Witam
Nie zakładam nowego tematu, bo mój problem dotyczy tego samego pojazdu:
Golf 3, 1,9TD AAZ.
Otóż: od niemal roku borykam się z problemem padającego akumulatora. W grudniu 2013 zakupiliśmy razem z tatą 2 nowe (62Ah). Po zamontowaniu do mojego samochodu po około 2 tygodniach był już problem z odpaleniem. Badałem więc gęstość elektrolitu, i z czasem spadała ona do 1.20, a około 2 miesięcy temu nawet poniżej 1.15g/cm3. Aku było 2 razy na serwisie i nie stwierdzono problemu (po doładowaniu akumulatora wady nie stwierdzono). Ale napięcie ładowania mam na poziomie 14.2V przy włączonych wszystkich odbiornikach. No więc zamieniliśmy teraz akumulatory: mój do taty, a tamten do mnie. I mój, który po czasie wysiadał u taty w audi działa bez zarzutu (po 2 dniach postoju napięcie spoczynkowe 12.57V). Ten z audi u mnie wieczorem ma 12.67V, a rano już 12.40V. Obstawiam, że po dłuższym postoju spadło by jeszcze niżej.
Pobór prądu na postoju to 60mA. Po odłączeniu radia, c.zamka spada do 40mA. Ale akumulator i tak traci napięcie.
Na moim akumulatorze około 2 miesiące temu nie dało się już odpalić mojego samochodu, nawet, jeśli dwa dni wcześniej zrobiłem te 50km.
Wymiana aku w moim przypadku była spowodowana padnięciem poprzedniego, ale mam przeczucie, że mimo iż miał on 6 lat, to właśnie awaria o której teraz pisze miała miejsce już wtedy, i była powodem jego wykończenia. Przeryłem już wszystko, i brak mi pomysłów....