Witam
Zacznę od początku moją historię z tym samochodem. Parę dni temu do mojego warsztatu pewien chłopak przyprowadził passata świeżo sprowadzonego z niemiec z następującymi objawami: braki w mocy i gdy był zimny to coś pukało w silniku. Podpielismy od komputera był błąd sondy lamby ale gościu zaraz po sprowadzeniu zamonotwał w nim instalacje gazową( sekwencyjną) , był to błąd sporadyczny więc myślałem że to przez ten gaz. Następnie odkręciliśmy pokrywę zaworów a tam nasze zdziwienie . Silnik był tak zawalony taką smołą, jakby nigdy nie był wymieniany olej. Zdjeliśmy głowicę , wymylismyą ją dokładnie i założyliszmy nowe szklanki i poskładaliśmy. Silnik nadal stukał jak zimny jak się zagrzał to było ok. Po podłączeniu komputera i sprawdzeniu ciśnienia oleju wypadło na to że jest za małe. Odkreciliśmy dół silnika i tam oczywiście też zawalone smołą ,cały smok i pompa. Smok wyczyszczony , pompa nowa , poskładany odpalony i jak nówka po prostu.Silniczek pracował równiutko , cichutko , zero jakich kolwiek puknięć , zegareczek po prostu. Jazda próbna i całkiem inaczej samochodzik jeździ. Dynamika nie porówynwalna z tym co było wcześniej. Gościu zabrał samochód i następnego dnia przyjechał a z nim kolejne kłopoty . Samochód zaczął niesamowicie kopcić. Gdy się przegazowało to nic nie było widac z tyłu. Sprawdziłem stan oleju a tam pustka. Koleś zrobił 60 km i znikło prawie litr oleju. Diagnoza padła na uszkodzone pierścienie olejowe i uszczelniacze zaworowe. Po powtórnym rozebraniu okazało się że uszczelniacze były twarde a pierścienie olejowe stały. Pierscienie nowe, uszczelniacze nowe, zawory dotarte , wszystko wyczyszczone poskładane i kolejna porażka. Samochód odpalił ale na 3 cylindrach i zaczał kopcić. Myślelismy że musi się tam to wszystko powypalać i będzie ok. Jazda próbna i samochód nie ma mocy , kopci na biało. Wykręciliśmy świece( świece i przewody nowe) i okazało się że na 3 cylindrze jest zalany. Sprawdzone zostało ciśnienie i jest po 11 barów na wszystkich cylindrach, iskra jest na wszystkich a nie pali. Sprawdziłem napięcie na wtryskiwaczach i wszędzie jest po 1V oprócz 3 cylindra gdzie jest 13 V. Podłaczyłem Launcha i odczytałem błędy: Wtryskiwacz 3 zwarcie do masy. przejrzałem całą instalacje i wszystko jest okej aż doszedłem do ECU . Wymonotwałem ECU i sprawdziłem na 58 pinie co jest odpowiedzialny za wtryskiwacz 3 jest zwarcie do obudowy. Na innych pinach które są odpowiedzialne za wtryskiwacze są oporności ok 500ohm a na tym jest 0.
Teraz mam pytanie do was. Co mogło być przyczyną uszkodzenia ECU ? Czy jeśli zakupie używane ECU będę mógł je sam zaprogramować? Mam Launch Diagun X431 i znalazłem w internecie procedure programowania nowego sterownika tylko nie wiem czy to napewno zadziała.
Na tą chwile silnik kopci i nie pracuje równo. Gdy się go przełączy na gaz to chodzi równo ale nie tak idealnie.
Passacik jest z 1998 roku i ma silnik 1.6 o kodzie AHL.
Z góry dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam
Zacznę od początku moją historię z tym samochodem. Parę dni temu do mojego warsztatu pewien chłopak przyprowadził passata świeżo sprowadzonego z niemiec z następującymi objawami: braki w mocy i gdy był zimny to coś pukało w silniku. Podpielismy od komputera był błąd sondy lamby ale gościu zaraz po sprowadzeniu zamonotwał w nim instalacje gazową( sekwencyjną) , był to błąd sporadyczny więc myślałem że to przez ten gaz. Następnie odkręciliśmy pokrywę zaworów a tam nasze zdziwienie . Silnik był tak zawalony taką smołą, jakby nigdy nie był wymieniany olej. Zdjeliśmy głowicę , wymylismyą ją dokładnie i założyliszmy nowe szklanki i poskładaliśmy. Silnik nadal stukał jak zimny jak się zagrzał to było ok. Po podłączeniu komputera i sprawdzeniu ciśnienia oleju wypadło na to że jest za małe. Odkreciliśmy dół silnika i tam oczywiście też zawalone smołą ,cały smok i pompa. Smok wyczyszczony , pompa nowa , poskładany odpalony i jak nówka po prostu.Silniczek pracował równiutko , cichutko , zero jakich kolwiek puknięć , zegareczek po prostu. Jazda próbna i całkiem inaczej samochodzik jeździ. Dynamika nie porówynwalna z tym co było wcześniej. Gościu zabrał samochód i następnego dnia przyjechał a z nim kolejne kłopoty . Samochód zaczął niesamowicie kopcić. Gdy się przegazowało to nic nie było widac z tyłu. Sprawdziłem stan oleju a tam pustka. Koleś zrobił 60 km i znikło prawie litr oleju. Diagnoza padła na uszkodzone pierścienie olejowe i uszczelniacze zaworowe. Po powtórnym rozebraniu okazało się że uszczelniacze były twarde a pierścienie olejowe stały. Pierscienie nowe, uszczelniacze nowe, zawory dotarte , wszystko wyczyszczone poskładane i kolejna porażka. Samochód odpalił ale na 3 cylindrach i zaczał kopcić. Myślelismy że musi się tam to wszystko powypalać i będzie ok. Jazda próbna i samochód nie ma mocy , kopci na biało. Wykręciliśmy świece( świece i przewody nowe) i okazało się że na 3 cylindrze jest zalany. Sprawdzone zostało ciśnienie i jest po 11 barów na wszystkich cylindrach, iskra jest na wszystkich a nie pali. Sprawdziłem napięcie na wtryskiwaczach i wszędzie jest po 1V oprócz 3 cylindra gdzie jest 13 V. Podłaczyłem Launcha i odczytałem błędy: Wtryskiwacz 3 zwarcie do masy. przejrzałem całą instalacje i wszystko jest okej aż doszedłem do ECU . Wymonotwałem ECU i sprawdziłem na 58 pinie co jest odpowiedzialny za wtryskiwacz 3 jest zwarcie do obudowy. Na innych pinach które są odpowiedzialne za wtryskiwacze są oporności ok 500ohm a na tym jest 0.
Teraz mam pytanie do was. Co mogło być przyczyną uszkodzenia ECU ? Czy jeśli zakupie używane ECU będę mógł je sam zaprogramować? Mam Launch Diagun X431 i znalazłem w internecie procedure programowania nowego sterownika tylko nie wiem czy to napewno zadziała.
Na tą chwile silnik kopci i nie pracuje równo. Gdy się go przełączy na gaz to chodzi równo ale nie tak idealnie.
Passacik jest z 1998 roku i ma silnik 1.6 o kodzie AHL.
Z góry dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam