Witam wszystkich.
Po długiej podróży (1600km) zauważyłem dość niecodzienną usterke. Otóż zaczela palić sie kontrolka że któraś z żarówek wymaga wymiany, po wylaczeniu świateł podswietlenie deski nadal działało a przy przekręceniu kluczyka na pozycję 0 bylo słychać brzęczek na sekundę że swiatła są zapalone. Do tego przestał działać potencjometr ściemniania (no moze działa, ale różnice w ściemnianiu są niewielkie). Wszystko to stało sie nagle, w tym samym momencie. Jak narazie wszystkie światła działają ale czy to nie jest początek jakiejś większej awarii?
Gdzie szukać rozwiązania?
Po długiej podróży (1600km) zauważyłem dość niecodzienną usterke. Otóż zaczela palić sie kontrolka że któraś z żarówek wymaga wymiany, po wylaczeniu świateł podswietlenie deski nadal działało a przy przekręceniu kluczyka na pozycję 0 bylo słychać brzęczek na sekundę że swiatła są zapalone. Do tego przestał działać potencjometr ściemniania (no moze działa, ale różnice w ściemnianiu są niewielkie). Wszystko to stało sie nagle, w tym samym momencie. Jak narazie wszystkie światła działają ale czy to nie jest początek jakiejś większej awarii?
Gdzie szukać rozwiązania?