Witam
Mam problem ze stacyjką w moim autku, a mianowicie:
pozycja 1 - ok, radyjko działa itd.
pozycja 2 - brak zapłonu (kontrolki nie świecą, szyby, wycieraczki...)
pozycja 3 - zapłon się pojawia, wszystko chodzi, autko pięknie odpala, ale wiadomo - kluczyk cofa się do pozycji nr 2 i samochód gaśnie.
ad. poz. 2 - w pewnym momencie między pozycją 1, a 2 kontrolki się zapalają i wszystko działa. Podobnie ma to miejsce między pozycjami 2, a 3 w momencie, gdy jeszcze nie łapie rozrusznik.
Tutaj moje pytanie: Czy to już koniec żywota wyeksploatowanej stacyjki czy może da się to jakoś wyregulować?
PS. autkiem dało się dojechać z "CPNu" na podwórko ciągle trzymając kluczyk w pozycji opisanej w adnotacji, ale na dłuższą metę wiąże się to z kosztami zatrudnienia "trzymacza stacyjkowego"
Pozdrawiam
Mam problem ze stacyjką w moim autku, a mianowicie:
pozycja 1 - ok, radyjko działa itd.
pozycja 2 - brak zapłonu (kontrolki nie świecą, szyby, wycieraczki...)
pozycja 3 - zapłon się pojawia, wszystko chodzi, autko pięknie odpala, ale wiadomo - kluczyk cofa się do pozycji nr 2 i samochód gaśnie.
ad. poz. 2 - w pewnym momencie między pozycją 1, a 2 kontrolki się zapalają i wszystko działa. Podobnie ma to miejsce między pozycjami 2, a 3 w momencie, gdy jeszcze nie łapie rozrusznik.
Tutaj moje pytanie: Czy to już koniec żywota wyeksploatowanej stacyjki czy może da się to jakoś wyregulować?
PS. autkiem dało się dojechać z "CPNu" na podwórko ciągle trzymając kluczyk w pozycji opisanej w adnotacji, ale na dłuższą metę wiąże się to z kosztami zatrudnienia "trzymacza stacyjkowego"
Pozdrawiam