Witam koledzy. Niedawno poruszyłem mojego staruszka po prawie 3 letnim postoju w garażu. Opel astra f 1.4 gl. Jedyne co przez ten czas go spotykało to jazda na wymianę oleju, oraz przeglądy. Teraz muszę go używać częściej. Po zrobieniu około 100km zaskoczyło mnie, że obok lewego koła mam rozpryśnięty na chodniku jakiś płyn (niczym prysznicem). Po otworzeniu maski doszedłem do wniosku, że wywaliło mi przez korek zbiorniczka wyrównawczego niewielką ilość płynu (jakby coś wybuchło), kiedy samochód stał już i odpoczywał po jeździe. Myślałem, że to niegroźne. Temperatura silnika na czerwonych światłach wzrasta do 100 stopni, po czym spada do 90 kiedy jadę. Silnik pracuje równo. Nie jestem mechanikiem, a z powodu pracy nie mam nawet kiedy skoczyć z autem do jakiegoś mechanika. Wyczytałem już, że ciśnienie w układzie chłodniczym to pęknięta głowica, blok, albo uszkodzona uszczelka na głowicy. Prosiłbym Was o radę, czy może to być np uszkodzony korek, który powinien jakoś odpowietrzać ten układ i czy jego wymiana może pomóc. Pozdrawiam.