Witam
Z racji tego że był już taki temat ale został zamknięty postanowiłem założyć nowy.
Od jakiegoś czasu mam problem z odpaleniem samochodu. Zdarzało się że gasła w czasie jazdy ale po wciśnięciu pedału gazu odpalał.
Czasami przy skręcie samochodu miałem wrażenie że coś na chwilę przerywa dopływ paliwa.
Objawy:
- przy przekręceniu stacyjki zapala się "zygzag" + serw
- pompa na krótko podpięta do aku kręci - normalnie nie
- przekaźnik tyka
Próbowałem zewrzeć wyłącznik wypadkowy na krótko - nie pomogło.
Bezpieczniki ok.
Wczoraj nie chciał odpalić, dzisiaj rano odpalił ale po przejechaniu do miejsca docelowego i zgaszeniu ponownie problem występuje.
Czy pompa paliwa ma jakiś czujnik? Około miesiąca temu samochód mi zgasł, akurat paliła mi się rezerwa i myślałem że może paliwo się skończyło. Poszedłem na stację, wlałem paliwo i problem znikł. Nie wiem czy to zbieg okolićżności czy też nie, ale paliły się te same kontrolki.
Kolejnym razem zawołałem elektryka z komputerem który stwierdził że to szkoda jego czasu i moich pieniędzy i że komp nic nie wykaże i muszę znaleść powód dlaczego pompa nie dostaje napięcia. normalnie bomba, jakbym nie wiedział
Wypinałem kostki w skrzynce kolo aku oraz wypinałem kompa i czyściłem wszystkie styki, oczyszczone masy koło aku.
POMOCY!
Pozdrawiam
EDIT!!!
Jak wspomniałem wyżej przekaźnik tyka. Natomiast jeżeli wyjmę przekaźnik kontrolki znikają i "wygląda" że jest wszystko OK. Do przekaźnika idą 4 kabelki, 2 grube i 2 cienkie, po zwarciu 2 grubych pompa działa i pompuje! Dziwne jest to że sam przekaźnik tyka. Moje pytanie: Czy dwa cienkie odpowiadają za sterowanie przekaźnikiem i wina leży po stronie np kompa, czy mimo to że tyka to jest poprostu uszkodzony przekaźnik.
Według mnie jeżeli przekaźnik zaskakuje to znaczy że napięcie dochodzi i jeżeli na krótko działa to wina leży po stronie przekaźnika, ale czekam na opinie specjalistów!
Pozdrawiam
Z racji tego że był już taki temat ale został zamknięty postanowiłem założyć nowy.
Od jakiegoś czasu mam problem z odpaleniem samochodu. Zdarzało się że gasła w czasie jazdy ale po wciśnięciu pedału gazu odpalał.
Czasami przy skręcie samochodu miałem wrażenie że coś na chwilę przerywa dopływ paliwa.
Objawy:
- przy przekręceniu stacyjki zapala się "zygzag" + serw
- pompa na krótko podpięta do aku kręci - normalnie nie
- przekaźnik tyka
Próbowałem zewrzeć wyłącznik wypadkowy na krótko - nie pomogło.
Bezpieczniki ok.
Wczoraj nie chciał odpalić, dzisiaj rano odpalił ale po przejechaniu do miejsca docelowego i zgaszeniu ponownie problem występuje.
Czy pompa paliwa ma jakiś czujnik? Około miesiąca temu samochód mi zgasł, akurat paliła mi się rezerwa i myślałem że może paliwo się skończyło. Poszedłem na stację, wlałem paliwo i problem znikł. Nie wiem czy to zbieg okolićżności czy też nie, ale paliły się te same kontrolki.
Kolejnym razem zawołałem elektryka z komputerem który stwierdził że to szkoda jego czasu i moich pieniędzy i że komp nic nie wykaże i muszę znaleść powód dlaczego pompa nie dostaje napięcia. normalnie bomba, jakbym nie wiedział
Wypinałem kostki w skrzynce kolo aku oraz wypinałem kompa i czyściłem wszystkie styki, oczyszczone masy koło aku.
POMOCY!
Pozdrawiam
EDIT!!!
Jak wspomniałem wyżej przekaźnik tyka. Natomiast jeżeli wyjmę przekaźnik kontrolki znikają i "wygląda" że jest wszystko OK. Do przekaźnika idą 4 kabelki, 2 grube i 2 cienkie, po zwarciu 2 grubych pompa działa i pompuje! Dziwne jest to że sam przekaźnik tyka. Moje pytanie: Czy dwa cienkie odpowiadają za sterowanie przekaźnikiem i wina leży po stronie np kompa, czy mimo to że tyka to jest poprostu uszkodzony przekaźnik.
Według mnie jeżeli przekaźnik zaskakuje to znaczy że napięcie dochodzi i jeżeli na krótko działa to wina leży po stronie przekaźnika, ale czekam na opinie specjalistów!
Pozdrawiam