Witam!
Proszę o opinie zarówno użytkowników Fiata Seicento jak i innych marek.
Chodzi o jazdę podczas lub po opadach deszczu, czy to normalne że samochód wpada nagle w poślizg? Po prostu podczas hamowania - blokują się przednie koła i auto sunie jak sanie po śniegu. O ile przy dużych prędkościach i oblodzonej jezdni to nic dziwnego o tyle, taka sytuacja ma miejsce już przy 65-70 km/h i mocniejszym hamowaniu ale nie jakimś nagłym.
Kiedyś nawet przytrafiła mi się z tego powodu kolizja, ponieważ auto nie utrzymało toru jazdy po łuku i zjechało na sąsiedni pas a tam jechał inny użytkownik drogi.
Zastanawiam się nad oponami - Dębica Navigator czy są one na tyle dobre że nie powinno być takich problemów? A może nie działa ABS? Miał ktoś podobny przypadek. Problem jest na tyle poważny że zbyt mocne hamowanie podczas deszczu już może wywołać poślizg, chociażby lekki. Jest to strasznie irytujące, po prostu trzeba by nie przekraczać 60 km/h, nawet na terenach zabudowanych bo się może okazać, że jadąc wiejskimi drogami wyląduje się w rowie przy 80 km/h.
Miał ktoś podobny problem? Gdzie szukać przyczyny?
Proszę o opinie zarówno użytkowników Fiata Seicento jak i innych marek.
Chodzi o jazdę podczas lub po opadach deszczu, czy to normalne że samochód wpada nagle w poślizg? Po prostu podczas hamowania - blokują się przednie koła i auto sunie jak sanie po śniegu. O ile przy dużych prędkościach i oblodzonej jezdni to nic dziwnego o tyle, taka sytuacja ma miejsce już przy 65-70 km/h i mocniejszym hamowaniu ale nie jakimś nagłym.
Kiedyś nawet przytrafiła mi się z tego powodu kolizja, ponieważ auto nie utrzymało toru jazdy po łuku i zjechało na sąsiedni pas a tam jechał inny użytkownik drogi.
Zastanawiam się nad oponami - Dębica Navigator czy są one na tyle dobre że nie powinno być takich problemów? A może nie działa ABS? Miał ktoś podobny przypadek. Problem jest na tyle poważny że zbyt mocne hamowanie podczas deszczu już może wywołać poślizg, chociażby lekki. Jest to strasznie irytujące, po prostu trzeba by nie przekraczać 60 km/h, nawet na terenach zabudowanych bo się może okazać, że jadąc wiejskimi drogami wyląduje się w rowie przy 80 km/h.
Miał ktoś podobny problem? Gdzie szukać przyczyny?