Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opony na zime do A3 jakie ?

30 Wrz 2013 11:41 2106 16
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Ponieważ te 2 rodzaje opon różnią się rzeźbą bieżnika to wybierz tę która jest bardziej zbliżona do tych co posiadasz. Różnica w dacie może być izuloryczna.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Jeżeli uważasz, że ich bieżnik jest bardziej zblżony do posiadanych to je kup.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    jezeli masz już dwie opony to na allegro kup takie same - samochód bedzie "przewidywalny" mając jeden komplet innych opon na przodzie a inny na tyle może (co wcale nie znaczy że tak będzie) dojść do uślizgu i bedziesz miał kłopot ;)
  • Poziom 28  
    zed71 napisał:
    dojść do uślizgu i bedziesz miał kłopot


    Bzdura !
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    Jak masz możliwość kupienia takiego modelu jak już masz 2 sztuki to takie kup, auto które ma opony o różnej przyczepności na przedniej i tylnej osi potrafi być bardzo nieprzewidywalne, jeśli auto jest naturalnie nadsterowne (ucieka tył - większość aut przednionapędowych) to ew. można dać nieco lepsze opony na tył.
  • Poziom 16  
    Ja polecam Bridgestone blizzak lm25. Mam 2 na przodzie w swoim A3 1.8T i jeśli nie będziesz z nich zadowolony masz litr dobrej gorzały ode mnie. Jeździłem na Infinity, Michelin Alpin, Kleber, Dunlop i te są stanowczo najlepsze. Na tamtych średnio po śniegu szedł a na tych rwie za sobą chabany śniegu, stanowczo lepiej przechodzi przez zaspy i hamuje na śniegu bez porównania lepiej. Ja kupiłem używane po 115zł sztuka z bieżnikiem prawie jak nowym i 2 zimy na nich przejeździłem, teraz całe lato bo nie zmieniałem i śmiało tą i kolejną zime przejeżdżą. A robie trasy 80km dziennie do roboty. Teraz do A4 kupiłem 2 takie same używane. Jeśli chodzi o trwałość to polecam również opony marki Cresta, kupiłem je razem z autem i miały ok 3/4 bieżnika- przejeździły mi 4 zimy i teraz całe lato na tyle i dopiero wymagaja wymiany. Nie wiem jak się spisuja na przodzie ale jeśli chodzi o tylnią oś to idealnie oraz bardzo trwałe są.
    natomiast
  • Poziom 8  
    Dunlop też mogę polecić. Co do Twoich pytań, to też jestem zdania że należy brać ten sam model.
  • Poziom 29  
    tzok napisał:
    jeśli auto jest naturalnie nadsterowne (ucieka tył - większość aut przednionapędowych)
    Przednionapędówki to raczej są podsterowne...
  • Moderator Samochody
    elemen_th napisał:
    Przednionapędówki to raczej są podsterowne...
    Racja, choć osobiście w poślizg wpadłem 3 razy (tak, że mnie obróciło lub stanąłem bokiem) i 2x to tył mnie wyprzedził "po zewnętrznej", a tylko raz "przeleciałem" przodem przez krawężnik "po zewnętrznej". Były to lekkie przednionapędowe hatchbacki.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator Samochody
    candycane napisał:
    z oponami na przodzie i tyle o szerokości różniącej się diametralnie zaraz po wyjeździe z fabryki. Jakoś mogli/mogą przewidywalnie jeździć...
    Skoro fabryka tak przewidziała to tak jest ok ale większość aut jest projektowana z myślą o takich samych oponach na przedniej i tylnej osi. Poza tym jak ktoś chce zmieniać charakterystykę przyczepności to niech ją zmienia ale ważne by być świadomym tej zmiany.

    candycane napisał:
    I co przez opony ? Jak byś jechał jak to mówią policjanci z prędkością dostosowaną do warunków panujących na jezdni to byś w poślizg nie wpadł...
    Zawsze kiedy dochodzi do poślizgu to można powiedzieć, że prędkość nie była dostosowana do warunków... ale zachowanie auta było nieprzewidywalne i zaskakujące właśnie przez opony. Po prostu wiedziałem, że auto było zawsze podsterowne a tu nagle po zamianie opon na tylnej osi wpadłem w nadsterowny poślizg którego się w ogóle nie spodziewałem. Prędkość wcale nie była duża, niczego nie uszkodziłem. Generalnie na tym zestawie opon miałem poważne problemy zimą gdzie inne auta bez problemu jechały dużo szybciej, a mnie tył na byle łuku zaczynał wyprzedać. Dodam, że były to markowe, europejskie opony, fabrycznie nowe i założone na tył, samochód nie był "bity" i geometria podwozia była ok.