Witam, mam poldka ostatnio miałem awarie, nie było iskry na 2 i 3 garze, wymieniłem cewkę, problem ustąpił, po dwóch dniach miałem problem z uruchomieniem silnika. Po długim kręceniu zapalił podjechałem pod sklep (jakieś 3 km) zgasiłem auto wyciągałem kluczyki, i ku mojemu zdziwieniu auto chodziło dalej, włożyłem kluczyk do stacyjki przekręciłem na start wróciłem na off chodził dalej, ruszyłem ujechałem 200m zaczął szarpać, strzelać w gaźnik i zgasł. Poldek nie chciał już odpalić, dopiero po około 15minut ciężko bo ciężko ale zapalił. Jednak po ponownym zgaszeniu dalej występował samozapłon. Podczas jazdy przez jakiś 1km nic się nie działo a potem znów szarpanie, strzały w gaźnik, brak mocy. Dodam że dzieje się to zarówno na benzynie jak i LPG. A i jeszcze po zgaszeniu auta bardzo mocno czuć gaz z filtra powietrza.