Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Działanie i jakość zasilania phantom +48

19 Wrz 2013 21:26 3327 5
  • Poziom 9  
    Cześć Wam !

    Mam przed sobą kilka niewiadomych i chciałbym znaleźć na nie odpowiedzi.
    Otóż... Jeżeli posiadam mikrofon pojemnościowy to konieczne jest używanie zasilania phantom? Poprawia ono jakość nagrań? Mam mikserkę PHONIC MU502 i posiadam w niej takie zasilanie. Tylko chciałbym się upewnić... Jak ono dokładnie działa? Wystarczy że włączę tą funkcję i można od razu nagrywać? No i z góry pytanie. Czy w jakikolwiek sposób to zasilanie może 'spalić' majka?


    Z góry dziękuję !
    Pozdrawiam

    Damian
  • Poziom 41  
    Zepsuć da się wszystko. Tak po włączeniu zasilania, mikrofon pojemnościowy powinien działać.
    Nie phantom nie poprawia jakości, to jest zasilanie układu elektronicznego w mikrofonie.
    Nie tylko mikrofon pojemnościowy potrzebuje zasilania phantom.
  • Pomocny post
    Moderator Akustyka
    PoyoLoco napisał:
    Jeżeli posiadam mikrofon pojemnościowy to konieczne jest używanie zasilania phantom?

    Tak, jest konieczne. Praktycznie wszystkie mikrofony pojemnościowe mają w sobie przedwzmacniacz wymagający zasilania. Albo przez Phantom lub bias (przez kabel z przedwzmacniacza miksera) albo z baterii.

    Zasilanie phantom praktycznie nie wpływa na jakość dźwięku, jedynie jego wysokość może mieć wpływ na max SPL przy którym mikrofon się przesteruje i zakres dynamiki (ok 4-5dB różnicy). Dla przeciętnego kowalskiego różnica niezauważalna, a i tak niewiele producentów o tym wspomina.

    Jak działa? Zasilanie napięciem stałym (11-52V, najczęściej 48V) poprzez rezystory jest podawane z przedwzmacniacza miksera (a dokładniej z zasilacza) na pin 2 i 3 XLR względem masy na pin 1 XLR. Więcej poczytaj na wiki czy googlach.

    Generalnie system jest przemyślany tak że nie powinien niczemu zaszkodzić. Jeżeli mikrofon jest podłączany przez symetryczny kabel z złączami XLR, to jeżeli będzie je potrzebował to sobie weźmie, a jeżeli nie będzie potrzebował, jak np mikrofony dynamiczne, to po prostu je zignoruje. Generalnie mikrofony i diboxy można podłączać bezpiecznie.
    Nie zaleca się pracy sprzętu nie przystosowanego do phantom do pracy z tym zasilaniem, bo zasilanie phantom może być szkodliwe dla niektórych urządzeń aktywnych (z własnym zasilaniem) jak miksery, przedwzmacniacze czy systemy bezprzewodowe, jeżeli poda się na ich wyjście Phantom można je uszkodzić (np kondensatory elektrolityczne na wyjściu separujące składową stałą czy wzmacniacze operacyjne). Czasami nie jest to uszkodzenie a np nieprawidłowa praca. Kilka razy spotkałem się z tym że podanie phantom na wyjście tańszego miksera powodowało ustalenie wskazań sumy (miernika dB) na max, do momentu odłączenia zasilania.

    Podsumowując jeżeli masz mikrofon pojemnościowy to włącz Phantom bo jest ono wymagane, jeżeli go nie używasz zasilanie wyłącz - tak dla zasady i dobrych manier w kulturze pracy.
  • Poziom 9  
    O dziękuję ! Bo właśnie raz natrafiłem na przykry incydent u kolegi w domowym studyjku, który to właśnie na identycznej mikserce miał podłączony mikrofon pojemnościowy (zdaje mi się był to behringer c1) i używał on zasilania phantom w ten sposób, że 'rozgrzewał' mikrofon włączając phantom na mikserze i po chwili go wyłączał. Nie wiem jaki to miało sens, ani skutki. Koniec końców, któregoś razu nie wyłączył miksera i mikrofon był do wyrzucenia. Prawdopodobnie właśnie przez ten phantom. Dlatego waham się teraz czy używać go, a jeżeli już używać to czy włączać go podczas nagrywki, czy właśnie tylko 'rozgrzewać'. Dużo czytam i w tych tematach chciałbym być nieco wyżej niż tylko amator ;p wiedza się przyda :)
  • Pomocny post
    Moderator Akustyka
    Po wyłączeniu phantom wartość napięcia zacznie szybko spadać i mikrofon po chwili się wyłączy.
    Nie ma czegoś takiego jak rozgrzewanie mikrofonu. Chyba że to mikrofon lampowy gdzie lampa potrzebuje 2-4 minuty na ustabilizowanie parametrów. Ale C1 takim nie jest. Tak więc sensu nie ma żadnego, skutki? Jak mikrofon dobry to mu to nic nie robi, poza tym że się wyłącza po wyłączeniu phantomu.

    Mikrofon na zasilaniu phantom może pracować bardzo długo (właściwie czas nie jest niczym ograniczony). Nie raz mikrofon chodzi "na phantomie" na kilku godzinnym koncercie z wcześniejszymi próbami, czy całymi dniami na długich sesjach nagraniowych. Czy choćby mikrofony typu "skype" podłączone do komputera (zasilanie BIAS), chodzą godzinami i nic im z tego tytułu nie ma. Tak więc nie widzę związku pomiędzy używaniem mikrofonu a czasem włączenia phantomu.

    Phantom musi być załączony przez cały czas nagrania z takim mikrofonem. Rozgrzewanie mija się z celem, zresztą i tak dłuższą chwilę trwa od momentu kiedy go włączysz do momentu faktycznego używania.
    Załącz przed sesją nagraniową, wyłącz po jej zakończeniu. Nie ma sensu wyłączać w trakcie.
  • Poziom 9  
    ok, w takim razie wydaje mi się, że temat rozwiązano. Dziękuję za fachową pomoc ! :)