Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Osuszanie metodą elektroosmozy bezprzewodowej - warto zastosować?

07 Paź 2013 14:14 11388 70
  • #1 07 Paź 2013 14:14
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 07 Paź 2013 20:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Oj, podejrzewam tu jakieś naciąganie. Ale sprawdź, jakie na to dają warunki gwarancji.

    0
  • #3 08 Paź 2013 06:06
    marek216

    Poziom 43  

    Znam firmy montujące takie urządzenia.
    Miałem w rękach takie cudo produkcji polskiej i austriackiej.

    Naciągania w tym nie ma gwarancje dają od 5-15 lat.
    Urządzenia faktycznie są skuteczne.
    Okresowo robione są pomiary wilgotności murów więc jest kontrola nad działaniem urządzenia.

    Podstawą żeby z gwarancji korzystać jest usunięcie przyczyn zawilgocenia:
    - uszczelniony dach, drożne i niecieknące rynny itd.

    1
  • #4 08 Paź 2013 06:27
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 08 Paź 2013 06:46
    marek216

    Poziom 43  

    JanŚliwka napisał:
    W moim przypadku wilgoć "idzie od ziemi".



    Więc konieczna będzie izolacja fundamentów.
    Żaden osuszacz nie pomoże. To tak jakbyś ręcznikiem wycierał nogi stojąc w potoku.

    0
  • #6 08 Paź 2013 07:46
    retrofood
    Moderator

    Trzeba odwiedzić fora budowlane. Tam jest poruszana taka tematyka.

    0
  • #7 08 Paź 2013 18:23
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 08 Paź 2013 18:39
    retrofood
    Moderator

    JanŚliwka napisał:

    Jest to urządzenie elektryczne/elektroniczne stąd moje pytania na elektrodzie.
    Ponawiam moje pytanie.


    Piece w piekarniach też są elektryczne, ale o wypiekach bułek na elektrodzie wiele się nie dowiesz.

    0
  • #9 11 Paź 2013 08:18
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 26 Paź 2013 23:53
    marek603
    Poziom 7  

    Witam , koszt zbudowania dzialajacego urzadzenia do elektroosmozy to nie wiecej jak 200 zl , calosc prosta jak budowa cepa . Zbudowalem i używam , bardzo chetnie podziele sie informacja .

    1
  • #11 27 Paź 2013 09:35
    _jta_
    Specjalista elektronik

    To może opisz, jak zrobiłeś - po pierwsze, pewnie niejednemu się przyda, po drugie, może inni wymyślą jakieś ulepszenia.

    0
  • #12 27 Paź 2013 10:07
    saskia
    Poziom 38  

    Czy to bedzie elektroosmoza, czy inna podobna metoda, to jest to tylko drobna czesc technologii.
    Ktorakolwiek sie nie wybierze, to koncowym etapem jest izolacja pozioma.
    Najpewniejsze sa te ktore wykozystuja higroskopijnosc scian i wraz z podsiakajaca woda wprowadzaja do sciany srodki blokujace wilgoc stopniowo od gory w dol, w miare wysychania.
    Samo "zepchniecie" wilgoci w dol, jest tymczasowe i jest jedynie etapem przed zalozeniem (wprowadzeniem) izolacji poziomej, ktora zablokuje wilgoc na wlasciwym poziomie.

    0
  • #13 27 Paź 2013 19:08
    marek603
    Poziom 7  

    Witam, skąd wiesz ze urzadzenie o ktorym piszesz nie dziala ? czy to ten czeski wynalazek o ktorym mowa na forum ?

    0
  • #14 27 Paź 2013 21:24
    saskia
    Poziom 38  

    Moglbys sprecyzowac do czyjej wypowiedzi odnosi sie twoj post.

    0
  • #15 02 Lis 2013 16:56
    rocco567
    Poziom 2  

    15 lat gwarancji jak usuniesz przyczynę zawilgocenia. To jak usuniesz przyczynę to samo zacznie przesychać. Ja osuszałem piwnice zwykłymi osuszaczami powietrza z firmy z Gdańska. Trwało to 18 dni i mam problem z głowy. Oczywiście iniekcja była niezbędna ale nie musiałem czekać 2 lat na efekty w przypadku elektroosmozy. Poza tym elektroosmoza jest skuteczna, gdy nie mam możliwości wykonania iniekcji. Nie rozumiem po co robić jedno i drugie.

    0
  • #16 02 Lis 2013 18:07
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 02 Lis 2013 22:16
    marek603
    Poziom 7  

    Od roku mieszkam w starym 100 letnim domu w całkiem niezłym stanie . Tyle się mówi o wilgoci wiec poprosiłem specjalistę w tej dziedzinie z jednej z działających na rynku firm . Pan przyjechał popatrzył , pomierzył i wycenił , 15 tys. ale jak się szybko zdecyduję to będzie 13500 . Co by to nie było , trochę słono jak na urządzenie nie zasilane niczym oprócz ziemskiego pola magnetycznego . Za 30 zł . kupiłem drut miedziany i skręciłem to coś za 15000 tyle że we własnym wykonaniu . Najpierw próba zmiany polaryzacji po 1 godzinie , nic się nie zmieniło , jak było tak jest . Chwytem reklamowym jest taki właśnie pokaz błyskawicznego działania rzeczonego urządzenia , a wywołującego niemal natychmiastową zmianę polaryzacji w osuszanym murze i co , lipa w proszku . Zacząłem więc szperać , inni osuszają dlaczego nie ja , mimo wszystko wierzę w to co widzę . Trafiłem na to właśnie forum gdzie podobnie jak inni poszukiwałem lekarstwa -porady jak sobie uczciwie pomóc . Okazało się , że temat był już wcześniej przerabiany i opisany jak i co zrobić za parę groszy . Wiem skąd dokąd płynie prąd , jak co wygląda więc zbudowałem sobie takie ustrojstwo , a czy to działa . Do testów użyłem kwiatka w którym zachodzi taka sama zasada kapilarnego podciągania wilgoć , i co kwiatek się poddał , o dziwo nie po dwóch latach , ale po około 10 dniach wystąpiły pierwsze objawy ( zaczęły żółknąć niektóre listki ) , zaznaczam że cały czas był tak samo traktowany , regularne podlewanie , i dostęp do światła dziennego . Wygląda na to że metoda jest skuteczna i to najbardziej mnie nurtowało . Zbudować określone urządzenie elektroniczne to nie jest większy problem , ale czy urządzenie spełni oczekiwane nadzieje , myślę że puki co mam na to namacalny dowód , że tak . Zbudowałem dwa urządzenia , dwa różne , inna częstotliwość , inne przebiegi i testuję , przy czym jedno na stałe już zamontowałem w domu . Budowa takiego urządzenia to jak pisałem wcześniej , dla kogoś kto odróżnia elementy i potrafi to zestroić to proste jak budowa cepa . Całość poskładasz z gotowych zestawów do montażu . Zasilacz 1,5 A , generator fali prostokątnej na układzie 555 , wzmacniacz mono 15W , do tego antena , ja użyłem wielożyłowego ( 10 żył ) przewodu którego żyły łączone są szeregowo . Do tego uniwersalna obudowa gniazdo antenowe i wtyczka , następnie stroisz tak aby miernik częstotliwości "łapał" częstoliwość generowaną z powietrza . Trochę to wszystko przydługie wyszło , trudno , pozdrawiam wszystkich osuszających , bez względu na to jakich metod używają .

    0
  • #18 04 Lis 2013 11:24
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 04 Lis 2013 17:37
    marek216

    Poziom 43  

    JanŚliwka napisał:
    Mógłbyś Kolego podzielić się bliższymi szczegółami jak zmontować takie urządzenie?


    Przecież podano konstrukcję

    marek603 napisał:
    Za 30 zł . kupiłem drut miedziany (...) Zasilacz 1,5 A , generator fali prostokątnej na układzie 555 , wzmacniacz mono 15W , do tego antena , ja użyłem wielożyłowego ( 10 żył ) przewodu którego żyły łączone są szeregowo . Do tego uniwersalna obudowa gniazdo antenowe i wtyczka , następnie stroisz tak aby miernik częstotliwości "łapał" częstoliwość generowaną z powietrza .

    0
  • #20 08 Lis 2013 14:35
    2317369
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 08 Lis 2013 17:39
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Za 30zł drut miedziany - nie wiadomo, jaka grubość, ani nawet za bardzo, jaka ilość (bo przecież cena zależy od tego, gdzie kupuję, na szrocie pewnie najtaniej, w hurtowni średnio, a w sklepie najdrożej - i to jeszcze między sklepami są różnice o czynnik kilka). Może więcej mówi informacja o 10-żyłowym przewodzie i szeregowym połączeniu żył - wygląda na to, że chodzi o 100 metrów kabla 10-żyłowego (telefoniczny? trochę dużo żył, ale chyba tylko telefoniczny jest taki tani, w hurcie), ciekawe, jaki ma opór (telefoniczny miałby ze 100R - dużo jak na podłączenie do wzmacniacza 15W, bo amplituda napięcia musiałaby być prawie 60V, zasilanie 120V; chyba jednak kabel został kupiony na szrocie. Ale dalej autor pisze "lipa w proszku", więc mu tak zrobione urządzenie nie działało (w sensie, by coś osuszyło); zrobił potem inne, od którego ponoć kwiatek zaczął usychać - co oczywiście nie oznacza, że ma ono zauważalny wpływ na wilgoć w ścianie - kwiatek waży gramy, ściana tony, i skalę urządzenia wypada odpowiednio zmienić - czyli "za kilkanaście milionów kupić na szrocie drut miedziany"... a potem zasilać mocą kilku MW.

    1
  • #23 08 Lis 2013 21:50
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Albo podgrzewanie mocą kilkunastu W przez 10 godzin - z kwiatkami trzeba uważać, jak się stawia na parapecie okna nad kaloryferem, tam jest nieco cieplej i _sucho_ - większość przeżywa, jak się je często podlewa, niektóre nawet wtedy nie.

    0
  • #25 08 Lis 2013 22:38
    _jta_
    Specjalista elektronik

    I pomyśleć, że nie tylko są ludzie, którym się wydaje, że mała antenka może wyemitować na 9Hz coś, co by dało zauważalne skutki, to jeszcze nie trafił się nikt, kto by umiał ocenić, jak bardzo słabe jest działanie takiej antenki - ktoś pisze o ułamku promila, ale nie zauważył, że ten ułamek jest mniejszy od jednej milionowej. Skąd się bierze aż taka skłonność, by uwierzyć w działanie czegoś takiego?

    0
  • #26 08 Lis 2013 23:45
    kybernetes
    Poziom 39  

    Pozwolę sobie przetłumaczyć tekst z czeskiej stronki z opisem tego urządzenia, która jest omawiana w tamtym temacie (http://benash.wz.cz/aquastop.htm):

    Cytat:
    Přístroj Aquastop vyrobený v licenci Mechanikou Praha v roce 1992, který jsme provozovali nepřetržitě 9let v neobydleném rodinném domku kde byla vlhkost zdí do výšky 20 až 100cm BEZ JAKÉKOLI ZMĚNY !!


    "Urządzenie Aquastop wyprodukowane na licencji przez "Mechanika Praha" w 1992 r., które eksploatowaliśmy nieprzerwanie przez 9 lat w niezamieszkałym budynku jednorodzinnym, ze ścianami zawilgoconymi do wys. 20-100 cm. BEZ JAKICHKOLWIEK EFEKTÓW!"

    0
  • #27 09 Lis 2013 00:33
    marek603
    Poziom 7  

    Panie uszczypliwy jeden i drugi , czytanie ze zrozumieniem w moich czasach , chociaż było to dawno , odbywało się w pierwszej klasie szkoły podstawowej . Poza czeskim tekstem czytaliście może polskie teksty ? , czy wasza niechęć do wszystkiego co Was otacza jest tak wielka , a może obawa że ktoś przestanie wiercić otwory w murach i zalewać czymś z czego prawdopodobnie żyjecie nie pozwala na ściągnięcie klapek z oczu . Wszystko o czym się tu pisze to EKSPERYMENTY ludzi którzy temat zadany podjęli . Czy skutek będzie , a może jest taki czy inny tych eksperymentów to sprawa drugorzędna , a Wy reagujecie tak panicznie na wszystko co inne jak gdyby za chwile miała wybuchnąć następna wojna światowa . Myślę , że każdy z nas z niedowierzaniem myśli o działaniu tej metody . Jak poczytacie ze zrozumieniem , to dopatrzysz się w tekście również treści na temat wielkości anteny w takim urządzeniu i zasięgu z tym związanym . Chcesz to buduj cokolwiek albo nie buduj Twoja sprawa , ale nie próbuj być pępkiem świata wokół którego ma się wszystko kręcić . Ludzie na ziemi już dawno potrafią czytać i pisać , a przede wszystkim każdy ma wolną wolę wyboru , czy to się komuś podoba czy nie .

    0
  • #28 09 Lis 2013 01:40
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Cokolwiek się robi, warto to robić mądrze. W tym celu przydaje się np. umieć odróżnić eksperyment od działania bez planu i sensu. Oczywiście, każdy ma wolną wolę wyboru i jak bardzo chce, to może robić coś głupio - a inni też mają wolną wolę i jak zechcą, mogą temu, kto coś robi głupio, powiedzieć "głupio postępujesz". Zapewne ma sens powiedzenie tego tym, którzy liczą, że takie urządzenie coś im osuszy, a mało rozumieją, co robią.

    0
  • #29 09 Lis 2013 03:57
    saskia
    Poziom 38  

    Zgadza sie, takie urzadzenia sa robione bodajze juz od lat 80-tych, ale skutki nie zawsze sa takie jak oczekiwano, a po kilku latach urzadzenie ulega przeroznym uszkodzeniom.
    Jak pisalem wczesniej takie urzadzenie jest jedynie skuteczne gdy jest kontrolowane i po obnizeniu poziomu wilgoci zastosowana jedna z metod wprowadzania izolacji poziomej.

    0
  • #30 09 Lis 2013 10:46
    kybernetes
    Poziom 39  

    Marek603, nikt Ci nie broni eksperymentować ale co Cie skłania do tych eksperymentów, skoro na tej stronce jak wół pisze, że to urządzenie, poza zużywaniem prądu, nie robi dosłownie nic? Równie dobrze możesz wydać tysiące np. na próby otrzymania złota z gnoju albo czapki niewidki z białych robaków.

    Żeby eksperymentować należy posiadać jakieś przesłanki, że warto takie eksperymenty przeprowadzić - a to, że jakiś cwaniaczek albo oszołom kiedyś tam wyskoczył z taką ideą, zrobił to, sprzedał i kupił sobie za zarobioną kasę chatę, furę i seksowną blondynę, taką przesłanką nie jest.

    To, że ktoś w internecie powie Ci, że to jest nowoczesne, oparte na kosmicznych amerykańskich technologiach superwydajne osuszanie bez wiercenia, też taką przesłanką nie jest. Te antenki jako żywo kojarzą mi się z "odpromieniaczami", które "dezaktywowały szkodliwe promieniowanie żył wodnych", a które przedsiębiorczy "radiesteci" masowo wciskali niczego nieświadomym ludziom jakoś tak w latach 80. Klienci po praniu mózgu zafundowanym im przez sprzedawców byli zadowoleni i uważali, że te antenki odpromieniaczy działają wspaniale, dzięki nim wreszcie wiedzą co to znaczy czuć się dobrze, leczą wszystkie choroby od sraczki do syfilisu (bo choroby, jak wiadomo, powoduje promieniowanie żył wodnych i telewizorów) itd.

    Także, jak widzisz, na ludzkie gadanie nie ma co zważać bo naiwnym łatwo wodę z mózgu zrobić a potem już sami niosą te zarazę dalej i zakażają innych naiwnych i niewykształconych. To jest jak dżuma, ospa czy cholera - zakaźne, zabójcze dla kieszeni prostego ludu i wielce profitujące dla samozwańczych "lekarzy".

    Spytam więc - czy masz jakiekolwiek racjonalne przesłanki wskazujące, że to urządzenie działa? Na jakich fizycznych podstawach miałoby się opierać jego działanie?

    0