Problem następujący.
Auto w pewnym momencie zaczeło bardzo kopcić na biało po wymianie miski i oleju (maks 200km.) wcześniej kopciło ale troszkę. Nie ubywa płynu chłodniczego.
Sprawdziłem filtr powietrza i był beznadziejny. Przeczyściłem (przedmuchałem) pokrywe zaworów. Rozpiąłem IC (przewód pod zderzakiem - najniżsyz punkt.) i jest tam troszkę oleju ale nie na takie kopcenie.
Autko wydawało dziwny świst przy ponad 2000obr. jakby jakaś nieszczelność w przewodach.
Gdy odkręce korek i położę go na wlewie oleju to unosi się i skaczę na wolnych obrotach jak szalony. Z bagnetu też czuć dmuchanie.
Czy sytuacja skończy się na pierścieniach ? czy ktoś może ma inne propozycję?
Turbina rozpięta a autko dalej kopci bardzo na biało po dodaniu gazu.
Dodano po 1 [minuty]:
W dymie czuć spalony olej
Auto w pewnym momencie zaczeło bardzo kopcić na biało po wymianie miski i oleju (maks 200km.) wcześniej kopciło ale troszkę. Nie ubywa płynu chłodniczego.
Sprawdziłem filtr powietrza i był beznadziejny. Przeczyściłem (przedmuchałem) pokrywe zaworów. Rozpiąłem IC (przewód pod zderzakiem - najniżsyz punkt.) i jest tam troszkę oleju ale nie na takie kopcenie.
Autko wydawało dziwny świst przy ponad 2000obr. jakby jakaś nieszczelność w przewodach.
Gdy odkręce korek i położę go na wlewie oleju to unosi się i skaczę na wolnych obrotach jak szalony. Z bagnetu też czuć dmuchanie.
Czy sytuacja skończy się na pierścieniach ? czy ktoś może ma inne propozycję?
Turbina rozpięta a autko dalej kopci bardzo na biało po dodaniu gazu.
Dodano po 1 [minuty]:
W dymie czuć spalony olej