Witam
Mój problem polega na tym że auto gaśnie mi regularnie po kilku minutach od odpalenia i potem sporadycznie raz po kilkudziesięciu minutach a innym razem nie zgaśnie już do zatrzymania się.
Jednak wystarczy że zgaszę silnik np na CPN i potem znowu po około 3 minutach zgaśnie.
Tak samo się dzieje na benzynie i na LPG
Ostatnio kilka razy zauważyłem że jak nie włączę świateł to mogę jechać nawet i 10 minut a auto nie gaśnie (potem włączam światła bojąc się mandatu), gdzie normalnie zgasł by po max 4 minutach. No i po włączeniu świateł oczywiście gaśnie :wnerw:
Nie wiem czy to coś ze światłami, ładowaniem, przewodami czy komputerem a może jeszcze coś innego.
Dodam jeszcze że auto gaśnie tak jak by odcięto zapłon, nie kaszle, nie szarpie, po prostu gaśnie a ja muszę wyłączyć zapłon i ponownie włączyć żeby auto samo ładnie odpaliło na biegu.
Mój problem polega na tym że auto gaśnie mi regularnie po kilku minutach od odpalenia i potem sporadycznie raz po kilkudziesięciu minutach a innym razem nie zgaśnie już do zatrzymania się.
Jednak wystarczy że zgaszę silnik np na CPN i potem znowu po około 3 minutach zgaśnie.
Tak samo się dzieje na benzynie i na LPG
Ostatnio kilka razy zauważyłem że jak nie włączę świateł to mogę jechać nawet i 10 minut a auto nie gaśnie (potem włączam światła bojąc się mandatu), gdzie normalnie zgasł by po max 4 minutach. No i po włączeniu świateł oczywiście gaśnie :wnerw:
Nie wiem czy to coś ze światłami, ładowaniem, przewodami czy komputerem a może jeszcze coś innego.
Dodam jeszcze że auto gaśnie tak jak by odcięto zapłon, nie kaszle, nie szarpie, po prostu gaśnie a ja muszę wyłączyć zapłon i ponownie włączyć żeby auto samo ładnie odpaliło na biegu.