Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Brak iskry w piecu Vaillant VUW PL 240/2-3.

12 Wrz 2013 10:07 5028 11
  • Poziom 9  
    Panowie witam serdecznie i proszę o pomoc w znalezieniu przyczyny braku iskry zapalarki w tym moim nieszczęsnym piecu... Przeszukałem wszystkie informacje a propos tego pieca...Wyczyściłem (wypłukałem ) wymiennik ciepła nad palnikami i po ponownym założeniu mam problem z odpaleniem pieca.Po zapaleniu zapałką wszystko funkcjonuje bez zarzutu...Może to zbieg okoliczności a piec używam tylko do centralnego ogrzewania więc po kilkumiesięcznym postoju próbowałem go przygotować do sezonu i tu pojawił się problem...Przy wykorzystaniu pieca jako przepływowego ogrzewacza wody również jest brak iskry. Przeczyściłem elektrody, połączenia elektryczne i nic... Proszę o pomoc i podpowiedź gdzie szukać przyczyny...Jeśli trzeba poszukać przyczyny w płytce to też nie problem ale nie znam punktów kontrolnych i proszę o pomoc :|
    Piotrek
  • Pomocny post
    Poziom 16  
    Najtaniej jak poszukasz używki płyty głównej bo tam masz wlutowany transformator i kilka elementów współpracujących z nim (aby pojawiła się iskra na elektrodzie zapłonowej musi działać transformator, termistor, przekaźnik, elektrody zapłonowe i sama elektroda jonizacyjna). Jak jeden z elementów jest walnięty to płyta do wymiany. Bo wątpię byś we własnym zakresie coś takiego sobie sam naprawił skoro pytasz o takie rzeczy.

    Po drugie - żaden "szanujący" się serwisant nie sprzeda Ci lutowanej płyty bo jakby Vaillant się o tym dowiedział to taki koleś traci autoryzację.

    W zasadzie, jeśli płyta Ci walnęła to albo używka albo we własnym zakresie dasz do "drutowania" kumatemu elektronikowi. No chyba, że "wyrwiesz" cały kocioł na portalu aukcyjnym all...edrogo :-)

    A tak w ogóle to ile lat chodził ten kocioł bez awarii ?? Skoro masz serię 2 to co najmniej 5 lat od zakończenia produkcji (z reguły dłużej). Jak raz na parę lat poniesiesz koszta awarii to chyba nie jest źle ?? To jest mechanika, elektronika, niekorzystne warunki pracy, itp...raz za czas musi coś "walnąć". Tak teraz firmy robią - starzenie produktu wpisane w życie i nic na to nie poradzisz.... Albo starzenie produktu albo normy ECO np. w produkcji elektrody jonizacyjnej. To tak jak z produkcją lakieru samochodowego - dopóki nie wprowadzili norm ECO lakiery były twarde jak kamień. Teraz są roztwory wodne, miękkie jak diabli bo są ekologiczne.
    Kiedyś kotły VK Vaillanta chodziły po 15 lat - nikt nie słyszał o zakamienieniu wymiennika czy awarii elektroniki. Mogły 3-4 lata być nie czyszczone i chodziły bez zająknięcia.
    We współczesnych kotłach co chwilę masz awarię elektroniki - dlaczego - bo technologia się cofnęła, bo półprzewodniki są gorsze, bo inżynierowie mniej kumaci ?? NIE - starzenie produktu i oszczędności na materiałach - wytyczne i polityka firmy. Awaria kotła=praca dla serwisu=sprzedaż części=zysk dla firmy :-)
    Produkcja kotła niezawodnego, bezawaryjnego oznacza dla firmy mniejsze zyski...taka prawda...

    Życzę powodzenia w usunięciu awarii...
  • Poziom 9  
    Śliczne dzięki za odpowiedź i pomoc. W rzeczy samej nie pojęte jest dla mnie jak i pewnie wielu dlaczego świat jest taki zwariowany a pracujemy często nie po to aby sprawiać sobie przyjemność nabywaniem dóbr konsumpcyjnych których pragniemy w marzeniach a poprzez m.in. postarzanie produktów musimy zarabiać na rzeczy które mogłyby wiele lat służyć bezawaryjnie...Mam swoje marzenia pewnie jak każdy do zrealizowania ich potrzebne są pieniądze a tych ciągle brakuje i dlatego moja prośba na grupie o pomoc w naprawie bo nowego już pewnie nie kupię na złość producentom i polityce sprowadzającej Nas do roli niewolników którzy muszą a nie koniecznie chcą kupować produkty co kilka lat z tej samej listy zakupów koniecznych...
    Cieszę się , że są ludzie którzy podobnie myślą i wzajemnie sobie pomagają bo to daje ogromną radość a martwi mnie bardzo, że ciągle ogranicza im się tą możliwość i to że posiadam wiedzę którą nabyłem w wyniku wielu godzin wysiłku jest moją własnością a nikt nie powinien mi tego ograniczać że chcę ją komuś bezinteresownie przekazać!!! I dlatego miałem nadzieję , że mam prawo wiedzieć jak naprawić np. płytkę a tu okazuje się że jeśli dobrze zrozumiałem to zgodnie z regulaminem nikt oficjalnie nie powinien mi takiej informacji przekazywać. Więc albo ja coś opacznie w regulaminie zrozumiałem albo to jakiś cyrk jest...
    Pozdrawiam Piotrek
  • Poziom 42  
    Nie całkiem cyrk tylko dmuchanie na zimne.
    Chodzi o to aby "internetowy" dłubacz nie odleciał w kosmos razem z "naprawioną" przez siebie płytą od kotła oraz np. sąsiadami.
    Jest to rozsądne, choć czasami prowadzi do parodii i ... większych zysków producenta i serwisów.
    Elektronika jest "najwdzięczniejszym" sposobem na to aby zapewnić "właściwą" niezawodność urządzeń.
    Najczęściej padają zasilacze na płytach sterujących, z powodu złej jakości kondensatorów elektrolitycznych, topiąc często całą resztę.
    Z drugiej strony nie mamy żadnej możliwości sprawdzić programu procesora sterownika. Zamknięty kod i tajne przez poufne!
    Co prawda nie było (jeszcze!) informacji o tym aby odleciał kocioł z domem ale może to kwestia czasu, postępu komplikacji urządzeń oraz coraz "większej" wydajności (czytaj pospiechu i braku pieniędzy na testy) programistów.
    Przykład z innej branży: Toyota i "zacinający" się pedał gazu - niezła ściema bo pedały gazu są "elektroniczne" - niech będzie przestrogą...
  • Poziom 9  
    Dzięki za odpowiedź. Mam pięćdziesiątkę na karku i w rzeczy samej różnie to z tymi naprawami i "naprawiaczami" jest ale daleki jestem od uszczęśliwiania kogoś na siłę i zakładania ,że lepiej czegoś nie naprawiać bo może być bum.Wychodząc z tego założenia to takie forum jest bez sensu bo przecież nie my decydujemy o tym co jakaś osoba zrobi z wiedzą przekazaną jej i na ile jest odpowiedzialna za to co robi...
    Mam już pewne przemyślenia na temat awarii więc dziękuję za pomoc
    Pozdrawiam Piotrek
  • Poziom 9  
    Panowie płyta główna zdaniem elektronika , który ją sprawdzał jest sprawna więc dalej proszę o podpowiedź gdzie szukać braku iskry... Brak mi pomysłu co mogłem zawalić przy składaniu głównego wymiennika ciepła bo to wtedy wyszedł problem iskry... Piec pięknie chodzi kiedy odpalam go " zapałką " wyczyszczenie nalotu na wymienniku znacznie poprawiło jakość płomienia...
    Pozdrawiam Piotrek
  • Poziom 16  
    501toyota napisał:
    ...(aby pojawiła się iskra na elektrodzie zapłonowej musi działać transformator, termistor, przekaźnik, elektrody zapłonowe i sama elektroda jonizacyjna)...


    Tutaj jest zawarta procedura zapłonu.

    Sprawdzaj po kolei co jest źle... Skoro odpalił z zapałki to przekaźnik od aparatu gazowego sprawny, termisory też. To samo elektroda jonizacyjna. Pozostają inne, wymienione elementy...
  • Specjalista - systemy grzewcze
    A może po prostu przerwany kabel lub nie założony prawidłowo na elektrody.
  • Poziom 9  
    Przedzwaniałem kabel omomierzem i niestety jest OK... Dalej jestem głupi w temacie i zastanawia mnie dlaczego nie działa iskrownik po czyszczeniu wymiennika przecież to dwa różne tematy...Złośliwość rzeczy martwych :?:
    Pozdrawiam Piotrek
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Gdzieś musi być przerwa, niedopięta spinka lub coś takiego.
  • Poziom 9  
    Dzięki za podpowiedź, jutro rano będę się znowu "doktoryzował"...
    Pozdrawiam Piotrek
  • Poziom 9  
    Panowie dzisiaj założyłem z Panem płytę główną do kociołka i zagadał ale potem wariował ponieważ płyta była z tego modelu ale różniła się np. trzy przekaźniki zamiast dwu itd. Teraz już wiem, że elektrody są OK a problem dotyczy płyty i chyba jednego przekaźnika w niej umieszczonego...
    Zamykam temat i dziękuję za pomoc Wszystkim !!!
    Piotrek