Witam.
Niedawno miałem regenerowany rozrusznik. Od regeneracji ciężej kręcił. Oddałem więc na reklamację. Wymieniony został powtórnie bendix ale sytuacja pozostała ta sama. Powiedzieli że aku już pada. Jednak nie chce mi się wierzyć. Przed regeneracją kręcił jak głupi, tylko czasem robił cyk, jakby się bendix przycinał właśnie. Pierwszy obrót rozrusznika jest ciężki, czasem nie może ruszyć. Po ponownym przekręceniu kluczyka już zaskoczy jednak jak zimny jest to bardzo nierówno pracuje na obrotach na biegu jałowym. Jak się przejedzie kawałek to jest ok. Generalnie po dłuższym postoju np po nocy ma problem zakręcić.
Gdzie mogę szukać przyczyny? W rozruszniku? Może cewka? Czy faktycznie wina może być po stronie aku? Świece wymienione na nowe 2 tyg temu.
Sprawdzali podobno aku pod obciążeniem w warsztacie i napięcie spada do 9V.
Zgłupiałem już z tym autem, a do tych mechaników już nie oddam bo partacze są i tyle.
Pomóżcie
Niedawno miałem regenerowany rozrusznik. Od regeneracji ciężej kręcił. Oddałem więc na reklamację. Wymieniony został powtórnie bendix ale sytuacja pozostała ta sama. Powiedzieli że aku już pada. Jednak nie chce mi się wierzyć. Przed regeneracją kręcił jak głupi, tylko czasem robił cyk, jakby się bendix przycinał właśnie. Pierwszy obrót rozrusznika jest ciężki, czasem nie może ruszyć. Po ponownym przekręceniu kluczyka już zaskoczy jednak jak zimny jest to bardzo nierówno pracuje na obrotach na biegu jałowym. Jak się przejedzie kawałek to jest ok. Generalnie po dłuższym postoju np po nocy ma problem zakręcić.
Gdzie mogę szukać przyczyny? W rozruszniku? Może cewka? Czy faktycznie wina może być po stronie aku? Świece wymienione na nowe 2 tyg temu.
Sprawdzali podobno aku pod obciążeniem w warsztacie i napięcie spada do 9V.
Zgłupiałem już z tym autem, a do tych mechaników już nie oddam bo partacze są i tyle.
Pomóżcie