Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polo 1.0 AUC 2001 - niskie obroty jałowe

21 Wrz 2013 22:45 3471 5
  • Poziom 14  
    Mam problem z polo 1.0, po nagrzaniu obroty osiągają 680, a jak ruszę kierownicą to osiągają przy pełnym skręcie 880 jak odbiję kierownicę to spadają do 840 i tak już się utrzymują nawet 5 min - dłużej nie próbowałem. Jak wyłączę silnik i załączę to obroty osiągają ok 1000 i spadają po ok 5-10s do 680, po ruszeniu kierownicą jest jak wyżej napisałem. Silnik czasami gaśnie na wolnych obrotach np: na postoju na luzie, przy dojeździe do skrzyżowania, ruszeniu kierownicą na postoju - poprostu jest słaby. Po zgaśnięcu ciężko go odpalić, jak zimny też gorzej odpala. Błędów brak - oprócz zaworu EGR, który wyskakuje sporadycznie od dłuższego czasu - nie ma raczej z tym związku.
    - Przepustnica wyczyszczona wraz z potencjometrami 2 razy i adoptowana.
    - Czujnik położenia wału sprawdzony (mniej więcej częstotliwość pokrywa się z obrotami 1480Hz - 1500 obr. Po odpięciu tego czujnika (G28), autko z trudem, ale odpala i obroty są na 1000 (max do 3000) - wygląda, że to jest prawidłowo.
    - Zaworek odpowietrzania zbiornika paliwa podaje impulsowo opary na przepustnicę.

    Czy problem został rozwiązany i jak?
    Proszę o jakieś sugestie co ew. sprawdzić i jak.
  • Poziom 43  
    Krisrr napisał:
    Po zgaśnięcu ciężko go odpalić, jak zimny też gorzej odpala

    A nie przyszło ci do głowy ze jak ciężko odpala to trzba popatrzeć w bloki odpowiedzialne za cieżkoodpalanie.
  • Poziom 1  
    sluchaj ja w scenicu zaslepilem i dziala bez zarzutow trzyma 1000 obrotow
  • Poziom 14  
    Jeżeli chodzi o EGR to nie trzeba zaślepiać bo ten błąd jest sporadycznie od 3 lat, a akurat teraz go nie ma. Ciężej odpala miałem na myśli, że przedtem palił prawie na styk, teraz trzeba pokręcić 5-6 sek, lub opali dopiero za drugim razem. Nie wiem gdzie te bloki i jak to sprawdzić.
    - odpiąłem czujnik ciśnienia wspomagania i przy obrotach 680 i po skręceniu kierownicą do końca obroty spadają do 640 po puszczeniu wracają do 680
    - sprawdziłem czujnik ciśnienia powietrza MAP i przy zerowym ciśnieniu na wyjściu jest 3,85V (z wyjściem podpiętym do komputera i takie samo po odpięciu wyjścia). Jest trochę za niskie bo powinno być 4,5 do 4,8V. Termistor wygląda ok.
    3,8V to podciśnienie 20kPa - tak podają tabele.
    Czy to miało by wpływ na niższe obroty silnika?
  • Poziom 14  
    Odpiąłem czujnik położenia wału i jeździłem w trybie awaryjnym 1000 do 3000 obr, niestety nadal gaśnie przy dojeżdżaniu do skrzyżowania, lub gaśnie na jałowych obrotach. Co najgorsze to coraz gorzej go odpalić czasami trzeba kręcić troszkę dłużej 3-4 razy, a zdarza się pchanie na pobocze i odpala dopiero np: po 1-2 minutach i jazda dalej. Nie wiadomo kiedy na którym skrzyżowaniu znowu zgaśnie - loteria. Dla świętego spokoju zaślepiłem EGR, ale to nic nie dało nawet obrotów nie podniosło - nadal gaśnie. Teraz odpiąłem na próbę sondę lambda przed katalizatorem i rozgrzałem silnik w czasie jazdy jak znowu miałem na sprzęgle przestał reagować na pedał gazu dopiero po przetoczeniu ok 40 zaczął działać, ale silnik nie zgasł. Muszę popróbować go dłużej czy będą jakieś zmiany.
    Mierzyłem napięcia na sondzie i na grzałkę przychodzi impulsowo 12 - 14V piny 3 (szary) i 4 (biały) (grzałka ma 2,9ohm), na 1 (czarny) jest 2,4 do 2,8V czasami na stałe 2,8V, na 6 (czerwony) 2,5 - 2,8V, 5 (żółty) 2,5V, na stykach sondy mierząc omomierzem nie ma żadnej rezystancji ani nic nie pokazuje na teście diody. Jak odepnę sondę to pokazuje błąd sondy, a tak go nie ma.
    Być może w aucie jest więcej usterek, które się nawarstwiły i dają taki efekt.
    Ponawiam pytanie.
    Czy wszystkie czujniki MAP przy ciśnieniu atmosferycznym powinny mieć 4,3 do 4,9V na wyjściu, bo u mnie jest 3,8V, oczywiście jak zasysam strzykawką to napięcie z 3,8V maleje do ok 1,0V tyle udało mi się wyciągnąć.
  • Poziom 14  
    Witam!
    Znalazłem usterkę z gaśnięciem silnika i chciałbym opisać może komuś się przyda. Na początku auto gasło sporadycznie i tylko na niskich obrotach, dopiero jak nagrzał się silnik. Czasami przejechałem 30 km i nic, a czasami 5 km i gasł 3-5 razy. Później ciężko odpalał. Z biegiem czasu zaczął gasnąć nawet na obrotach i nie reagował na pedał gazu. Okazało się, że pęknięta była cewka WN pod modułem zapłonowym (elektroniczyny zapłon). Od czasu do czasu dostawała przebicia i brak było iskry, zalewało świece i trudo było odpalić. Po wymianie cewki na dobrą (używaną) auto nie gaśnie.
    Pozostał mi problem z obrotami. Po zapalenu silnika jest 1000 obr, wcześniej było jakieś 1200 - od kupienia przez jakieś 5 lat. Po nagrzaniu 85 st ma obroty 670, a wcześniej miał jakeś 800. Nie wiem od kiedy są takie niskie, bo dopiero to zauważyłem jak zaczął mi gasnąć silnik.
    Więc - czy auto ma faktycznie za niskie obroty jałowe, czy wcześniej były za wysokie? Gdyby ktoś był na 100% zorientowany to prosił bym o odpowiedz. Jakie obroty są po nagrzaniu 85 st?
    Nadmieniam, że obroty nie falują, autem nie trzęsie.