Jeżeli dobrze pamiętam, to nie jest dobrze łączyć podobne źródła energii
w układzie równoległym - czy to ogniwa galwaniczne, czy uzwojenia
wtórne transformatorów itd. Ze względu na choćby niewielkie różnice
napięć wyjściowych spowodowane rozrzutem produkcyjnym, w takich
układach popłynie szkodliwy prąd wyrównawczy
Dlatego, np. pakiety akumulatorów, składają się z ogniw połączonych
szeregowo, o prawie identycznych pojemnościach - wtedy napięcie
wyjściowe jest sumą napięć poszczególnych źródeł, przez wszystkie
płynie ten sam prąd, a pojemność całości jest średnią pojemności
składowych. Zdaje się, że w praktyce nie jest to zwykła średnia
arytmetyczna - nie pamiętam
Gdzieś czytałem artykuł o łączeniu źródeł energii elektrycznej,
może w Radioelektroniku
Na wszelki wypadek sprawdź gdzieś jeszcze to, co tu napisałem,
bo moja wiedza czasami bywa przestarzała i być może postęp techniki
pozwala dziś produkować akumulatory o tak zbliżonych parametrach,
że można je łączyć równolegle