Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Siecento 1.1 - Nagły, niekontrolowany poślizg podczas opadów deszczu

Janerko 11 Wrz 2013 20:00 12144 67
  • #1 11 Wrz 2013 20:00
    Janerko
    Poziom 5  

    Witam!
    Proszę o opinie zarówno użytkowników Fiata Seicento jak i innych marek.
    Chodzi o jazdę podczas lub po opadach deszczu, czy to normalne że samochód wpada nagle w poślizg? Po prostu podczas hamowania - blokują się przednie koła i auto sunie jak sanie po śniegu. O ile przy dużych prędkościach i oblodzonej jezdni to nic dziwnego o tyle, taka sytuacja ma miejsce już przy 65-70 km/h i mocniejszym hamowaniu ale nie jakimś nagłym.
    Kiedyś nawet przytrafiła mi się z tego powodu kolizja, ponieważ auto nie utrzymało toru jazdy po łuku i zjechało na sąsiedni pas a tam jechał inny użytkownik drogi.
    Zastanawiam się nad oponami - Dębica Navigator czy są one na tyle dobre że nie powinno być takich problemów? A może nie działa ABS? Miał ktoś podobny przypadek. Problem jest na tyle poważny że zbyt mocne hamowanie podczas deszczu już może wywołać poślizg, chociażby lekki. Jest to strasznie irytujące, po prostu trzeba by nie przekraczać 60 km/h, nawet na terenach zabudowanych bo się może okazać, że jadąc wiejskimi drogami wyląduje się w rowie przy 80 km/h.

    Miał ktoś podobny problem? Gdzie szukać przyczyny?

  • Fibaro
  • #2 11 Wrz 2013 20:14
    elemen_th
    Poziom 29  

    Po 1 w jakim stanie ogumienie, po 2 w jakim stanie hamulce, po 3 widocznie nie masz abs'u skoro blokują się koła, po 4 może zacznij wcześniej hamować po prostu w takich warunkach i nie jeździj na zderzaku.

  • Fibaro
  • #3 11 Wrz 2013 20:22
    pawel-jwe
    Poziom 30  

    1. Po pierwsze porządne opony! Na jakich jeździsz teraz? producent? letnie/zimowe? w jakim stanie?
    2. Jeśli masz ABS to koła nie maja prawa się całkowicie blokować - jeśli tak się dzieje to masz niesprawny system ABS. Możesz to sprawdzić, najlepiej na luźnym piachu rozpędź się wciśnij hamulec do oporu - jeśli ABS działa to będziesz czuł charakterystyczne drgania/śrutowanie na pedale hamulca - na pewno poznasz jak będzie - jeśli nie będzie tych drgań to ABS uszkodzony.
    PS. Jesteś pewny że autko ma ABS?

  • #4 11 Wrz 2013 20:25
    Marian B
    Poziom 34  

    Otoż Kolego, "65÷70" w czasie deszczu to już jest duża prędkość. Nie wiem czy Kolega słyszał i wie co to jest aqaplaning? Poprostu w czasie deszczu, gdy jest mokra jezdnia należy zwolnić. Prędkość 80 km/h w czasie sporego deszczu już jest prędkością niebezpieczną nie zależnie od superhiper opon i super samochodu. Wytłumaczę, że "aqaplaning" to ślizganie się samochodu na poduszce wodnej po przekroczeniu pewnej prędkości. Na to zjawisko ma wpływ masa samochodu, szerokość i jakość opon, a także zdrowy rozsądek, aby do tego nie dopuścić.

  • #5 11 Wrz 2013 20:32
    vodiczka
    Poziom 42  

    Janerko napisał:
    taka sytuacja ma miejsce już przy 65-70 km/h i mocniejszym hamowaniu ale nie jakimś nagłym.

    Co kolega rozumie pod pojęciem "mocniejsze hamowanie" należy hamować tak aby nie wpadać w poślizg i tyle. I nie trzeba jeździć poniżej 60 km/h, wystarczy:
    elemen_th napisał:
    wcześniej hamować po prostu w takich warunkach i nie jeździj na zderzaku.

    Samochód a szczególnie pedał gazu i pedał hamulca trzeba czuć.

  • #6 11 Wrz 2013 22:25
    Janerko
    Poziom 5  

    Odpowiem najpierw na kwestie techniczne Panów od samej góry..Otóż opony Dębica Navigator - całoroczne... tak deklaruje producent, pewnie gorsze niż zmienne Kleber czy Fulda, ale cenione są przez użytkowników, natomiast ABS powinien być, auto jest z 2002 roku i miało ABS oraz chociażby wspomaganie, to nie jest najprostszy model z końcówki lat 90, tylko bardziej wyszukana wersja, jedna z najmocniejszych pod kątem wyposażenia. Aha opony były wymienione w zeszłym roku latem, więc wątpię żeby były zjechane.

    Co do jazdy..napisze tak..chyba jakaś abstrakcja..można w Polsce nie jeździć na zderzaku? Zostawi się miejsce zaraz ktoś się wciśnie, chyba że mówimy o Niemczech czy Holandii, tutaj nie da rady, dlatego stłuczka o której wspominałem miała właśnie miejsce w takich okolicznościach ktoś mnie wyprzedził - wcisnął się pod nos i za chwile hamowanie z 70 do 40 i problem bo samochód zaczyna tańcować, było wilgotno..
    Tak samo kiedyś na drodze ekspresowej, jechałem ok 90, za chwile światło czerwone - małe skrzyżowanie i też końcówka hamowania i poślizg, na szczęście nie groźny..
    Poza tym jak można jeździć szybciej niż 60 i wcześniej hamować? tzn co 2 km od zakrętu?
    Albo ktoś wejdzie na pasy..to by trzeba widzieć z 500 m.
    Jeździłem rok VW Polo i nie przypominam sobie takich problemów, mimo że raz solidnie musiałem niemal z piskami hamować, bo zwierzę weszło na jezdnie i auto stanęło idealnie.
    Więc mam wątpliwości co do technicznych rozwiązać we Fiacie, wątpię żeby mając od 2000 roku prawo jazdy niemal cały czas jazda bez szkód poza tym wyjątkiem i nagle brak umiejętności? lub słabe wyczucie samochodu od 2002 roku?
    Zależało mi bardziej na wymianie doświadczenia i opiniach a nie na poradach kodeksowo - policyjnych jak u kierowcy z miesięcznym stażem.
    Bo ja to wszystko wiem..samobójcą też nie jestem ale jechać 20 km/h to lepiej może wysiąść i pchać samochód albo zamienić go na rower, pewniejsza jazda..

  • #7 11 Wrz 2013 22:40
    vodiczka
    Poziom 42  

    Janerko napisał:
    natomiast ABS powinien być auto jest z 2002 roku
    Janerko napisał:
    lub słabe wyczucie samochodu od 2002 roku?

    Czy to znaczy, że kolega jeździ tym Seicento od 2002 r i nagle zaczął się ślizgać czy od 2002 dobrze wyczuwał VW a problem powstał po przesiadce na Fiata?
    Janerko napisał:
    Aha opony były wymienione w zeszłym roku latem, więc wątpie żeby były zjechane.

    Ale jeżeli hamulce blokują to na bieżniku będzie coś widać, proponuję dokładne oględziny opon
    a samochód na hamownię i pomierzyć jak biorą hamulce.
    Czy kolega jest pewien, że auto nie było bite?

  • Fibaro
  • #8 11 Wrz 2013 22:43
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Janerko napisał:
    ABS powinien być auto jest z 2002 roku i miało ABS oraz chociażby wspomaganie, to nie jest najprostszy model z końcówki lat 90, tylko bardziej wyszukana wersja, jedna z najmocniejszych pod kątem wyposażenia. Aha opony były wymienione w zeszłym roku latem, więc wątpię żeby były zjechane.

    Co do jazdy..napisze tak..chyba jakaś abstrakcja..można w Polsce nie jeździć na zderzaku? Zostawi się miejsce zaraz ktoś się wciśnie, tańcować, było wilgotno..
    Tak samo kiedyś na drodze ekspresowej, jechałem ok 90, za chwile światło czerwone - małe skrzyżowanie i też końcówka hamowania i poślizg, na szczęście


    Trzeba przewidywać co się może stać na drodze. Co do kwestii poślizgu to możliwe że seicento ma lżejszy silnik od polo przez co oś przednia jest mniej dociążona i szybciej zrywa przyczepność. Opony nie muszą być zjechane żeby nie dawały sobie rady w deszczu, wystarczy słabej jakości mieszanka gumy, lub niewłaściwy wzór bieżnika. Co do jazdy na zderzaku to oczywiście że się da nie jeździć na zderzaku, nie mam z tym problemu. Może warto by udać się na stację diagnostyczną celem sprawdzenia siły hamowania wszystkich kół, bo możliwe że jedno koło się blokuje i wpada w poślizg a inne nie hamuje wcale.

  • #9 11 Wrz 2013 23:28
    elemen_th
    Poziom 29  

    Alfred_92 napisał:
    możliwe że jedno koło się blokuje i wpada w poślizg a inne nie hamuje wcale.
    Przerabiałem to niedawno, ten sam efekt, słabe hamowanie + dość "szybkie" blokowanie kół, wydawało się, że obu a tak na prawdę w jednym kole stał zacisk i hamowało praktycznie w 80% drugie. Na stacji kontroli pojazdów sprawdzą Ci za niedużą opłatą hamulce, najlepiej z przodu i tyłu.

    Poza tym sejo to lekkie auto, wąskie kółka, opony niestety polskie nigdy dobre na mokrej nawierzchni nie były i ten zestaw już może gwarantować słabą skuteczność hamowania.

    Co do jazdy na zderzaku, mam 2 auta dość od siebie różne, jedno bez ABS i jadąc moim staruszkiem zawsze biorę poprawkę na tych przede mną bo znam auto i wiem jak się zachowuje, kiedy straci przyczepność i dostosowuję prędkość do warunków, umiejętności i bolidu, którym akurat jadę. Radzę Ci to samo bo w takim sejo wypadek przy niewielkiej prędkości może być groźny.

  • #10 12 Wrz 2013 00:07
    Janerko
    Poziom 5  

    Dziwne jest to że samochód niemal co roku przechodzi pozytywnie badanie techniczne i raczej problemy są np z niesprawnym hamulcem ręcznym, zbyt głośnym tłumikiem jeśli nie jest na czas naprawiony wydech lub wyciekiem ze skrzyni biegów, natomiast ani ukłąd kierowniczy ani tym bardziej hamulce, nigdy nie było z tym problemu podczas badań.
    Byłem kiedyś u mechanika który robił zawieszenie, miał się przejechać i sprawdzić co jest nie tak, to tylko wymienił ręczny do naprawy i za jakiś czas miska olejowa..
    No chyba że to potrzeba na prawdę specjalistyczny zakład i konkretne pomiary.
    Poza tym kwestia czy od początku tak się zachowywał..no właśnie wydaje mi się że nie..tak samo wymiana wszystkich amortyzatorów też jest zagadkowa bo nie jeżdzi się tak fajnie jak na początku w latach 2002-2005, raczej nadal uderza ostro, puka ale nie tak jak z wyrobionymi teleskopami i wahaczami. Dlatego no nie wiem co jest..chyba że ja już przesadzam..ale np Polo ma znacznie lepsze zawieszenie pomimo że jest 2 lata starsze..to o którym pisałem wyżej.
    Nie wiem musze przejechac się do dobrego serwisu- może nawet ASO Fiata.
    Może drogo ale niech sprawdzą..
    Samochód bity nie był, kupiony przeze mnie w salonie Fiata w 2002 r. jako najmocniejsza wersja - silnik 1.1 MPi (częsciowo z Punto), wspomaganie, ABS, zderzak lakierowany itd..lepsza to była chyba wersja sporting albo Schumacher czy coś takiego..
    Wątpie żeby nie miał ABS-u.
    No jest to dziwne nie od dziś pada deszcz, nie przypominam sobie o takich problemach kiedys..a dzisiaj wystarczy lekka mżawka, wilgoć na jezdni i często mam wrażenie że jeżdze po oblodzonej jezdni a nie tylko mokrej. Dziwne jest to że pamiętam w zeszłym roku zimę to jezdziło mi się chyba swobodniej niż podczas deszczu. Może to kwestia ograniczeń prędkości..albo też opony skrajnie nie nadają się podczas jazdy na wilgotnej nawierzchni a śnieg to co innego..
    A czy ktoś się orientuje ile może kosztować takie sprawdzenie - serwis/hamownia?

  • #11 12 Wrz 2013 00:15
    Marian B
    Poziom 34  

    Otóż da się w Polsce nie jeździć na zderzaku. Przede wszystkim nie trzeba dawać się ponosić ambicji i nie wnerwiać się że ktoś tam się wygłupia na drodze i koniecznie trzeba mu "pokazać" albo dorównać, czy się niepotrzebnie denerwować że ktoś z tyłu udaje kozaka. Mój staż za kierownicą to już ponad 40 lat, i miałem rożne problemy, między innymi i takie jak Kolega, za wszelką cenę się "nie dać". Ale z tego z czasem się wyrasta.
    Jeżeli mogę coś doradzić w temacie bezpiecznej i ekonomicznej jazdy, to należy tak jeździć, jak gdyby w samochodzie nie było w ogóle hamulców. Pomijam oczywiście sytuacje awaryjne, gdzie trzeba depnąć z całej siły, ale takich sytuacji w codziennej jeździe jest bardzo mało. Szybka jazda to nie potrzebny stres i niebezpieczeństwo za cenę dosłownie kilku zaoszczędzonych sekund.
    Jak wyżej wspomniałem ślizganie się na mokrej jezdni (a gdy jest kostka brukowa, to już w ogóle tragedia) zależy od masy samochodu, szerokości i jakości opon. Trzeba porostu dostosować technikę jazdy do samochodu. Seicento nie waży dużo, ma małe kółka i dlatego fruwa jak listek na drodze.

  • #12 12 Wrz 2013 08:24
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Janerko napisał:


    Wątpie żeby nie miał ABS-u.
    No jest to dziwne nie od dziś pada deszcz, nie przypominam sobie o takich problemach kiedys..a dzisiaj wystarczy lekka mżawka, wilgoć na jezdni i często mam wrażenie że jeżdze po oblodzonej jezdni a nie tylko mokrej. Dziwne jest to że pamiętam w zeszłym roku zimę to jezdziło mi się chyba swobodniej niż podczas deszczu.
    Odnośnie ABS-u sprawdzi kolega czy ma pod maską coś takiego jak pompa ABS (jak to mniej więcej wygląda niech kolega poszuka w google). A co do tego słabego hamowania to obstawiałbym opony i hamulce. Osobiście z opon tego producenta z czystym sumieniem mogę polecić opony zimowe natomiast co do letnich to mam mieszane uczucia, a co do hamulców to po prostu należy udać się na stację diagnostyczną.

  • #13 12 Wrz 2013 08:58
    2278665
    Usunięty  
  • #14 12 Wrz 2013 10:12
    deus.ex.machina
    Poziom 31  

    Janerko napisał:

    Co do jazdy..napisze tak..chyba jakaś abstrakcja..można w Polsce nie jeździć na zderzaku? Zostawi się miejsce zaraz ktoś się wciśnie, chyba że mówimy o Niemczech czy Holandii, tutaj nie da rady


    Po pierwsze w Holandii standardem jest jazda na zderzaku (i to co w Polsce określa się mianem zderzak w Holandii wielu kierowców uważa za bezpieczny odstęp) - Niemcy - tu pełna zgoda bo jest nawet za jazdę na zderzaku przewidziana grzywna - co do techniki jazdy nie będę kolegi oceniał - generalnie jeśli ktoś się wciska to proponowałbym przyjąć pasywna strategie jazdy i zwyczajnie zacząć odbudowywać szybko dystans od wciskacza nie przejmując się tym ze ktoś nas wyprzedził i się wcisnął - różni ludzie różnie jeżdżą a skoro poruszamy się samochodem którego nie potrafimy w pleni kontrolować to trzeba brać poprawkę na jego nieprzewidywalność - wiem ze w samochodach koncernu Fiat hamulce są bardzo agresywne i nie maja dobrej charakterystyki - w kilku Fiatach którymi miałem okazje się przejechać skok hamulca był raczej niewielki.

    Problemy techniczne - zacząłbym od wizyty na stacji diagnostycznej i sprawdził stan zawieszenie i skuteczność amortyzatorów, przy czym trzeba pamiętać o właściwym ciśnieniu w oponach oraz o masie - dobrze byłoby by samochód miał obciążenie takie z jakim będzie używany (np 2 osoby jeśli jeżdżą dwie osoby).
    Sprawdziłbym skuteczność układu hamulcowego. Dopiero po czymś takim można myśleć o tym czym by się tu zająć, skoro kolega wpada w poślizgi i traci kontrole to kolega ABS nie ma lub ABS jest uszkodzony i nie ma znaczenia czy był w roczniku czy nie był - w wypadku usterki ABS samochód przechodzi do trybu normalnego - nie wiem tez czy montuje się ABS do samochodów z hamulcem bębnowym a zdaje się ze takie ma kolega z tylu w swoim aucie.

  • #15 12 Wrz 2013 10:48
    2278665
    Usunięty  
  • #16 12 Wrz 2013 12:20
    elemen_th
    Poziom 29  

    Ale mając 130-180 koni pod maską masz do tego adekwatne hamulce, opony a sejo to miejskie wozidełko w dodatku bardzo niebezpieczne, zobacz sobie crash test to odechce Ci się jeździć 100 w mieśćie.

  • #17 12 Wrz 2013 12:29
    deus.ex.machina
    Poziom 31  

    middy1983 napisał:
    deus.ex.machina napisał:
    przyjąć pasywna strategie jazdy i zwyczajnie zacząć odbudowywać szybko dystans od wciskacza nie przejmując się tym ze ktoś nas wyprzedził


    Próbowałem! Nie raz...
    .
    .
    .
    Zastanawiam się - jak długo wytrzymasz mając 130-180 koni pod maską ???
    Stawiam że... 3,4 skrzyżowania :-) :-)


    Ależ ja mam te 100 kilkadziesiąt KM pod maska i wytrzymuje - zasada jest ruszanie dynamiczne na zielonym świetle i szybkie osiągniecie prędkości a potem jej utrzymanie przy możliwe małym zużyciu paliwa. Nie wiem ilu zaworowa jest jednostka w silniku napędzającym twój samochód ale myślę ze akurat samochód ma mała masę wiec ogólny bilans nie jest taki zły - poza tym może okazać się ze opłaci się zakup rejestratora zdarzeń drogowych - jeśli będziemy posiadali nagranie sytuacji ze kierowca wyprzedził nas i zajechał drogę to znacznie łatwiej będzie udowodnić swoja niewinność - manewr wyprzedzenia nie może być niebezpieczny dla innych użytkowników drogi.

    Jeszcze raz napisze wyraźnie - problem należy rozwiązać zaczynając od wykonania pełnej diagnostyki zawieszenia, amortyzacji i układu hamulcowego. Warto sprawdzić tez dlaczego jeśli samochód posiada ABS, system ten nie działa (bo nadrzędnym celem ABS nie jest zwiększenie skuteczności hamowania - ta zazwyczaj jest lekko niższa niż dobrze wykorzystany hamulec klasyczny - celem ABS jest zachowania sterowalności pojazdem podczas nagłego hamowania - ABS ma umożliwić kontrole pojazdu w momencie gdy hamujemy w sposób nagły - awaryjny).

  • #18 12 Wrz 2013 12:33
    2278665
    Usunięty  
  • #19 12 Wrz 2013 12:47
    lukaszek_socho
    Poziom 18  

    Czy rozmiar opon masz standardowy? Może opony są za szerokie do masy auta i po wodzie auto płynie bo nie daje rady wyciskać wody spod opon.

  • #20 12 Wrz 2013 15:30
    Janerko
    Poziom 5  

    Pytanie o stan samochodu, opony, hamulce, zawieszenie..
    Tylko że sytuacja wygląda tak:
    - kwiecień 2012 - wymiana hamulców
    - jesień 2012 - nowe opony Dębicia Navigator 155/70 R13
    - czerwieć 2013 - wymiana wahaczy i amortyzatorów
    następnie badanie techniczne w 100% pozytywne

    Nie rozumiem tutaj czegoś - nagle by zawieszenie miało paść, hamulce przestać działac skutecznie? no chyba że opony w sensie rodzaju fatalne..

    Poza tym mam znajomego który jeździ Peugotem 106 1.0 poj., 98 rok. Gdyby to od samochodu zależało jak należy jeździć on powinien leżeć za przeproszeniem na cmentarzu, notorycznie w mieście jeżdzi 90-100, a na trasie sprawdza tzw v-max lub top speed 160-170 km/h
    Nie sądze aby to byl samochód dużo większy, mocniejszy niż Fiat SC, opony raczej też podobnego rozmiaru..

    Ale no cóż może ma szczęście.
    Poza tym ja bym nie doszukiwał się blędów w technice jazdy..bo trzeba patrzec na znormalizowane aspekty tzn..jak jest lod i mega ślisko każdy nawet Mercedesem 2.5 jeździ 40-50 Km/h, podczas deszczu zwalnia sie ale niekoniecznie do 20 km/h a u mnie poniekąd tak by musialo być, poza tym to jest tak samo jak nie wiem znoszenie w prawo samochodem - to nie znaczy że trzeba jeździć wolniej, po prostu jakieś problemy techniczne.

    Jest jeszcze opcja że ja za dużo wymagam, a np ABS na suchej nawierzchni a mokrej to też inna skuteczność.

    Jeszcze kwestia co oznacza hamowanie awaryjne? Takie że doprawdzilo by na suchej nawierzchni do pisków? To prawdę mówiąc bardzo rzadko mi się to zdarza i raczej sam fakt wpadania w poślizg to nie efekt hamowania awaryjnego raczej mocniejszego niż zwykle przyhamowania, po prostu następuje hamowanie i nagle koła się blokują i suną jak sanie..

    Moim zdaniem to muszę zająć się serwisem i to nie jakiś tam mechanik w garażu, solidny serwis zapłacić nawet te 400 zł ale niech sprawdzą.
    Dziwne jest to że są samochody pokroju VW Up z silnikami 1.0 ale 75 KM, widziałem raz gościa który mnie wyprzedzał i pędził lekko 90 km/h też pokrój samochodu Seicento, także dla mnie to dziwne że akurat nagle bo wpada się w poślizg trzeba jeżdzić 20 km/h, owszem VW to inna klasa niz Fiat ale warunki i możliwości podobne.

  • #21 12 Wrz 2013 16:15
    elemen_th
    Poziom 29  

    Z tego co mówisz wychodzi, że raczej przeceniasz możliwości swojego samochodu oraz swoje i tyle, jeździj ostrożniej po prostu a skoro twierdzisz, że się nie da to życzę szczęścia żebyś w tym sejo nie dokonał żywota.

  • #22 12 Wrz 2013 16:20
    1975689
    Usunięty  
  • #23 12 Wrz 2013 16:32
    deus.ex.machina
    Poziom 31  

    Janerko napisał:
    Pytanie o stan samochodu, opony, hamulce, zawieszenie..
    Tylko że sytuacja wygląda tak:
    - kwiecień 2012 - wymiana hamulców
    - jesień 2012 - nowe opony Dębicia Navigator 155/70 R13
    - czerwieć 2013 - wymiana wahaczy i amortyzatorów
    następnie badanie techniczne w 100% pozytywne

    Nie rozumiem tutaj czegoś - nagle by zawieszenie miało paść, hamulce przestać działac skutecznie? no chyba że opony w sensie rodzaju fatalne..


    I co w tym dziwnego? nagle np masz luz, padł jakiś element, ujawnił się błąd montażowy... Samochód jest używany ma prawo się popsuć - nawet gdyby stal to tez się psuje. Myślisz ze jak już zrobiłeś coś to nic się nie popsuje? - ja zmieniałem 2 tygodnie temu łożysko i piastę i dziś zaczynam słyszeć lekkie szuranie - albo pada drugie kolo albo awaria się odnowiła - proste - trzeba jechać i sprawdzić i naprawić.



    Janerko napisał:

    Poza tym mam znajomego który jeździ Peugotem 106 1.0 poj., 98 rok. Gdyby to od samochodu zależało jak należy jeździć on powinien leżeć za przeproszeniem na cmentarzu, notorycznie w mieście jeżdzi 90-100, a na trasie sprawdza tzw v-max lub top speed 160-170 km/h
    Nie sądze aby to byl samochód dużo większy, mocniejszy niż Fiat SC, opony raczej też podobnego rozmiaru..

    Ale no cóż może ma szczęście.



    Może - inny samochód - nie twój kłopot.

    Janerko napisał:

    Jest jeszcze opcja że ja za dużo wymagam, a np ABS na suchej nawierzchni a mokrej to też inna skuteczność.


    Raz jeszcze - celem ABS nie jest zwiększenie skuteczności hamowania (wprost przeciwnie, zazwyczaj nie zwiększa on skuteczności hamowania) - celem ABS jest zachowanie tego żebyś mógł kręcąc kierownica podczas hamowania z ABS ominąć przeszkodę i nie wylecieć z drogi.

    Janerko napisał:

    Jeszcze kwestia co oznacza hamowanie awaryjne? Takie że doprawdzilo by na suchej nawierzchni do pisków? To prawdę mówiąc bardzo rzadko mi się to zdarza i raczej sam fakt wpadania w poślizg to nie efekt hamowania awaryjnego raczej mocniejszego niż zwykle przyhamowania, po prostu następuje hamowanie i nagle koła się blokują i suną jak sanie..


    Hamowanie awaryjne to takie w którym ciśniesz pedał hamulca ile dala fabryka - nie próbujesz modulować siły nacisku - po prostu wbijasz pedał z cala silą w nodze. Dodatkowo wciskasz pedał sprzęgła (jak zdążysz pomyśleć o tym) by odłączyć silnik który może wprowadzać błędy w ABS.

    Janerko napisał:

    Moim zdaniem to muszę zająć się serwisem i to nie jakiś tam mechanik w garażu, solidny serwis zapłacić nawet te 400 zł ale niech sprawdzą.
    Dziwne jest to że są samochody pokroju VW Up z silnikami 1.0 ale 75 KM, widziałem raz gościa który mnie wyprzedzał i pędził lekko 90 km/h też pokrój samochodu Seicento, także dla mnie to dziwne że akurat nagle bo wpada się w poślizg trzeba jeżdzić 20 km/h, owszem VW to inna klasa niz Fiat ale warunki i możliwości podobne.


    Za dużo uwagi poświęcasz prędkości z jaka wyprzedzają cie inne pojazdy - skup się na hamulcach w swoim samochodzie i rozwiąż problem.
    Dowiedz się o dobre diagnostę w okolicy, pojedz, opisz problem i niech sprawdzi - zapłacisz może 100 zł i będziesz wiedział. Ja np mam u siebie diagnostę który specjalizuje się w zawieszeniach i wiem ze jak on mi przetrzepie samochód to jest OK. Moim zdaniem masz problem bardzo poważny i jeśli ci mile życie i zdrowie swoje oraz innych to rozwiąż go jak najszybciej.

    Nie znam tych opon Dębicy, nie wiem jak się zachowują, wiem ze opony są jedna z najważniejszych rzeczy w samochodzie - życie nauczyło mnie by na nich nie oszczędzać i np powszechnie uważane za bardzo dobre Yokohamy ja uważam za średnie. Jak na razie najlepiej jeździło mi sie na Goodyearze i Continetalach.

    Jeśli porównasz testy ADAC opon letnich i całorocznych zauważysz ze po prostu jest kolosalna różnica miedzy nimi:

    całoroczne

    Letnie

    Letnie

  • #24 12 Wrz 2013 16:48
    iamtheone
    Poziom 25  

    Janerko napisał:
    Zastanawiam się nad oponami - Dębica Navigator czy są one na tyle dobre że nie powinno być takich problemów?

    Powiem tak, mam te opony w samochodzie z napędem na przód, są one na tyle ch..owe że jak podczas deszczu weźmiesz rondo z jakąś większą prędkością to zarzuca Ci tył i fruniesz bokiem.

  • #25 13 Wrz 2013 04:41
    2278665
    Usunięty  
  • #26 13 Wrz 2013 09:52
    iamtheone
    Poziom 25  

    middy1983 napisał:
    a ja dodam jeszcze że nie ma opon na deszcz
    Tak naprawdę w nowszych autach d... ratują nam takie jak masa auta, abs, esp i reszta bajerów a nie opona.

    Nie prawda. Są opony których bieżnik lepiej lub gorzej odprowadza wodę, w wyniku czego samochód ma lepszą przyczepność, jest mniej podatny na tzw. aquaplaning, odgromną rolę odgrywa też guma z jakiej jest wykonana opona - co przekłada się na krótszą bądź dłuższą drogę hamowania.

  • #27 13 Wrz 2013 11:48
    2278665
    Usunięty  
  • #28 13 Wrz 2013 12:17
    deus.ex.machina
    Poziom 31  

    middy1983 napisał:
    a ja dodam jeszcze że nie ma opon na deszcz :-)


    Oczywiscie ze są opony które bardzo dobrze sprawują się w deszczu - miałem kiedyś taka historie ze wracałem do kraju i jechałem sobie w Niemczech BAB1 gdy nagle zrobiło się oberwanie chmury - na znakach momentalnie pojawiło się ograniczenie do 90kmph - miałem wtedy na samochodzie opony Yokohama C.drive w krótkim czasie na powierzchni autostrady było ok 1 - 2cm wody - nie moglem jechać szybciej niż 70 - 80kmph bo pływałem po drodze - w tej samej chwili wiele innych samochodów - znacznie lżejszych spokojnie mijało mnie z prędkością znacząco większą (myślę ze ponad 90 - 100kmph). Później miałem podobna przygodę jadąc po E65 w Polsce - po ulewie woda w koleinach zwyczajnie powodowała pływanie samochodu i wymuszała redukcje prędkości. Przy pierwszej nadążającej się okazji pozbyłem się Yokohamy C.drive i założyłem Goodyear Optigrip, jechałem jakiś czas później BAB2 i powiem ci ze miałem pełną kontrole nad samochodem podczas ulewnego deszczu jadąc 150kmph (owszem wody nie było na 1 -2 cm ale samochód nie miał problemu z pływaniem). Ten sam rozmiar opony (najpopularniejsze chyba 205/55/r16), optymalne ciśnienie w oponach, te same felgi, ten sam samochód, praktycznie identyczna masa. Nie oszukujmy się - Dębica to tanie opony średniej klasy - jeśli ktoś próbuje jeździć dynamicznie to musi poszukać czegoś znacznie lepszego i nie koniecznie znacznie droższego.

    Co do cen opon i różnic - sprawdź np ten link Link Zauważ jaki jest rozrzut cenowy opon, czasem tanie opony maja lepsze parametry w deszczu (niem. Nass - metodologia ADAC jest taka ze im niższa liczba w wyniku kategorii tym lepiej) - porównaj np Optigripa który ma 2.5 na mokrym z np Uniroyal Rainexpert który ma znacznie lepszy wynik 1.9 w tej samej kategorii.

    PS
    Zmień dostawce opon - nie znalazłem na ceneo opon do Seicento (155/65 R13, 165/55 R13) drożej niż 200zl za sztukę - pisanie o oponach po 280zl za sztukę to lekka przesada.

  • #29 13 Wrz 2013 12:36
    Alfred_92
    Poziom 32  

    middy1983 napisał:
    Może i prawda lecz między takimi jak Fulda, Goodyear czy Continental z Michelinem to różnicy sporej nie będzie. Jeśli już szukać jakiejkolwiek różnicy to ... najszybciej znajdziemy ją w walce między np. Fuldą a Dębicą :-) lub Barum a Michelinem...
    Wtedy odczujemy że Micheliny i Fuldy działają i coś w tym jest lecz...


    Miałem opony Fulda Diadem Linero, i pomimo że były to opony kierunkowe to na mokrej nawierzchni spisywały się o wiele gorzej niż jakieś stare michelin (niekierunkowe).

  • #30 13 Wrz 2013 12:43
    2278665
    Usunięty  
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo