logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jeep Grand Cherokee 2008, Laredo, uruchomienie silnika

Adam92 27 Wrz 2013 11:49 3102 4
REKLAMA
  • #1 12782827
    Adam92
    Poziom 11  
    Witam.

    Mam problem z uruchomieniem silnika. Objawy są takie, że jak wkładam kluczyk, przekręcam raz, a potem drugi raz - to wszystko jest tak jak powinno być - kontrolki się zapalają, gasną, zasilanie obwodów hula. No i jak próbuję odpalić to tylko słyszę tyknięcie przekaźnika (gdzieś w okolicy deski rozdzielczej) i odcinane jest zasilanie na np radio czy podświetlanie przycisków. I cisza. Po 10 sek. znów pyknięcie i zasilanie wraca. Ale ponowna próba odpalenia nic nie daje - to sam - pyk i cisza. Do silnika nie idzie żaden impuls, nic - czyli to nie akumulator bo zresztą wymieniałem go niedawno.

    Na początku myślałem, że może to coś z kluczykiem - wymieniłem baterię ale problem pozostał. Z autem nic się nie działo - nie było wcześniej żadnych problemów.

    Prosiłbym o jakąś pomoc, wskazówkę lub informację co może być przyczyną opisanego problemu.

    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 12783319
    kindlar
    Poziom 42  
    Co dzieje się z napięciem na zaciskach akumulatora (na klemach) w chwili gdy przekręcasz kluczyk?
  • REKLAMA
  • #3 12783358
    jerry1960
    Poziom 36  
    Masa od silnika nie zerwana.
  • REKLAMA
  • #4 12783947
    Adam92
    Poziom 11  
    Masa jest OK.

    Napięcie podczas próby uruchomienia jest stałe czyli 12 V; nie ma żadnego wzrostu/spadku.

    Sprawdziłem też bezpiecznik odpowiadający za "Starter" oraz przekaźnik metodą podmiany z sąsiednim (są takie same) i problem z uruchomieniem nadal występuje.

    Ktoś mi podpowiedział, że może to być rozrusznik... ale tu już chyba będzie trzeba speca jakiegoś zawołać...
  • #5 12800081
    Adam92
    Poziom 11  
    Problem rozwiązany - okazało się, że masa na samym rozruszniku nie do końca styka. A i rozrusznik wymagał czyszczenia po 5-letnim użytkowaniu. Warsztat w 1.5 h sobie z tym poradził.
REKLAMA