Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa

kanias 04 Oct 2013 02:04 5919 11
  • #1
    kanias
    Level 9  
    Witajcie.

    Chyba jakieś fatum musiało spaść na mnie, bo wszystko się wali i do tego jeszcze dysk padł.

    OK na temat. Wiem temat się powtarza, ale wiele wątków nie zawiera jednoznacznych odpowiedzi.

    W roli głównej występuje:
    Seagate Barracuda 7200.11 750GB, tzw "czarna seria"
    ST3750330AS
    Firmware: SD15

    Prosiłem żonę o wyłączenie kompa, a gdy sam go włączyłem po paru godzinach,dysk zniknął.
    Dysk działał jako Slave z 4 partycjami. Dysk jest ok 6 letni, działał bez zarzutu aż do wczoraj.

    Strona Seagate'a informuje :
    "A firmware issue has been identified that relates to a small number of Seagate Barracuda 7200.11 hard drive models which may result in data becoming inaccessible after a power-off/on operation. The affected products are Barracuda 7200.11."

    Dysk nie jest widoczny w BIOS ani w systemach Win7, WinXP, tj. partycje nie sa widoczne, natomiast Windowsowski Disk Mgt. czy SeaTools widzą dysk, ale go ostatecznie nie rozpoznają.
    Dysk nie daję się "zainicjalizować".
    WinDiskDoctor czy TestDisk 6,8 w ogółe go nie widzą.

    [img] Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa [/img]

    [img] Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa [/img]

    Sam dysk wydaje się być sprawny, tj, talerze się kręcą cichutko, nie ma żadnych "kliknięć".

    Poszperałem na necie i zadzwoniłem do kumpla w Wa-wie, który pocieszył mnie, że miał podobną awarię i jego kumpel mu jakoś ją rozwiązał i dane nie uległy uszkodzeniu.

    Wszystkie te symptomy wskazują wg mnie właśnie na usterkę firmware'u.

    Mieszkam w Irlandii, w Galway, małe miasteczko, gdzie jest problem z naprawą takich usterek, ale znalazłem pewien punkt w którym powiedzieli, że spróbują przywrócić jego stan, w co szczerze wątpiłem. Dziś dostałem telefon, z informacją, tak jak podejrzewałem że niestety nie są w stanie go naprawić. Jutro go od nich zabieram.



    Ogólnie mam pojęcia o kompach i nie raz naprawiałem pewne skomplikowane problemy, ale przed takim stoję pierwszy raz i mam obawy co do ingerencji, bo wiem, że każdy zły ruch może bezpowrotnie uniemożliwić mi odzyskanie danych.

    W związku jednak z tą sytuacją, muszę liczyć chyba na siebie i chcę się podjąć tego wyzwania, dlatego mam do Was moi mili kilka pytań.

    1) Czy po tym krótkim opisie, potwierdzilibyście, że to właśnie usterka firmware's spowodowała problem?

    2) Czy ta procedura (link nizej) będzie na tyle bezpieczna, że mogę ją śmiało próbować sam w domu, bez ryzyka utraty danych na dysku. Jeżeli nie proszę o podesłanie linku do innej metody.
    link
    http://www.youtube.com/watch?v=ZBsf-5iiDEE&list=PLTyaxn9il2Xh5GPLmhrNkBLA63O-oKNfk&index=5
    lub ten
    http://www.youtube.com/watch?v=rD0D0IG4YoU&list=PLTyaxn9il2Xh5GPLmhrNkBLA63O-oKNfk&index=3

    3) Czy ten kabel od NOKII CA-42, mogę zastąpić innym (posiadam akurat kabel do SonyErricsson ERI T39, wygląda tak:
    Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa
    zależy mi na czasie, a nikt wśród znajomych nie ma kabla od Nokii. Ale jeżeli będzie trzeba, to po prostu zakupię na e-bayu ten kabel.

    4) Czy istnieje jakaś inna metoda na przywrócenie tego firmwaru bez używania tego kabla Nokii, tylko z wykorzystaniem SATA.

    Posiadam adapter dysków USB, partycje dysku nadal nie jest rozpoznawalne po podłączeniu, sam dysk jest widoczny tak jak wyżej opisałem.
    Nie miałem czasu jeszcze się bawić innymi programami, zresztą SMARTA jeszcze nie używałem.

    Nie pamiętam co dokładnie było na dysku, być może nic ważnego, ale zapewne znajdzie się coś czego nie chciałbym stracić( jakieś na pewno fotki rodzinne), dlatego zależy mi na tym dość mocno.

    Jak wy uważacie, uda się go uratować (bardziej dane) czy jestem w tzw. dupie.

    Nie ukrywam, myślę o wysyłce dysku do PL, ale to przecież też mi nie zagwarantuje naprawy (chodź szanse mogą być większe ze względu na bardziej wykwalifikowanych fachowców. Kolega akurat zaoferował pomoc w tej sprawie.
    Ile ewentualnie może kosztować naprawa tej akurat usterki, zakładając, eę to akurat firmware. Nie powiem, na allegro ludzie się ogłaszają, ale muszę mieć powiedzmy pewność że coś się z tym fantem da zrobić, wtedy go wyślę.

    dzięki za feedback i ewentualne rady

    pozdro

    Sebastian

    PS. Mam kumpla, który akurat pracował w fabryce Seagate w Derry (PLN Irlandia) ale teraz jest poza domem, i krótko mi polecił na razie skorzystanie z Seatools, co uczyniłem, ale program nawet nie chce wystartować żadnego testu. Prosiłem go też o pomoc w naprawie, ale jeszcze nie odpisał.
  • #3
    kanias
    Level 9  
    Dzięki za linki, ale przyznam, że nie ma tam dokładnego rozwiązania tematu.
    I tak jest w wielu przypadkach na tym forum, jeśli chodzi o ten problem. Jeden odnośnik prowadzi do następnego bez podania sprecyzowanego rozwiązania. Zdaję sobie sprawę, że każdy przypadek może być inny, i opisy rozwiązań problemów czy to same wskazówki nie dla wszystkich są zawsze takie same i jasne.
    Naprawdę można się w tym zgubić, chodź proszę mi wierzyć, że czytam wszystko z uwagą.

    Tak jak wspomniałem, lokalny serwis nie poradził sobie z usterką.
    Chciałbym sam spróbować naprawy, gdyż jak wiecie usterka wydaje się typowa.

    Mam dość duże pojęcie w kwestii ogólnej informatyki i komputerów, ale potrzebuję jaśniejszych wskazówek. Ze względu na miejsce zamieszkania, wolałbym uniknąć wysyłania dysku do PL, chodź bardzo bym chciał, bo wiem że gdzieś jakiś fachowiec pewnie poradziłby sobie w 5 minut.

    Napisałem maila do Seagate o tym co się dzieje i teraz nie jestem pewien czy to wina firmwar'u, bo u mnie "Seatools" i Windosowski Dysk Manager dysk niby widzą, a oni piszą że jeżeli to wina firmwar'u to dysku nie powinno byc widac nigdzie. (BIOS i System)

    odpisali to:
    Quote:

    I am sorry to hear that there is a problem with the drive.
    If this would be due to the firmware issue, Seatools would not be able to detect the drive at all, as the firmware bug deactivated the drives.
    Is the drive seen in the BIOS?
    If Seatools detects the drive, it should be seen in the BIOS as well which also is not a sign of the firmware issue.
    What is the error message Seatools gives you? Can you send us a picture of it, please?

    For additional assistance, feel free to contact us at:
    http://www.seagate.com/gb/en/about/contact-us/technical-support/


    Wysłalem im wiecej szczegółów i screenshoty, ale jeszcze nie odpisali, czekam.

    Teraz jednak pytam Was czy to jak widzi dysk program Seatools można nazwać, że go właśnie nie widzi.
    Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa
    Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa
    Tu dysk jest podłączony przez adapter USB, podłączając bezposrednio do plyty, dysk widziany (niewidziany) jest tak samo jak powyżej.

    "Drivedetect" i Crystal DiskInfo dysku w ogóle nie widzą, więc już nie wiem co w końcu o tym myśleć. Czy on jest czy go nie ma ?
    Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa

    Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ?
    Czy wykorzystując metodę ratunkową z tego filmiku:
    http://www.youtube.com/watch?v=ZBsf-5iiDEE&list=PLTyaxn9il2Xh5GPLmhrNkBLA63O-oKNfk&index=5
    i spełnienia warunku, że przebiegnie ona bez komplikacji, mam gwarancję, że dane i struktura partycji/katalogów pozostaną nienaruszone i będę mógł znów obejrzeć moje pliki.

    Wiem, że może zbyt długo, ale chciałbym, aby wszystko było jasne.
    Prosiłbym osoby, które poradziły sobie z tym czy bardzo podobnym problemem o wskazówki.

    Dzięki za wszelkie porady,
    pozdrawiam
    Sebastian
  • #4
    kanias
    Level 9  
    Witajcie,

    Zdecydowalem sie zabrac sam za ten dysk.
    Dzis dopiero dotarl do mnie kabel Nokii CA-42 +cd z driverami, o ktorym wszyscy pisza na sieci ze pozwoli mi na polaczenie z dyskiem. (kabel posiada we wstyczce USB jakis konwenter w ktorym sa opisane kable RX, TX, GND), ale.......

    Nie moge sie jednak skomunikowac z samym kablem, tzn,
    Po niby poprawnej instalacji, Kabel przyjmuje jakis numer portu COM (X),

    W menadzerze urzadzen widac go jako:
    W Win7 jest opisany jako Prolific USB-to-Serial-Comm-Port(COMX)
    W Win XP widzi go : Prolific-to-Serial-Comm-Bridge (jakos tak)

    Po uruchomieniu HyperTerminala i zastosowaniu sie do instrukcji sprawdzajacych dzialanie samego kabla, czyli poprzez wysylanie pakietu "Echo", nic niestety nie dostaje z powrotem i tym samym stwierdzam, ze nie mam poprawnej komunikacji i tym samym nie ryzykowalem jeszcze podlaczenia kabla do dysku, bo nie chce przypadkiem czegos spiep...yc.

    Zaznacze ze dokonalem zmostkowania kable RX z TX, czyli wg wszystkich zasad to co pisze w oknie terminala powinno sie od razu wyswietlac z powrotem.


    Śmiem twierdzić ze mam poprawne ustawienia HyperTerminala,

    Co moze byc grane ?
    Kabel jest nowy, ale smiem twierdzic ze to jakas Chinszczyzna, niestety nie moglem go sprawdzic przed obcieciem koncowki bo nie mialem zadnego telefonu.

    Sprawdzalem na kilku innych kompach i dzieje sie tak samo, brak wysyly-odbioru pakietow "echo".

    Aby sie upewnic, ze wszystko robie dobrze, skontaktowalem sie teelfonicznie z kumplem w PL, ktory sprawdzal to u siebie (na innym kablu) i u niego pakiety wracaly bez klopotu.


    Help please.

    kanias
  • #5
    mati211p
    HDD and data recovery specialist
    Może masz wybrany niewłaściwy numer portu COM.
  • #6
    kanias
    Level 9  
    Raczej nie, probowalem rowniez inne porty i tak samo, brak komunikacji. Nie mogę wysłać "echo", wiec kabel raczej nie działa.... co dalej robić
  • #8
    kanias
    Level 9  
    Sorki, długo się nie odzywałem.
    Dysk już działa.
    Tak jak podejrzewałem, był walnięty firmware dysku.

    Skorzystałem z tej oto procedury naprawy.
    https://sites.google.com/site/seagatefix/

    potem zrobiłem aktualizacje dysku do nowej wersji firmwere'u ściągniętej ze strony producenta.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1368989.html
    http://support.seagate.com/firmware/firmware_update_procedure.html

    Wszystkie dane pozostały nienaruszone.
    Na wszelki wypadek zrobiłem kopię danych na inny dysk.

    Zamierzam jednak, od nowa rozwalić partycję na tym dysku i pozakładać je od nowa zmieniając ich wielkości,

    Zastanawia mnie czy faktycznie mogę ufać nadal temu dyskowi, czy ten objaw może świadczyć że coś niedobrego się zacznie dziać z tym dyskiem. Ma on już w końcu 6 lat.

    pozdro

    kanias
  • #9
    adasJunior
    Level 10  
    Hej,
    sześć lat, to chyba sporo, a tak z ciekawości, ile ma godzin przepracowanych?
    Możesz to sprawdzić na pomocą np. Crystal DiskInfo.
    Moim skromnym zdaniem, kiedyś lepiej się wytwarzało dyski, niż obecnie ;)
  • #10
    kanias
    Level 9  
    Czas pracy Dysku to 15878 godzin,

    To dużo czy mało ?

    15878 h / 24h = 661,5 dnia
    661,5 dnia / 365dni = ok 1 roku 10mcy ciągłej pracy.

    poniżej pełny screen z Crystal DiskInfo

    Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa [/img]
  • #11
    adasJunior
    Level 10  
    ...sporo, ale jak działa, to niech działa jak najdłużej. Moja 750GB ma 1100h (tak po półtora roku);
    Ale mam też WDC 40GB, która ma 30486h - temu Victoria wyświetla dwie czerwone kropy w polu #09, ale dysk jest systemowy i działa dobrze.
    Seagate 7200.11 - BIOS i Win - nie widzą dysku po resecie kompa
  • #12
    blokus
    Level 11  
    kanias wrote:

    Skorzystałem z tej oto procedury naprawy.
    https://sites.google.com/site/seagatefix/


    Mam dysk:

    Seagate Barracuda 7200.11
    Firmware DE12
    pojemność 500GB
    model ST3500620AS

    Objawy typowe dla felernej serii - niewidoczny w BIOS-e

    Oto przebieg procedury z linku powyżej
    Code:
    F3 T>/2       
    

    F3 2>Z     

    Spin Down Complete                 
    Elapsed Time 0.154 msecs                       
    F3 2>U     

    Spin Up Complete               
    Elapsed Time 21.103 secs                       
    F3 2>N1       

    LED:000000CC FAddr:00244193                           
    LED:000000CC FAddr:00244193                           
    LED:000000CC FAddr:00244193                           
    LED:000000CC FAddr:00244193


    Ostatnia linia powtarza sie, az do wyłączenia dysku.

    W google znalazłem dwie strony z takim błędem, niestety nierozwiązanym.

    Co oznacza ten błąd i czy da sie dysk naprawić?