Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
CControls
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Politechnika Warszawska - pierwszy rok ile godzin dziennie trwają zajęcia

iamtheone 12 Wrz 2013 12:20 5967 15
  • #1 12 Wrz 2013 12:20
    iamtheone
    Poziom 26  

    Cześć, od października zaczynam studia na Politechnice Warszawskiej na SIMRze i jestem ciekawy ile godzin trwają średnio zajęcia na tym wydziale. Miło by było gdyby wypowiedział się ktoś kto był lub jest studentem na SIMRze, ale wypowiedzi studentów innych wydziałów PW też są mile widziane, z góry dzięki za odpowiedzi ;)

    0 15
  • CControls
  • #2 12 Wrz 2013 16:40
    1975689
    Użytkownik usunął konto  
  • CControls
  • #3 13 Wrz 2013 22:40
    iamtheone
    Poziom 26  

    Nikt się nie wypowie?

    0
  • #4 14 Wrz 2013 13:50
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Na studiach wyższych typowe zajęcia trwają 1h30min, ale bywają też 2h15min a nawet i dłuższe. Co do całego dnia to często są zajęcia od rana do wieczora (z "okienkami").

    0
  • #5 17 Wrz 2013 12:48
    gilus1
    Poziom 29  

    Jestem na Elektrycznym PW. Zajęcia zwykle zaczynają się od 8, tzn 8:15 a kończą o 14:00 lub 16:00. Panuje taka zasada, że student nie ma więcej zajęć niż 8 godzin dziennie (chyba że powtarza jakieś niezaliczone przedmioty). Na 1 roku miałem ok 32 godzin tygodniowo + spora część studentów miała obowiązkowe zajęcia wyrównawcze z matematyki (2 godz) i fizyki (też 2 godz). Wyrównawcze były obowiązkowe dla ludzi, którzy mieli na maturze rozsz z danego przedmiotu mniej niż 60%. Wykłady, ćwiczenia i większość lab. prowadzone są w blokach 2 godzinnych, tzn 45 min wykładu, 15 min przerwy i znowu 45 min wykładu (na ćwiczeniach jest to samo, ale na lab jest zwykle 90 min pracy bez przerwy i potem koniec, tzn masz 30 minut przerwy). Okienka zdarzały się rzadko. Jeśli np będziecie mieć zajęcia na SIMRze, a następne w głównym to macie 15 min na dojazd (ja miałem WF w Żaczku a następnie wykład w GG), ale możecie się dogadać z prowadzącym i zaczynać zajęcia np 15 minut później (kosztem przerwy, która w tym przypadku wam przepadnie). Poszukaj sobie zeszłorocznych planów zajęć, ewentualnie czekaj na nowe plany.

    0
  • #6 17 Wrz 2013 14:28
    iamtheone
    Poziom 26  

    Dzięki za odpowiedź. A właśnie jak to jest z wyborem tego WFu? Wybiera się jedną dyscyplinę, czy kilka? I czy zapisy przebiegają wg zasady kto pierwszy ten lepszy, czy utworzą tyle grup na dane zajęcia ile będzie chętnych?

    0
  • #7 17 Wrz 2013 15:14
    ronwald
    Poziom 27  

    Niesamowite, na Politechnice dla studentów są wykłady wyrównawcze tzw. uzupełnienie braków wiedzy ze szkoły średniej?!.
    Za moich czasów gierkowskich takie "numery" były na WAT-cie, nie zdał egzaminu wstępnego mimo wszystko przyjęli go a braki uzupełniał w trakcie studiów.

    0
  • #8 17 Wrz 2013 20:40
    Elektronik9
    Poziom 30  

    gilus1 napisał:
    Jestem na Elektrycznym PW. Zajęcia zwykle zaczynają się od 8, tzn 8:15 a kończą o 14:00 lub 16:00. Panuje taka zasada, że student nie ma więcej zajęć niż 8 godzin dziennie (chyba że powtarza jakieś niezaliczone przedmioty). Na 1 roku miałem ok 32 godzin tygodniowo + spora część studentów miała obowiązkowe zajęcia wyrównawcze z matematyki (2 godz) i fizyki (też 2 godz). Wyrównawcze były obowiązkowe dla ludzi, którzy mieli na maturze rozsz z danego przedmiotu mniej niż 60%. Wykłady, ćwiczenia i większość lab. prowadzone są w blokach 2 godzinnych, tzn 45 min wykładu, 15 min przerwy i znowu 45 min wykładu (na ćwiczeniach jest to samo, ale na lab jest zwykle 90 min pracy bez przerwy i potem koniec, tzn masz 30 minut przerwy). Okienka zdarzały się rzadko. Jeśli np będziecie mieć zajęcia na SIMRze, a następne w głównym to macie 15 min na dojazd (ja miałem WF w Żaczku a następnie wykład w GG), ale możecie się dogadać z prowadzącym i zaczynać zajęcia np 15 minut później (kosztem przerwy, która w tym przypadku wam przepadnie). Poszukaj sobie zeszłorocznych planów zajęć, ewentualnie czekaj na nowe plany.

    Widzę, ze co uczelnia to obyczaj, na PP zupełnie inaczej...

    Dodano po 59 [sekundy]:

    ronwald napisał:
    Niesamowite, na Politechnice dla studentów są wykłady wyrównawcze tzw. uzupełnienie braków wiedzy ze szkoły średniej?!.

    Tak, są. Niż demograficzny, biorą kogo leci (kasa dla uczelni) dają wyrównawcze (kasa z Unii), a i tak na typowo inżynierskich kierunkach (jak elektronika) kończy 20% osób.

    0
  • #9 17 Wrz 2013 20:45
    McMonster
    Poziom 32  

    Elektronik9 napisał:
    ronwald napisał:
    Niesamowite, na Politechnice dla studentów są wykłady wyrównawcze tzw. uzupełnienie braków wiedzy ze szkoły średniej?!.

    Tak, są. Niż demograficzny, biorą kogo leci (kasa dla uczelni) dają wyrównawcze (kasa z Unii), a i tak na typowo inżynierskich kierunkach (jak elektronika) kończy 20% osób.

    Po pierwsze pieniądze, które uczelnia otrzymuje od liczby (sic!) studentów, po drugie ciągłe upośledzanie programu w szkołach średnich.

    0
  • #10 17 Wrz 2013 20:50
    gilus1
    Poziom 29  

    Wyrównawcze to nie wykłady, a ćwiczenia. WF: w 1 tygodniu w godzinach WF'u idziecie do jakiejś dużej auli lub coś podobnego - dopytać się trzeba w dziekanacie. Każdy dostaje kartkę na której wybiera 3 dyscypliny, zwykle dostaje się tą pierwszą wybraną dyscyplinę, ale z siłownią bywa tak, że dużo ludzi wybiera siłownię w DS Akademik a mało ludzi w DS Żaczek, wtedy przenoszą z jednego miejsca w drugie. Na basen w DS Akademik jest dużo chętnych, więc tworzą nawet 4 grupy 15-20 minutowe. Jak nie dostaniesz się na jakąś dyscyplinę a bardzo chcesz, to idź na kolejne zajęcia tam gdzie chcesz i powiedz prowadzącemu że nie byłeś na wyborze deklaracji i chcesz się teraz na to zapisać. Z kilkoma osobami tak zrobiliśmy po tym jak po raz drugi chcieli nas wcisnąć na siłownię w Żaczku.

    0
  • #11 17 Wrz 2013 21:17
    iamtheone
    Poziom 26  

    Akurat siłownie brałbym na szarym końcu, bo mam własną siłkę w domu - więc tylko marnowałbym czas, a na tym wfie wolałbym jakieś sporty walki (najlepiej kickboksing, albo boks) - myślałem też o pływaniu, ale basen na Inflanckiej jakoś mnie odpycha (bród, smród). A i jeszcze mam pytanie odnośnie godzin nieusprawiedliwionych. Słyszałem, że zazwyczaj na większości przedmiotów można mieć 2 nieusprawiedliwione, no ale czasem się zdarzają wypadki losowe (pociąg w zimę nie przyjedzie) i dwie godziny mogą nie wystarczyć - więc jak będę miał na jakimś przedmiocie o kilka więcej tych godzin, dajmy na to 4-5, to już mogę się żegnać z zaliczeniem? Jak to jest?

    0
  • #12 17 Wrz 2013 21:31
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Generalnie zależy od prowadzącego. Z większością idzie się dogadać, przychodzisz odrobić z inną grupą czy coś. Oczywiście sporadycznie trafiają się też służbiści i nie popuszczą.

    0
  • #13 17 Wrz 2013 21:40
    gilus1
    Poziom 29  

    Z tym nie miałem problemu. Koledzy chodzili czasami na inne godziny do tego samego prowadzącego i tylko zgłaszali mu że odrabiają za jakiś dzień lub do innego prowadzącego, gdzie trzeba zapytać czy można odrabiać (nie spotkałem się nigdy z odmową) i na koniec wziąć zaświadczenie lub cokolwiek innego z podpisem prowadzącego i przedstawić to swojemu prowadzącemu. Jest też inny sposób: jesteś np w połowie listy, to kolega z początku krzyknie za Ciebie (pod warunkiem, ze stoicie w zwartej grupie - u nas to działało). Jeszcze inna opcja o zwolnienie lekarskie.

    0
  • #14 17 Wrz 2013 21:56
    iamtheone
    Poziom 26  

    Dzięki Wam za odpowiedzi :)
    Czy dużo książek jest potrzebnych na pierwszym roku (gilus1 wiem, że studiowałeś/studiujesz na innym wydziale - ale z tego co wiem to pierwszy rok jest prawie identyczny na wszystkich kierunkach) ? Czy prowadzący zajęcia zadają coś do domu (prace domowe jak w liceum ;p ) ? Czy na ćwiczeniach chodzi się do tablicy/jest się odpytywanym czy raczej na zasadzie że prowadzący wszystko omawia, a studenci słuchają? Czy wystarczy się uczyć na bieżąco, czy trzeba też zakuwać w domu po zajęciach?
    Sorry, że tak się o wszystko pytam, ale wiem że na studiach jest trochę inaczej niż w liceum i chciałbym jak najwięcej wiedzieć :P

    0
  • #15 17 Wrz 2013 22:13
    Elektronik9
    Poziom 30  

    Oj wszystkiego się dowiesz z czasem... ;)
    Pierwszy rok to głównie matma, książki jak najbardziej, Krysicki Włodarski od analizy itp. to już klasyka.
    Na ćwiczeniach jak w szkole przy tablicy.
    Trzeba się uczyć w domu, tzn. uczyć na bieżąco.
    To wykłady polegają na monologu prowadzącego.

    0
  • #16 17 Wrz 2013 22:15
    gilus1
    Poziom 29  

    Na 1 roku najwięcej jest matmy i fizy (zarówno wykłady, ćwiczenia, jak i wyrównawcze dla części osób). Prac domowych nie ma - od czasu do czasu jakiś projekt z rysowania lub coś, ale to sporadycznie kiedy. NA ćw zwykle do tablicy chodzą studenci, najpierw chętni a potem to już z listy lub jak kto siedzi. Za źle rozwiązane zadanie lub brak pomysłu nie stawiają minusów (chyba, że ktoś wykaże się kompletnym brakiem wiedzy i zainteresowania). Za dobre rozwiązanie można dostać plusa, który potrafi pomóc w uzyskaniu lepszej oceny na koniec. Uczyć się na bieżąco jest najlepiej, ale zakuwania nie ma. Ja lubiłem wstawać rano i przeglądać zeszyty z matmy i fizy. Tak samo przygotowywałem się na inne zajęcia lab. Aktualnie jestem po 4 roku, więc już przestałem to praktykować, bo wszystko co słyszę na zajęciach jest dla mnie na tyle interesujące, że nie muszę się uczyć, aby dobrze napisać kolokwium (poza niektórymi nudnymi przedmiotami oczywiście). Książek nie kupuj, bierz z biblioteki, gdzie poprzednie roczniki pozaznaczały już najważniejsze kwestie, które należy znać.

    0