Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Długość hamowania na skrzyni automatycznej

02 Paź 2013 21:51 3480 15
  • Poziom 9  
    Poszukuję informacji jak to jest z hamowaniem przy skrzyni automatycznej.
    Wiadomo że przy hamowaniu silnikiem droga hamowania się skraca. A jak jest w przypadku skrzyni automatycznej?
    Silnik automatycznie zostaje odłączony?
    Hamuje inteligentnie czy jak?

    Szukam jakiegoś zestawienia długości hamowania czy czegokolwiek i nie znajduje.

    Jedyne co udało mi się znaleść to wpisy w stylu:
    Skrzynia rzęzi przy hamowaniu
    oraz
    "Typowa skrzynia automatyczna w trybie podstawowym D nie ma żadnych możliwości hamowania momentem ("hamowania silnikiem" czy podobnie, ale samą skrzynią), gdyż w układzie kinetycznym występują sprzęgła jednokierunkowe i hydrokinetyczne."

    " niektórych skrzyniach występuje w trybach skróconych mniej lub bardziej efektywne hamowanie momentem (silnika lub układów hydraulicznych skrzyni) zbliżone do "hamowania silnikiem" w ręcznej skrzyni."
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 33  
    Niskie obroty silnika powodują rozłączenie sprzęgła.Tam są tylko dwa pedały-gaz i hamulec.Jak nie masz automatu to przejedż się autobusem,w nich bardzo dobrze słychać efekt redukcji prędkości przez hamowanie silnikiem.
  • Poziom 39  
    Czy chcecie udowodnić, że samochód z automatyczną skrzynią biegów (pomijam na razie rodzaj skrzyni) nie zatrzyma się nigdy bez użycia hamulca?
  • Poziom 35  
    Nowsze automaty czyli konstrukcje z lat '90 redukują biegi i włączają lockupa w trakcie hamowania, co powoduje efekt hamowania silnikiem. Bez wpływu na długość hamowania.
  • Poziom 43  
    mczapski napisał:
    Czy chcecie udowodnić, że samochód z automatyczną skrzynią biegów (pomijam na razie rodzaj skrzyni) nie zatrzyma się nigdy bez użycia hamulca?

    No mój sie nie zatrzyma chyba że pod górkę. :) A mam 2 tramwaje.
  • Poziom 28  
    mczapski napisał:
    Czy chcecie udowodnić, że samochód z automatyczną skrzynią biegów (pomijam na razie rodzaj skrzyni) nie zatrzyma się nigdy bez użycia hamulca?


    Jeśli skrzynia znajduje się w położeniu D, to nie - zwolnisz (hamulcem lub samoistnie) do prędkości spacerowej i samochód będzie toczył się dalej - tzw "pełzanie". Chyba, że jedziesz pod górę - wtedy stanie. To samo można zaobserwować na postoju, po wrzuceniu D lub R i puszczeniu hamulca.

    Na przykład, starszych prostych skrzyniach, np 722.3/4/5 Mercedesa nic się nie rozłącza w czasie hamowania i zatrzymania - moc i obroty silnika są "tracone" w sprzęgle hydrokinetycznym. W trakcie zwalniania skrzynia redukuje biegi aż do drugiego i na nim zostaje po zatrzymaniu (skrzynie bez lock-upu)

    A krótsza droga hamowania przy hamowaniu silnikiem, to jak napisał ktoś wyżej - bzdura.

    Hamowanie silnikiem sprzęgniętym ze skrzynią automatyczną jest jak najbardziej możliwe, ale zależnie od typu i budowy skrzyni - mniej lub bardziej efektywne.
  • Poziom 37  
    Wytracanie prędkości to i owszem, ale z tym hamowaniem to bym uważał. Trzeba mieć naprawdę troszkę wprawy, żeby wspomagać hamowanie automatem redukując biegi.
  • Poziom 9  
    Piszecie że hamowanie silnikiem w skrzyni manualnej to bzdura ?
  • Poziom 39  
    Trochę z przypadku pociągłem temat. Nie miałem na myśli pełnego zatrzymania, ponieważ lekkie podciąganie będzie zawsze. Chodziło mi o to, że ogólnie ujmując nie jest prawdą całkowite rozłączenie napędu, czyli hamowanie silnikiem. Sprzęgło hydrokinetyczne przekazuje napęd w obie strony.
  • Moderator Samochody
    nauczciemnie napisał:
    Piszecie że hamowanie silnikiem w skrzyni manualnej to bzdura ?
    Nie, ale nie wspomaga ono w żaden sposób hamowania (awaryjnego), a wręcz przeciwnie - w przypadku hamowania awaryjnego zalecane jest wciśnięcie jednocześnie sprzęgła i hamulca. Hamować silnikiem można i warto w celu łagodnego wytracenie prędkości np. dojeżdżając do skrzyżowania - oszczędza się paliwo i hamulce, a w razie potrzeby można szybciej i płynniej przyspieszyć (kiedy droga okaże się wolna/zmieni się światło na zielone). Przy ostrym hamowaniu hamulce musiałby niepotrzebnie dodatkowo hamować bezwładność silnika co nie tylko wydłużyłoby drogę hamowania ale mogłoby zakłócić działanie układu ABS.
  • Poziom 43  
    Samochody z automatem mają hamulce o większej wydajności. Więc teoretycznie ( pomijając przyczepność ) mogą się szybcjej zatrzymać.
  • Poziom 9  
    Mnie zawsze uczono że w hamowaniu awaryjnym nie rusza się sprzęgła bo własnie hamowanie silnikiem jeszcze pomaga.

    I nie bardzo wierzę w to że samochody z automatem mają inne hamulce niż te z manualem.
  • Moderator Samochody
    Tak uczą ale ze względu na szybkość reakcji i siłę nacisku (w przypadku samochodu z asystentem awaryjnego hamowania /BAS/ - bez znaczenia), a nie na drogę hamowania.
    wikipedia napisał:
    W samochodzie wyposażonym w system ABS, najefektywniejszy sposobem hamowania jest jak najszybsze i jak najmocniejsze wciśnięcie pedału hamulca.

    Następnie należy wcisnąć pedał sprzęgła (jeśli jest) – istotne jest to, że pedału sprzęgła nie należy naciskać przed pedałem hamulca (bo opóźnia to wciśnięcie pedału hamulca), ani nie próbować tego robić jednocześnie (bo ruch dwiema nogami jednocześnie zmniejsza siłę nacisku na pedał hamulca w pierwszych chwilach hamowania). Wciśnięty pedał sprzęgła zapewnia minimalnie krótszą drogę hamowania, oraz to że po zatrzymaniu silnik w samochodzie pozostanie uruchomiony[4].


    Pamiętaj, że ECM będzie "walczył" o utrzymanie silnika na chodzie i dodawał gazu w końcowej fazie hamowania (jeśli nie wciśniesz sprzęgła), co wydłuży drogę hamowanie, a szarpiący silnik może zakłócić działanie ABSu, dodatkowo zgaśnięcie silnika podczas działania ABSu (ten układ pobiera sporo prądu) może spowodować skok napięcia, który na chwilę zakłóci działanie ABSu.
  • Poziom 28  
    kkknc napisał:
    Samochody z automatem mają hamulce o większej wydajności. Więc teoretycznie ( pomijając przyczepność ) mogą się szybcjej zatrzymać.


    Nie zawsze. Jeszcze jedno - większe hamulce nie spowodują, że samochód zatrzyma się szybciej - to przyczepność opony do podłoża o tym decyduje. Więc czy mamy do dyspozycji hamulce na zacisku pływającym i tarcze 260mm, czy też zacisk 4 tłoczkowy i tarczę 320 mm - samochód zatrzyma się tak samo szybko, o ile te "fabryczne" hamulce mają wystarczającą siłę, aby zblokować koło (oczywiście, abs na to nie pozwoli). Większe tarcze/zaciski sprawią, że hamulce będą "ostrzejsze".
  • Spec od Mercedesów
    nauczciemnie napisał:
    Mnie zawsze uczono że w hamowaniu awaryjnym nie rusza się sprzęgła bo własnie hamowanie silnikiem jeszcze pomaga

    Wydaje mi się, że to złe wytłumaczenie. Raczej bym się skłaniał ku temu, że praca silnika zapobiegnie zblokowaniu kół tylnej osi przy bardzo silnym hamowaniu. Wywodzi się to ze starych czasów kiedy ABS nie był tak popularny jak teraz.