Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
EuroPol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zuzycie gazu,a zapotrzebowanie budynku na energie

Seafarer82 02 Paź 2013 06:37 10944 32
  • #1 02 Paź 2013 06:37
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam Wszystkich Forumowiczow,
    po raz pierwszy pisze posta na tym forum, wiec jesli ten post nie powinien sie tu znalesc, to z gory poprosze moderatora o przeniesienie go w odpowiedni dzial.

    Otoz chcialbym potwierdzic swoj tok myslenia odnosnie obliczenia zapotrzebownia na energie swojego budynku na podstawie zuzycia gazu i zapytac,czy moje zuzycie energi na dom jest w normie, dobre badz moze zbyt duze?

    Krotki opis budynku ; Dom parterowy,powierzchnia calkowita 230m2(cala ogrzewana) , sciana zewnetrzna bloczek ceramiczny EDER grubosc sciany prawie 25 cm, budynek ocieplony bialym , zwyklym steropianem o grubosci 12cm,calkowita powierzchnia dachu to okolo 300m2, caly dach ocieplony welna mineralna o gr. 20cm,a do tego na pietrze dolozono kolejna warstwe welny o grubosci 5cm, strop na pietrze ocieplony welna o gr. 20cm.Dom posiada wentylacje z rekuperacja - okolo cztery wymiany powietrza na dobe( gruntowy wymiennik ciepla - 56mb rury Rehau). Na parterze podlogowka , na pietrze ogrzewanie grzejnikowe, piec kondensacyjny Immer Gas Condensing 24 kw, piec ogrzewa naturalnie wode uzytkowa , posiadam w domu rowniez kuchenke gazowa. Dom zamieszkuja w sumie tylko poki co dwie osoby,chodziaz czesto mamy wizyty rodzinne spoza naszych okolic. Zima temperatura w dzien na parterze to 22 stopnie ,a na pietrze 20, w nocy natomiast na parterze 20 stopni ( chociaz nigdy nie zdazylo sie ,zebym rano zaobserwowal temperature nizsza niz 20.5 stopnia przy mroznych nocach(-10 di -15stopni), a na pietrze 19stopni.Roczne zuzycie energi od 1wszego czerwca 2012,do 1 czerwca 2013 roku to 1960 m3 gazu. Do tego zuzylem okolo 3m3 drewna do przypalania od czasu do czasu w kominku.

    Moje obliczenia; roczne zuzycie gazu -zaokraglilem do 2000m3
    powierzchnia domu 230m2 , wyczytalem ,ze z 1 m3 gazu przy sprawnosci pieca 100% mozna uzyskac 10kwh energi.Naturalnie w rzeczywistosci nigdy nie uzyskamy takiej sprawnosci, bo przeciez dochodza do tego pewne straty ciepla, chocby wody , ktora zanim dotrze do ukladu grzewczego straci troche energi.
    Dlatego przy swoich obliczeniach rozpatzrylem trzy rozne przypadki , w zaleznosci od przyjete sprawnosci pieca.
    1. Sprawniosc 100%;
    2000m3 x 10kwh = 20000kwh/rok -->
    20000kwh : 230m2= 87kwh/m2/rok
    2. Sprawnosc 108%;
    ( wedlug zapewnien producenta pieca )
    2000m3x10.8kwh = 21600kwh/rok : 230m2=94kwh/m2/rok
    3.Sprawnosc 90%;
    2000m3x9kwh=18000kwh/rok;230m2=78kwh/m2/rok

    W ten sposob obliczylem roczne zapotrzebowanie na energie mojego budynku ( pozyskana z gazu ).
    Prosze ,jesli ktos moglby mi napisac,czy moj tok myslenia jest prawidlowy,czy jednak to bledne rozpatrywanie tego tematu i czy takie zuzycie gazu przy opisanym przykladzie mojego domu jest w normie?

    Serdecznie pozdrawiam Wszystkich Forumowiczow i bardzo dziekuje za Wasze odpowiedzi.

    Seafarer82

    0 29
  • EuroPro
  • #2 02 Paź 2013 14:40
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 02 Paź 2013 17:56
    jack63
    Poziom 41  

    Nie rozumiem celu tych obliczeń??? Mógłbyś go objawić. Proszę.
    Aby porównać ilość energii z gazu (a dzieki temu sprawności kotła np.) do ilości energii "zużytej " przez budynek musiałbyś zamontować na wyjściu/ciach z kotła ciepłomierz i porównać jego wskazania z ilością zużytego gazu czyli teoretyczną energią wyprodukowana przez kocioł.
    Wg. mnie takie badania miały by sens tylko gdybyś próbował sprawdzić rzeczywiste straty budynku i starał się je ograniczyć lub sprawdzał efektywność samego kotła.
    Przeliczniki kWh/m2 nie mają zupełnie sensu. Nie wiem kto to wymyślił, ale jest to typowe podejście księgowego, który mnoży numer buta razy jego cenę i wyciąga jakieś idiotyczne wnioski typu : użytkownik jest murzynem...
    Niczemu sensownemu to nie służy, ale "papier" wszystko przyjmie...

    1
  • #4 02 Paź 2013 20:29
    William Bonawentura
    Poziom 31  

    Seafarer82 napisał:
    Naturalnie w rzeczywistosci nigdy nie uzyskamy takiej sprawnosci, bo przeciez dochodza do tego pewne straty ciepla, chocby wody , ktora zanim dotrze do ukladu grzewczego straci troche energi.


    Jeśli kotłownia, piony są w obrębie budynku to rozpraszane przez nie ciepło nie jest stratą.

    0
  • EuroPro
  • #5 02 Paź 2013 21:54
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam ponownie forumowiczow,
    Otoz na poczatku wyjasnie ,ze nie jestem inzynierem,ani zadnym fizykiem:)wiec prosze na to wziac poprafke.

    Odnosnie wypowiedzi Jack63 "Nie rozumiem celu tych obliczeń??? Mógłbyś go objawić. Proszę." chce wyjasnic czemu maja sluzyc te obliczenia. Otoz moim glownym zamyslem jest skonfrontowanie ilosci zuzytego gazu, do obliczenia powiedzmy sredniego zapotrzebowania mojego budynku na energie oraz na porownaniu tychze wynikow z certyfikatem energetycznym budynku, ktory mowi,ze zapotrzebowanie na energie dla tego domu to 117kwh/m2/rok.Zdaje sobie sprawe,ze ta wartosc zawiera w sobie nie tylko energie potrzebna do ogrzewania domu zima,ale rowniez ogrzewanie cieplej wody itd.Ja w swoimdomu gazu uzywam - jak napisalem w moim pierwzym poscie - do ogrzewania domu, wody uzytkowej i gotowania.Dlatego mysle,ze zuzycie gazu przeklada sie posrednio na obliczenie energi potrzebnej dla budynku.

    Sumujac glownie chodzi o to,zebym byl w stanie okreslic czy moj budynek jest cieplym i energetycznym budynkiem,czy tez zupelnie przeciwnie,a moze znajduje sie gdzies pomiedzy?

    Mam nadzieje,ze jasno napisalem o co mi chodzi.

    Pozdrawiam i dziekuje za Wasze odpowiedzi.

    Seafarer82

    0
  • #6 03 Paź 2013 04:24
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Kontynuujac moja wypowiedz odnosnie wypowiedzi Pana Jacka.Chce sie odniesc to tego stwierdzenia:
    Przeliczniki kWh/m2 nie mają zupełnie sensu. Nie wiem kto to wymyślił, ale jest to typowe podejście księgowego, który mnoży numer buta razy jego cenę i wyciąga jakieś idiotyczne wnioski typu : użytkownik jest murzynem...

    Otoz Panie Jacku moze nie jestem fizykiem,ani biurokrata ,ale absolutnie z Panem sie nie zgodze ,przelicznik kwh/m2, ktory z kolei bezposrednio odnosni sie do certyfikatu energetycznego budynku wedlug mnie ma swoj sens i podstawy.Uwazam,ze ocena zapotrzebowania energetycznego dla budynku ma swoje kluczowe znaczenie dla uzytkownikow tegoz lokalu, okresla w sumie ile nas ( mieszkancow danego domu ) bedzie kosztowac jego utrzymanie!a tym chyba jest zainteresowany kazdy z nas - fizyk, biurokrata i elektronik rowniez!

    To tyle i za wypowiedzi Pana Jacka juz dziekuje , bo w sumie nic nie wnosza do mojej kwesti.

    Pozdrawiam Forumowiczow i czekam na wypowiedz kogos kompetentnego.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Kilka slow odnosnie wypowidzi Pana Walkera29 :

    Wg Twoich obliczeń wyszło, ze:
    im nizsza sprawność tym niższe zapotrzebowanie na ciepło

    No nie bardzo Panie Walker29, prosze sie dobrze zastanowic, co ja napisalem i co z moich prostych jak konstrukcja cepa obliczen wynika.

    Reszte zostawie bez komentarza

    Pozdrawiam Forumowiczow i czekam na wypowiedz kompetentnej osoby.

    0
  • #7 03 Paź 2013 18:20
    berga
    Poziom 18  

    Witam.

    Seafarer82 napisał:

    Sumujac glownie chodzi o to,zebym byl w stanie okreslic czy moj budynek jest cieplym i energetycznym budynkiem,czy tez zupelnie przeciwnie,a moze znajduje sie gdzies pomiedzy?
    Seafarer82
    Bardzo dobrze, że obliczasz i starasz się myśleć i wyciągać wnioski. Z tego co napisałeś wynika, że w projekcie policzono zapotrzebowanie 117kwh/m²/rok, a Tobie w praktyce wychodzi 80kwh/m²/rok. Czyli jest super, bo wybudowałeś dom o parametrach lepszych od obowiązujących w aktualnych PN i lepiej niż zaprojektował go projektant.
    Natomiast trudno będzie znaleźć na forum kompetentną osobę, aby odpowiedziała:
    Cytat:
    czy moj budynek jest cieplym i energetycznym budynkiem...
    albowiem czy w budynku odczuwasz ciepło czy zimno, wiesz tylko Ty. Nie podajesz nam jakie panują tam temperatury, a na przykład: mi jest ciepło przy 20°C, a mojej żonie jest zimno przy 23°C i rozpala w piecu. Idąc dalej, do budynku niskoenergetycznego, energooszczędnego tj 50 kwh/m²/rok to mu trochę brakuje, więc żadna rewelacja.

    0
  • #8 03 Paź 2013 21:33
    1131673
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 03 Paź 2013 21:59
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam Panie Berga,
    Bardzo dziekuje za odpowiedz,z ktorej jasno wynika,ze moj tok myslenia i te cale obliczenia sa poprawne i okreslaja rzeczywiste zapotrzebowanie budynku na energie.
    Odnosnie odczuwania ciepla, jak najbardziej zgadzam sie z Panem,ze to jest kwestia indywidualna," Nie podajesz nam jakie panują tam temperatury.." w swoim pierwszym poscie napisalem :
    Zima temperatura w dzien na parterze to 22 stopnie ,a na pietrze 20, w nocy natomiast na parterze 20 stopni ( chociaz nigdy nie zdazylo sie ,zebym rano zaobserwowal temperature nizsza niz 20.5 stopnia przy mroznych nocach(-10 di -15stopni), a na pietrze 19stopni.
    Odnosnie mojej wypowiedzi ; czy moj budynek jest cieplym i energetycznym budynkiem... - piszac energetycznym budynkiem nie mialem w sumie na mysli domu pasywnego, gdyz jego koszty wybudowania byly znacznie wyzsze od moich kosztow, ktore ja ponioslem przy wybudowaniu swojego domu, chociaz np. cegla EDER , ktora uzylem , czy instalacja wentylacji mechanicznej z rekuperacja i z gruntowym wymiennikiem ciepla firmy Rehau podniosly koszt budowy,ale - jak probuje dociec-potwierdzic ,czy ta inwestycja miala sens?
    Kilka slow o wentylacji i rekuperacji, w moim dom przy nominalnych ustawieniach zachodza cztery wymiany powietrza dziennie - 450 m3 powietrza przypada na jedna wymiane.Zeszlej zimy dokonalem pomiaru efektywnosci tego wymiennika i rekuperatora, otoz kiedy na dworze temperatura wynosila -13stopni , to na wejsciu do rekuperatora miala juz +2stopnie , a na nawiewach w domu odnotowalem temperatura miedzy +12,a 14stopni C. Z tego wynika ,ze amplituda temperatur to ,az 25 stopni C.Kolejne pytanie, jak myslicie,czy bez tej calej rekuperacji z gruntowym wymiennikem, a z wentylacja grawitacyjna bymbyl w stanie uzyskac taki wynik ( 80kwh/m2/rok ) ?,a jezeli nie, to czy ten spadek zapotrzebowania na energie do ogrzania budynku bylby na tyle maly,ze w sumie moja inwestycja w wentylacje z rekuperacja i gruntowym wymiennikiem ciepla nie miala sensu? Calkowity koszt instalacji , to okolo 14 tys.zlotych.

    Pozdrawiam Forumowiczow

    0
  • #10 04 Paź 2013 11:39
    jack63
    Poziom 41  

    Seafarer82
    Nie spełnię twojej prośby. Sorry. Będziesz zmuszony przyjąć mój post do swojego tematu, bo nie chodzi tylko o ciebie, ale też o innych czytających, którzy mogą być wprowadzeni w błąd.
    Przeczytałem certyfikat energetyczny mojego domu. Mam gorsze "wyniki" niż twoje. Także możesz się trochę podbudować. :D
    Wg. mnie takie "papierki" mogą służyć tylko do takich celów, czyli chwalenia się...
    Przytoczę cytat z certyfikatu, który pięknie odzwierciedla jego "sens":
    "...Zapotrzebowanie na energię w świadectwie charakterystyki energetycznej jest wyrażane poprzez roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną i poprzez zapotrzebowanie na energię końcową. Wartości te są wyznaczone obliczeniowo na podstawie jednolitej metodologii. Dane do obliczeń określa się na podstawie dokumentacji budowlanej lub obmiaru budynku
    istniejącego i przyjmuje się standardowe warunki brzegowe (np. standardowe warunki klimatyczne, zdefiniowany sposób eksploatacji, standardową temperaturę wewnętrzną i wewnętrzne zyski ciepła itp.). Z uwagi na standardowe warunki brzegowe, uzyskane wartości zużycia energii nie pozwalają wnioskować o rzeczywistym zużyciu energii budynku. " (wytłuszczenie moje)

    Czy nie uważasz, że wytłuszczone zdanie mówi wszystko o tym "papierku" za ok 100 zł????
    Dla mnie jest to typowy wytwór "wymyślony" przez urzędasa dla drugiego urzędasa po to, aby mogli na koniec budowy dobić i tak już zestresowanego wyczynami budowlańców inwestora.
    Podchodząc do sprawy jak inżynier pytam: jaki sens techniczny/ekonomiczny/naukowy/dowolny ma przedstawianie jedną (!) liczbą wielu skomplikowanych parametrów zjawisk zachodzących w budynku???

    Niech to posłuży jako wytłumaczenie tego co napisałem wyżej a koledzy w pewien sposób potwierdzili. Np:
    berga m in. napisał:

    Cytat:
    Cytat:
    czy moj budynek jest cieplym i energetycznym budynkiem...

    albowiem czy w budynku odczuwasz ciepło czy zimno, wiesz tylko Ty. Nie podajesz nam jakie panują tam temperatury, a na przykład: mi jest ciepło przy 20°C, a mojej żonie jest zimno przy 23°C i rozpala w piecu.


    Nie zgadzam się się natomiast z kolegą berga w "pogrubionym" miejscu:
    Cytat:
    Seafarer82 napisał:

    Sumujac glownie chodzi o to,zebym byl w stanie okreslic czy moj budynek jest cieplym i energetycznym budynkiem,czy tez zupelnie przeciwnie,a moze znajduje sie gdzies pomiedzy?
    Seafarer82

    Bardzo dobrze, że obliczasz i starasz się myśleć i wyciągać wnioski. Z tego co napisałeś wynika, że w projekcie policzono zapotrzebowanie 117kwh/m²/rok, a Tobie w praktyce wychodzi 80kwh/m²/rok. Czyli jest super, bo wybudowałeś dom o parametrach lepszych od obowiązujących w aktualnych PN i lepiej niż zaprojektował go projektant.






    Wybaczcie obydwaj, ale guzik wiecie jak jest na prawdę. Odkrycie prawdy wymagałoby kwoty duużo większej niż rzeczone 100 zł za certyfikat. Za te pieniądze można sobie kupić tylko dobre samopoczucie...
    Dlatego pisałem o ciepłomierzu i pytałem o cel "obliczeń". Kilka postów niżej "wyszło szydło z worka".
    Seafarer82 wydał kupę kasy i zaczął mieć wątpliwości czy wydał ją rozsądnie.
    Odpowiedź prawidłowa: nie wiadomo! Jest to typowy błąd logiczny wykorzystywany bezczelnie przez marketing. Jakiekolwiek wartościowanie bez podania kryteriów jest bez sensu. Mało tego. Jest nadużyciem celowo przez niektórych (np. sprzedawców), stosowanym aby przekonać kogoś przez ogłupienie go i "uruchomienie" emocji.
    Seafarer82 sam się wywiódł w pole, bo nie podał kryteriów określających wartościowanie sensu wydanych pieniędzy.
    Przykładowo aspekt techniczno-ekonomiczny: Inwestuję ileś tam kasy w GWP (gruntowy wymiennik ciepła) i rekuperator (wg. mnie bardzo dobry pomysł!) aby zmniejszyć koszty energii (np. gazu) potrzebnej na pokrycie strat ciepła wnoszonych przez wentylację. Wydałem X zł - koszty inwestycyjne. Zakładam jakiś przepływ powietrza (mały błąd przy wentylacji mechanicznej) i .... cale mnóstwo mocno przybliżonych parametrów np. temp wew i zew. (jak w certyfikacie!) liczę (z dużym błędem!) zużycie energii w jakimś okresie czasu i porównuję (czyli liczę znowu z jeszcze większymi błędami!) ze zużyciem energii gdybym nie "robił" tej inwestycji. Potem liczę koszty energii (nie wiem jak będzie cena za np. 5 lat!). Odejmuję i mam zysk inwestycji. Porównuję z wydanymi pieniędzmi i coś mi "wychodzi". Np. to że inwestycja zwróci się po 100 lub 10 lub 5 latach ...
    A teraz pytanie: Satysfakcjonuje mnie to czy nie??? W brew pozorom jest to pytanie bardzo osobiste. Bo dla jednego człowieka zwrot po 10 latach jest satysfakcjonujący (jest bardzo proekologiczny i myśli o następnych pokoleniach i klimacie), a dla drugiego jest to nie do przyjęcia, bo woli płacić więcej na bieżąco a za "oszczędzone" na inwestycji pieniądze pojechać na Hawaje.

    Już samo czytanie tej procedury zniechęca do inwestycji... A świadomość bardzo przybliżonych obliczeń i brak przewidywalności pogody i cen energii może prowadzić do frustracji!

    Dla kontrastu pewien "luzak" ma "trochę" kasy. Nic nie liczy i nie przewiduje. Usłyszał o GWP + itd. Zapragnął go mieć. Wydał pieniądze i ma gadżet, z którego będzie zadowolony do końca życia, bo osiągnął swój cel. Kupił coś co sprawiło i sprawia mu przyjemność posiadania.

    Czy widać różnicę w kryteriach oceny?

    Seafarer82. Z twoich postów, wg. mnie, wynika, że jesteś pierwszym (w sensie tekstu powyżej) krańcowym przypadkiem, który w sposób prosty, szybki i tani chce "awansować" do przypadku drugiego. Może to nieświadome, ale chcesz sam oszukać siebie i zapewnić sobie potwierdzenie sensownego wydania pieniędzy, a przez to dobre samopoczucie. Zapewniam cię, że certyfikaty energetyczne idealnie się do tego nadają...
    Jeżeli jednak chciałbyś znać prawdę, to musisz się trochę więcej przyłożyć. Czyli wydać więcej kasy na pomiary rzeczywistych strat energetycznych budynku lub prowadzić dużo tańsze ale wymagające wiedzy i długiego czasu (co najmniej rok) badania własne. A na koniec tych starań będziesz wiedział tylko i aż jakie jest fatyczne historyczne zapotrzebowanie energetyczne twojego budynku w obecnej formie. Nie będziesz mógł ocenić prawdziwej efektywności inwestycji, nawet pomijając nieprzewidywalne zmiany cen energii, bo... nie będziesz miał punktu odniesienia. Czyli "omierzonego" budynku bez udoskonaleń, ponieważ, o ile rekuperator można "wyłączyć", o tyle izolacji ścian "wyłączyć" się nie da....
    Wnioski wyciągnij sam i nie obrażaj się na wyrost. :D
    A GWP i rekuperatora i tak ci zazdroszczę. :D
    Sorki za ten przydługi wywód, ale nie potrafiłem krócej wyjaśnić tych dość skomplikowanych kwestii.

    0
  • #11 05 Paź 2013 05:55
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam ponownie Pana Jacka63,
    Dziekuje za zdecydowanie bardziej konkretna odpowiedz do mojego postu - absolutnie sie na nikogo tutaj nie obrazam.Glownie zalezy mi na tym,zeby inni ludzi - wlasnie np.fizyk,czy inzynier - spojrzal na moje przemyslenia, przemyslenia zwyklego inwestora i uzytkownika domu jednorodzinnego.
    Panie Jack63, to co pisze w swoich postach nie sluzy chwaleniu sie i budowaniu na sile twierdzenia,czy przekonywania samego siebie o tym,ze wybudowalem "cieply dom",czy tez "zimny dom", bo jak sie okazuje sa to twierdzenia bardzo relatywne. W swoich przemyslenia posluzylem sie (wzialem pod rozpatrywanie ) danymi z certyfikatu energetycznego budynku, ktory z kolei uzywa danej jednostki, jaka jest kwh/m2, poniewaz widzialem glebszy zwiazek miedzy tymi wartosciami na papierze,a rzeczywistoscia.

    Idac dalej przez te moje obliczenia chcialbym porownac podobny budynek do swojego ,z czym ,ze wlasnie bez wentylacji z rekuperacja itd.,zeby miec punkt odniesienia, o czym Pan napisal.Niestety ciezko byloby znalesc uzytkownika podobnego domu, w ktorym mieszkalaby taka sama ilosc osob, do tego czujaca sie dobrze w takich samych temperaturach jak ja i moja Zona itd.


    Przytoczyl Pan tekst ; Z uwagi na standardowe warunki brzegowe, uzyskane wartosci zuzycia energii nie pozwalaja wnioskowac o rzeczywistym zuzyciu energii budynku. Z tego wnioskuje,ze ja swoimi obliczeniami ide dalej, wychodze poza schemat obliczeniowy, na ktorym opiera sie certyfikat energetyczny, chociaz posluguje sie ta sama jednostka.Przeciez wychodze z rzeczywista iloscia zuzytego gazu itd. ....

    Sumujac te cale rozwazania , to wszystko konczy sie na kosztach utrzymania danego domu, czego nie musimy w zasadzie liczyc, bo przeciez kazdy uzytkownik swojego domu wie ile placi za jego utrzymanie.Pytanie tylko , czy te koszty sa duze, w normie ,czy niskie?a tu wracajac do wypowiedzi Pana Jacka potrzebny jest punkt odniesienia.

    W kazdym badz razie dziekuje wszystkim Forumowicza za wypowiedzi i pozdrawiam

    Seafarer82

    0
  • #12 05 Paź 2013 18:08
    berga
    Poziom 18  

    jack63 napisał:

    Wybaczcie obydwaj, ale guzik wiecie jak jest na prawdę. Odkrycie prawdy wymagałoby kwoty duużo większej niż rzeczone 100 zł za certyfikat...

    Uświadom nas, proszę drogi Jacku, jak wg Ciebie jest naprawdę, bo z tego przydługiego postu jest mi tą prawdę trudno wyciągnąć, spróbuj krócej, za to dosadniej i z sensem. I co to ten certyfikat za 100zł, bo świadectwo energetyczne budynku, kosztuje chyba nieco więcej.
    Tymczasem chcę bronić swej tezy, że jest super, gdyż każdy z nas woli być pozytywnie zaskakiwany, niż negatywnie. Jak czułby się autor, gdyby spalił 2700m³ gazu, czyli pomimo zwiększonych wysiłków i nakładów, zbliżył się do tego co ma w projekcie-tj. 117kwh/m²/rok. Wówczas byłaby to porażka, stąd wniosek, że teraz jest super.
    I jeszcze jedna kwestia: skąd bierze się wymóg, że nakłady poniesione na GWC, bądź też na styropian, albo na kolektory słoneczne mają się po iluś latach zwrócić. Dlaczego jak kupujemy samochód, albo budujemy szambo, to nikomu nie przychodzi do głowy, by poniesione nakłady zwróciły nam się kiedykolwiek.
    Cytat:
    W swoich przemyslenia posluzylem sie (wzialem pod rozpatrywanie ) danymi z certyfikatu energetycznego budynku, ktory z kolei uzywa danej jednostki, jaka jest kwh/m2, poniewaz widzialem glebszy zwiazek miedzy tymi wartosciami na papierze,a rzeczywistoscia.
    Oczywiście, że masz rację, nie tylko związek istnieje, ale można i trzeba weryfikować, to co na papierze -z rzeczywistością. Tak jak każdy zaprojektowany i wykonany potem przez cieśli i dekarzy dach, podlega weryfikacji przy każdej ulewie i wichurze, tak świadectwo energetyczne budynku, zweryfikowane może być po każdym sezonie grzewczym. Oczywiście, że weryfikacja może być mniej lub bardziej dokładna, zależy to od wielu czynników.
    W twoich obliczeniach należy uwzględnić energię zużywaną na cwu i gotowanie oraz ciepło uzyskane z drewna, a wówczas wynik będzie o wiele dokładniejszy. Dobrze byłoby również uwzględnić zużytą na wentylację energię elektryczną.

    0
  • #13 05 Paź 2013 21:59
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Kontynujac temat chce sie odniesc to wypowiedzi Pana Berga, ktory mysle slusznie zauwazyl,ze nie zawsze dana inwestycja ma sie zwrocic po jakims czasie i rzeczywiscie samochod jest tu dosadnym tego przykladem:) Odnosnie mojej wentylacji mechanicznej w domu , to wyglada to nastepujaco; po pierwsze kiedy ja montowalem , to mialem przede wszystkim na wzgledzie mechaniczny obieg powietrza w swoim domu, natomiast rekuperacja byla i jest tutaj na drugim miejscu. Podchodzac do tematu tylko wentylacji mechanicznej trudno mowic o zwrocie poniesionych kosztow, bo przeciez instalacja wentylacji mechanicznej kosztuje wiecej niz grawitacja,a ja na ten przyklad mam w domu i grawitacje - naturalnie kanaly ma szczelnie pozamykane - i wentylacje mechaniczna.Po drugie rekuperacja jest w sumie , jakby "efektem ubocznym" wentylacji mechanicznej, ja chca ta rekuperacje ulepszyc swoj system wentylacji mechanicznej rozbudowalem o GWC firmy Rehau. Po trzecie fakty sa takie,ze latem, kiedy na dworze w sloncu jest 35 stopni ( i taka temperatura panuja przy kominie do GWC ) , to do domu na nawiewach dociera 19 stiopni C. cdn..........

    0
  • #14 06 Paź 2013 07:21
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Wiec idzmy dalej :)
    dociera 19stopni i tak naprawde te 4cztery wymiany powietrza na dzien nie sa w stanie schlodzic domu, czy tez utrzymac powiedzmy te 20stopni. I tu warto zaznaczyc ,ze wentylacja mechaniczna z takim GWC nie jest klimatyzacja.W domu mam taka powierzchnie okien,ze jesli sloneczko dobrze przygrzewa, to do domu naplywa taka duza ilosc energi cieplnej,ze aby sie nie przegrzac wentylacje wylaczam i uchylam w domu okna,zeby w ten sposob schlodzic dom.Na ten przyklad temperatura w sypialni 26stopni , to zdecydowanie dla mnie za duzo,a pracujaca wentylacja z GWC nie jest wstanie schlodzic takiego pomieszczenia.Wiec na noc okno w sypialnie zostaje uchylone.W sumie istnieje rozwiazanie na ograniczenie dostarczania energi cieplnej ze slonca do domu - po prostu nalezy opuszczac zewnetrzne rolety,ale z drugiej strony to tak troche glupio byloby przebywac w dzien w ciemnym pomieszczeniu:) cdn.........

    Dodano po 1 [godziny] 32 [minuty]:

    W sumie moge stwierdzic,ze od jendego do dwoch max. miesiecy w roku moja wentylacja mechaniczna w zasadzie nie dziala - chodzi o okresy upalne. Reszte roku system chodzi na okraglo. I tak ,to urzadzenie pracujac na maksymalnych obrotach pobiera 120 W energi.Moje ustawienia sa nastepujace; od 0800 do 2000 - nastawa 60% ,a od 2000-0800 nastawa 30%.Czemu o tym pisze?bo chcialbym odniesc sie do wypowiedzi Pana Berga i policzyc przyblizona ilosc energi elektrycznej potrzebnej do dzialania tego sprzetu. Moze ktos wie z forumowiczow jak to policzyc znajadz moc nominalna urzadzenia, ktora w tym przypadku wynosi 120 W i te moje ustawienia rekuperatora? To by bylo tyle na ta chwile:)

    Pozdrawiam i dziekuje za Wasze posty.

    Seafarer82

    0
  • #15 06 Paź 2013 17:10
    berga
    Poziom 18  

    Policzyć dokładnie jest dosyć trudno, najłatwiej zmierzyć: w markecie dostępne są za parę zł elektroniczne mierniki mocy i energii, ale i tu należy liczyć się z dużym błędem pomiaru, bo mierzona moc jest niewielka, a prąd jest odkształcony, jeśli wentylator ma regulowane obroty. Najprościej oszacować w taki oto sposób:
    gdy wentylator pracuje na maxa przez cały rok, to zje ok. 1000kwh (0,12kW *365*24h), a ponieważ nie pracuje na pełnych obrotach, więc prawdopodobnie zeżre nie więcej niż 600-700kwh.
    Ciągnąc dalej ten szacunek:
    - na grzanie cwu i gotowanie posiłków możesz odliczyć 200 góra 300m³ gazu (dobrze byłoby to sprawdzić poprzez odczyty licznika w okresie czerwiec wrzesień).
    - 3mp drewna to ok. 3000 max 6000kwh, tutaj zależy to od gatunku, jakości i wilgotności drewna, wielkości i sprawności kominka oraz kwalifikacji palacza.
    Uwzględniając powyższe, oraz zakładając taką samą jak kolega sprawność 90% wyjdzie nam roczne zużycie ciepła na ogrzewanie budynku ok. 19000kwh, lecz nie więcej niż 22900kwh, a stąd sezonowe zapotrzebowanie na energię na ogrzewanie w odniesieniu do 1m2 powierzchni ogrzewanej (czyli wskaźnik E wyrażony w kWh/(m2/rok) wynosi:
    minimalnie 82kwh/m²/rok, a maksymalnie 99 kwh/m²/rok, czyli najprawdopodobniej ok. 90 kwh/m²/rok. Zauważ, że wynik moich "szacunków" niewiele się różni od twoich początkowych rachunków, tylko ten wydaje mi się trochę "bardziej prawdziwy". Tym nie mniej można go jeszcze poprawiać, precyzując dane przyjęte przeze mnie w dość szerokich granicach, a także uwzględniając inne aspekty.
    Podsumowując, nadal twierdzę, że jest super, ale...
    Zastanawia mnie dlaczego wskaźnik E jest tak wysoki, , przecież budynek jest nowy, bardzo dobrze ocieplony, nowa instalacja z nowoczesnym kotłem, wentylacja z rekuperacją i GWC. Co jest nie tak, lub czego brakuje do domu energooszczędnego (E=70)?

    0
  • #16 06 Paź 2013 21:42
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Kilka slow odnosnie posta Pana Berga;
    1. Od 31.05.2013 do 02.10.2013 na ogrzewanie wody uzytkowej i gotowanie ( nalezy zaznaczyc,ze w tym okresie dom zamieszkiwalo 3 dorosle osoby ) zuzyto 154 m3 gazu - mamy tutaj okres 124 dni - z czego moge smialo przyjac,ze caloroczne zuzycie gazu moze wyniesc nawet 450m3.
    2.Panie Berga ja w tym temacie poszedlem jeszcze dalej, w zeszlym roku, kiedy mieslismy piekna zima okolo grudnia zrobilem badanie termowizyjne domu,aby sprawdzic szczelnosc domu itd. Okazalo sie ,ze jest bardzo dobrze i to np. w miejscu takim jak balkon. Naturalnie pewnych mostkow termicznych nie da sie uniknac - jak pan inzynier od termowizji mi powiedzial - fizyki nie przeskoczymy:) - szczegolnie miejsc przy kontach sufitow, gdzie za sciana mamy zimne powietrze, gdzie strop laczy sie ze scianami zewnetrznymi. Dzieki kamerze termowizyjnej zlokalizowalem male mostki termiczne w oknach, ktore jestem w stanie zlikwidowac przez odpowiednie ustawienie ramy okiennej itd. - mysle,ze te mostki termiczne w oknach mogly byc spowodowane przez pracujacy w sumie budynek,aczkowliek nie chce bronic tutaj mojej wspanialej firmy, ktora mi okna montowala,bo nie nalezy niestety do najlepszych(czego wczesniej nie wiedzialem).Okna natomiast same w sobie sa mysle dobre - plastikowe pieciokomorowe Green Line.
    Co jeszcze nie bylo tak pod wzgledem utrzymania ciepla w domu? Otoz w jadalni i kuchni wymienialismy parapety i okazalo sie ,ze monter parapetow przed ich montazem nie zaizolowal od gory ( np. chocby zwykla zaprawa muraraska, czy pianka )tych otworow w bloczku ceramicznym , w ktorych panuje inna temperatura,a ktora byla przekazywana do parapetu. Byc moze ,ze to tez mialo wplyw na taki wyniki jaki uzyskalem.
    W tym roku planuje zawolac jakiegos dobrego fachowca,zeby okna lepiej ustawil - najwazniejsze,ze znam dokladnie miejsca ucieczek domowego powietrz:)

    Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz Panie Berga

    Seafarer82

    1
  • #17 07 Paź 2013 07:27
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Pan Berga napisal, cytuje; Zastanawia mnie dlaczego wskaźnik E jest tak wysoki, , przecież budynek jest nowy, bardzo dobrze ocieplony, nowa instalacja z nowoczesnym kotłem, wentylacja z rekuperacją i GWC. Co jest nie tak, lub czego brakuje do domu energooszczędnego (E=70)?
    Panie Berga w sumie poza wymienionymi wyzej przeze mnie powodami nie widze innych, byc moze dlatego,ze w rzeczywistosci nie jest tak kolorowo jak czesto opisuje sie w mediach, czy reklamuje. Na wszystko trzeba brac dobra poprawke. To co w swoich postach przedstawilem jest realne i rzeczywiste-zadnych ,ze tak nazwe "dokolorowan" nie stosuje, a raczej doszukuje sie prawdy, prawdziwych wynikow. Ktos moze zadac pytanie czemu to ma sluzyc?to juz odpowiadam, a oprocz mojemu "lepszemu samopoczuciu":) , to ma przede wszystkim byc nauka na przyszlosc, wiedza, ktora bede i moge sie podzielic z np. z znajomymi, ktorzy sie buduja( na ten przyklad ma kolege inzyniera budownictwa - tak sie sklada,ze jeszcze nie budowal domu jako inwestor i nie ma takich bogatych doswiadczen jak ja:)w tym temacie ) A jak sie okazuje i zycie pokazuje, ta wiedza jest prawie jak "zloto".Bo coz z tego drogi inwestorze,ze wydasz duzo pieniazkow,jak efektow nie bedzie, bo np. budowlancy zapomnieli ocieplic wieniec? itd. itd. mozna by chyba bez konca. Wiele aspektow budowy domu wplywa na jego efektywnosc energetyczna,a co z kolei pozniej w czasie uzytkownia przedklada sie na jego koszty utrzymania.

    Pytanie do Pana Berga, w sumie zastanawiam sie skad Pan wzial ta wartosc 70 KWH/m2/rok, ktora oznacza dom energooszczedny wedlug Pana wypowiedzi?
    W sumie bardzo chcialbym zobaczyc dom wybudowany w podobnej technologido mojego, ktory uzyskal ten wskaznik na poziomie 70 KWH/m2/rok. Wtedy moglbym wyciagnac jakies dalsze wnioski i byc moze cos jeszcze w swoim domu poprawic, badz ulepszyc,aby uzyskac lepszy wynik,a tym samym tansza eksploatacje domu.

    Pozdrawiam
    Seafarer82

    Dodano po 3 [godziny] 25 [minuty]:

    Tak zastanawialem sie nad ta wypowiedzia Pana Berga : Co jest nie tak, lub czego brakuje do domu energooszczędnego (E=70)? i Pana Jacka63 i doszedlem do nastepujacego wniosku. Otoz biorac moja metodologie obliczen zapotrzebowania energi na domu moglbym wprosty sposob dowiesc jej nie do konca slusznosci. Otoz Panie Berga, gdbym w swoim domu w okresie zimowym utrzymal temperature np. w dzien i w nocy 19stopni,a nie 22/20 parter i 20/19 pietro, to na pewno okazaloby sie ,ze zuzylbym mniej m3 gazu np. 1800m3,zamiast 2000m3.Teraz wychodzac z ta wartoscia zuzytego gazu udowdnilbym,ze moj budynek w skali roku zuzywa niecale 70kwh/m2/rok ( 1800m3x8.9kwh=16020;230m2=69.6kwh/m2/rok )
    Panie Berga co mysli Pan o tym?

    Pozdrawiam

    Seafarer82

    0
  • #18 07 Paź 2013 09:24
    jack63
    Poziom 41  

    berga napisał:
    ...
    I co to ten certyfikat za 100zł, bo świadectwo energetyczne budynku, kosztuje chyba nieco więcej.

    Tyle dałem za "papierek", który nie nadaje się nawet na podtarcie d... Był jednym z wymogów odbioru budynku przez nadzór budowlany. Załatwia się to przez internet podając dane projektowe i garść dodatkowych informacji. Np. ilość mieszkańców. Te dane przetwarzane są w programie wg. "metodologii" (zabawne określenie) narzuconej przez twórców ustawy o certyfikacie. Tak w skrócie. Jest to czysto teoretyczne i mające tylko poprzez projekt odniesienie do rzeczywistości. Do tego dochodzą mocno "uśrednione" założenia odnośnie sposobu użytkowania. Np. temp wew. budynku czy ilość zużytej CWU na osobę. A na koniec jest zastrzeżenie o którym pisałem w cytacie...
    berga napisał:
    Uświadom nas, proszę drogi Jacku, jak wg Ciebie jest naprawdę, bo z tego przydługiego postu jest mi tą prawdę trudno wyciągnąć, spróbuj krócej, za to dosadniej i z sensem.

    Napisałem, że nie wiem! Napisałem też dlaczego. Wytłumaczenie, a nie odwołanie się do emcji niestety zajmuje miejsce... A może ty wiesz??? Chyba tak, bo piszesz że jest super... Na jakiej podstawie? Czyżbyś przez internet robił badania domu kolegi Seafarer82 ???
    berga napisał:
    Tymczasem chcę bronić swej tezy, że jest super, gdyż każdy z nas woli być pozytywnie zaskakiwany, niż negatywnie. Jak czułby się autor, gdyby spalił 2700m³ gazu, czyli pomimo zwiększonych wysiłków i nakładów, zbliżył się do tego co ma w projekcie-tj. 117kwh/m²/rok. Wówczas byłaby to porażka, stąd wniosek, że teraz jest super.

    Chyba tu jest pies pogrzebany... Wyciągasz "wielce uprawniony" wniosek na podstawie emocji i "chcenia". Przecież każdy woli być pozytywnie zaskakiwany....
    Pisałem w swoim poście o wspaniałym efekcie marketingowym certyfikatu. Wpisujesz się w niego dokładnie.

    Seafarer82. Dopiero w przedostatnim poście "objawiłeś" się z badaniami kamerą termowizyjną. Podajesz również wyniki zużycia gazu. Nareszcie jakieś konkrety. Zaczynam widzieć cel i sens twoich działań. Od tych informacji powinieneś zacząć, a nie od odniesień do "certyfikatu". Zapomnij o tym marketingowym "papierku". Z resztą jak pytałem o jego cel, to usłyszałem: "Jak pan będzie sprzedawał dom, to się przyda... Tylko ani ja ani pewnie ty nie masz zamiaru domu sprzedawać, tylko w nim wygodnie i z niskimi kosztami eksploatacji, mieszkać! I o to głównie ci chodzi? Tak?
    Zapomnij, więc, o certyfikacie i skup się na sposobach minimalizacji kosztów eksploatacji. Tym bardziej że:
    Cytat:
    Otoz Panie Berga, gdbym w swoim domu w okresie zimowym utrzymal temperature np. w dzien i w nocy 19stopni,a nie 22/20 parter i 20/19 pietro, to na pewno okazaloby sie ,ze zuzylbym mniej m3 gazu np. 1800m3,zamiast 2000m3.Teraz wychodzac z ta wartoscia zuzytego gazu udowdnilbym,ze moj budynek w skali roku zuzywa niecale 70kwh/m2/rok ( 1800m3x8.9kwh=16020;230m2=69.6kwh/m2/rok )

    Napiszę po raz ostatni. Nie da się przedstawić jedną cyfrą wyniku działania wielu skomplikowanych zjawisk zależnych od wielu nieprzewidywalnych parametrów! Certyfikat odnosi się do "standardowych", a w zasadzie wydumanych, parametrów budynku i jego eksploatacji! Tylko, kto budynek wybudowany zgodnie ze "standardem" i "standardowo" go eksploatuje???
    NIKT! To wiem na 100%. Wiesz jacy są budowlańcy w Polsce... Masz przykład okien w twoim domu. Jakbyś poszperał dokładniej to takich "kwiatków" znajdziesz więcej. O temp. "komfortu" i zużyciu CWU lepiej zmilczeć.

    0
  • #19 08 Paź 2013 17:05
    berga
    Poziom 18  

    jack63 napisał:

    Napiszę po raz ostatni. Nie da się przedstawić jedną cyfrą wyniku działania wielu skomplikowanych zjawisk zależnych od wielu nieprzewidywalnych parametrów! Certyfikat odnosi się do "standardowych", a w zasadzie wydumanych, parametrów budynku i jego eksploatacji! Tylko, kto budynek wybudowany zgodnie ze "standardem" i "standardowo" go eksploatuje???
    NIKT! To wiem na 100%. Wiesz jacy są budowlańcy w Polsce...

    Masz rację, ale tak właśnie było kiedyś, w XXw, i wielu budowlańców myśli, że nadal tak jest, ale czasy się zmieniły, wymagania się zmieniły, ale przede wszystkim relacje cenowe uległy zmianie, a ludzie zaczęli liczyć, ile pięniędzy ucieka im przez komin, przez okna i przez ściany. Kiedyś ludzie nie mieli na to żadnego wpływu, budowali dom, wprowadzili się, grzali i płacili. Coraz więcej i więcej, więc zaczęli porównywać, nie tylko ceny nośników energii, wydajność kotłów i instalacji, ale i energochłonność budynków. I tu najlepszym parametrem jest zużycie paliwa na 1m² powierzchni ogrzewanej w czasie sezonu grzewczego. Dlatego i u nas znane jest pojęcie "domu 5 litrowego"- tzn. takiego, w którym potrzeba 5 litrów oleju opałowego do ogrzania 1m² powierzchni użytkowej przez cały sezon grzewczy. W praktyce lepszy jest wskaźnik zużycia energii cieplnej budynku wyrażony w kwh/m²/rok. Dopiero porównując ten wskażnik można orzec, który dom jest bardziej energochłonny, a który bardziej energooszczędny. I tak gdzieś, ktoś, z kimś się dogadał i uzgodnili, że domem energooszczędnym będzie taki, którego wskaźnik zawiera się od 40 do 80 kwh/m²/rok. I do tego momentu, uważam że sprawa jest prosta. W moim przypadku wygląda to tak:
    -w ostatnim sezonie grzewczym zużyłem 14000kwh do ogrzewania budynku, którego powierzchnia użytkowa wynosi 180m², a więc wskaźnik zużycia energii cieplnej wynosi 78kwh/m²/rok. A więc wygląda na to, że mój dom mógłbym zaliczyć do budynków energooszczędnych. I nie kieruję się tu żadnymi emocjami ani chciejstwem, tylko faktami i logicznym myśleniem, podobnie robi autor tematu, może tak zrobić każdy. Porównujemy wielkości rzeczywiste, nie te teoretyczne, wyliczone w projekcie, czy też na potrzeby certyfikatu lub świadectwa.
    Cytat:
    skad Pan wzial ta wartosc 70 KWH/m2/rok

    Taką wartość kiedyś ustalono za Odrą, nie wiem czy nadal obowiązuje. U nas w tym roku weszła ustawa na podstawie której można uzyskać dofinansowanie do budowy domu energoszczędnego, ale wg niej wielkość wskaźnika rocznego jednostkowego zapotrzebowania na energię użytkową do celów ogrzewania i wentylacji (EUco) ma wynosić nie więcej niż 40kwh/m²/rok.

    0
  • #20 08 Paź 2013 23:27
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam Pane Berga ponownie,
    Czekam na odpowiedz na moje pytanie cytuje;
    toz Panie Berga, gdbym w swoim domu w okresie zimowym utrzymal temperature np. w dzien i w nocy 19stopni,a nie 22/20 parter i 20/19 pietro, to na pewno okazaloby sie ,ze zuzylbym mniej m3 gazu np. 1800m3,zamiast 2000m3.Teraz wychodzac z ta wartoscia zuzytego gazu udowdnilbym,ze moj budynek w skali roku zuzywa niecale 70kwh/m2/rok ( 1800m3x8.9kwh=16020;230m2=69.6kwh/m2/rok )
    Panie Berga co mysli Pan o tym?

    Kolejne pytanie do Pana Berga, pisze pan ; w ostatnim sezonie grzewczym zużyłem 14000kwh do ogrzewania budynku, którego powierzchnia użytkowa wynosi 180m², a więc wskaźnik zużycia energii cieplnej wynosi 78kwh/m²/rok. , a ja pytam przy jakich zalozeniach?jakich temperaturach, ilosci osob za zamieszkujacych dom?

    Panie Berga znalazlem w internecie przykladowe swiadectwo energetyki budynku,w ktorym na drugiej stronie jest napisane ; normalne temperatury eksploatacyjne zima i lato ; 20 stopni C. Wnioskuje z tego,ze ta wartosc kwh/m2/rok nalezy traktowac jako trafna odnosnie swiadectwa energetycznego budynku, jezli bedziemy w domu utrzymywac te temperatury. Z powyzszego zakladam,ze gdybym w swoim domu obnizyl srednia temperature do 20stopni, to okazaloby sie,ze zuzylem mnie m3 gazu, a co za tym idzie moj wskaznik EP - nieodnawialnej energi pierwotnej - wedlug mojej metodologi liczenia - poprawilby sie. Mysle,ze uzyskalbym te 70kwh/m2/rok.

    CDN...

    Pozdrawiam

    Seafarer82

    P.S. Swoja droga chcialbym zalaczyc plik pdf, jak to zrobic? Z gory dzieki za podpowiedz - jestem tu wciaz nowy:)

    Dodano po 1 [godziny] 10 [minuty]:

    Podsylam wspomniany plik pdf do wgladu.

    W swoim pierwszym poscie napisalem ; Zima temperatura w dzien na parterze to 22 stopnie ,a na pietrze 20, w nocy natomiast na parterze 20 stopni ( chociaz nigdy nie zdazylo sie ,zebym rano zaobserwowal temperature nizsza niz 20.5 stopnia przy mroznych nocach(-10 di -15stopni), a na pietrze 19stopni.Roczne zuzycie energi od 1wszego czerwca 2012,do 1 czerwca 2013 roku to 1960 m3 gazu. Do tego zuzylem okolo 3m3 drewna do przypalania od czasu do czasu w kominku.

    Nie podalem godzini pracy kotla w trybie dziennym i nocnym, wiec tak ; tryb dzienny od 0800 do 2300 i nocny od 2300 do 0800. Z czego wynika,ze przez 62.5 % doby - w dzien - srednia temperatura jaka panuje w domu , to 21 stopni C,a przez 37.5% doby - w nocy - 19.5 stopnia C. Czemu o tym pisze?,bo piszac o obnizeniu sredniej temperatury do 20stopni w moim domu ( jak zaklada swiadectwo energetyczne budynku ) nalezy ten aspekt godzinowy wziac pod uwage.

    Pozdrawiam

    Seafarer 82

    CDN....

    0
  • #21 09 Paź 2013 07:41
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Kilka wyjasnien i terminologia, ktora znalazlem w sieci;

    Najogólniej rzecz ujmujac, certyfikat zawiera informacje dotyczace zapotrzebowania na energie, wyrazone poprzez kilka wskazników, zatem jego glównym zadaniem jest okreslenie charakterystyki energetycznej nieruchomosci. W tym celu wykorzystywany jest tzw. wskaznik EP, czyli wskaznik zapotrzebowania na nieodnawialna energie pierwotna, okreslajacy ilosc kWh energii pierwotnej koniecznej do zaspokojenia w ciagu roku potrzeb zwiazanych z uzytkowaniem danej nieruchomosci przypadajacych na 1 metr kwadratowy jej powierzchni - kwh/m2/rok.

    Energia pierwotna, koncowa i uzytkowa cytowane z http://krzysztoflis.pro/
    W dzisiejszym wpisie chcialbym przedstawic Wam trzy definicje i wyjasnic, czym jest energia pierwotna, koncowa i energia uzytkowa.
    Pojecia te funkcjonuja glównie w zagadnieniach zwiazanych z pozyskiwaniem, przetwarzaniem i wykorzystaniem energii w budownictwie, przemysle i motoryzacji (transporcie). Wyjasnie te pojecia na przykladzie domu jednorodzinnego i jego ogrzewania.
    Energia uzytkowa, to energia, która zuzywamy do zaspokojenia naszych potrzeb. W przypadku ogrzewania domu, bedzie to ilosc ciepla, która z systemu grzewczego trafia do pokoi, skad pod postacia strat ciepla (przez przenikanie i na drodze wentylacji) trafia do otoczenia. W przypadku, dajmy na to, gotowania wody na herbate, bedzie to ilosc ciepla, która czajnik dostarczy do wody. Jest to energia, która wykorzystujemy.
    Energia koncowa, jest to energia, za która placimy. W przypadku ogrzewania domu, bedzie to cieplo zuzyte przez caly system grzewczy, czyli to dostarczone do pomieszczen plus straty ciepla z ukladu. W przypadku czajnika, bedzie to energia elektryczna, która czajnik zuzyje do gotowania wody — czyli energia na podgrzanie wody i podgrzanie powietrza w kuchni, obok czajnika. A takze ewentualne straty energii w przewodach na drodze z licznika do czajnika.
    Energia pierwotna, a dokladniej nieodnawialna energia pierwotna, jest to energia ze zródel nieodnawialnych, niezbedna by dostarczyc nam energie koncowa. W przypadku czajnika na dostarczenie jednej kilowatogodziny energii elektrycznej do nas do domu, trzeba zuzyc ponad 3 kilowatogodziny energii chemicznej pod postacia wegla w elektrowni. Sprawnosc produkcji energii elektrycznej w elektrowni nie przekraczaj 36-40%, a do tego trzeba jeszcze doliczyc straty energii elektrycznej na drodze od elektrowni do naszego gniazdka. Te siegaja 1/10 energii dostarczanej przez elektrownie do sieci elektroenergetycznej. W przypadku ogrzewania na wegiel, bedzie to energia pod postacia tegoz wlasnie wegla, ale tez energia zuzyta na jego wydobycie, przygotowanie (sortowanie, pakowanie) i transport do odbiorcy.


    Do Pana Jacka63

    Panie Jacku w jednym ze swoich postow zacytowal Pan fragment objasnien z czwartej strony certyfikatu energetycznego :
    "...Zapotrzebowanie na energię w świadectwie charakterystyki energetycznej jest wyrażane poprzez roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną i poprzez zapotrzebowanie na energię końcową. Wartości te są wyznaczone obliczeniowo na podstawie jednolitej metodologii. Dane do obliczeń określa się na podstawie dokumentacji budowlanej lub obmiaru budynku
    istniejącego i przyjmuje się standardowe warunki brzegowe (np. standardowe warunki klimatyczne, zdefiniowany sposób eksploatacji, standardową temperaturę wewnętrzną i wewnętrzne zyski ciepła itp.). Z uwagi na standardowe warunki brzegowe, uzyskane wartości zużycia energii nie pozwalają wnioskować o rzeczywistym zużyciu energii budynku. " (wytłuszczenie moje)

    Jednolita metodologia - co to oznacza?mysle,ze autorowi chodzilo o pewne zalozenia ( swoja droga nazwane tutaj dalej "warunkami berzgowymi" ), ktore sa branem przy obliczaniu tych energi; energi pierwotnej, uzytkowej i koncowej. Mam tu na mysli temperatura caloroczna w budynku dzien/noc 20 stopni i inne. Wedlug mnie - mojego rozumienia i po glebszej,ze tak to nazwe analizie tekstu :) ) pojawia sie takie objasnienie w tym certyfikacie ( Z uwagi na standardowe warunki brzegowe, uzyskane wartości zużycia energii nie pozwalają wnioskować o rzeczywistym zużyciu energii budynku. " ), gdyz uzyskanie warunkow brzegowych( tzn.tych zalozen branych pod uwage przy obliczaniu tego swiadectwa, chocby tej stalej temperatury przez caly rok w dzien i w nocy) nie bardzo jest do konca realne!i wlasnie dlatego cytuje : uzyskane wartości zużycia energii nie pozwalają wnioskować o rzeczywistym zużyciu energii budynku." , bo rzeczywiste zuzycie energi nie jest i nie moze byc tak zidealizowane np. w jednym roku te same dwie osoby w domu moga zuzyc , jednak wiecej cieplej wody,albo w danym roku zima bedzie mrozniejsza,albo dluzsza niz ten "schemat zmiy" jaki zostal wziety do obliczen.

    Konczac ten moj caly wywod, wnioskuje ,ze swoja metoda obliczeniowa uzyskalem wartosc energi koncowej, przy zalozeniach , ktore w poprzednich postach opisalem.

    Co o tym myslicie Panowie ( Panie Berga i Panie Jacku )?

    Pozdrawiam i zycze milego dnia

    Seafarer82

    0
  • #22 09 Paź 2013 20:04
    berga
    Poziom 18  

    Seafarer82 napisał:
    Witam Pane Berga ponownie,
    Czekam na odpowiedz na moje pytanie cytuje;
    toz Panie Berga, gdbym w swoim domu w okresie zimowym utrzymal temperature np. w dzien i w nocy 19stopni,....

    Spróbuj sam sobie odpowiedzieć: jeśli zakręcisz kurek gazowy przy kotle na cały sezon grzewczy, to będziesz miał dom super-energooszczędny, czyli pasywny?
    O tym czy dom jest bardziej czy mniej energooszczędny decyduje projekt, jakość materiałów i wykonawstwo. I prawdziwa jest reguła, że im bardziej energooszczędny dom, tym mniejsza ilość paliwa potrzeba do jego ogrzania. Ale ta reguła jest prawdziwa tylko w jedną stronę, gdy ją zastosujesz odwrotnie, to jest fałszywa. Aby określić poziom energooszczędności budynku na etapie projektowania, wymyślono wskaźnik zapotrzebowania energii użytkowej do ogrzewania, w przeliczeniu na 1m² powierzchni, w czasie całego sezonu grzewczego. Obliczenie wartości tego wskaźnika wymaga sporej wiedzy i doświadczenia. Niektórzy, w ogóle kwestionują jego prawdziwość i sens. Ja do nich nie należę, ale jako gospodarz budynku, jestem w stanie w miarę dokładnie określić wskaźnik zużycia energii użytkowej do ogrzewania na podstawie zużytego paliwa. Jednakże muszę postępować uczciwie, oraz zgodnie z zasadami fizyki i logiki.
    Cytat:
    a ja pytam przy jakich zalozeniach?jakich temperaturach, ilosci osob za zamieszkujacych dom?

    Nie ma potrzeby przyjmować specjalnych założeń, wystarczą warunki normalne, czyli temperatura 20-23°C, przez niektórych określana jako komfortowa, ilość osób nie jest istotna, bo ten wskaźnik ujmuje energię użytkową tylko do celów ogrzewania budynku, należy więc odliczyć cwu i gotowanie.
    Wg mnie nie potrzeby tu mieszać energią początkową, energią końcową, są to pojęcia czysto teoretyczne, najważniejsza jest energia użytkowa do ogrzewania budynku, bo ona właśnie charakteryzuje energochłonność budynku.

    0
  • #23 09 Paź 2013 23:58
    jack63
    Poziom 41  

    berga napisał:
    Spróbuj sam sobie odpowiedzieć: jeśli zakręcisz kurek gazowy przy kotle na cały sezon grzewczy, to będziesz miał dom super-energooszczędny, czyli pasywny?

    Będzie miał dom zamarznięty... Berga nie wiesz co i o czym piszesz.
    berga napisał:
    Niektórzy, w ogóle kwestionują jego prawdziwość i sens. Ja do nich nie należę, ale jako gospodarz budynku, jestem w stanie w miarę dokładnie określić wskaźnik zużycia energii użytkowej do ogrzewania na podstawie zużytego paliwa. Jednakże muszę postępować uczciwie, oraz zgodnie z zasadami fizyki i logiki.

    Co to za bełkot? Nie masz pojęcia o czym piszesz:
    berga napisał:
    Nie ma potrzeby przyjmować specjalnych założeń, wystarczą warunki normalne, czyli temperatura 20-23°C, przez niektórych określana jako komfortowa, ilość osób nie jest istotna, bo ten wskaźnik ujmuje energię użytkową tylko do celów ogrzewania budynku, należy więc odliczyć cwu i gotowanie.

    Nawet wykpiwany przeze mnie certyfikat uwzględnia dużo więcej parametrów. A ilość osób w budynku, szczególnie pasywnym, jest bardzo istotna do obliczeń zużycia energii! A temperatura zewn, to pies???

    0
  • #24 10 Paź 2013 04:04
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam Panie Berga,
    po tym co Pan napisal odnosze wrazenie,ze nie do konca Pan rozumie moje slowa,albo nie czyta do konca ze zrozumieniem. Powtorze sie po raz kolejny i do tego wnioski koncowe.

    Otoz na moje diametralne pytanie "a ja pytam przy jakich zalozeniach?jakich temperaturach, ilosci osob za zamieszkujacych dom?" pisze Pan "warunki normalne, czyli temperatura 20-23°C" Panie Berga ogrzanie domu chocby jeden stopien wiecej z pewnoscia wymaga nakladu nie malej energi, wiec rozpietosc temperatur 20-23 stopni C nie ma sie nijak do powaznej rozmowy na ten temat.

    Wnioski koncowe i obliczenia;
    Zalozenia;
    1. Woda uzytkowa + gotowanie - okolo 450m3 ; we wczesniejszym poscie napisalem :
    Od 31.05.2013 do 02.10.2013 na ogrzewanie wody uzytkowej i gotowanie ( nalezy zaznaczyc,ze w tym okresie dom zamieszkiwalo 3 dorosle osoby ) zuzyto 154 m3 gazu - mamy tutaj okres 124 dni - z czego moge smialo przyjac,ze caloroczne zuzycie gazu moze wyniesc nawet 450m3.
    450m3 x 8.9kwh = 4005kwh

    2. Zuzyte drewno - 3m3 drewna - okolo 1,5m3 debu i 1,5m3 brzozy - sezonowane przez rok,wiec zakladam wilgotnosc tego drewna na poziomie 30% ;
    1 GJ = 277,78 kWh, 1 kWh = 0,0036 GJ

    1m3 debu to ok. 10.24GJ(przy 30% wilg.) x 0,6=6,144GJ
    6,144GJ x 277.78kw=1706.7kwh - tyle uzyskamy z 1metra przestrzennego drewna twardego, musimy jeszcze uwzględnić tutaj sprawność kominka.Posiadam wklad kominowy Spartherm Varia 1vH - 4S o sprawnosci podawanej przez producenta 78%. Ja do swoich obliczen wezme pod uwage dwa zalozenia; 1 - rzeczywista sprawnosc energetyczna 70% i 2 - 60 %
    1. 1706.7kwh x 70% = 1194.69 kwh 2. 1706.7kwh x 60% = 1024.02kwh

    1m3 brzozy to ok. 9.17GJ(przy 30% wilg.) x 0,6=5,502GJ
    5,502GJ x 277.78kw=1528.3kwh
    1.1528.3kwh x 70% = 1069.81kwh 2. 1528.3kwh x 60% = 916.98kwh

    3. Zucycie gazu od 31wszego maja 2012 do 01wszego czerwca 2013 - 1960 m3

    1. Ogrzewanie ; 1960m3 - 450m3 ( woda uzytkowa + gotowanie ) = 1510m3
    1510m3 x8.9kwh=13439kwh/rok:230m2= 58.4kwh/m2/rok
    13439kwh + energia elektryczna zuzyta na prace wentylacji mechanicznej - wedlug moich prostych kalkulacji max.500kwh - + energia pozyskana z drewna ;

    A. przy 70% sprawnosci kominka - 2264.5 kwh = 13439 + 500 + 2264.5=16203.5kwh : 230m2 = 70.45kwh/m2/rok

    B. przy 60% sprawnosci kominka - 1941.0 kwh = 13439 + 500 + 1941 = 15880.0kwh : 230m2 = 69.04kwh/m2/rok

    2. Ogrzewanie plus woda uzytkowa i gotowanie

    A. 16203.5kwh + 4005kwh = 20208.5kwh : 230m2 = 87.86kwh/m2/rok

    B. 15880.0kwh + 4005kwh = 19885.0kwh : 230m2 = 86.45kwh/m2/rok

    Usredniona wartosc energi koncowej na ogrzewanie + wentylacje = 69.745kwh/m2/rok

    Usredniona wartosc energi koncowej na ogrzewanie , wode uzytkowa i gotowanie = 87.155kwh/m2/rok

    4. A ile to kosztuje?:) ....cdn

    0
  • #25 11 Paź 2013 03:59
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam ponownie Wszystkich Forumowiczow,
    krotki komentarz do moich obliczen z ostatniego posta,zanim przejde do punktu czwartego swoich rozwazan.
    Otoz niedlugo po wyslaneiu tego posta spostrzeglem,ze nieswiadomie do obliczen uzylem dwa, zamiast trzech m3 drewna. Nieswiadomie popelnilem blad, ale podswiadomie - po glebszej analizie tego okresu - to poprawna maksymalna ilosc drewna jaka zuzylem.
    Kilka slow ku woli wyjasnienia; otoz od pazdziernika do grudnia 2012 przypalalem w kominku i mysle,ze w tym okresie zuzylem te 2 mp drewna.Od stycznia do do kwietnia pracowal u mnie w domu tylko piec gazowy, gdyz od poczatku stycznia rozpoczalem w domu urzadzanie wlasciwe calego parteru, mam na mysli np. podloge, czy parapety. Powiedzmy przez okres dwoch miesiecy - luty- marzec - w jadalni ( gdzie mam bardzo duze okno - dl. parapetu ze 4 - 5 metrow) - i w kuchni ( -dl parapetu 3 mb ) nie mialem wogole parapetow, a bez nich jednak troche ciagla od sciany zewnetrznej budynku.Jak pisalem w jednym ze wczesniejszych postow dom zbudowany jest z cermaiki dziurawki, a wtym okresie z tych przestrzeni - komor cegly chlodne powietrze bezposrednio przedostawalo sie do domu.Piec gazowy w tym okresie w zasadzie musial troche nadrabiac tych strat ciepla. Biorac powyzsze pod uwage mysle,ze w okresie od 31wszego maja 2013 do 01wszego czerwca 2014 ten budynek zuzyje zdecydowanie mniej energi koncowej na ogrzewanie.

    Pozdrawiam

    Dodano po 5 [godziny] 53 [minuty]:

    4. A ile to kosztuje?Smile ....cdn
    A. Gaz , taryfa W-2.1 - ile kosztowal?
    Z rachunku uzyskalem ponizsze informacje;
    1m3 z Vat = 1.38375 zl
    miesieczna oplata abonamentowa z vat = 7.3677 zl
    miesieczna oplata stala z vat = 15.621 zl
    oplata sieciowa zmienna z vat liczona za m3 gazu = 0.543537 zl
    Okres od 31.05.2012 do 01.06.2013 1960 m3
    1960m3 x 1.38375 zl = 2712.15 zl
    12m x 7.3677 zl = 88.4124 zl
    12m x 15.621 zl = 187.452 zl
    1960m3 x 0.543537 zl = 1065.3188 zl
    Suma = 4053.3332 zl z czego wynika,ze m3 gazu kosztuje ze wszystkimi oplatami 2.068 zl
    Zatem ile kosztuje 1kwh energi koncowej uzyskanej z gazu w moim przypadku;
    1960m3 (przy sprawnosci pieca 90%) x 8.9kwh = 17444 kwh :4053.3332 zl = 0.2323 zl / kwh

    B. Drewno 2mp = 2 x 150 zl = 300zl
    Zatem ile kosztuje 1kwh energi koncowej uzyskanej ze spalania drewna w kominku w moim przypadku ;

    1mp brzozy = 1528.3 kwh ( dla usrednienia zaloze sprawnosc kominka 65% ) =
    1528.3kwh-->65%= 993.39 kwh --> 0.1509 zl za 1kwh

    1mp debu = 1706.7kwh-->65%= 1109.35kwh --> 0.1352 zl za 1 kwh

    Wartosc usredniona ; 0.1430 zl za 1 kwh energi koncowej pozyskanej ze spalania danego drewna w kominku

    C. Energia elektryczna zuzyta na zasilanie wentylacji mechanicznej ;

    500kwh x 0.62zl = 310zl

    0.62 zl za 1 kwh energi elektrycznej

    Sumujac calkowity roczny koszt ogrzania mojego budynku z wentylacja, ogrzania wody uzytkowej + gotowania wyniosl 4663.33 zl.

    Zatem samo ogrzewanie z wentylacja wychodzi 3432.68 zl

    Panie Jacku prosze o Pana opinie ,czy te obliczenia w Pana oczach dalej sa nic niewarte, nie maja sensu?

    Pozdrawiam Forumowiczow

    Seafarer82

    0
  • #26 11 Paź 2013 22:54
    jack63
    Poziom 41  

    Podziwiam cię za upór i wkład pracy w zestawienia i obliczenia. Analizy kosztów energii dla gazu i drewna obarczone są mniejszymi (gaz) i większymi (drewno) błędami przeliczenia ilości paliwa na ilość uzyskanej (i straconej na np. ogrzewanie) energii. Ale niech tam będzie ci Wojtek, Franek czy ktokolwiek. Nie spieram się.
    Jednak wciąż nie mogę odnaleźć jasnego celu twoich działań. O co ci chodzi? Co chcesz tymi obliczeniami wykazać? Dla kogo to robisz? Co dalej chcesz zrobić z tymi danymi?
    Powtórzę to co pisałem wyżej: Jest to zestaw danych historycznych! Dane dotyczą tylko twojego domu i sposobu jego użytkowania przez twoją rodzinę w zeszłym roku.
    W tym roku wyniki zużycia i koszty mogą byc inne bo pogoda się zmieniła i wzrosły ceny energii.
    Najbardziej te upublicznione dane mogą przysłużyć się złodziejom do sprofilowania ciebie i rodziny pod kątem kradzieży...
    Jednak uważny obserwator może też wyciągnąć wnioski dla siebie pomagające przy podjęciu bardziej racjonalnej decyzji.
    Dla mnie istotne są przeliczniki (może nie super dokładne ale istotne) kosztów energii w najbardziej popularnych obecnie nośnikach. Prąd, gaz i drewno. Brakuje węgla, słomy, peletu, oleju opałowego i gazu płynnego i śmieci, których palić nie wolno...
    Uwaga co do ceny prądu. Dystrybutorzy prądu, podobnie jak gazownicy, mają opłaty stałe i zmienne. Ceny zależą tez od rejonu polski. Wg. kalkulatora Enea dla Bydgoszczy (była pierwsza) 1000 kWh na 12 m-cy kosztuje 682,46 zł czyli 0,68 zł/kWh a nie 0,62. Jak "wyjdzie" to u kogoś innego nie wiem ale pewnie podobnie.
    Najważniejsze są proporcje 0,65 (krakowskim targiem:D) : 0,23 : 0,14 Czyli ok 6:2:1 .
    Jak dziesięć lat temu kupowaliśmy kocioł węglowy do starego domu to proporcje były inne: 16:4:1 (prąd, gaz, węgiel). Widać "spłaszczenie" proporcji przy oczywiście galopujących cenach.
    PS. Zapomnij o certyfikacie i przeliczaniu kWh na m². Równie dobrym przelicznikiem jest oC/numer buta...
    Przecież oczywistym jest że jakbyś "okroił" dom o 10% twoich m2, to zużycie energii nie spadnie o 10% !

    0
  • #27 12 Paź 2013 04:12
    Seafarer82
    Poziom 6  

    Witam Panie Jacku,
    Wiec pyta Pan po raz kolejny o co mi chodzi? w zasadzie pisalem o tym juz we wczesniejszych postach,ale widze,ze moje argumenty do Pana raczej nie przemawiaja,wiec nie widze sensu sie powtarzac.
    Napisal Pan , cytuje ; Przecież oczywistym jest że jakbyś "okroił" dom o 10% twoich m2, to zużycie energii nie spadnie o 10% ! Otoz Panie Jacku wydaje sie oczywistym,ze gdybym postawil obok mojego domu dom wykonany dokladnie w takiej samej technologi ,ale metrazu o 10% mniejszym ,to mysle,ze taki dom zuzyje na pewno mnie energi,ale czy 10%, ile procent , tego nie wiem.M2 przedkladaja sie na kubature budynku,a przeciez im wieksza kubatura budynku , tym wiecej scian i powietrza do ogrzania,a to wymga wiekszej ilosci energi cieplnej.

    Pozdrawiam i dziekuje za ostatnia odpowiedz

    Seafarer82

    0
  • #28 13 Paź 2013 15:30
    berga
    Poziom 18  

    Seafarer82 napisał:

    Otoz na moje diametralne pytanie "a ja pytam przy jakich zalozeniach?jakich temperaturach, ilosci osob za zamieszkujacych dom?" pisze Pan "warunki normalne, czyli temperatura 20-23°C" Panie Berga ogrzanie domu chocby jeden stopien wiecej z pewnoscia wymaga nakladu nie malej energi, wiec rozpietosc temperatur 20-23 stopni C nie ma sie nijak do powaznej rozmowy na ten temat.

    Drogi "wilku dalekomorski", wikłasz się w szczegóły, belki w oku nie widzisz, więc trudno Ci ująć sedno. Ale jeśli taka Twa wola, to proszę: autor twojego świadectwa przyjął tak: w łazienkach 24, w pokojach 20, w garażu 5 °C, jeśli masz pomieszczenie gospodarcze to 8 °C. Są to temperatury stałe, przez całą dobę i sezon grzewczy. A Ty piszesz " temperatura w dzien na parterze to 22 stopnie ,a na pietrze 20". Więc ja pytam się, gdzie masz te 20°C ? W pokoju?, w łazience? przy podłodze, czy pod sufitem? Jak i czym, iloma termometrami, ile razy, mierzysz tą temperaturę, jaki jest błąd tych pomiarów?
    Widać, że starasz się dociec, liczysz coś, dochodzisz do wyników, mniej lub bardziej prawdziwych, ale faktycznie nie masz ich z czym porównać, bo dotyczą tylko twego domu. I nie dziwię Ci się, bo też przez to przechodziłem. Dotychczas nie było wzorca, do którego można by się odnieść, nie było definicji domu energooszczędnego, lub inaczej, było ich zbyt wiele. Ale sytuacja się zmieniła od 18.07.2013r.
    Wejrzyj do "Programu priorytetowego" na dole tej strony: http://www.nfosigw.gov.pl/srodki-krajowe/dopl...-domy-energooszczedne/informacje-o-programie/
    Od tego dnia bowiem obowiązuje program dopłat do budowy domu energooszczędnego, a ponieważ chodzi o pieniądze i władza chce wiedzieć na co je przeznacza, więc musiała taki dom zdefiniować. Stąd wiemy już, że w u nas w kraju, domem energooszczędnym jest taki, którego wskaźnik rocznego jednostkowego zapotrzebowania na energię użytkową do ogrzewania i wentylacji EUco < 40 kwh/m²
    Postaraj się zrozumieć pojęcie "energia użytkowa do ogrzewania i wentylacji", bądź inaczej "ciepło użytkowe". Pomocą może być to: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20082011240 . W załączniku 5 tegoż Rozporządzenia opisane jest jak oblicza się ciepło użytkowe budynku. I nie chodzi o to abyś umiał to liczyć, tylko uzmysłowił sobie, istotę pojęcia ciepła użytkowego do ogrzewania i wentylacji. Potem wyszukaj tę wartość w swoim certyfikacie, powinna tam być wyszczególniona, bo to ona stanowi podstawę do wyliczenia zarówno energii końcowej jak i pierwotnej. Znając powierzchnię domu, bez trudu policzysz EUco i będziesz wiedział, jak daleko ci do budynku energooszczędnego. Tyle teoria. W praktyce EUco sprawdzisz na podstawie ilości zużytego gazu, ale tylko tego, który zamienia się w ciepło użytkowe do ogrzewania i wentylacji.

    0
  • #29 26 Paź 2014 22:15
    ZbiguZbigu
    Poziom 9  

    Witam, właśnie uruchomiłem nowy piec Viessmann 222F 8,5-35kW z zasobnikiem ładowanym warstwowo 130l kondensacyjny, sterowany pogodowo oraz Vitotrol 200 RF. Stary olejowy Viessmann Vitola Comferral 33kW, będzie jako awaryjny.

    Co do najważniejszej obserwacji to:

    1. Piec pracuje non stop (co jest właściwe dla kondensatów o ile nie przegrzewa się domu) w ciągu dnia od 6-22:30 (nie wyłącza się ani razu). Przy temperaturach (0 do -2C) ma bardzo ładne parametry pracy temperatura zasilania 40C temperatura spalin 36C bardzo ładnie kondensuje, kaloryfery lekko ciepłe, krzywa grzewcza (0.8), zerowa korekcja krzywej fabrycznej. Brak ogrzewania podłogowego, jeden obieg grzejniki Purmo niskotemperaturowa instalacja, powierzchnia grzana 270mkw parter (brak poddasza użytkowego), piwnica 110mkw.
    Piec działa na sterowaniu pogodowym a Vitotrol tylko jako przeniesienie niektórych informacji i nastaw podstawowych.

    Co do zużycia gazu po kilku dniach grzania:
    Piec zużywa 15m3 na dobę i niżej nie zejdzie bo przy temperaturach +5 bo +8C temperatura wody w kotle jest 36C i to jest jego minimum, próbowałem przestawiać różne parametry i nie idzie niżej.
    Przy tej temperaturze wody w kotle 36C zużycie minimalne przy ciągłej pracy jest 0,55m3 na godzinę w czasie nie korzystania z wody użytkowej (tylko kaloryfery).

    Szacuję miesięczne zużycie na około 450m3 już z wodą użytkową.

    Jestem zadowolony bo to oznacza duże oszczędności w stosunku do poprzedniego olejowego pieca.

    PS. Nadmienię jeszcze, że przy krzywej (0.8) i minimalnej temperaturze 36C wody w kotle oraz spalin 32C, temperatura w domu jest od 20,5C do 23C zmierzyłem cyfrowym termometrem w różnych zakątkach.

    pozdrawiam,

    0
  • #30 29 Paź 2014 00:20
    t55
    Poziom 7  

    Witam, dom 220 m2 nieocieplony , okna nowe plastikowe, sufity na piętrze ocieplone. Cztery dorosłe osoby. Instalacja CO starego typu - otwarta, na bieżąco remontowana. Jestem w połowie drogi z wymianą na miedz i nowe grzejniki, kocioł węglowy 35 kw. Od września jestem szczęśliwym posiadaczem gazu ziemnego. Długo szukałem kotła gazowego, który będzie pracował z instalacją otwartą
    ( chciałem zrezygnować z wymiennika płytowego i pompy ) Moje marzenie to dwa kotły, jeden na gaz , drugi na węgiel i wszystko pracujące w instalacji CO otwartej obok siebie. Chodziło mi, żeby mieć w danej chwili wybór, mam czas i chęć palę w kotle węglowym, jestem zagoniony uruchamiam kocioł gazowy. Zainstalowałem kocioł Termet Unico Elegance 29 trubo GCO-24-01-29 .
    Od października testuje ten kocioł. Ostatnie dni, kiedy temperatura w nocy spada do -3 st. w dzień do +9 st. zużycie gazu wynosi od 16 do 18 m3 / 24 godz. Temperatura w mieszkaniu 22 st. + woda użytkowa podgrzewana do 60 st. W sezonie 2013/2014 (jeden pełny rok) , w którym jeszcze nie miałem gazu , zużyłem węgla za około 7000 zł. Pozdrawiam Jan

    0