.

    middy1983 napisał:
    mówimy tu o Seicento za 1500zł do którego nikt a nikt nie kupi już nigdy w życiu Fuldy za 250zł sztuka...


    1,5 K? To chyba mówisz o jakimś wielce bitym z pierwszej serii 900 cm3 bez wspomagania chyba...ja swojego za mniej niz 4000 pln bym nie oddał...ale to już odrębny temat..
  • #36
    elemen_th
    Poziom 29  
    Janerko napisał:
    powiem tylko tyle, że ja przez 12 lat nie miałem żadnego wypadku
    A co pisałeś wcześniej?
    Janerko napisał:
    Kiedyś nawet przytrafiła mi się z tego powodu kolizja, ponieważ auto nie utrzymało toru jazdy po łuku i zjechało na sąsiedni pas a tam jechał inny użytkownik drogi.


    Skoro abs działa na suchym to tak samo powinien działać na mokrym, jak nie działa to świeci się kontrolka awarii abs'u, skoro się nie świeci to są 2 wyjścia, działa albo nie funkcjonuje żarówka ale ta powinna się zaświecić na chwilkę przy włączeniu zapłonu.

    Powiem Ci tak po ludzku, weź spróbuj pojechać na butach na suchym asfalcie a później jak deszcz pada, to samo dzieje się w aucie, nic innego stąd nasze wywody na temat techniki jazdy bo droga hamowania seiccento na suchej nawierzchni to prawie 50m (niektóre dane podają ponad 50m a to gorzej nawet niż matiz), to jest wynik o jakieś 10m gorszy od popularnych kompaktów, przemyśl to poważnie.
  • #37
    tzok
    Moderator Samochody
    Niestety ABS w samochodzie z hamulcami bębnowymi to zmora. Sam miałem stłuczkę przez ten patent, wyjeżdżałem z parkingu, był mróz i lekko z górki - zero hamulców, jeden z bębnów chwycił i ABS zwariował. Na przeglądzie wszystko było ok, ale zwłaszcza na deszczu czasem blokowało jedno z tylnych kół nawet przy lekkim dotknięciu hamulca, po kilku hamowaniach przechodziło na jakiś czas. Wystarczy trochę korozji na bębnie albo zablokowany regulator luzu.
  • #38
    elemen_th
    Poziom 29  
    tzok napisał:
    Niestety ABS w samochodzie z hamulcami bębnowymi to zmora
    Ty poważnie to mówisz czy ktoś Ci się na konto zalogował? Ile i od ilu lat jeżdżą auta z bębnami z tyłu i ABS'em? Jaka zmora? Do tej pory ile aut ma bębny z tyłu i mają abs a nawet i kontrolę trakcji! I to działa i ma działać jak należy, jak miałeś popsute hamulce to się nie dziw.
    ABS bez rozdziału siły hamowania zawsze działa tak, że "puszcza" w momencie jak koło najsłabiej przyczepne się zablokuje i to jest normalne co nie znaczy, że dobre.
  • #39
    tzok
    Moderator Samochody
    Całkiem poważnie mówię, bębny mają tendencję do blokowania się. Taki układ jest stosowany w wielu tanich autach w połączeniu z ABS co wcale nie oznacza, że to dobre rozwiązanie. ABS jest bo musi być ale jego połączenie z hamulcami bębnowymi to nie jest najlepsze rozwiązanie. W kilkuletnim samochodzie trzymanym "pod chmurką" zawsze będą problemy z tego typu układem hamulcowym, zwłaszcza jak to lekkie, miejskie auto.
  • #40
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    elemen_th napisał:
    tzok napisał:
    Niestety ABS w samochodzie z hamulcami bębnowymi to zmora
    Ty poważnie to mówisz czy ktoś Ci się na konto zalogował? Ile i od ilu lat jeżdżą auta z bębnami z tyłu i ABS'em? Jaka zmora? Do tej pory ile aut ma bębny z tyłu i mają abs a nawet i kontrolę trakcji! I to działa i ma działać jak należy, jak miałeś popsute hamulce to się nie dziw.


    Oględnie opisze to tak - ABS od lat to ma tarcze - Jeśli fabryka wkłada ABS do samochodu z bębnami to znaczy ze elektronika już mocno staniała... tyle w temacie - wiec to od lat to tak naprawdę od relatywnie krótkiego czasu bo wcześniej nie było ABS z hamulcami bębnowymi .


    Janerko napisał:
    No właśnie wywiązała się dziwna dyskusja odnośnie techniki jazdy i mam wrażenie że bardziej jestem na forum Wojewódzkiego Ośrodku Ruchu niż na forum elektroda..


    Moja wypowiedz proszę odczytywać wyłącznie w kontekście opisanego problem a nie próby oceny umiejętności jako takich - po prostu jeśli auto zachowuje się niepewnie to powiększamy margines przestrzeni nawet za cenę dawania się wyprzedzić - chodziło mi tylko i wyłącznie o to.
    Możliwe ze takie a nie inne zachowanie jest wypadkowa wielu czynników.
  • #41
    elemen_th
    Poziom 29  
    deus.ex.machina napisał:
    wiec to od lat to tak naprawdę od relatywnie krótkiego czasu bo wcześniej nie było ABS z hamulcami bębnowymi .
    Yyyyyyyy? Co? Każde auto jakie miałem miało ABS i ma ABS i każde ma z tyłu bębny, 92r, 96r, 2002r.

    tzok napisał:
    bębny mają tendencję do blokowania się
    Akurat zawsze miały, z ABS czy bez tak samo możesz polecieć autem z niesprawnymi hamulcami.
  • #42
    tzok
    Moderator Samochody
    elemen_th napisał:
    tzok napisał:
    bębny mają tendencję do blokowania się
    Akurat zawsze miały, z ABS czy bez tak samo możesz polecieć autem z niesprawnymi hamulcami.
    Miały, tylko bez ABS było to w miarę do opanowania bo miało się wpływ na siłę hamowania pozostałych 3 kół, a z ABS po prostu jedziesz jak na sankach - bez hamulców... i nie wierz w cudowne EBD, jak jedno koło "stanie dęba" to siła hamowania na pozostałych 3 też będzie bardzo ograniczona, a aktywność ABS skutecznie uniemożliwi jakąkolwiek próbę kontroli nad siłą hamowania pozostałych kół.
  • #43
    iamtheone
    Poziom 26  
    Janerko napisał:
    wczoraj na suchej nawierzchni rozpędziłem się do 50 km/h i maksymalnie pedał hamulca do deski - zaczął drgać a koła tak co chwile przyhamowywały. Problem tylko jest taki że na suchej drodze w spokoju to jest zupełnie coś innego niż podczas deszczu w nerwach. Z resztą opisywane przeze mnie przykłady to nie bylo hamowanie awaryjne - po prostu mocniejsze hamowanie ale w granicach rozsądku. Ja bardziej niestety obstawiałbym opony - cóż jak jest sucho nie ma problemu i jak widać ABS działa, jak jest mokro robi się nieciekawie, wątpię żeby to była wina hamulców czy zawieszenia.

    No i masz całkowitą rację, winne są opony, bo ABS działa.

    deus.ex.machina napisał:
    Oględnie opisze to tak - ABS od lat to ma tarcze - Jeśli fabryka wkłada ABS do samochodu z bębnami to znaczy ze elektronika już mocno staniała... tyle w temacie - wiec to od lat to tak naprawdę od relatywnie krótkiego czasu bo wcześniej nie było ABS z hamulcami bębnowymi .

    hahahahahahaha, stary, ale mnie rozśmieszyłeś, w czasach kiedy zaczęto montować układy ABS do samochodów, mało które auto miało tarcze i z przodu i z tyłu, większość miało z przodu tarcze a z tyłu bębny, więc mi tu bajek nie opowiadaj

    elemen_th napisał:
    Skoro abs działa na suchym to tak samo powinien działać na mokrym, jak nie działa to świeci się kontrolka awarii abs'u, skoro się nie świeci to są 2 wyjścia, działa albo nie funkcjonuje żarówka ale ta powinna się zaświecić na chwilkę przy włączeniu zapłonu.

    no nie do końca, jak opony są kiepskie to o ile na suchym w połączeniu z ABSem jeszcze nie będą sprawiały większych problemów, o tyle na mokrym ich przyczepność będzie nieproporcjonalnie gorsza niż na suchym, a gdy przyczepność jest bliska zeru to i abs nie uchroni przed blokowaniem kół - miałem okazję hamować autem z ABSem na letnich oponach po lodzie, wierz mi że żadnego "pulsowania" nie było czuć, a koła zablokowały się, na odśnieżonym asfalcie w tym samym aucie z tymi samymi oponami ABS działał. Gdy opony nie odprowadzają należycie wody, samochód zachowuje się bardzo podobnie jakby jechał po lodzie - w mojej ocenie, skoro w sejczaku na suchym działa ABS, winne są opony
  • #44
    Janerko
    Poziom 7  
    elemen_th napisał:
    Powiem Ci tak po ludzku, weź spróbuj pojechać na butach na suchym asfalcie a później jak deszcz pada, to samo dzieje się w aucie, nic innego stąd nasze wywody na temat techniki jazdy bo droga hamowania seiccento na suchej nawierzchni to prawie 50m (niektóre dane podają ponad 50m a to gorzej nawet niż matiz), to jest wynik o jakieś 10m gorszy od popularnych kompaktów, przemyśl to poważnie.


    Owszem tylko dla mnie czy sucho czy pada, nie mam problemów z chodzeniem czy bieganiem typu że się przewróce, prędzej taka sytuacja będzie jak się potknę niż z tego że jest po prostu ślisko, co innego lód czy śnieg..poza tym droga hamowania to wiem o co chodzi ale podstawowa kwestia to blokowanie kół..przecież kiedyś zdarzyło mi się jechać w nocy, było wilgotno i przy zakręcaniu koła się zablokowały i auto pojechało na skręconach kołach prosto przejachało na drugi pas, na szczęscie nikt nie jechał..to chyba normalne nie jest..nie trzyma po prostu toru jazdy bo się koła ślizgają. Rozumiem lód, śnieg ale głupi deszcz i to jeszcze lekko popadało z godzine?..

    tzok napisał:
    Niestety ABS w samochodzie z hamulcami bębnowymi to zmora. Sam miałem stłuczkę przez ten patent, wyjeżdżałem z parkingu, był mróz i lekko z górki - zero hamulców, jeden z bębnów chwycił i ABS zwariował. Na przeglądzie wszystko było ok, ale zwłaszcza na deszczu czasem blokowało jedno z tylnych kół nawet przy lekkim dotknięciu hamulca, po kilku hamowaniach przechodziło na jakiś czas. Wystarczy trochę korozji na bębnie albo zablokowany regulator luzu.

    Właśnie, nie wiem czy u mnie nie jest podobny problem, gdy jest lekko z górki, wtedy też potęguje się to że koła się slizgają, może muszę obejrzeć bębny, sprawdzić, albo spróbuje dla porównania na prostej drodze hamowanie do deski ale przy lekkiej mżawce czy wręcz opadach.

    Jednak moim zdaniem to opony kiepskie, nawet mogę zmienić dla świętego spokoju i bezpieczeństwa i wtedy się okaże. No chyba że faktycznie coś jest nie w porządku z hamulcami to też kwestia sprawdzenia.
    Tylko do cholery - hamulce to nie jest migacz - dlaczego niby podczas badań technicznych nikt nigdy nie miał zastrzeżeń? A przecież to od wczoraj się nie dzieje..

    A tak poważnie się zastanawiam czy bez ABS, hamując ostro w przypadku wilgotnej jezdni czy czasami nie jest pewniejsze hamowanie i bardziej skuteczne?
  • #45
    elemen_th
    Poziom 29  
    tzok napisał:
    jak jedno koło "stanie dęba" to siła hamowania na pozostałych 3 też będzie bardzo ograniczona, a aktywność ABS skutecznie uniemożliwi jakąkolwiek próbę kontroli nad siłą hamowania pozostałych kół.
    Przerabiałem to z uszkodzonym czujnikiem akurat w kole przednim bo dostawał błędne dane i byłem w szoku bo sterownik ABS bynajmniej w moim aucie przewidywał taką ewentualność! Konkretnie była to laguna 1, hamulców nie było jakieś 2 sekundy po czym sterownik zauważył, że inne koła nie hamują (za duża różnica prędkości kół na osi widocznie) i odłączał abs wyświetlając awarię ale hamowanie wracało. Był to na pewno zabieg celowy bo po zgaszeniu i odpaleniu auta ABS działał znowu do pierwszego hamowania albo raczej - nie hamowania.
  • #46
    tzok
    Moderator Samochody
    Raz miałem pęknięty pierścień foniczny w przednim kole w Punto I - jadąc 50km/h zatrzymałem się jakieś 100m za skrzyżowaniem przed którym się chciałem zatrzymać (i to wcale nie awaryjnie), identyczne auto mojego kolegi, taka sama awaria - zatrzymał się na innym samochodzie przed nim.
    Grande Punto, chwycił bęben z tyłu, jadąc jakieś 40km/h nie byłem w stanie się zatrzymać przed samochodem stojącym na skrzyżowaniu w odległości jakiś 100m. Jedyny zapamiętany po tym hamowaniu błąd to za niskie napięcie akumulatora (z powodu długotrwałego max. poboru prądu przez pompę ABS).
    Ponadto Seicento czy Punto I są bardzo niestabilne, tył bardzo łatwo wpada w poślizg na łukach, nawet bez hamowania.
  • #47
    deus.ex.machina
    Poziom 32  
    iamtheone napisał:

    deus.ex.machina napisał:
    Oględnie opisze to tak - ABS od lat to ma tarcze - Jeśli fabryka wkłada ABS do samochodu z bębnami to znaczy ze elektronika już mocno staniała... tyle w temacie - wiec to od lat to tak naprawdę od relatywnie krótkiego czasu bo wcześniej nie było ABS z hamulcami bębnowymi .

    hahahahahahaha, stary, ale mnie rozśmieszyłeś, w czasach kiedy zaczęto montować układy ABS do samochodów, mało które auto miało tarcze i z przodu i z tyłu, większość miało z przodu tarcze a z tyłu bębny, więc mi tu bajek nie opowiadaj


    Napisałem już ze elektronika staniała a w bieda samochodach oszczędza się na wszystkim w tym i na bezpieczeństwie. Moja niewiedze (bo faktycznie wiele samochodów dalej ma bębny z tyłu) tłumaczę tym ze każdy mój samochód był zawsze wyposażony w tarcze z przodu i z tyłu i nie spotkałem się z systemem ABS w samochodach o mieszanym układzie i chyba nic nie straciłem przez to - w w każdym razie przyznaje się do pomyłki i przepraszam.
    Szukając informacji na ten temat znalazłem coś takiego:

    ABS (Anti-lock Braking System):
    Antilock brake systems use a computer to monitor and control the braking system. Essentially the computer monitors the rotational speeds of the wheels and then releases the brakes when the wheels are about to lock up. Wheel lock up is undesirable for two reasons:
    1. The braking system including the tires is most effective, i.e., produces the most retardation, before the wheels lock up and start to slide. So it is beneficial to keep the wheels rotating at a rate of about 5%-10% of the free rolling velocity for the vehicle's speed. This improvement in braking efficiency, while present, is actually a secondary benefit of ABS however.
    2. Locked wheels cannot provide for directional or rotational control of the vehicle. If the rear wheels lock, the vehicle will tend to spin out toward the end of the braking interval. If the front brakes lock up, the vehicle cannot be steered. It is probably this second aspect of the ABS effect on vehicle control that is most highly publicized, but the actual benefit of these systems for accident prevention or injury reduction is yet to be proven..

    http://www.pakwheels.com/forums/wheels-tyres-...eering/132411-abs-rear-drum-brakes-honda-city

    Ciekawe z opis zachowania samochodu pokrywa się z opisem w tym fragmencie.

    Ciekawy jest tez ten watek:
    http://www.autocentrum.pl/forum/klub-paliosie...orientowal-sie-ktos-w-tym-temacie-1999926248/
    http://fiatklubpolska.pl/cinquecento-seicento-437/tyl-hamuje-mocniej-niz-przod-7869/

    I od tego bym zaczął...
  • #48
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #49
    vodiczka
    Poziom 43  
    middy1983 napisał:
    lecz największy problem polega na tym, iż właściciel nieszczęsnego seja nie zrobił do tej pory nic by... problemu się pozbyć.

    Gorzej:
    Janerko napisał:
    kiedyś zdarzyło mi się jechać w nocy, było wilgotno i przy zakręcaniu koła się zablokowały i auto pojechało na skręconach kołach prosto przejachało na drugi pas

    Zablokowały się bez dotykania hamulców czy kolega raczył hamować w skręcie na mokrej nawierzchni?
    Jeżeli to drugie to nie stało się nic nadzwyczajnego, jeżeli to pierwsze to natychmiast kolega powinien złomować to auto albo przynajmniej zmienić mechanika.
  • #50
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #51
    sq9cwd
    Poziom 27  
    iamtheone napisał:
    wierz mi że żadnego "pulsowania" nie było czuć, a koła zablokowały się, na odśnieżonym asfalcie w tym samym aucie z tymi samymi oponami ABS działał.

    Logicznie rzecz biorąc, jeśli układ ABS jest mało czuły/szybko wciśniesz hamulec zablokują się wszystkie koła. W takiej sytuacji sterownik uzna, że samochód stoi w miejscu i nie ma powodu, aby odblokowywać hamulce, a Ty kręcisz bąki.
    middy1983 napisał:
    No i jeszcze jedna wielka zasada...
    Na zakrętach i łukach się nie hamuje!

    Autor tematu twierdzi, iż jest doświadczonym kierowcą, zatem takie rzeczy są dla niego oczywiste.
  • #52
    Janerko
    Poziom 7  
    Co do zdjęcia wyżej - nie skomentuje..gdybym w takim przypadku wchodził na forum, żalił się że auto wpada w poślizg musiałbym być niezrównoważony psychicznie a nic o tym mi nie wiadomo. Poza tym wymienione rok temu opony w takim stanie to chyba kupione za 20 zł komplet ze złomu.
    Hamowanie na zakrętach i łukach -sprawa jasna ale to nie na tym problem polega..wystarczy zwolnić przed zakrętem i niech auto wpadnie w poślizg, utrzymać tor jazdy będzie cholernie ciężko, a przecież zwolnić trzeba nie wyobrażam sobie np na trasie wejść w zakręt 90km/h i to takim autem.

    Co do testów, trochę głupia sprawa bo wątpię żeby przy 60-70 km/h ktoś zauważył co i jak się blokuje z zewnątrz, niestety raczej przy 20-30 km/h na parkingu tego się nie doświadczy, co innego lód czy śnieg.
    A stan techniczny samochodu sprawdzę przy najbliżej okazji, niestety nie dysponuje warsztatem czy kanałem czy nawet garażem, w warunkach osiedlowych, gdy stoi jeden samochód przy drugim, ciężko zmienić koło czy wymontować akumulator a co tu mówić o rozbieraniu bębnów..
    Najgorsze jest to że przed komputerem fajnie tak sobie coś napisać na forum, prawda wygląda tak że pewnie połowa osob które tutaj się wypowiadały sama by spanikowała i o ile auto nie zatrzymało by się na drzewie lub na innym samochodzie sami pewnie by łapali się za głowę jak to możliwe..
    Mam wrażenie że mój temat jest odpierany na zasadzie, jeździ gość 120 km.h, wpada ostro w zakręt i dziwi się że auto tańcuje albo może jeszcze lepiej zaciąga ręczny bo tak fajnie jest. Podczas gdy dla mnie to jest tragiczne, że samochód nagle sam zaczyna nie reagować na moją jazdę i "robi co chce"..to na pewno zabawne nie jest, o ile podczas zimy, niektórzy młodzi adepci próbują bączki na parkingach, o tyle nagłe poślizgi w najmniej oczekiwanym momencie są ostatnią rzeczą, jaką komukolwiek i kiedykolwiek można życzyć na drodze. Dlatego dziwi mnie trochę obracanie tematu w żart i traktowanie tego jaką fajną zabawę..Chociaż wiadomo że zawsze to co nas nie dotyczy można potraktować mniej poważnie..

    W każdym razie warto zakończyć ten temat, ponieważ w tej chwili robi się dziwnie,temat przybiera charakter ironiczny i nonszalancki, tym którzy pomogli w pełni merytorycznie, pragnę podziękować i sprawdzę przy najbliżej okazji wszystko o czym była mowa. Na pewno jakieś wnioski zostaną wyciągnięte.
  • #53
    vodiczka
    Poziom 43  
    Janerko napisał:
    ponieważ w tej chwili robi się dziwnie,temat przybiera charakter ironiczny i nonszalancki,

    Dajesz ku temu powody albowiem nikt poważny nie jeździ samochodem nad którym nie jest w stanie zapanować lub panuje z trudem. Dawno powinieneś udać się do dobrej stacji diagnostycznej zamiast wypisywać:
    Janerko napisał:
    A stan techniczny samochodu sprawdzę przy najbliżej okazji, niestety nie dysponuje warsztatem czy kanałem czy nawet garażem, w warunkach osiedlowych, gdy stoi jeden samochód przy drugim, ciężko zmienić koło czy wymontować akumulator a co tu mówić o rozbieraniu bębnów..

    Wiem, że to kosztuje ale życie jest bezcenne.
  • #54
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Janerko napisał:
    ponieważ auto nie utrzymało toru jazdy po łuku i zjechało na sąsiedni pas a tam jechał inny użytkownik drogi

    Jak zablokujesz kołą na śliskiej nawierzchni co jest normale- to autko powinno ślizgiem sunąć prosto jeśli tak nie jest to szybciutko do mechanika zaciąg.
    Bo możemy się spotkać na czołówce kiedyś lub z innym userem elektrody.

    A jak podczas jazdy samo zmienia pas ,to go zezłomuj jak najszybciej.
  • #55
    vodiczka
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    autko powinno ślizgiem sunąć prosto

    Co rozumiesz przez "prosto" przy zablokowaniu skręconych kół?
  • #56
    Marian B
    Poziom 35  
    Przez cały ten długi już wątek nikt nie wspomniał o tzw. hamowaniu pulsacyjnym. A to jest podstawa przy autach bez ABS. Każde mocne hamowanie powinno być odruchowo robione w sposób pulsacyjny polegający na tym, że mocno naciska się hamulec i odpuszcza z częstotliwością możliwą do zrealizowania przez człowieka. Tego kiedyś uczono na kursach prawa jazdy. Hamowanie pulsacyjne zapobiega wlaśnie blokowaniu kół na mokrej lub posypanej piaskiem nawierzchni, czy na śniegu, a także gdy są jakieś tam niesprawności w układzie hamulcowym. Takie hamowanie poprostu powinno być wyuczonym odruchem, i stosowane zawsze, nawet jeżeli sytuacja do tego nie zmusza.
    Odnoszę wrażenie, że posuwająca się do przodu technika i lepsze samochody powoduje to, że ludzie zapominają o podstawach.
  • #57
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    vodiczka napisał:
    Co rozumiesz przez "prosto"

    Prosto znaczy prosto.
    Jak za tył zarzuca lub 1 koło z przodu hamuje to hamulce do naprawy a widze ze tu tak jest.
  • #58
    elemen_th
    Poziom 29  
    Ten temat do zamknięcia się nadaje, zainteresowany tylko oburzony bo ktoś mu coś radzi a sam nawet nie raczył sprawdzić, pada od 2 dni w całym kraju to mógł łatwo przy pomocy kogoś sprawdzić jak się te hamulce blokują, w którym kole albo których ale chęci zerowe.
  • #60
    vodiczka
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Prosto znaczy prosto.

    Jeżeli koła są w skręcie to auto jedzie po łuku. Według Ciebie prosto to dalej po łuku czy prosto po stycznej?
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Janerko napisał:
    ponieważ auto nie utrzymało toru jazdy po łuku i zjechało na sąsiedni pas a tam jechał inny użytkownik drogi

    Jak zablokujesz kołą na śliskiej nawierzchni co jest normale- to autko powinno ślizgiem sunąć prosto jeśli tak nie jest to szybciutko do mechanika