Ahhh, żebym to ja wiedział

jest 8 nóżkowy scalak (po wybuchu), jakiś mosfet (też po wybuchu) nic nie idzie odczytać bo dekle wyparowały, tyle dobrze, że klient się przyznał do zrobienia jakiegoś zwarcia w przetwornicy, bo pomyślał bym, że piorun strzelił bezpośrednio w te rzeczy

. Układ wygląda na klasyczny TDA4605 +BUZxx, ale myli mnie konfiguracja scalaka, otóż z 5 pinu idą 2 rezystorki 1R SMD do 2 pinu. Wolałbym to robić ze schematem, prawdopodobnie po wtórnej stronie nie nastąpiły przepięcia i reszta może być sprawna.
Poazdrawiam
Fazii