Ńie wiem czy to standard w tej firmie, czy dotyczy wszystkich zamienników tuszy czy tylko HP, czy może to tylko ja mam pecha.
Niespełna rok temu kupiłem tusz AH22-RX (zamiennik HP22XL) 21ml i papier foto, wszystko oryginały Activejet. Na dzień dobry miałem problem z zapowietrzoną/zaschniętą głowicą, ale udało się ją pobudzić do życia. Wydrukowałem pare zdjęć i drukarka trafiła "do szafy".
Do tematu wróciłem niedawno, gdy zobaczyłem zdjęcie które wydrukowałem mniej niż rok wcześniej. Zdjęcie jest kompletnie wypłowiałe. Na słońcu bywało rzadko, przeważnie w cieniu ale na ścianie. Wiem że to nie zdjęcie z fotolabu, ale kilka miesięcy trwałości??
Uruchomiłem drukarkę, o dziwo nie była zaschnięta. Ale żeby nie było za wesoło po kilkunastu stronach drukarka poinformowała mnie, że kartridż jest pusty. Wiem że kartridże są regenerowane a nie nowe, co activejet skrzętnie przemilcza, więc doszedłem do wniosku że chip podaje błędną informacje i drukowałem dalej. Po wydrukowaniu kolejnych kilkudziesięciu stron zabrakło tuszu. Starym sposobem wziąłem strzykawke, tusz z butli do pełna, reset chipa i drukuje dalej.
Sytuacja powtarza sie, najpierw drukarka wywala że pusto, potem kończy sie tusz, strzykawka i tu dziwienie... weszło 3,6ml! A powinno 7ml!!! Ewidentnie nie jest to kartridż XL.
Jaki z tego wszystkiego wniosek?
1.Marne papiery i/lub tusze blaknące w ekspresowym tempie.
2.Źle napełnione, nie odpowietrzone.
3.Kartridże regenerowane jak leci, zwykłe, XL, kto wie czy też nie startowe, a wszystko sprzedawane jako XL
4.Jedyne szczęście w tym całym nieszczęściu to niezasychający tusz i komplet drukujących dysz przez całą eksploatacje
Nigdy więcej. Następnym razem oryginał, tusz w butli, strzykawka, gumowe rękawiczki i sam sobie zregeneruje. Wychodzi szybciej i taniej. Kto wie czy też nie lepiej.
Niespełna rok temu kupiłem tusz AH22-RX (zamiennik HP22XL) 21ml i papier foto, wszystko oryginały Activejet. Na dzień dobry miałem problem z zapowietrzoną/zaschniętą głowicą, ale udało się ją pobudzić do życia. Wydrukowałem pare zdjęć i drukarka trafiła "do szafy".
Do tematu wróciłem niedawno, gdy zobaczyłem zdjęcie które wydrukowałem mniej niż rok wcześniej. Zdjęcie jest kompletnie wypłowiałe. Na słońcu bywało rzadko, przeważnie w cieniu ale na ścianie. Wiem że to nie zdjęcie z fotolabu, ale kilka miesięcy trwałości??
Uruchomiłem drukarkę, o dziwo nie była zaschnięta. Ale żeby nie było za wesoło po kilkunastu stronach drukarka poinformowała mnie, że kartridż jest pusty. Wiem że kartridże są regenerowane a nie nowe, co activejet skrzętnie przemilcza, więc doszedłem do wniosku że chip podaje błędną informacje i drukowałem dalej. Po wydrukowaniu kolejnych kilkudziesięciu stron zabrakło tuszu. Starym sposobem wziąłem strzykawke, tusz z butli do pełna, reset chipa i drukuje dalej.
Sytuacja powtarza sie, najpierw drukarka wywala że pusto, potem kończy sie tusz, strzykawka i tu dziwienie... weszło 3,6ml! A powinno 7ml!!! Ewidentnie nie jest to kartridż XL.
Jaki z tego wszystkiego wniosek?
1.Marne papiery i/lub tusze blaknące w ekspresowym tempie.
2.Źle napełnione, nie odpowietrzone.
3.Kartridże regenerowane jak leci, zwykłe, XL, kto wie czy też nie startowe, a wszystko sprzedawane jako XL
4.Jedyne szczęście w tym całym nieszczęściu to niezasychający tusz i komplet drukujących dysz przez całą eksploatacje
Nigdy więcej. Następnym razem oryginał, tusz w butli, strzykawka, gumowe rękawiczki i sam sobie zregeneruje. Wychodzi szybciej i taniej. Kto wie czy też nie lepiej.