Prezentowany projekt został wykonany na jeden z konkursów odbywający się w Ottawie. Ten prosty odtwarzacz muzyki opiera swoje działanie na popularnym scalaku NE555.
Głównym kryterium była zwarta, wytrzymałą i estetyczna konstrukcja. Było to drugie podejście autora do podobnego tematu, jednak poprzednia konstrukcja nie była tak rozbudowana.
Jak to działa?
Patrząc na zdjęcie prezentowanego odtwarzacza, na pierwszy rzut oka widać papierową perforowaną taśmę obracającą się na dwóch wałeczkach napędzanych ręcznie za pomocą korby. Taśma ma wycięte otwory o odpowiedniej długości. Odpowiadają one poszczególnym dźwiękom/nutom odtwarzanego utworu (w tym przypadku Scarborough Fair). W dolnej części urządzenia znajdują się odpowiednio powyginane miedziane druty, które suną się po przesuwającej się papierowej taśmie. Bezpośrednio pod stykającymi się z taśmą drutami, znajdują się miedziane blaszki. Do poszczególnych blaszek przylutowane są rezystory o różnych wartościach. Kiedy drucik natrafi na otwór, zaczyna dotykać on blaszki, zamykając tym samym obwód z wybranym rezystorem.
Odnosząc się do schematu powyżej, aby z urządzenie mogło wydobywać z siebie dźwięki, timer 555 musi wysłać falę o odpowiedniej częstotliwości, bądź, jak kto woli nutę, do głośnika. W omawianym projekcie zastosowano 13 różnych częstotliwości. Częstotliwość ta jest określana poprzez kondensator C1, rezystor R2 oraz jeden z rezystorów znajdujących się pod miedzianymi blaszkami.
Wartości elementów R2 oraz C1 nie ulegają zmianie podczas pracy urządzenia. To co się zmienia, to wartość aktualnie podłączonego rezystora pod miedzianą blaszką. W jednej chwili do obwodu może być przypięty tylko jeden z nich.
Na powyższym przykładowym schemacie, obwód jest zamykany poprzez czwarty rezystor o wartości 413Ω co ma reprezentować nutę D3. Przesuwanie się taśmy papierowej z wyciętymi otworkami powoduje podłączanie kolejnych rezystorów do pinu numer 6 układu 555. Powoduje to wysyłanie do głośnika kolejnych częstotliwości.
Wartości rezystorów były dobierane na podstawie dwóch rzeczy. Pierwszym była torba autora ze starymi rezystorami (głównie z wylutu) i nadarzająca się okazja, aby wreszcie je wykorzystać. Drugą była formuła, która określa wartość elementów dla układu 555 w celu uzyskania odpowiedniej częstotliwości wyjściowej. Formuła ta została zaczerpnięta z Wikipedii. Kilka obliczeń i dopasowań poszczególnych elementów i powstała odpowiednia skala rezystorów, które po przylutowaniu do miedzianej płytki pozwolą otrzymać pożądane częstotliwości nut. Wartości elementów zostały zapisane na schemacie.
Poszczególne dźwięki pochodzą z tabeli pianistycznych i korespondujących z tymi poszczególnymi nutami częstotliwości znalezione online. Dzięki pewnej wprawności autora udało się uzyskać całkiem niezłą, jakość odtwarzanych dźwięków, wykorzystując tylko takie elementy, które autor akurat miał pod ręką.
Źródło:
http://rimstar.org/science_electronics_projec...5_timer_music_player_for_maker_faire_2013.htm
Fajne? Ranking DIY
