Mam problem z Astrą. Od jakiegoś czasu czuję że auto nie chodzi jak powinno. Oczywiście jak problem to warsztat. Na poczatek testy komoputerowe. Wyszło coś z wyprzedzeniem zapłonu. Wymieniłem pasek rozrządu. Po wymianie zaczęła świecić lampka. Mechanik wyłamał izolację czujnika wałka rozrządu zdejmując nieumiejętnie osłonę rozrządu a tam jest wpiety przewód czujnika. Kolejne 150 za czujnik plus koszt wymiany. Nie wspomnę że nawet czujnik kupiłem najpierw od położenia wału bo taki kazał mi kupić mechanik. To nic, tyle że po wymianie komputer nie pokazuje błedów a auto chodzi jak chodziło. Znaczy byle jak. Łatwo go zadusić ruszając na skrzyzowaniu. Za to przy zmianie biegu po wysprzęgleniu i zdjęciu nogi z gazu obroty rosną. Jakby dopalał paliwo. Potem spadają po 2-3 sekundach. Zachowuje się podobnie zarówno na benzynie jak i gazie. Komputer nie pokazuje błędów. Chętnie oddałbym auto do warsztatu który by to zrobił ale po 4 warsztatach gdzie wymienili rozrząd naciągneli na czujnik podpinali tylko pod komputer za kasę zastanawiam się czy aby napewno musi tak być że ktoś uczy się samochodu i naprawy za moje pieniądze. Jak ktoś chce być mechanikiem powinien albo pójść do szkoły za kasę rodziców, albo uczyć się na własnym aucie i za własne pieniądze. Proszę o sugestie bo widzę że mechanicy tego nie znajdą.
Dodano po 15 [minuty]:
Dodam tylko że chociaż astra z roku 2000 może nie być atrakcyjna dla mechanika to ja nawet oleju czy opon sam nie wymieniam. W Astrze jest problem ale gdyby ktoś potrafił go rozwiązać za przyzwoite pieniądze. Przede wszystkim gdybym nie płacił za jego naukę dałbym zarobić na pozostałych usługach. Zresztą w kilku autach. Tyle że pozostałe auta są nowsze a więc nie naprawy a właśnie wymiana opon czy oleju. Niestety straciłem zaufanie bo widzę że nie mają pojęcia co jest nie tak.
Dodano po 15 [minuty]:
Dodam tylko że chociaż astra z roku 2000 może nie być atrakcyjna dla mechanika to ja nawet oleju czy opon sam nie wymieniam. W Astrze jest problem ale gdyby ktoś potrafił go rozwiązać za przyzwoite pieniądze. Przede wszystkim gdybym nie płacił za jego naukę dałbym zarobić na pozostałych usługach. Zresztą w kilku autach. Tyle że pozostałe auta są nowsze a więc nie naprawy a właśnie wymiana opon czy oleju. Niestety straciłem zaufanie bo widzę że nie mają pojęcia co jest nie tak.