Mam problem z polo 1.0, po nagrzaniu obroty osiągają 680, a jak ruszę kierownicą to osiągają przy pełnym skręcie 880 jak odbiję kierownicę to spadają do 840 i tak już się utrzymują nawet 5 min - dłużej nie próbowałem. Jak wyłączę silnik i załączę to obroty osiągają ok 1000 i spadają po ok 5-10s do 680, po ruszeniu kierownicą jest jak wyżej napisałem. Silnik czasami gaśnie na wolnych obrotach np: na postoju na luzie, przy dojeździe do skrzyżowania, ruszeniu kierownicą na postoju - poprostu jest słaby. Po zgaśnięcu ciężko go odpalić, jak zimny też gorzej odpala. Błędów brak - oprócz zaworu EGR, który wyskakuje sporadycznie od dłuższego czasu - nie ma raczej z tym związku.
- Przepustnica wyczyszczona wraz z potencjometrami 2 razy i adoptowana.
- Czujnik położenia wału sprawdzony (mniej więcej częstotliwość pokrywa się z obrotami 1480Hz - 1500 obr. Po odpięciu tego czujnika (G28), autko z trudem, ale odpala i obroty są na 1000 (max do 3000) - wygląda, że to jest prawidłowo.
- Zaworek odpowietrzania zbiornika paliwa podaje impulsowo opary na przepustnicę.
Czy problem został rozwiązany i jak?
Proszę o jakieś sugestie co ew. sprawdzić i jak.
- Przepustnica wyczyszczona wraz z potencjometrami 2 razy i adoptowana.
- Czujnik położenia wału sprawdzony (mniej więcej częstotliwość pokrywa się z obrotami 1480Hz - 1500 obr. Po odpięciu tego czujnika (G28), autko z trudem, ale odpala i obroty są na 1000 (max do 3000) - wygląda, że to jest prawidłowo.
- Zaworek odpowietrzania zbiornika paliwa podaje impulsowo opary na przepustnicę.
Czy problem został rozwiązany i jak?
Proszę o jakieś sugestie co ew. sprawdzić i jak.