Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Obliczenie mocy grzałki przeciwzamrożeniowej

Xaveri 14 Wrz 2013 23:41 2022 13
  • #1 14 Wrz 2013 23:41
    Xaveri
    Poziom 17  

    Mam następujący problem do rozwiązania - grzejnik o znanej mocy przy zadanych parametrach tzas/tpow/tpom. Chcę teraz policzyć jakiej minimalnej mocy grzałka elektryczna zabezpieczy mi ten grzejnik przed zamrożeniem jeżeli temperatura w pomieszczeniu spadnie powiedzmy do -10°C. Jak to ugryźć?

    Bo jak na razie wziąłem sobie wzór na moc grzejnika przy innych parametrach niż katalogowe i zmieniłem tzas/tpow/tpom na:
    tzas = 11
    tpow = 1
    tpom = -10

    policzyłem logarytmiczną zmianę temperatury i podstawiłem do wzoru na moc. Wyszło mi coś ~430W... ale pewnie bez sensu.

    0 13
  • #2 15 Wrz 2013 01:40
    D214d3k
    Poziom 39  

    Niewąsko. Lepiej zalej go Ergolidem.

    0
  • #3 15 Wrz 2013 02:44
    saskia
    Poziom 38  

    Chodzi ci o utrzymanie grzejnika w plusowej temperaturze czy pomieszczenia?

    0
  • #4 15 Wrz 2013 16:05
    Xaveri
    Poziom 17  

    Grzejnika oczywiście. Temperaturę -10°C podałem jako przykładową - przez dobę się tak nie wychłodzi a jak będzie ryzyko dłuższego niegrzania to wtyczka z gniazdka i spuszczamy wodę z tej części instalacji.

    0
  • #5 15 Wrz 2013 20:05
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    Xaveri napisał:
    Grzejnika oczywiście. Temperaturę -10°C podałem jako przykładową - przez dobę się tak nie wychłodzi a jak będzie ryzyko dłuższego niegrzania to wtyczka z gniazdka i spuszczamy wodę z tej części instalacji.


    Jeśli grzejnik jest częścią instalacji to sama grzałka bez cyrkulacji nic nie da - zamarznie rurka 20cm poniżej grzejnika. Jeśli grzejnik jest niepodłączony to wystarczy na termostacie ustawić 5 stopi i a nie próbować dopasowywać mocy. Teoretyczne wyliczenie będzie raczej trudne. Najprościej zrobić to empirycznie grzałką zasilaną z autotransformatora lub regulatora fazowego oraz termometrem w grzejniku. Gdy uzyskasz temperaturę o 20 stopni wyższą niż otoczenie masz odpowiednią moc. Tylko po co skoro wystarczy ustawić termostat grzałki....

    0
  • #6 15 Wrz 2013 20:47
    Xaveri
    Poziom 17  

    "Rurka 20 cm poniżej grzejnika" raczej nie zamarznie bo rurki do grzejnika idą z pomieszczenia gdzie temperatura jest dodatnia... Faktycznie można dać grzałkę nawet 1kW i termostat - bardziej mi chodziło o teoretyczne rozwiązanie problemu - obliczenie tego. Trudna sprawa bo moc jaką może oddać grzejnik rośnie ze spadkiem temperatury otoczenia.

    0
  • #7 15 Wrz 2013 22:49
    saskia
    Poziom 38  

    Moc jaka grzejnik odda zalezy jedynie od roznicy temperatur miedzy grzejnikiem a otoczeniem (pomieszczeniem). Nie wazne w ktorym miejscu skali temp.
    Jesli temperatura pomieszczenia miala by byc -10st. C, a grzejnika +1st. C, to masz 11stopni roznicy i z tej roznicy wyliczysz moc oddawana przez grzejnik przy takiej roznicy temp.
    Aby zmniejszyc moc oddawana, ktora w tym przypadku bedzie marnowana, wystarczy ocieplic-zaizolowac grzejnik.

    0
  • #8 15 Wrz 2013 23:23
    vodiczka
    Poziom 43  

    Xaveri napisał:
    Temperaturę -10°C podałem jako przykładową - przez dobę się tak nie wychłodzi

    Podejrzewam, że jeżeli pomieszczenie trzema ścianami sąsiaduje z pomieszczeniami ogrzewanymi to temperatura nie spadnie poniżej zera nawet po tygodniu nieogrzewania.
    Skoro piszesz:
    Xaveri napisał:
    "Rurka 20 cm poniżej grzejnika" raczej nie zamarznie bo rurki do grzejnika idą z pomieszczenia gdzie temperatura jest dodatnia...

    to po co grzałka do grzejnika, wystarczy przykręcić mu przepływ wody do niezbędnego minimum.

    0
  • #9 15 Wrz 2013 23:50
    Xaveri
    Poziom 17  

    Bo instalacja jest w 100% grawitacyjna.
    Bo w nocy w kotle się nie pali więc przepływ staje.
    Pomieszczenie ma 3 ściany o grubości pustaka zewnętrzne + kilka innych "issue" więc wychłodzi się moment.
    Poprzedniej zimy testowałem na wychłodzonym pomieszczeniu grzanie farelką 2kW - po 6,5h temperatura powietrza z -5°C wzrosła do 10-12°C, ale ponieważ ściany i wszystkie graty tam były wychłodzone to po następnych 6h miałem znów temperaturę w okolicach 0°C, a po 24h można było grzać od nowa.

    0
  • #10 16 Wrz 2013 00:05
    vodiczka
    Poziom 43  

    Xaveri napisał:
    Bo w nocy w kotle się nie pali więc przepływ staje.

    to rurka "20 cm poniżej" też zamarznie, chyba że wchodzi w ścianę 5cm od grzejnika ew. nieco dalej i jest izolowana termicznie.

    0
  • #11 16 Wrz 2013 00:24
    saskia
    Poziom 38  

    Nic nie zamarznie dopuki CO w domu bedzie mialo temperature z 10 st. pow temperatury pomieszczenia.
    Jesli w domu bedzie np. +20, a w pomieszczeniu z tym grzejnikiem bedzie -10 to mamy 30 st. (20 pow. temp. zamarzania) roznicy i sam grzejnik wytworzy przeplyw grawitacyjny wyciagajac cieplo z domu, czyli przez jedna noc gdy w kotle wygasnie, grzejnik powinien sobie poradzic z wlasnym przeplywem grawitacyjnym.

    0
  • #12 17 Wrz 2013 10:04
    vodiczka
    Poziom 43  

    Na przepływ grawitacyjny ma wpływ różnica temperatur pomiędzy źródłem ciepła i odbiornikiem a nie pomieszczeniem. Jakie znaczenie ma czy temperatura w pomieszczeniu jest +10 czy -10 ? Tylko tyle, że grzejnik szybciej lub wolniej się wychładza. Ale gdy temp w grzejniku spadnie do +4 to gęstość wody maleje i sprawa się komplikuje.

    0
  • #13 17 Wrz 2013 12:40
    saskia
    Poziom 38  

    Chyba jednak nie do konca rozumiesz zjawisko grawitacji.
    Nawet w lecie gdy nie palisz w kotle woda ciagle krazy w ukladzie. Wolniej ale krazy.
    CO grawitacyjne wytwarza przeplyw wody nie tylko w kotle, kociol to tylko polowa, ktora tloczy w gore, a druga polowa sa grzejniki, ktore tlocza w dol.
    W przypadku do ktorego sie odniosles, role kotla spelnia cala instalacja w domu, dajac cieplo do tej drugiej polowy pompy grawitacyjnej, czyli w tym przypadku tego grzejnika.

    Zanim temp. spadnie do +4 w tym grzejniku to w mieszkaniu bedzie pewnie +15. :-)

    0
  • #14 18 Wrz 2013 09:53
    vodiczka
    Poziom 43  

    saskia napisał:
    Zanim temp. spadnie do +4 w tym grzejniku to w mieszkaniu bedzie pewnie +15.

    A czemu nie +10 lub +20? Strzelasz liczbami z sufitu? Autor postu napisał:
    Xaveri napisał:
    Bo instalacja jest w 100% grawitacyjna.
    Bo w nocy w kotle się nie pali więc przepływ staje.
    Pomieszczenie ma 3 ściany o grubości pustaka zewnętrzne + kilka innych "issue" więc wychłodzi się moment.

    Bardziej wierzę autorowi tematu bo on to sprawdził na własne skórze t.j. kaloryferze.
    saskia napisał:
    Nawet w lecie gdy nie palisz w kotle woda ciagle krąży w ukladzie. Wolniej ale krazy.

    Jeżeli latem nie palisz to nie ma różnicy temperatur i woda raczej nie krąży bo zazwyczaj im wyżej położony element instalacji tym latem cieplejszy.

    0
  Szukaj w 5mln produktów