Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Regeneracja baterii w laptopie IBM 560X.

Fantomen 15 Mar 2005 12:02 21949 40
  • #1 15 Mar 2005 12:02
    Fantomen
    Poziom 20  

    Zabrałem sie za regeneracje baterii w laptopie IBM 560X. Czytałem wiele postów o regeneracji na elce ale nic nie znalazłem co by mi pomogło w moim problemie. Bateria Litowo - jonowa 10,8 V 2.2AH. Na głónych zaciskach bateri (1 i 4 - tak niby podaje do laptopa)mam napiecie zaledwie 1,6 V. Ogniw jest 9. Ogniwa w środku sa polączone po 3 równolegle a te trójki w szereg, mniej wiecej tak:
    +
    |O|O|O|-
    |O|O|O|
    |O|O|O|

    o - ogniwa
    | - blaszki

    Napiecia na całych tych trójkach to:
    na 1 trójce: 4,2V
    na 2 trójce: 2V
    na 3 trójce: 4,2V
    Na całości 10,4 (łatwo policzyć ;) po zmierzeniu tyle samo)

    Do elekroniki wchodzi 10,4 ... co dalej ???
    Czyżby padnieta elektronika? Ale dziwne bo sie ładuje. Jak sprawdzić elektronike?

    Laptop na beterii sie nie odpali, nie wazne ile by sie ja ładowalo. Po podłączeniu do laptopa baterii wspomniane na pocztaku napiecie 1,6V na zaciskach spada na ok 0,2 V

  • #2 15 Mar 2005 21:19
    jagrx
    Poziom 21  

    Nie wierze zeby trupa mozna bylo przywrocic do zycia . Nalezy dopasowac inne baterie(jesli nie mozna kupic ) lub stabilizowany zasilacz .

  • #3 15 Mar 2005 21:30
    Fantomen
    Poziom 20  

    No dobra ale powiedz mi co jest padniete ? Prosze o odpowiedz kogokolwiek co sie zna choc troche na tym .

  • #4 15 Mar 2005 22:51
    greg095
    Poziom 15  

    Masz martwe akumulatorki,jak napisał kol.jagrx.
    Mierząc bez obciażenia - uzyskujesz tylko potwierdzenie że są .a jakie są widzisz pod obciążeniem ,w ich stanie [wg opisu]już niczym ich nie uleczysz.Czas na nowe.

  • #5 15 Mar 2005 22:58
    Fantomen
    Poziom 20  

    To sama elektronika w baterii daje takie obciązenie? Przeciez wchodzi do elektroniki 10,4 V a wychodzi 1,6 zaledwie?


    Podłączyłem same ogniwa z pominieciem elektroniki do laptopa. Komputer wstaje , zlicza Ram i sie wylacza. Z kolejnymi probami odpalenia, napiecie na ogniwach sie zmniejsza a komputer uruchamia sie na coraz ktorszy czas - tak jakby napiecie na ogniwach siadalo - czyli sa do d...py .

    Powedzcie mi tylko czego taka roznica miedzy napieciami przed elektronika a po? Czyzby elektronika wykrywala zbyt niskie napiecie na odpalenie kompa i odcinala napiecie na wyjscie?

  • #6 15 Mar 2005 23:22
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    bardzo prawdopodobne.
    Elektronika przesyla sygnal do komputera o niskim stanie bateri podczas pracy, wiec mozliwe ze nie pozwala na zalaczenie kiedy baterie nie wytrzymaja ponizej okreslonego czasu wlasnie poprzez odciecie zasilania.
    Pozdrawiam

  • #7 15 Mar 2005 23:27
    Fantomen
    Poziom 20  

    Czy moge podac do elektroniki jakies napiecie i sprawdzic czy je przepusci? Jak tak to jakie? I ostatnie pytanko na dzis: Jakie ogniwa kupic, by te wymienic (pojemnisc, napiecie) ? Opis baterii jest w pierwszym poscie.

  • #8 16 Mar 2005 03:17
    borka
    Poziom 12  

    Ogniwa są pewnie opisane symbolem i najlepiej takie wstawić. Wtedy masz pewność, że będą dopasowane do elektroniki, co z kolej zapewni im odpowiednią żywotnoś. Zresztą są firmy które zajmują się wymianą ogniw i ich zgrzewaniem w pakiety. Koszt takiego zabiegu to około 40zł od sztuki(ogniwa ) + gwarancja

    Dodano po 6 [minuty]:

    Ogniwa są pewnie opisane symbolem i najlepiej takie wstawić. Wtedy masz pewność, że będą dopasowane do elektroniki, co z kolej zapewni im odpowiednią żywotnoś. Zresztą są firmy które zajmują się wymianą ogniw i ich zgrzewaniem w pakiety. Koszt takiego zabiegu to około 40zł od sztuki(ogniwa ) + gwarancja

  • #9 16 Mar 2005 09:11
    Fantomen
    Poziom 20  

    Znalazlem przyczyne ;) Faktcznie były padniete. Zrobilem maly eksperyment i polaczylem zamiast 3 serie x 3 ogniwa dalem3 serie x 2 ogniwa. Elektronika przepuscila i komp chodzil ... uwaga 40 minut :) Na dodatek te ogniwa byly juz deko rozladowane. Z moich eksperymentow wynika ze faktycznie elektronika przepuszcza napiecie dopiero mogace odpalic kompa, gdzies ok 11 V. Dzis rozeznam rynek ogniw w moim miescie a potem dalsze eksperymenty.

  • #10 16 Mar 2005 09:12
    sp9coo
    Poziom 18  

    z tego co pisałeś to masz dwa razy po 4.8V czyli 9.6V komp potrzebuje jednego i drubiego a łatwo to sprawdzić żarówką jako obciążenii wszystko wiesz o akumulatorkach .Podajcie adres tak taniego punktu wymiany ogniw 40x9 =360 za tą cene kupisz już orginalną do laptopa i to z gwarancją ,napewno to nie będzie firmówka ale tajwanski produkt ale to wystarczorginał kosztuje o wiele więcej i nie wiem czy jest sens kupować .Grzegorz

  • #11 16 Mar 2005 16:18
    Sentinel18
    Poziom 17  

    ja bym podlaczal rezystor ze 100 ohm do kazdego ogniwa po koleji i liczyl opornosc wewnetrzna, jak bedzie wyrzsza w jakims ogniwie od innych to znaczy ze to ogniwo padniete raczej,

    z 2 strony widialem juz takie kombinacje ze ludzie po wykryciu uszkodzaonych ogniw wyciagali je i laczyli w taki sposob zeby byla odpowiednia ilosc Voltow tylko mniejsza pojemnosc wychodzila

  • #12 16 Mar 2005 18:04
    sp9coo
    Poziom 18  

    można i tak ale 100om to trochę zamało proponował bym zmierzyć napięcie ogniw z opornikiem 10 omspadek napięcia znaczny i ocena dokładniejsza tam ma być 2.2 A pojemności to bardzo dużo możesz to zrobić 10 omami równolegle do miernika (pomiar V)dobre ogniwo powinno pokazać około 1.3 V na tym oporniku Cześć grzegorz

  • #13 17 Mar 2005 06:57
    Fantomen
    Poziom 20  

    Załatwiłem sobie troche ogniw ze starych baterii, i teraz mam pytanie jak wyodrebnic jak najszybciej dobre ? Pewnie trzeba je naladowac szeregowo tylko jakim napieciem i jakim pradem jak jest ich ze 40 ?

  • #14 17 Mar 2005 20:29
    picador
    Poziom 33  

    stare ogniwa i tak już możesz wyrzucić ...

    nowe ogniwa są dobierane , wystarczy torchę pomysleć , to co chcesz zrobić nazywa się rzeźbienie w kupie by nie pisać brzydko :-)

    i co z tego że wybierzesz kilka ogniw z tych 40 skoro każde ogniwo ma inne parametry , nie wiadomo jak długo leżały i w jakim stopniu naładowania , a po połączeniu w pakiet każde z nich bedzie pracowało inaczej , cały pakiet będzie miał pojemność najsłabszego ogniwa ...

    jest sens się w to bawić ??

  • #15 17 Mar 2005 21:09
    cyruss
    Poziom 30  

    Jeśli już koniecznie chcesz się bawić w składanie baterii ze złomu to proponuję:
    1. Multimetrem na zakresie 20A sprawdzić każde pojedyncze ogniwo (prąd zwarcia) - czas pomiaru rzędu sekundy lub mniej - byle dał się odczytać wynik.
    2. wybierz te które dadzą podobny, jak najwyższy wynik - te które pokażą niewielki prąd (poniżej 1A) odłóż.
    3. te jako tako sprawne połącz szeregowo i ładuj prądem rzędu 5-10% pojemności (2,2 Ah = 0,11-0,22A) stale kontrolując napięcie na poszczególnych ogniwach. Jeśli któreś ogniwo osiągnie 1,5 V to go wyłącz z ładowania.
    4. Jeśli już wszystkie naładujesz, sprawdź im prąd zwarcia (każdego osobno) - powinien przekroczyć zakres multimetru (20A). Tylko nie mierz za długo bo spalisz multimetr.
    5. te odrzucone w punkcie 2 możesz próbować ładować pojedynczo - albo nie będą sie ładować (napiecie około 0) -> zwarcie = złom, albo nie będą się ładować (napięcie od razu wyższe od 1,5V) -> wyschnięte = złom, albo się naładują.
    6. wszystkie naładowane warto sprawdzić - po naładowaniu do 1,5V rozładować prądem 10% pojemności do napięcia 1V. Czas x prąd = pojemność. Do baterii wybrać te o zblizonej pojemności.

    Lutować można je bez problemu, potrzebny tylko topnik (płyn) do stali nierdzewnej i niklu - do dostania w sklepach elektronicznych. Kalafonia nie wystarczy.

    I uważaj by w baterii nie zrobic zwarcia - zwarte ogniwo to mały granat - potrafi nieżle narozrabiać.

  • #16 17 Mar 2005 22:52
    Fantomen
    Poziom 20  

    Z lutowaniem nie mam najmniejszych problemow. Bede probowal cos z nich wybrac. Narazie wielki dziekie za pomoc. Odezwe sie w dalszym toku badan.


    Jeszcze mam jedno pytanko, jakie dac napiecie przy ladowaniu? Albo jaki zakres napiecia bedzie odpowiedni?

  • Pomocny post
    #17 20 Mar 2005 16:30
    cyruss
    Poziom 30  

    napięcie większe od 1,5 razy liczba ogniw włączone przez coś co umożliwi regulację prądu - opornik regulowany, potencjometr + tranzystor. Ważny jest prąd ładowania oraz napięcie końcowe - ładowanie stałym napięciem, szczególnie jeśli jest większe niż 1,5 V / ogniwo szybko wykańcza akumulatory.

  • #18 21 Mar 2005 10:44
    lesiotech
    Poziom 12  

    wszystko piknie Tylko co za głąb wymyślił że ogniwo LI-ION ma napiecie 1,5V????

    napiecie nominalne ogniwa LI-ION zastosowanego w tej bateri wynosi 3.6V

  • #19 21 Mar 2005 13:18
    cyruss
    Poziom 30  

    no tak, nie doczytałem. Wszystko co pisałem jest aktualne dla ogniw Ni-Cd i Ni-MH. Li-Ion mają inne napięcia, ale poza tym cała reszta wygląda tak samo. Może poza tym że nie mają "pamięci" jak Ni-Cd. Nie pamiętam niestety jakie napięcia, oprócz znamionowego 3,6 V.
    Z tego co widać w necie to nap. końcowe ładowania wynosi 4,2 V ale można i znaleźć efektowne zdjęcia wybuchu baterii przy 4,9 V. Pamiętaj że lit w zetknięciu z powietrzem ulega samozapłonowi, każde przeładowanie może spowodować rozszczelnienie i wybuch jeszcze efektowniejszy niż przy NiCd. Aku Li-Ion nie występują w sprzedaży luzem a tylko jako kompletne baterie łącznie z elektroniką wewnątrz, dla zabezpieczenia użytkownika od skutków np. przypadkowego zwarcia.
    ZALECAM DUŻO OSTROŻNOŚCI PRZY EKSPERYMENTACH Z LI-ION.

  • #20 21 Mar 2005 22:59
    Fantomen
    Poziom 20  

    Juz bym sie przejechal na tych ogniwach. Przy skladaniu spowrotem baterii nie zauwazylem ze przwod + dociska do obudowy ogniwa. To jest smieszne ze i przewod i ogniow bylo izolowane, nie wiem jakim cudem nastapilo zwarcie. Zauwazylem naszczescie w pore ze cos cieplutko i ze izolacja zaczyna mi kapac z kabla. Wiec dla potomnych: UWAŻAJCIE PRZY LI-JON -ach, bo możecie zrobić sobie kuku
    Masz może link do tych wybuchających Li-Jon - ów?

  • #21 22 Mar 2005 00:26
    katoda
    Poziom 20  

    Ogniwa litowe też można dostać bez problemu np. www.batimex.pl patrz na dole ogniwa przemysłowe :) Całe baterie też mają w całkiem niezłych cenach.

  • #22 22 Mar 2005 07:05
    cyruss
    Poziom 30  

    Ogniwa przemysłowe owszem, myślałem o np. R6 czy czymś podobnym.
    Nawet izolowany przewód dociśnięty do ostrej krawędzi zrobi zwarcie - spóbuj zacisnąć krokodylek na cienkim przewodzie - przy odpowiednio dużej sile docisku będzie miał kontakt.
    Jak jeszcze raz znajdę ten link to wrzucę - jest naprawdę efektowny.
    A oto i on: http://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?t=151687
    Wprawdzie dotyczy baterii Li-po ale podobno Li-Ion są jeszcze bardziej efektowne. Zwróćcie uwagę na opis - gość ją solidnie doładował - ponad 8 V/1 A (znamion. 3,6 V).
    Jeszcze jedno: jeśli bateria ma 2,2 Ah i po trzy ogniwa równolegle to jedno ogniwo ma 733 mAh - taka trochę nietypowa wartość ale widocznie tak jest.

  • #23 22 Mar 2005 21:58
    Fantomen
    Poziom 20  

    Odeszła mi ochota na zabawe z ogniwami. Nie chce miec pokzau pirotechnicznego w domu ;)

  • #24 23 Mar 2005 09:57
    cyruss
    Poziom 30  

    pirotechnika jest super, kiedyś się w to bawiłem.
    A tak na poważnie to gość mocno tę baterię przeciążył, robił to najwyraźniej celowo. W bateriach do np. komórek jest nieco elektroniki która kontroluje m. in. temperaturę i umożliwia kontrolowane szybkie ładowanie stosunkowo dużym prądem. Ładując prądem Q/10 i kontrolując dość często temperaturę i napięcie powinno być 99,99% bezpieczeństwa. Ten 0,01% to możliwość zwarcia przewodów czy wewnątrz baterii. No i koniecznie wielka uwaga przy składaniu - efekty zwarcia są po chwili, napięcie za małe żeby coś iskrzyło, dymiło, śmierdziało w momencie zwarcia.
    A poza tym to na błędach człowiek się uczy. Pierwsza przeze mnie regenerowana bateria do wiertarki (na szczęście NiCd) bardzo efektownie się stopiła przez nieuwagę przy składaniu.

  • #25 23 Mar 2005 11:36
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    hehehehehe
    Fantomen, jakas modra decyzje podjal:)

    Pamietam ze kiedys podlaczylem akumulator z wiertarki do prostownika selenowego do ladowania akumulatorow (bateria rowniez 12V) i pracowalem ta wiertarka "na kablach", w trakcie ladowania....

    A swoja droga to bylo jakies 8 lat temu.....

    Po okolo 45 minutach pracy mialem piekny pokaz saslony dymnej w mieszkaniu, szkoda jedynie ze dym byl toksyczny.... a obudowa bateri plastikowa....
    Nie dosc ze zadymilem mieszkanie, rozwalilem akumulator to jeszcze o malo co nie polalem sie jakims ciulstwem wyciekajacym z tej bateri (ktore bylo ja kmniemam bardzo gorace skoro sie dymilo)....

    Ta kwiec przy regenaracji baterio od tamtej pory zachowuja najwyzsza ostroznosc i nie przekraczam nigdy zbytnio parametrow zalecanych... no moze poza metoda z zamrazarka:)

    Jesl iktos jest zaiteresowany regenaracja w zimnie to prosze napisac, a udziele niebednych informacji na ten temat:)

    Pozdrawiam

  • #26 23 Mar 2005 20:59
    cyruss
    Poziom 30  

    Napisz dobry człowieku, takiego eksperymentu jeszcze nie robiłem, chetnie poczytam.
    A to "ciulstwo" to wodorotlenek potasu - na gorąco to mógłby wyżreć dziurę w skórze (na zimno też, tylko troche dłużej by to trwało).

  • #27 24 Mar 2005 12:03
    unitral
    Użytkownik obserwowany

    Więc tak:
    1. oczyść dokładnie baterię
    2. owiń ją jedną warstwą papieru lub bibuły (może być stara gazeta typu dziennik -szara, szorstka i bez kolorowych druków)
    3. włóż baterię do hermetycznego woreczka (typu click -z zamkiem). Pamiętaj żeby nie wkładać w kilka warstw folii!
    4. usuń jak najwięcej powietrza ze środka
    5. włóż woreczek do zamrażarnika na 3-5 dni
    W tym czasie z bateri uwolni się nagromadzona para wodna i inne opary zle wpływające na jej pojemność, oraz nastąpi proces częściowej rekrystalizacji
    6. Wyjmij woreczek z baterią (nie przejmuj się powstałą w środku wilgocią)
    7. Połóż woreczek na półce w pokoju na około 2-3 dni (w tym czasie bateria powróci do normalnej temperatury, a papier wessa "wilgoć")
    8. wyjmij baterię i wyrzuć papier
    9. Rozpocznij cykl ładowania tak jak nowej nieformatowanej baterii

    Po takim mrożeniu bateria traci całkowicie efekty pamięciowe i uwalnia szkodliwe dla niej związki.
    Można w ten sposób przywrócićbateriędo 90% nominalnej pojemności i 80% żywotności.

    Ja osobiście testowałem ten sposób na około 10 bateriach różnej budowy do telefonów komórkowych i sprzętu RTV.
    Nawet baterie, które nie wykazywały już oznak życia (napięcie nominalne 1,2V zmierzone przed zamrażaniem 0,2V) udało się zregenerować do 70% pojemności

    Powodzenia

  • #28 24 Mar 2005 21:26
    RSP
    Poziom 27  

    Jest to bardzo ciekawe co kolega pisze z trzech powodów :

    1. Wszystkie akumulatory Ni-Cd , Ni-Mh i litowe mają zawory bezpieczeństwa jednokrotnego działania ( trwale tracą szczelność po zadziałaniu ).

    2. Wszystkie akumulatory są do wyrzucenia po utracie wody z elektrolitu ( chyba nie dotyczy niektórych odmian litowych).

    3. Kuzyn ostatnio kupił litowy akumulator do kamery i w instrukcji było napisane że obniżenie temperatury akumulatora poniżej zera stopni grozi wybuchem!.

    Zdarzało mi się robić rzeczy nie do końca zgodne z wymogami producentów ale z tym zamrażaniem bym nie ryzykował.

  • #29 24 Mar 2005 22:51
    picador
    Poziom 33  

    co do tych rad z zamrazarką to sobie odpuście ...
    jakiś baran pisał takie bzdury rok temu na niektórych stronach GSM :-)

    prezerwetywy tez można prać ale po co ? :-)

  • #30 24 Mar 2005 23:22
    majster_15
    Poziom 22  

    >>>> picador <<<<
    Z tymi bateriami GSM, myślałem że to jakaś bzdura....... lecz już około 15-20 tak wymroziłem i każda chodź troche lepiej chodziła .......... niewiem może to siła woli :) ale nadal to uważam za idiotyzm - lecz pomaga ........

    Pozdrawiam Mat

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME