Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nowy samochód - co wybrać

my41s 02 Lut 2014 12:04 8673 51
  • #31 02 Lut 2014 12:04
    wariato
    Poziom 43  

    @up Jeep Grand Cheerokie Laredo z dieslem na pokładzie.

  • #33 03 Lut 2014 14:07
    my41s
    Poziom 32  

    Średnio 10-12l trzeba liczyć.

    Ja osobiście nie znalazłem dla siebie idealnego samochodu. Praktycznie każdy jeden ma dla mnie mnóstwo wad (albo mało miejsca, albo zła widoczność, albo za mały, a to silnik słaby itp.).
    W moim przypadku jednak wygrała Toyota Venza. Jednak muszę się uzbroić w cierpliwość, bo tani to on nie jest :) Jeśli nie Venza, to Verso (choć wydaje mi się trochę przymała, a do tego 1.8 w Verso nie ma porównaniu do 3.5 w Venzie - do tego z automatem i AWD).
    Jeszcze zastanowiłbym się nad Oplem Merivą A OPC (wiem, wiem, nie ta półka cenowa i do tego używany i ciężko dostępny... a nowy kosztował ok. 90tys.), czy też Sceniciem II 2.0T. Bo w sumie to szukałbym czegoś podobnego i było by to dla mnie ideałem, czyli: praktyczny minivan do jazdy się bez szaleństw, ale zapas mocy ma być :)
    Myślę, że już sporo czasu minęło, a ja i tak nie przejrzałem wszystkiego co powinienem, a co najgorsze podoba mi się to, co już nie jest produkowane (jak w/w meriva, czy scenic). Jedno, co wiem - na pewno silnik benzynowy (i to najlepiej wolnossący) i żadnych diesli.

  • #34 03 Lut 2014 17:30
    szyszak33
    Poziom 2  

    postanowiłam do sprawy podejść systematycznie i przez kilka miesięcy zwiedzić i pooglądać przed podjęciem decyzji. Zaczęłam od Dacii Logan- czyli najtaniej jak się da. W wersji wypasionej 72000 diesel ale pali ok 6. Na jeździe próbnej całkiem nieźle, wygodny i nawet nie taki plastik. Sporo miejsca. do przemyślenia, następna będzie chyba Kia Sportage

  • #35 06 Kwi 2014 15:12
    my41s
    Poziom 32  

    szyszak33 napisał:
    postanowiłam do sprawy podejść systematycznie i przez kilka miesięcy zwiedzić i pooglądać przed podjęciem decyzji.

    I zdecydowałeś się na coś?

    Bo ja po kilku miesiącach poszukiwań nie znalazłem samochodu, który jest aktualnie produkowany i spełniałby moje oczekiwania (zwłaszcza jeśli chodzi o mocny silnik wolnossący benzynowy). No może poza wyjątkami: Toyotą Verso 1.8, którą uważam za zbyt drogą (w porównaniu do innych) i mającą kilka denerwujących mnie braków, Fordem S-Maxem z silnikiem 2.0 145KM, który po zapakowaniu samochodu niezbyt może sobie radzić z napędzaną masą (podobnie jak Zafira Tourer 1.8), Kią Venga (ix20), Carens. A połączenie średniego 'tatusiowoza' (bo akurat szukam mikrovana/minivana do komfortowej jazdy dla mnie) i silniczka 1.2 (Scenic), 1.4 (ew. 1.6) z turbiną, aby uzyskać dużo mocy to dla mnie pomyłka. Do tego czasem te czekanie przed zgaszeniem... Aż mnie coś trafia na samą myśl, zwłaszcza jak się gdzieś śpieszę.

    Jako, że ja nie przekonam się kolejny raz do zakupu silnika z turbo to będę pewnie szukał czegoś używanego, albo pogodzę się z mniejszą mocą (wolę wolnossącego 2.0 140KM niż 1.6 180KM). Ew. zmienię wybór z minivana na jakiegoś sedana. Ale i tak w tym segmencie też nie widzę dużego wyboru. Coś mocniejszego z wolnossącymi to Avensis, Accord, może Optima i coś jeszcze by się znalazło. Albo prawie wszędzie wpychają silniki z turbo, albo ja coś przeoczyłem. Do tego wybór się ogranicza chcąc wybrać coś z automatem. Jedynie na silnik z turbo zdecyduję się, jeśli byłoby to coś wygodnego i dynamicznego jak S-Max 2.0 240KM z automatem. Tyle, że to kosztuje...
    Jeśli chodzi o marki to preferuję amerykańskie, japońskie, koreańskie, a z marek europejskich - francuskie, ew. jeszcze Volvo.

  • #36 06 Kwi 2014 17:02
    tzok
    Moderator Samochody

    my41s napisał:
    Do tego czasem te czekanie przed zgaszeniem... Aż mnie coś trafia na samą myśl, zwłaszcza jak się gdzieś śpieszę.
    To jest mit i nieporozumienie - jak auta nie "pałujesz" bezpośrednio przed zgaszeniem silnika to nie ma na co czekać. A jak już chcesz tak super dbać to są turbo-timery. Moje Punto ma już ponad 180 tys. km, nikt nigdy nie studził w nim turbiny, a wciąż jest oryginalna.

    Jak jeździłem autem z silnikiem benzynowym, to też mówiłem nigdy turbodiesla, teraz jak wsiadam do auta z wolnossącym silnikiem to każde jest dla mnie mułowate. Nie zarzekam się że kolejne też będzie turbodieslem ale na pewno turbo.

  • #37 06 Kwi 2014 17:47
    my41s
    Poziom 32  

    tzok napisał:
    To jest mit i nieporozumienie - jak auta nie "pałujesz" bezpośrednio przed zgaszeniem silnika to nie ma na co czekać.

    Normalnie to czekam 20-30 sekund i gaszę. Czasem w ogóle jak poruszam się gdzieś po parkingu i zaparkuję. Natomiast po dłuższej trasie to tak z minutę, dwie. Staram się raczej dobrze eksploatować swoje turbo :) ? Pałować, nie pałuję, bo nie mam potrzeby. Z max osiągów korzystam raczej tylko podczas wyprzedzania w sytuacjach nerwowych. Natomiast jeżdżę raczej dynamicznie, ale nie cisnę do dechy.
    Przy okazji zapytam. Powszechnie wiadomo, aby na zimnym nie wkręcać go na obroty, bo turbo dostaje - jednak co, jeśli wyjeżdżam na zimnym pod górkę? Bo akurat tak mam i wkręcam go tak do 2.5 tys obrotów, lecz delikatnie. Zdrowy rozsądek mi podpowiada, że lepiej tak, niż jakby ciągnąć pod górkę i zmieniać bieg przy ok. 2tys. rpm, bo wówczas nie tylko turbo by dostawało, a cały silnik, dwumasa i cała reszta. Podobnie jak włączanie się do ruchu na trasę szybkiego ruchu.

    tzok napisał:
    teraz jak wsiadam do auta z wolnossącym silnikiem to każde jest dla mnie mułowate.

    Tu w sumie nie sposób nie przyznać Ci racji. Na jazdach próbnych chociaż 1.8 Valvematic mi się podobał podczas jazdy - to czegoś mi brakowało (oprócz niższego spalania)... Natomiast 1.6 125KM w ix20 to był faktycznie paliwożerny muł i nie sądzę, że te odczucia były z przyzwyczajenia do t.diesla.
    W sumie ten mój 2.0TDI też nie powala... Jazda po mieście to w sumie samo wachlowanie biegami (czasem jak już mnie to nudzi, to w systemie 1-2 do 60km/h - 4, albo 1-2-3-5). Jeden plus, że na trasie jak wyprzedzam (a robię to rzadko) to redukcja o 1 bieg wystarczy, a czasem w ogóle nie potrzebna. Jednak automat by się przydał...
    W Verso jednak czasem trzeba o 2, albo i 3 biegi zejść - z 6 na 3, albo z 4 na 2 i wtedy idzie jak burza. Za to po mieście przyjemniej.

    Diesel zupełnie mi się nie opłaca - za duża różnica w cenie, aby się zwróciła przy moich przebiegach. Do tego 60-70% to jazda po mieście, więc tym bardziej.


    Może jednak masz rację i powinienem sobie jeszcze raz to przemyśleć... ?
    Wolnossących teraz to prawie jak na lekarstwo...

  • #38 06 Kwi 2014 22:46
    tzok
    Moderator Samochody

    my41s napisał:
    Normalnie to czekam 20-30 sekund i gaszę. Czasem w ogóle jak poruszam się gdzieś po parkingu i zaparkuję. Natomiast po dłuższej trasie to tak z minutę, dwie. Staram się raczej dobrze eksploatować swoje turbo :) ?
    Normalnie to po prostu gaszę, jedynie jak np. staję na parkingu na autostradzie po szybszej jeździe to czekam te 30-60s zanim zgaszę. W końcu są TD z systemem Stop&Start i jakoś jeżdżą. Po to lejesz drogi olej syntetyczny spełniający wyśrubowane normy, żeby turbinie nic się nie stało. Jak nie jeździsz tak, że turbina "świeci" to moim zdaniem nie ma co popadać w paranoję.
    Zimnego nie kręcić "do odcięcia" i tyle ale normalnie jeździć można.

  • #39 07 Kwi 2014 10:12
    my41s
    Poziom 32  

    tzok napisał:
    Po to lejesz drogi olej syntetyczny spełniający wyśrubowane normy, żeby turbinie nic się nie stało. Jak nie jeździsz tak, że turbina "świeci" to moim zdaniem nie ma co popadać w paranoję.
    Zimnego nie kręcić "do odcięcia" i tyle ale normalnie jeździć można.

    Przekonałeś mnie :)

    Do odcięcia w sumie nigdy go nie kręciłem jeszcze, ale pod 4tys. obrotów owszem :)
    Preferuję raczej spokojną jazdę, ale bez zamulania, więc myślę, że spokojnie mogę od razu gasić i nie czekać 20, czy 30 sekund. Normalnie nie jeżdżę tak, aby się turbina świeciła :D
    A mocny silnik chcę mieć ze względu na to, że czasem trzeba coś wyprzedzić, ale nie do wariowania, ani ścigania się spod świateł...

    Czyli sprawę muszę sobie przemyśleć jeszcze raz, bo może jednak zdecyduję się na benzynowy z turbo (C4 Picasso tak trochę za mną chodzi).

  • #40 08 Cze 2014 10:04
    my41s
    Poziom 32  

    Do zamknięcia.
    Na chwilę obecną żaden z obecnie produkowanych samochodów nie spełnia moich wszystkich wymagań (albo jest produkowany na rynek amerykański, albo za drogi).
    Bardzo długo się zastanawiałem nad wyborem i pozostałem przy Verso bez automatu, która to nie powala na kolana ani osiągami, ani wygodą (wiadomo, że są np. wygodniejsze, przykładowo: s-max), ani widocznością (znów s-max). Ta Toyota zwyczajnie jest poprawna. Nie przekonały mnie też malutkie silniki (np. Zafira Tourer 1.4, Scenic 1.2)
    Jak mi się uda sprzedać mój i kupić Verso, to będzie Verso - jeśli nie, to pojeżdżę swoim jeszcze ze 2 lata... Może wówczas się pojawi coś ciekawszego? (w co wątpię - downsizing idzie w najlepsze)

  • #41 08 Cze 2014 16:17
    wnowak
    Poziom 11  

    my41s napisał:
    Do zamknięcia.
    Na chwilę obecną żaden z obecnie produkowanych samochodów nie spełnia moich wszystkich wymagań (albo jest produkowany na rynek amerykański, albo za drogi).

    Nigdy żaden z samochodów seryjnie produkowanych nie będzie spełniał WSZYSTKICH wymagań. Jedynie samochód na specjalne zamówienie, ale wtedy cena Ci nie będzie odpowiadała. Ważne, żebyś zdał sobie sprawę z wad (ew. niedosknałości) samochodu który wybrałeś i przyjął, że Ci to czy tamto nie przeszkadza. Zrób sobie listę priorytetów od najważniejszych do najmniej ważnych.

  • #42 08 Cze 2014 18:27
    my41s
    Poziom 32  

    wnowak napisał:
    Nigdy żaden z samochodów seryjnie produkowanych nie będzie spełniał WSZYSTKICH wymagań

    Powinienem napisać, że wszystkich dla mnie ważnych :) a w sumie nie były ich tak bardzo wiele - wygoda, dobra widoczność i optymalna dynamika. Najbardziej namieszał automat (ale nie CVT) i wolnossący silnik benzynowy - bo gdyby wykluczyć jedno z nich lub oba to znalazłbym naprawdę wiele aut, które spełniałyby w sumie wszystkie moje oczekiwania. Gdyby jednak nie wykluczać to taka Sienna w sumie by spełniała ;)
    Albo Camry i jeszcze kilka, ale to wszystko to samochody na rynek amerykański...
    A z europejskich.... S-Max - zdecydowanie. Szkoda tylko, że dość drogi (jeśli by go wyposażyć) i silnik 2.0 145KM to niezbyt wiele na taki samochód (zwłaszcza, jeśli by jechać w 4-5 osób + bagaże) i trochę pali, a 2.0EB + PowerShift = zaporowa cena + jeszcze większe spalania. Zresztą jednak wolę zdecydowanie wolnossące.
    Chyba, że jeszcze raz rozważę KIĘ Carens 2.0GDI + automat, bo to dość ciekawa opcja.
    wnowak napisał:
    Zrób sobie listę priorytetów od najważniejszych do najmniej ważnych.

    Na samym początku to zrobiłem :)
    Dlatego właśnie po przejrzeniu wielu różnych doszedłem do wniosku, że najbardziej pasuje mi Verso (szkoda tylko, że nie ma skrzyni automatycznej innej niż CVT i większego silnika - bo reszta mi pasuje, a że mniejszy niż s-max, to może nawet i plus do miasta - a przestronny to jest).

  • #43 08 Cze 2014 20:03
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Rozumiem co kieruję Tobą, by kupić nowy, ale osobiście kupiłbym zadbany 2-3 letni wóz z wyższej półki bez żadnych kompromisów. Spadek ceny nowego auta to średnio 50% po 3 latach, a to daje do myślenia, jak auto za 100 tys tanieje codziennie 50 zł przez 3 lata, a ludzie później liczą , który pali pół litra na 100km mniej...

  • #44 08 Cze 2014 20:40
    my41s
    Poziom 32  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Spadek ceny nowego auta to średnio 50% po 3 latach, a to daje do myślenia,

    To prawda. Wiem, bo rozglądam się, ile jest warty teraz mój :) W sumie tracił na wartości 34,87zł dziennie :(
    Jeśli chodzi o używany, to Verso po FL jest nowym modelem i znajdę go w sumie tylko nowy, albo demo, a jednak już na tego się nastawiłem, bo w sumie od samego początku było mi w nim wygodnie, a silnik jest w zupełności wystarczający. Z jednej strony nie jest duży, ale z drugiej szukać miejsca s-maxem, czy sienną albo hondą odyssey w mieście...
    andrzej lukaszewicz napisał:
    a ludzie później liczą , który pali pół litra na 100km mniej...

    Coś w tym jest ;)
    Pół litra to nic, ale jeśli Verso pod moją nogą pali średnio ok. 7l, a s-max ciągnie pod 12l to różnica jest :) i gdyby ten s-max chociaż miał dobre kopyt (2.0 duratec).

    Jeśli chodzi o używane, to jeszcze może coś przejrzę (max 2-3 lata). Toyota Venza i Sienna mnie trochę kusi. Samochody jednak wolę bardziej vanowate ze względu na wzrost i wygodę. No i dużym plusem jest możliwie dużo przeszklonych powierzchni i duże lusterka.

  • #45 09 Cze 2014 07:48
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Subaru Forestera obejrzyj, turbo, CVT, dużo miejsca w środku, japoński.

  • #46 09 Cze 2014 09:05
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Ogólne moje uwagi do Twojej sytuacji:
    Chcesz mocy i stosunkowo niskich kosztów utrzymania- brałbym duży wolnossący silnik 2,5-3,5 +koniecznie przyzwoita instalacja LPG. Po mieście nowoczesna V6-ka 250KM spali 15l LPG= 7 litrów benzyny.
    Chcesz auto duże niezawodne i wygodne - szukaj właśnie w autach na rynek amerykański ( najlepiej japończyki ) sienna, odysey, sedona, quest itd. Silniki te nie bez powodu maja 3,2-3,5 litra i to u wszystkich poważnych producentów ( honda, toyota, nissan) często rozrząd na wielorzędowym łańcuchu i silniki przystosowane do niskooktanowego paliwa . Dzięki temu sa idealne do LPG pomimo , że z reguły z VVT sa bardzo trwałe i zapewniaja naprawdę niezłe osiągi. 2 tonowe kolosy przyśpieszają do setki w 8-9 sekund, a spalanie w trasie jest w granicach 10 l /100kmLPG.
    Europejskie silniki i konstrukcje sa delikatne a skomplikowane diesle zalały 2/3 rynku. Odpadają też popierdułki z małymi silnikami turbo w benzynie,(T)FSI itd. Mało tego każą klientowi dopłacić 20% ceny za awaryjne gówno, które i tak będzie droższe w całościowym podliczeniu kosztów po kilku latach eksploatacji.

    Ciekawostka jest to że ( wymieniane auto w tej dyskusji) nowe auto ze 170konnym dieslem kosztuje 10-15 tys więcej niż 280-konna V6-ka. Róznica w kosztach przejechania 1000km jest 250 zł (na niekorzyść benzyny) co daje zrównanie kosztów paliwa dopiero po 40tys km przy róznicy zakupu 10tys zł!!. O róznicach w jeżdxie nie a co podównywać, a jak zamontujemy instalację LPG to koszty paliwa sa identyczne , a dysponujemy 110KM wiecej w tym samym aucie! V6 z automatem bujnie auto do setki w 8,5 sek. a diesel w manualu 11sekund...I za niego trzeba dopłacić 10-15 tys? A jeszcze koszty utrzymania diesla drastycznie wzrosną w kilkuletnim aucie po gwarancji.
    Też mnie dziwi podejście np toyoty w Europie, że w aucie klasy średniej jak avensis nie ma żadnego silnika o mocy powyżej 200KM.

  • #47 09 Cze 2014 09:24
    wnowak
    Poziom 11  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Rozumiem co kieruję Tobą, by kupić nowy, ale osobiście kupiłbym zadbany 2-3 letni wóz z wyższej półki bez żadnych kompromisów. Spadek ceny nowego auta to średnio 50% po 3 latach, a to daje do myślenia, jak auto za 100 tys tanieje codziennie 50 zł przez 3 lata, a ludzie później liczą , który pali pół litra na 100km mniej...

    Ja też kiedyś myślałem, że kupię 2-4 letni wóz za powiedzmy 50% ceny nowego auta. Tyle, że też chciałem automat. Po kilku miesiącach poszukiwań doszedłem do następujacych wniosków:
    1) Samochód z takim wyposażeniem jak chciałem + automat + bezwypadkowy nie istnieje w Polsce.
    2) Te, które były dostępne rzeczywiście miały cenę niską, tylko że już z daleka widać było, że to szemrane interesy; bezwypadkowość i stan licznika to fiction więc omijałem z daleka tych handlarzy.
    3) Były takie samochody, dobrze wyposażone z automatem, bezwypadkowe tylko że... w Niemczech i za cenę 80% ceny nowego! Tam nie może komis skłamać co do przeszłości i daje gwarancję. U nas musi skłamać, żeby sprzedać i daje papiery na fikcyjnego "Helmuta". Do tego dochodzi kłopot jazdy do Niemiec, przywożenie, rejestracja itp.
    4) Zatem cena 50% ceny nowego to jest cena kształtowana przez rynek przez ogromną podaż powypadkowych samochodów z przekręconymi licznikami. Nikt normalny w Polsce nie sprzedaje samochodu w idealnym stanie po 3 latach za 50% ceny. Natomiast rzeczywista wartość takiego samochodu bezwypadkowego w idealnym stanie to jest może być nawet 80% ceny nowego. To jest trochę taka fikcja, że samochodów jest bardzo dużo, ale samochodów w idealnym stanie jest bardzo, bardzo mało, a nie ma w Polsce 100% możliwości odsiania tych dobrych. 90% ofert w komisach to auta nie nadające się do jazdy "z przeszłością".

    Biorąc pod uwagę te czynniki zdecydowałem się kupić samochód nowy w salonie. Teraz dopiero po 5 latach dochodzi powoli do 50% ceny wg obecnych ogłoszeń, chciaż jest w stanie idealnym. Dbałem od niego od nowości i licznik wiem, że nie przekręcony bo po co dla siebie? W życiu nie sprzedałbym za taka kwotę, bo za nią nie kupię takiego samego w stanie nawet zbliżonym.

  • #48 09 Cze 2014 09:44
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    wnowak napisał:
    4) Zatem cena 50% ceny nowego to jest cena kształtowana przez rynek przez ogromną podaż powypadkowych samochodów z przekręconymi licznikami. Nikt normalny w Polsce nie sprzedaje samochodu w idealnym stanie po 3 latach za 50% ceny.

    Te dane właśnie dotycza nowych aut kupionych w kraju , jak najbardziej ze znana historią.
    wnowak napisał:
    1) Samochód z takim wyposażeniem jak chciałem + automat + bezwypadkowy nie istnieje w Polsce.
    2) Te, które były dostępne rzeczywiście miały cenę niską, tylko że już z daleka widać było, że to szemrane interesy; bezwypadkowość i stan licznika to fiction więc omijałem z daleka tych handlarzy.

    Z ciekawości: było to auto niemieckie- bo tak mi to wygląda.

  • #49 09 Cze 2014 14:41
    my41s
    Poziom 32  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Chcesz auto duże niezawodne i wygodne - szukaj właśnie w autach na rynek amerykański ( najlepiej japończyki )

    Japończyki na rynek USA to dla mnie ideały :) Do tego wolnossący benzynowy... Marzenie :)
    Strasznie żałuję, że na rynek UE takich nie projektują (zwłaszcza jeśli chodzi o silniki). Ja wyznaję zasadę, że moc trzeba brać z pojemności.
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Europejskie silniki i konstrukcje sa delikatne a skomplikowane diesle zalały 2/3 rynku. Odpadają też popierdułki z małymi silnikami turbo w benzynie,(T)FSI itd. Mało tego każą klientowi dopłacić 20% ceny za awaryjne gówno, które i tak będzie droższe w całościowym podliczeniu kosztów po kilku latach eksploatacji.

    :) Jakbyś wyjął mi to z ust
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Chcesz mocy i stosunkowo niskich kosztów utrzymania-

    Chciałbym, aby miał przyzwoite osiągi - ok. 10s 0-100 jest wystarczające - aby w razie potrzeby mieć czym nacisnąć. A normalnie na co dzień to nie cisnę jakoś, więc z tą mocą może trochę przesadziłem... A ten pomysł z LPG jest całkiem słuszny i wart przemyślenia. Zresztą może być i sama benzyna. Trochę mi się teraz namieszało, ale przynajmniej wiem, że jeśli nowy - to Verso, a jeśli używany, to raczej coś na rynek amerykański.
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Też mnie dziwi podejście np toyoty w Europie, że w aucie klasy średniej jak avensis nie ma żadnego silnika o mocy powyżej 200KM.

    W sumie np. w Avensisie niewysilony silnik 2.5l z ok. 170KM byłby bardzo dobrym połączeniem. Nawet taki Yaris w Stanach ma 1.5, a nie 1.33 (choć moc zbliżona chyba 106KM względem 1.33 99KM).
    Honda jeszcze ma fajny silnik 2.4 w Accordzie. Tyle, że to kosztuje (złą robotę tu robi akcyza).

    Pragnę wszystkim bardzo podziękować za rady i propozycję.

  • #50 01 Wrz 2014 18:35
    my41s
    Poziom 32  

    Citroen Grand C4 Picasso 1.6THP 156KM :)

    Myślę, że temat można zamknąć, chyba, że ktoś chce dodać opinię o w/w samochodzie.

    Zmieniłem jednak zdanie.
    Renault Megane 2.0 Tce :D

  • #51 04 Wrz 2014 22:17
    ipman1
    Poziom 11  

    Fiat Freemont.

    Chyba najlepszy samochód cena/jakość/możliwości obecnie.

    Jeździłem z 3,6 V6 Pentastarem 280KM z fabrycznym gazem i automat super działa.

  • #52 10 Wrz 2014 08:58
    my41s
    Poziom 32  

    Citroen Grand C4 Picasso 1.6THP 156KM
    Jeden z najwygodniejszy z vanów w dodatku w dość dobrej cenie w porównaniu z innymi.
    A panoramiczna szyba... Bajka :) jak dla wysokiej osoby.
    Silnik - powiem tak. Jak na tyle mocy i na takiego vana to jest w porządku, a osiągi zdecydowanie zadowalające. Jadąc nim czuje się jednak, że lubi spokojną jazdę.
    A jeśli chodzi o komfort i wygodę.. Super.

    Do zamknięcia