Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Regeneracja baterii w laptopie IBM 560X.

Fantomen 25 Mar 2005 10:00 22246 40
  • #31 25 Mar 2005 10:00
    edwin11
    Poziom 10  

    Jeżeli chodzi o regeneracjie w zamrażarce to dotyczy to ogniw 1,2 V lub bateri złożonej z tych ogniw. Przeszukałem kawał netu i generalnie ta opcjia dotyczy tylko ogniw NiCd oraz NiMH. Na bateriach li-jon oraz li-polymer bym raczej nie eksperymentował.
    pyt do Unitral
    W jakiej temperaturze należy zamrażać ogniwa? i dlaczego okurat na trzy dni?
    Obecnie chyba przesadziłem i wrzuciłem NiCd - z ogromnym zwarciem wewnętrznym (samorozładowanie w ciągu 24h) do ciekłego azotu (ok -195 st C) na razie nic nie wybuchło - zobaczymy dalej , - tylko czy to trochę nie zaniska temp? a może lepiej w takiej chłodzić? Sprobuje potrzymać jakieś trzy godziny i zobacze.
    Aha jeszcze jedno pyt. - czy akumulatorek zamrażać rozładowany czy naładowany?

  • #32 25 Mar 2005 12:25
    RSP
    Poziom 27  

    Jeśli chodzi o regenerację akumulatorów Ni-Cd lub Ni-Mh to mam za sobą troszkę doświadczenia ale żadne czary mary z lodówką. Oba rodzaje akumulatorów cierpią na efekt pamięciowy tylko że Ni-Mh jest trudniej do tego efektu sprowokować. Z doświadczenia wiem że efekt pamięciowy polega na utracie zdolności do oddawania większego prądu po osiągnięciu pewnego poziomu rozładowania. Oczywiście zakładam że akumulatory nie są wyeksploatowane albo z wyciekiem elektrolitu , zwarcia wewnętrzne też je dyskwalifikują . Ja próbowałem dwie metody. Pierwsza polegała na podłączeniu do akumulatora obciążenia sterowanego tranzystorem rys1. Rozładowanie jest prowadzone do napięcia 0,9V na ogniwo . Z doświadczenia wiem że efekt jest chociaż bardzo powolny , wielokrotnie trzeba go przeprowadzić. Ja zastosowałem inne rozwiązanie i nawet po pierwszym razie jest widoczny efekt , po trzech czterech rozładowaniach akumulator zachowuje się w miarę normalnie. Moje rozwiązanie polega na „automatycznym” rozładowywaniu akumulatora do napięcia 0,9V na ogniwo z przerwami na „oddanie” akumulatora. Układ musi być zaprojektowany w taki sposób aby po osiągnięciu 0,9V na ogniwie wyłączał obciążenie , a gdy napięcie ogniwa wróci do 1,15V ponownie włączał obciążenie. Cykl powtarza się do czasu aż ogniwa nie będą w stanie osiągnąć tych 1,15V nawet po 24 godzinach. Czasami akumulatory z „mocnym” efektem pamięciowym potrzebują kilku godzin na ponowne osiągnięcie napięcia 1,15V. Po takim rozładowaniu akumulatory należy ponownie naładować w normalnej ładowarce. Niestety jest jeden problem jeśli jest to bateria od np. elektro-narzędzi to jest ok. problem jest z bateriami które mają 2 lub 3 ogniwa bo końcowe napięcie nie pozwala na zastosowanie scalaka i trzeba to zrobić na tranzystorach. Jako przykłady „Roz 3,6V” do rozładowania akumulatorów o nap 3,6V i dodatkowy przykład na TL-u jego trzeba policzyć odpowiednio do napięcia akumulatora. Wszystkie układy są zasilane z rozładowywanego akumulatorka.

  • #33 26 Mar 2005 14:53
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    picador zgadza sie, ktos pisal o tym ponad rok temu na forum elektroda
    ale ta metoda jest skuteczna.
    Najpierw sprawdz a potem mow ze to bzdura....
    Ja zregenerowalem tak wiele bateri (oczywiscie nie kazda sie da) i spesjalnie sprawdzalem ich paramety bo tak jak ty na poczatku nie wierzylem ze to moze pomoc....

    Wiec najpierw sprawdz, a potem krytykoj, bo krytykowac jest bardzo latwo, a zrobic cos samenu znacznie trudniej.

    Pozdrawiam i WESOŁYCH ŚWIĄT

    Dodano po 4 [minuty]:

    i jeszcze jedno, co do temperarury zamrazania to testowalem tylko okolo -5 do -20 stopni Celsjusza
    i obojętne czy naladowany czy nie, bez roznicy efekt koncowy.

    jesli ktos spruboje to prosze opowiedziec o swoich doswiadczeniach :)

    Dodano po 2 [minuty]:

    a 3 do 5 dni poniewaz bateria potrzebuje okolo tyle czasu na zajscie w niej odpowiednich reakcji chemicznych....

  • #34 09 Kwi 2005 20:29
    kozi_tomek
    Poziom 2  

    Z tym wkładaniem baterii do lodówki to prawda, nawet jest tak napisane w instrukcji do Motoroli. Sam próbowałem tego sposobu i bateria sie trochę zregenerowała.

  • #35 10 Kwi 2005 14:12
    RSP
    Poziom 27  

    Kolego „kozi_tomek” czy kolega widział instrukcję z takim wpisem czy tylko słyszał o tym , bo jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć.

  • #36 11 Kwi 2005 17:27
    kozi_tomek
    Poziom 2  

    Tak widziałem tą instrukcję, mam ją w domu do Motoroli C350 i jest w niej napisane: "Jeżeli chwilowo nie zamierzasz korzystać z baterii, przechowuj ją bez uprzedniego ładowania w chłodnym, ciemnym, suchym miejscu np. w lodówce". Sam wkładałem baterię na kilka dni do lodówki w plastikowym pudełku w jakim od nowości jest bateria, i po naładowaniu widziałem lepsze efekty (trzymała dłużej).

  • #37 12 Kwi 2005 09:37
    RSP
    Poziom 27  

    Pisze kolega o sposobie przechowywania baterii zalecanym przez producenta a nie o sposobie regeneracji baterii zalecanym przez producenta.

  • #38 12 Kwi 2005 16:03
    kozi_tomek
    Poziom 2  

    Ale coś w tym jest że baterie przechowuje się w lodówce a nie np. w pokoju, a poza tym ten sposób regeneracji w lodówce działa bo go wypróbowałem. Nie owijałem w żadne gazety po prostu bateria była włożona do lodówki (nie zamrażarnika) w plastikowym pudełku. Efekty były lepsze co można było od razu zauważyc. Zwracam uwagę na to że telefon wraz z tą bateria wpadł mi do wody. Po wysuszeniu i naładowaniu bateria trzymała tylko 1 dzień, wiec spróbowałem tego sposobu z lodówką i teraz bateria trzyma 3 dni.

  • #39 12 Kwi 2005 17:48
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    dokladnie tak jak pisalem wczesniej i jak pisza to inni metoda z zimnem dziala.
    Najpierw sprubojcie tej metody a potem bierzcie sie za krytyke :P

  • #40 07 Wrz 2005 21:39
    broda997
    Poziom 11  

    Witam
    Mam pytanie. Podobno nie ktore baterie maja wewnatrz elektroniki uklad ktory zlicza ilosc ladowan i czasami kiedy bateria jest martwa nie pomaga nawet wymiana ogniw, bo elektronika dalej nie bedzie przepuszczac pradu (cos jak niektore tusze do drukarek m.in chyba epson). Spotkal sie ktos z czyms takim?? i czy ewentualnie sobie poradzil? A pozatym zastanawiam sie czy przy lutowaniu ogniwo nie zostanie przegrzane...ktos tu pisal o jakims plynie; rozumiem, ze ulatwia (skraca czas) lutowania, ale czy to wystarczy,zeby ogniwo ocalalo? I jeszcze jedna sprawa; czy zestaw bateria-zasilacz moze istniec bez laptopa??Chodzi mi o to czy w laptopie jest jeszcze jakas dodatkowa elektronika ktora nadzoruje ladowanie baterii??

  • #41 03 Lis 2005 19:27
    RSP
    Poziom 27  

    Akumulatory litowe bardzo często mają wbudowaną elektronikę „nadzorującą” akumulator . W akumulatorach do telefonów komórkowych elektronika zabezpiecza przed nadmiernym rozładowaniem (jeśli napięcie na akumulatorze spadnie poniżej 2,50V akumulator zostaje odłączony aż do podłączenia do ładowania ) , oraz przekroczeniem napięcia ładowania ( przekroczenie 4,30V grozi nawet wybuchem akumulatora) jeśli uszkodzona ładowarka przekroczy napięcie 4,30V również akumulator zostaje odłączony do czasu aż napięcie się obniży . Akumulatory zasilające np. laptopy są „bardziej nadzorowane”. Te układy nadzorujące nie służą do ładowania akumulatora a jedynie są dodatkowym zabezpieczeniem. Rozwiązania mogą zależeć od producenta. Jeśli chodzi o lutowanie oczywiście akumulatorów nie posiadających specjalnych końcówek , to niektóre akumulatory ( szczególnie litowe) mają „drugie dno” wewnątrz obudowy co umożliwia lutowanie jednak czas lutowania powinien być krótki , drugi zacisk jest przeważnie oddalony od „właściwego akumulatora” jednak bywa on otoczony uszczelką która może nie przepadać za wysoką temperaturą. Jeśli chodzi o samą temperaturę to akumulator NI-CD i NI-MH bardzo nie lubią temperatury powyżej 40 stopni C , a wszystkie ogniwa i akumulatory nie lubią wyższych temperatur. Obudowy akumulatorów wykonywane są z niklowanej stali więc do lutowania przydaje się specjalny płyn ułatwiający lutowanie ( czasami można kupić w sklepach) , kalafonia jest mało skuteczna.