logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opel astra II 1.7 dti Auto gaśnie, dym z rury wydechowej, błąd 34.1

andreas12345 24 Wrz 2013 18:02 4716 6
REKLAMA
  • #1 12772955
    andreas12345
    Poziom 10  
    Witam,

    od około 2 miesięcy mam problem z moim Oplem Atra G (II) na silniku Diesel 1.7 DTI.

    Wszystko zaczęło się od kontrolki z kluczem francuskim, która zaczęła się pojawiać trakcie jazdy samochodem (nie tylko po zapłonie i "doładowaniu" świec).

    Na desce rozdzielczej pojawia się błąd 34.1. Potem auto kilka razy gasło, kiedy zmieniało się bieg z 2 na 1 lub na luz (np. hamując do skrzyżowania czy na światłach). Następnie przez długi czas w trakcie jazdy były takie momenty, że auto momentalnie hasło na sekundkę czy dwie (obroty spadały) i za chwilę znowu zaskakiwało, tak jakby ktoś nagle wyłączył stacyjkę i znowu zapalił...



    Od ponad 2 tygodni auto zaczęło mocniej dymić z tyłu (na jasnoszaro - im bardziej się gazowało, tym mocniej) i już czułem, że jest naprawdę źle, ale jak to w życiu - czasu mało, kasy mało itp. i nie było jak sprawdzić auta i go ew. naprawić, a auto służyło tylko jako dojazd do pracy. Jednak mogło być jeszcze gorzej, z tydzień temu zaczął tak mocno dymić z rury wydechowej, jakby ktoś mu tam granat dymny wsadził... a śmierdzi strasznie spalenizną kabli. A jak jeździł do wydawał odgłosy jak zapchany odkurzacz - tak dziwnie wył. Od tej pory stoi sobie pod oknami i wolę go nie ruszać, dopóki nie znajdę czasu na jego naprawę.



    Próbowałem w google szukać kodu tego błędu 34.1, ale nic nie ma, w internecie są zupełnie inne oznaczenia. Chciałem podłączyć samochód do komputera aby zczytać błędy (przez kabel OBD II z USB), ale komputer nie wykrywał samochodu i nie chciał zczytać tych błędów... Może nie ten kabel (czytałem, że musi być na port COM)... a może z nieodpowiednich programów korzystałem. Nie znam się zbytnio na tym.



    Wczoraj sprawdziłem pompę paliwa w baku (otworzyłem nad siedzeniem z tyłu) i wdmuchiwałem powietrze przez rurkę i wydmuchiwałem i czułem jakby mały opór w tym, możliwe że filtr paliwowy zapchany i to jej wina? Albo świece albo co? Czas wymiany rozrządu się zbliża, ale to chyba nie on (jakby on, to już praktycznie po silniku jakby się zerwał). Możliwe też, że piorun coś uszkodził w elektronice bo wszystko się zaczęło mniej więcej od burzy, która nawiedziła mnie pod namiotem i piorun uderzył ok. 100m od samochodu.



    Co to może być? Można to naprawić na własną rękę, czy tylko do mechanika w warsztacie? Ile by to kosztowało?



    Pozdrawiam i liczę na Waszą pomoc ;)
  • REKLAMA
  • #2 12773032
    Waldemar z Kaszub
    Poziom 29  
    Tak na odległość nikt Ci tego nie zdiagnozuje bo przyczyn może być naprawdę sporo. Sprawdź w jakim stanie jest filtr powietrza, wymień filtr paliwa. Dość prawdopodobne,że padła turbina i stąd to dymienie i to dziwne wycie. Rozejrzyj się za dobrym specjalizującym się w tych silnikach warsztatem.
  • REKLAMA
  • #3 12774564
    andreas12345
    Poziom 10  
    Hmmm, tylko głównie chciałbym ominąć warsztat, bo to bardzo droga wyprawka, a koszt turbosprężarki nawet po regeneracji to już z 800zł. Poza tym, ona chyba domyślnie jest wyłączona w samochodznie i załącza się turbo po przekroczeniu X obrotów (w moim ok. 2100-2200), zaś samochód dymi już po włączeniu na jasnoszaro-biało i śmierdzi spalenizną... Filtr powietrza wymieniałem z rok temu, a paliwowy dzisiaj (oba nie były wcale brudne, można je wykluczyć).

    A co może odpowiadać za to gaśnięcie dziwne... jakby się dławił? Może to być spowodowane świecami żarowymi, czy samą pompą paliwową?
  • #4 12774869
    Waldemar z Kaszub
    Poziom 29  
    Mylisz się co do "załączania " turbosprężarki. Ona pracuje zawsze, tylko w przedziale podanych obrotów osiąga swoją pełną wydajność. Stąd wyraźne odczuwalne jej działanie gdy silnik osiągnie te obroty. Po za tym podjedź autem do jakiegoś warsztatu i porozmawiaj z mechanikiem (zapytaj o przyczynę ). Nie musisz od razu oddawać auta do naprawy a taka rozmowa nic nie kosztuje. Mechanik gdy posłucha pracy silnika to już dużo będzie wiedział.
    To gaśnięcie ( jeśli występuje np. po kilkuminutowej pracy silnika) z pewnością nie powodują świece żarowe.To raczej problem z zasilaniem ( sterowaniem ) paliwa.
  • REKLAMA
  • #5 12774910
    marion26a
    Poziom 11  
    Turbinę można łatwo sprawdzić ściągając przewody i organoleptycznie dotknąć łopatek i skontrolować luz na osi.Zobaczyć należy stan oleju,czy turbo nie pije.Oczywiście wymiana filtra paliwa i powietrza jest wskazana.Należy także przeczyścić zawór EGR,a w skrajnym przypadku go zaślepić.Wtyki od głównego komputera też odpinamy i sprawdzamy ,czy piny są nie zaśniedziałe.Osobiście miałem przypadek,gdy takie auto gasło,to wina leżała po stronie czujnika położenia wału korbowego.
  • #6 12780836
    andreas12345
    Poziom 10  
    Hmmm, to może faktycznie ona, ale z drugiej strony wyczytałem że podobno ona powoduje czarny dym, tak samo jak zawór EGR. Postaram się go rzeczyścić(według różnych stron należy go przeczyścić co kilkadziesiąt tys. km) i zobaczę co z tą turbiną, tym bardziej że nie wiem co mogłoby wydawać te wycie poza nią jak mi podsunęliście.
    Marion26a - jak już wspomniałem, jeden filtr jest w dobrym stanie, zaś drugi wymieniałem. Nie wiem czemu, ale cały czas zastanawiam się, czy świece żarowe mają też w tym swój udział. Może w weekend znajdę chwilkę i pójdę pod autko. A ten czujnik gdzie się dokładnie znajduje?
    Dzięki wielkie za odpowiedzi i cenne wskazówki.
  • REKLAMA
  • #7 12783112
    marion26a
    Poziom 11  
    Czujnik wału korbowego znajduje się od strony przegrody czołowej.Z kanału trzeba go wyciągać stojąc pod autem przodem do kierunku jazdy po lewej stronie w dolnej części bloku silnika przy skrzyni biegów.Kostka ma 3 piny.Świece żarowe raczej tych objawów,co opisałeś nie powodują.
REKLAMA