Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Czego warto się uczyć w liceum? Profil mat+fiz+no właśnie co?

miodusy123 18 Sep 2013 00:36 7971 19
lampy.pl
  • #1
    miodusy123
    Level 10  
    Witam.

    Jestem w 2 klasie LO (nowa podstawia programowa).
    Interesuję się bardzo elektroniką, automatyką, robotyką, mechaniką, mikroprocesorami.
    Mam zamiar studiować elektrotechnikę na politechnice warszawskiej lub białostockiej.
    Problem tkwi w tym że nie wiem do końca jakie rozszerzenia wybrać aby na studiach było lżej. Obowiązkowo w programie rozszerzam matematykę oraz fizykę. Dodatkowo dobrałem angielski oraz chemię. I tu nie wiem czy nie robię błędu chodząc na chemię (według NPP jak nie wybiorę chemii to nie będę jej miał wcale przez te 2 lata).
    Czy na politechnikach wymagana jest wiedza chemiczna? tz. czy będę miał chemię?
    Nie ukrywam że chemia nie jest moją mocną stroną. Wybrałem ją tylko po to aby sobie ułatwić studia.(nie planuję zdawać matury z chemii) Tylko czy jest tego sens?
    I jak jest z chemią na wydziałach automatyki i robotyki (też mnie to interesuje)

    Angielski: Wydaje się mi lepszą opcją niż np. informatyka, która w LO nie jest taka jaka być powinna.
  • lampy.pl
  • #2
    Ture11
    Level 38  
    Cóż, no i znowu ta sama historia :-). Generalnie nie przygotowuj się na to, że coś z L.O. powtórzy się na studiach. Tym bardziej z nowej podstawy programowej. Mogę Ci prawie zagwarantować, że pierwszy wykład z matematyki będzie z liczb urojonych, kolejne działy to będzie różniczkowanie i całkowanie. Tego chyba nawet na rozszerzeniu matmy nie ma (zdawałem rozszerzenie dwa lata temu i na zajęciach dodatkowych skończyliśmy na granicach ciągów).

    Co do chemii, ciężko mi powiedzieć, jestem na wieczorówce radiokomunikacja, ale może cię naprowadzę - pierwsze dwa semestry mieliśmy przedmioty tłumaczące działanie półprzewodników (fizyka ciała stałego) - pojawiały się niektóre zagadnienia, które poznaliśmy w L.o. na chemii, ale były to materiały raczej z tematyki elektronów, neutronów, poziomy energetyczne itp. Do tego podstawy fizyki kwantowej, o zgrozo... Czy pomoże Ci w tm chemia, czy raczej fizyka, nie wiem, zależy co się pozmieniało w szkolnictwie przez ten czas.

    Angielski - to chyba dobry pomysł, na studiach będziesz miał angielski i egzamin B2 (FCE - first certificate in English) do zdania. Tu akurat wiedza z L.O. raczej się przyda, a szczególnie dobrze jest znać słówka z tematyki elektronicznej (przydaje się).

    Co do fizyki klasycznej, u mnie było jej 15h i zaliczyła się sama z siebie, do dziś nie wiem, jak.. No ale wieczorówka to jednak trochę inne studia niż dzienne...

    Nie chcę Cię wprowadzić w błąd, ale prawdopodobnie przez 4 semestry będziesz się uczył kierunku, pozostałe 3 semestry to specjalizacja.

    Ciekaw jestem, czy kolega z elektroniki też samouk? Ja interesowałem się elektroniką od dziecka, a nie poszedłem do technikum...
    Powiem, że wiele łatwiej jest poruszać się na studiach człowiekowi z jakimś pojęciem elektronicznym, ale przygotuj się, że pierwsze lata to będzie:
    -teoria
    -teoria
    -teoria
    -laboratorium
    itd...

    Pozdrawiam.
  • #3
    miodusy123
    Level 10  
    Ture11 Tak. Elektroniki uczę się sam od dzieciństwa. Jeden z moich ostatnich projektów wykonanych w 100% tylko prze mnie był prezentowany na elektrodzie(mój inteligentny pokój).
  • #4
    Futrzaczek
    VIP Meritorious for electroda.pl
    miodusy123 wrote:
    Mam zamiar studiować elektrotechnikę na politechnice warszawskiej lub białostockiej.

    Jestem na elektronice na PW, lecz elektrotechnika raczej nie będzie za bardzo tu odbiegać.
    Szykuj się na dużo matematyki i fizyki. U siebie miałem trzy semestry matmy (analiza matematyczna, algebra i teoria mnogości, probabilistyka, metody numeryczne) i trzy fizyki (wstęp do fizyki, fizyka ogólna, pola i fale elektromagnetyczne, elektronika ciała stałego).
    Obwody elektroniczne zaczniesz opisywać w kompletnie inny sposób, niż to robiłeś do tej pory ;)

    Generalnie: jeżeli komuś zależy, to da sobie radę. I warto się do tych, pozornie niepotrzebnych, przedmiotów przyłożyć, gdyż rozwijają określony sposób myślenia.
  • lampy.pl
  • #5
    User removed account
    User removed account  
  • #6
    ENOMINE
    Level 12  
    Witam.
    Jestem po elektronice medycznej
    Podstawa angielski (techniczny) - tak czy siak tego w szkole Cie nie nauczą ale podstawa musi być.
    Informatyka to nastepne, natomiast chemia jak do tej pory słabo była mi pomocna.
  • #7
    kloszi
    Level 20  
    Zamiast chemii rozszerzonej wybierz informatykę...
  • #8
    trance123
    Level 21  
    Jestem na elektrotechnice i nie ma tam prawie nic z chemii. Może na materiałoznawstwie coś tam było przy tych wszystkich olejach, fs6 itp ale na pewno wiedza z liceum sie nie przydała. Angielski na prawdę się przydaję większość informacji, noty katalogowe wszystko po angielsku jest. Fizyka jak kolega mówił mi jakoś się też sama rozwiązała. Matematyka to przedmiot do którego warto się przyłożyć naprawdę, później jest o wiele łatwiej ogarnąć algebrę analizę i resztę na studiach. Informatyka też by się przydała ale to zależy co na niej masz bo ja miałem c, c++, c# wszystkiego po trochu i w sumie nie wiele mi to dało, lepiej się skupić na 1 języku porządnie jak dla mnie.
  • #9
    maciej_333
    Level 37  
    Sam obecnie już prowadzę zajęcia na kierunkach takich jak: Elektrotechnika, Elektronika i Telekomunikacja, Fizyka Techniczna itd. Jako kierunek polecałbym Elektrotechnikę, bo Elektronika i Telekomunikacja, to głównie to drugie. Ponadto po Elektrotechnice łatwiej o ciekawą pracę. W liceum warto zająć się matematyką i fizyką. Nie jest tak, że nic się z tego nie pojawi na wykładach. Pierwszy wykład też nie może się zacząć od liczb zespolonych. Chemia słabo tu się przydaje. Angielski jest z kolei potrzebny zawsze.

    Właśnie na matematyce najwięcej osób odpada. Brać trzeba pod uwagę, że to nie jest zbyt trudne. Wystarczy zwykle jedna książka i sporo pracy z kartką i długopisem. Kiedyś zapytałem studenta na laborce ile wonosi całka z sin x za okres. Otrzymałem odpowiedź, że -cos x. Można się załamać... W sprawozdaniu znalazłem wyliczony błąd względny pomiaru o wartości 132% ! Jeszcze nie dowiedziałem się nawet od studenta co to jest klasa miernika.
  • #10
    miodusy123
    Level 10  
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    Przyłożę się do matematyki i fizyki i jakoś to może będzie.
    Jako hobbista uczę się języka C, buduję kompletnie od podstaw układy, montuję w miejscach do których je stworzyłem i odpukać najbardziej skomplikowany system jaki stworzyłem na ATmega32 działa już (albo dopiero) 10 miesięcy 24h/24h bez żadnej awarii czy zawieszeń.
    Przez nadchodzące 2 lata planuję zająć się szkołą(umiejętności to nie wszystko).
  • #11
    miszcz310
    Level 20  
    Chłopie, choćbyś nie wiem jak dobre miał oceny w liceum to na pierwszym semestrze zderzysz się z górą i musisz być na to przygotowany. Żeby się bez problemów dostać na tego typu studia musisz zdawać rozszerzoną matematykę, rozszerzoną fizkę i rozszerzony angielski. Dodatkowo teraz masz trochę czasu wolnego (na 1 sem. studiów zazwyczaj nie ma go wcale), więc polecam uczyć się wszystkiego na własną rękę a szkołę traktować jako coś dodatkowego. Z angielskiego dobrze jest zrobić certyfikat, ja polecam C1 bo nie ma dużej różnicy między B2 a C1. Jak będziesz miał taki certyfikat to np. u mnie jesteś zwolniony z semestru języka obcego. Dodatkowo olej inne przedmioty w takim zakresie żebyś na te 3/4 się wyrobił, ale nie poświęcaj im za dużo czasu. Język angielski to jest podstawa dzisiaj do czego-kolwiek. Z fizyki polecam zbiór zadań Kruczek coś tam, bardzo znane. Tam polecają też podręcznik, myślę że warto go też kupić. Ja się z tego przygotowywałem sam i nie miałem problemów z rozszerzoną fizyką. Co do matmy to są takie zbiory z zadaniam maturalnymi, moim zdaniem powinieneś sobie taki kupić i samemu go rozwiązywać już teraz. Powoli na spokojnie ale ciągle idąc do przodu. Co do fizyki jeszcze to do poczytania na dobranoc polecam np. kurs fizyki Feynmana, dość lekki i przyjemny.
    Z angielskiego jest książka, Intermediate English Grammar, autor: Murphy. Moim zdaniem najlepsza do nauki gramatyki. Jak masz opanowaną gramatykę to nikt Ci nie podskoczy. Do tego jeszcze walniesz jakieś słownictwo (ja uczyłem się słownictwa czytając książki angielskie, na początek jednak polecam jakieś przetłumaczone, bo bierzesz np. Solaris po polsku i po angielsku i czytasz akapit po polsku potem po angielsku i mózg sam zaczyna rozpoznawać, możesz też czytać zdanie po zdaniu, ale czasem układ zdań jest inny.) i po tym masz maturę rozszerzoną z angielskiego na 100%.

    Ogólnie tego typu kierunki są dość oblegane, więc Twoim celem są maksymalne wyniki z matury i nic więcej. Co z tego, że umiesz projektrować i programować jak przyjdzie ktoś kto wymaksował maturę a lutownicy w ogóle w ręku nigdy nie trzymał. Czasem jest tak, że tacy ludzi kończą studia z wyróżnieniem, a jak idą do pracy to nie potrafią odróżnić tranzystora od 7805. Dlatego jak chcesz się dostać bez problemów na tego typu studia to musisz się skupić tylko na tych 3 przedmiotach.

    P.S. Ja tutaj piszę tylko o studiach dziennych, bo chyba w dzisiejszej sytuacji na inne się po prostu nie opłaca iść...
  • #12
    maciej_333
    Level 37  
    miszcz310 wrote:
    Chłopie, choćbyś nie wiem jak dobre miał oceny w liceum to na pierwszym semestrze zderzysz się z górą i musisz być na to przygotowany. ...

    No to trochę prawda. Studia to spory skok.

    miszcz310 wrote:
    Żeby się bez problemów dostać na tego typu studia musisz zdawać rozszerzoną matematykę, rozszerzoną fizkę i rozszerzony angielski. ...

    Kompletna bzdura. Wystarczy zdawać dowolne przedmioty i mieć z tego nawet po 30%. To wystarczy, by dostać się na dowolną uczelnię techniczną w kraju. Wiem o tym, bo sam jestem w komisji rekrutacyjnej. Przyjmujemy każdego z ustawionym progiem w systemie 1 punkt.

    miszcz310 wrote:
    Dodatkowo teraz masz trochę czasu wolnego (na 1 sem. studiów zazwyczaj nie ma go wcale), więc polecam uczyć się wszystkiego na własną rękę a szkołę traktować jako coś dodatkowego. ...

    Można, ja tak trochę robiłem. Jednak raczej trzeba brać pod uwagę to, co jest w szkole, bo jednak promocję i dopuszczenie do matury trzeba uzyskać. Ponadto maturę też trzeba zdać. Jednak nie potrzeba żadnych super rozszerzeń itd.

    miszcz310 wrote:
    Ogólnie tego typu kierunki są dość oblegane, ...

    Nie wiem gdzie. Oblegana jest psychologia, medycyna oraz różne, jak ja to mówię nauki tajemne. Nabór jest u nas obecnie sporo większy, niż poprzednio. Limitów przyjęć jednak i tak nie wypełniamy.

    miszcz310 wrote:
    ... więc Twoim celem są maksymalne wyniki z matury i nic więcej.

    Już pisałem w jakim celu ? Przyjmujemy osoby, które na rekrutacji mają 50 punktów i takie, które mają 1000. Więc jakie to ma znaczenie ?

    Podsumowując, ja też skończyłem studia z wyróżnieniem, a oprócz osobistych gratulacji rektora i nagrody 1000zł nic mi z tego nie przyszło. Musiałem też zapłacić 19% podatku. Zatem szaleć z wynikami na studiach też nie ma co, bo wymiernych korzyści z tego nie ma.
  • #13
    miszcz310
    Level 20  
    maciej_333 wrote:
    miszcz310 wrote:
    Chłopie, choćbyś nie wiem jak dobre miał oceny w liceum to na pierwszym semestrze zderzysz się z górą i musisz być na to przygotowany. ...

    No to trochę prawda. Studia to spory skok.

    miszcz310 wrote:
    Żeby się bez problemów dostać na tego typu studia musisz zdawać rozszerzoną matematykę, rozszerzoną fizkę i rozszerzony angielski. ...

    Kompletna bzdura. Wystarczy zdawać dowolne przedmioty i mieć z tego nawet po 30%. To wystarczy, by dostać się na dowolną uczelnię techniczną w kraju. Wiem o tym, bo sam jestem w komisji rekrutacyjnej. Przyjmujemy każdego z ustawionym progiem w systemie 1 punkt.

    miszcz310 wrote:
    Dodatkowo teraz masz trochę czasu wolnego (na 1 sem. studiów zazwyczaj nie ma go wcale), więc polecam uczyć się wszystkiego na własną rękę a szkołę traktować jako coś dodatkowego. ...

    Można, ja tak trochę robiłem. Jednak raczej trzeba brać pod uwagę to, co jest w szkole, bo jednak promocję i dopuszczenie do matury trzeba uzyskać. Ponadto maturę też trzeba zdać. Jednak nie potrzeba żadnych super rozszerzeń itd.

    miszcz310 wrote:
    Ogólnie tego typu kierunki są dość oblegane, ...

    Nie wiem gdzie. Oblegana jest psychologia, medycyna oraz różne, jak ja to mówię nauki tajemne. Nabór jest u nas obecnie sporo większy, niż poprzednio. Limitów przyjęć jednak i tak nie wypełniamy.

    miszcz310 wrote:
    ... więc Twoim celem są maksymalne wyniki z matury i nic więcej.

    Już pisałem w jakim celu ? Przyjmujemy osoby, które na rekrutacji mają 50 punktów i takie, które mają 1000. Więc jakie to ma znaczenie ?

    Podsumowując, ja też skończyłem studia z wyróżnieniem, a oprócz osobistych gratulacji rektora i nagrody 1000zł nic mi z tego nie przyszło. Musiałem też zapłacić 19% podatku. Zatem szaleć z wynikami na studiach też nie ma co, bo wymiernych korzyści z tego nie ma.



    Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Mi chodziło o możliwość dostania się na Politechnikę Warszawską, z takim zamysłem pisałem. Dlatego nie jest to tak różowo jak napisałeś. Poza tym maksymalnie można dostać 225 pkt z procesu rekrutacji. Przyjmujecie każdego bo macie więcej miejsc niż kandydatów. Na PW jest odwrotnie, na niektóre kierunki jest kilka osób na miejsce. Np. bardzo oblegana jest informatyka.

    Co do tego wyróżnienia to same studia nic nie dają. Trzeba kombinować albo ze stażem podczas studiów (ale nie na pierwszym semestrze), albo jakieś programy międzynarodowe. Innej opcji chyba nie ma. Bo jak sobie nic nie zaczniesz załatwiać wcześniej to się obudzisz z ręką w nocniku, bo nikt Cię nei będzie chciał zatrudnić. Taka jest smutna prawda. Teraz studia to nie to samo co 20 lat temu, kiedy papier był gwarantem zatrudnienia.

    Co do wyboru przedmiotów napisałem ze swojego doświadczenia co się najpiej sprawdziło w moim przypadku. Dzięki takiemu doborowi przedmiotów mogłem przebierać w uczelniach i kierunkach jak w ulęgałkach. Dlatego proszę nie pisz, że to jest kompletna bzdura, bo z mojej perspektywy wygląda, że albo studiowałeś na wieczorowych, albo na jakiejś mniejszej uczelni. Bo na PW nie dostaniesz się na dobry kierunek mając pozdawane "dowolne" przedmioty w podstawie.
  • #14
    maciej_333
    Level 37  
    Skończyłem dzienne studia na pewnym, państwowym uniwersytecie. Faktem jest, że w porównaniu do PW to prowincja.

    To ile punktów można zdobyć podczas rekrutacji zależy od uczelni i odpowiedniej uchwały rady danego wydziału. U nas ustalono taki, a nie inny wzór na obliczenie ilości punktów. Stąd właśnie można uzyskać 1000 punktów, lub chyba nawet więcej.

    Odrzucanie jakichś studentów podczas rekrutacji jest rzadkością w całym kraju. Na mojej uczelni tylko Wydział Budownictwa nie przyjmuje pewnej grupy osób. Wątpię by był wielki problem dostania się nawet na PW. Może z informatyką, jest trochę trudniej, bo z jakiegoś powodu to oblegany kierunek. Jednak przy przeciętnych wynikach z matury i dowolnych przedmiotach z pewnością bez trudu można się dostać.
  • #15
    DeDua
    Level 20  
    Szkoda, że nie zdecydowałeś się na technikum elektrycze, elektroniczne czy coś podobnego. Po ukończeniu miałbyś już konkretny papier - tego brakuje po liceum, mimo, że wiedzę możesz mieć bardzo rozległą to nie masz konkretnego papierka który by się gdzieś przydał.

    Z doświadczeń mogę opisać jak to wyglądało u mnie na politechnice śląskiej na kierunku Elektronika i Telekomunikacja. Dla wielu sporym problemem była matematyka, a szczególnie fizyka. Potem już było całkiem wporządku. Chemia ci się raczej nie przyda, więc ominąłbym szerokim łukiem, gdyż te podstawy które będziesz mieć zostaną ci wytłumaczone.

    Za to mógłbyś się zainteresować bardziej elektryką, jeśli planujesz potem pracować w tym zawodzie to sobie poczytaj: Maszyny elektryczne Plamitzer'a dość wiekowa książka ale napisana jest idioto-odpornie xD więc każdy zrozumie.
  • #16
    elktr_infrm
    Level 21  
    Najlepiej ucz się sam, materiał szkoły średniej to tylko wstęp.

    Zacznij od analizy matematycznej, zaopatrz się kurs analizy matematycznej np. 1 tom Kursu Ananlizy Krysickiego i Włodarskiego (napisany w przystępny sposób)i spróbuj się zmierzyć z tym materiałem. Da ci to jakieś pojęcie czym zajmuję się studenci automatyki-robotyki, elektroniki, informatyki, telekomunikacji itp.

    Analiza matematyczna potrzebna jest wszędzie.

    PS. Nie żałuj kasy na (dobrę)literaturę.
  • #17
    User removed account
    User removed account  
  • #18
    futrzaken
    Level 11  
    Jak chodzi o matematykę, to ja polecam ogólnie stare zbiory, ponieważ w nowych wydaniach, to zazwyczaj nic nowego nie wprowadzają, a czasami nawet coś przedobrzą i wychodzą głupoty. Miałem taką sytuację na fakultecie z fizyki, że sor miał stare wydanie, a kumpel miał nowe, no i w nowym było niby to samo zadanie, ale tak zmajstrowane, że nie dało się go zrobić. Z fizyki do matury polecam Personę, a później to tak jak wyżej Halliday, Resnick (według mnie starsza wersja dwu tomowa jest lepszy, ale każdy co innego lubi). Z matmy mogę polecić stary zbiór Dróbka, Szymański "Zbiór zadać z matematyki" oraz tak jak wyżej Krysicki, Włodarski (tego to jest bardzo dużo wydań).
  • #19
    maciej_333
    Level 37  
    Skoro wszyscy polecają jakieś książki, to i ja się do tego dołączę. Warto się zainteresować wydaniami uczelnianymi (tzw. skrypty, lub nawet czasem zwykłe podręczniki) z uczelni, na jakiej będziemy studiować. Większość uczelni ma swoje wydania, w opraciu o które jest wykład. Jeżeli chodzi o rachunek prawdopodobieństwa, to polecam "Prawdopodobieństwo, zmienne losowe i procesy stochastyczne" Athanasios Papoulis.
  • #20
    grzegorz_011
    Level 1  
    Wszyscy polecają książki, które warto przeczytać, aby dobrze sie przygotować. Ja ze swojej strony mogę tylko zaznaczyć jeden ważny aspekt, którego jeszcze nikt nie poruszył. Niewiem jak u Ciebie z finansami i znajomością języka angielskiego, ale może warto spróbować aby na studia aplikować za granicą. Masz jeszcze dwa lata do matury, więc to jest odpowiedni czas aby zacząć myśleć o uczelni. Wiadomo że dyplom takiej PW, czy AGH nie jest równy dyplomowi z średniej uczelni Angielskiej, Niemieckiej czy Amerykańskiej. Piszę to dlatego że jak będziesz w trzeciej klasie to może być troche za późno na skompletowanie wszystkich potrzebnych dokumentów, a trochę tego jest. Wymagania na są spore, ale myślę że warto.
    Ja ze swojej strony dodam, że też się tym zastanawiałem, ale niestety jednak bariera finansowa była dla mnie nie do przejścia. :|