Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Odzyskać ciepło z komina kominka

10 Oct 2013 19:38 13119 16
  • Level 9  
    Pewnie pytanie z serii szalonych, ale kiedyś dawno temu zaintrygował mnie prosty skandynawski piec do czarnej sauny. który ogrzewał pomieszczenie za pomocą wielokrotnie wygiętej rury "spalinowej" (dodatkowo obłożonej kamieniem o dużej pojemności cieplnej).

    A gdyby tak w kominie odprowadzającym spaliny z kominka umieścić jakiś wymiennik służący np. do wstępnego podgrzewania wody CWU lub CO?

    Wiem, wiem, trzeba ją przetransportować do/z wymiennika czyli zapłacić elektrowni za transport. Ale biorąc pod uwagę ilość ciepła jaka leci w atmosferę to może gra jest warta świeczki?

    Do jakiej temperatury można by schłodzić wydostające się spaliny aby nie zaczęły się skraplać i nie zrobić z poczciwego komina jakiegoś futurystycznego komina kondensacyjnego?

    A gdyby pójść na całość i zrobić taki komin, czyli odebrać całe możliwe ciepło, a skropliny wpuścić do kanalizacji?

    Mogę prosić o Wasze "za" i "przeciw"?
  • Level 37  
    Są w sprzedaży czopuchy kominkowe z wężownicą, przeszukaj portale aukcyjne a na bank znajdziesz coś takiego, jest to fajna sprawa dla ogrzewania C.O bądź zasobnika CWU.
  • Level 30  
    Komin musi się rozgrzać by pracować, więc lepiej go nie schładzać. Pod koniec to może nawet działać, nie wiedziałem że taki czopuchy istnieją. Ale w całym przewodzie to bym nie kombinował. Poza tym, jak się skrapla to się robią żrące związki siarki, gromadzi się sadza i pewnie wiele innych nie fajnych rzeczy.
  • Level 9  
    michcior wrote:
    Komin musi się rozgrzać by pracować, więc lepiej go nie schładzać. Pod koniec to może nawet działać, nie wiedziałem że taki czopuchy istnieją. Ale w całym przewodzie to bym nie kombinował. Poza tym, jak się skrapla to się robią żrące związki siarki, gromadzi się sadza i pewnie wiele innych nie fajnych rzeczy.


    A gdyby zrobić okrągły wkład z kwasówki i dokładnie go czyścić w określonych interwałach?

    Dodano po 3 [minuty]:

    michcior wrote:
    Komin musi się rozgrzać by pracować,


    Co to znaczy?
    O ile wiem, to ciąg w kominie powstaje w wyniku różnicy ciśnień na dole i na górze komina. Przecież nie rozgrzewamy komina przed uruchomieniem kominka?

    Co masz na myśli?
  • Level 23  
    Witam !
    Ja swego czasu wykombinowałem przedstawiony na zdjęciach czopuch zwiększający powierzchnię oddawania ciepła ,jak do tej pory (dwa lata użytkowania) czopuch ani komin nie jest nadmiernie zanieczyszczony sadzą. Oczywiście kominek został później obudowany. Odzyskać ciepło z komina kominka Odzyskać ciepło z komina kominka
  • Level 31  
    Nie musisz płacić elektrowni , odpowiednio wykonana instalacja oraz grawitacja swoje zrobi :d Czytałem gdzieś, że można ochłodzić spaliny do 75stC. Jak masz wykonany przewód kominowy ? Zawór mieszający w tej instalacji mile widziany.
  • Level 37  
    Owszem są takie czopuchy z wężownicami które są owijane o rurę spalinową, no i dodatkowo zaizolowane by wężownica nie dawała ciepła w powietrze a w instalację C.O na forum był jakiś czas temu wątek na ten temat, jak znajdę to wstawię go na ten temat.
  • Level 9  
    Tommy_T25 wrote:
    http://www.konwektor-rod.pl/

    bardzo proste urządzenie. Można zrobić samemu, ja tak zrobiłem.


    Myślałem właśnie o tego typu idei, ale na znacznie dłuższym, jeśli nie wręcz (prawie)całym odcinku komina. Z tą tylko różnicą, żeby zamiast nadmuchu zbierać ciepło do wody.

    Choć jeśli są warunki aby ciepłe powietrze wdmuchnąć od razu do pomieszczeń to niewątpliwie straty ciepła wynikające z braku konieczności przenikania do wody i znowu do powietrza będą minimalne.

    Jedno z pytań na starcie, to gdzie jest granica kompromisu między możliwie małymi szczelinami na wymienniku (zapewne im węższe przestrzenie tym więcej ciepła można wyłapać) a "ciągiem" w kominie lub wręcz jakimiś świstami niczym w kościelnych organach.

    A gdyby rurę "wydechową" w kominie o średnicy zapewniającej właściwy przepływ wielokrotnie zagiąć niczym "S" ustawione nad "S" i potem kolejne "S" to z konieczności ślizgający się po ścianach dym i tak by oddawał ciepło. Pytanie tylko czy lepiej odebrać więcej na niższym i krótszym odcinku kiedy temperatura spalin jest najwyższa czy też odbierać to spokojniej na dłuższym odcinku?

    Powstał by też problem czyszczenia takiego komina z sadzy i innych "drobiazgów". Zwykłym wyciorem z ciężarkiem nie dało by się tego już zrobić ;(
    Problem z pewnością rozwiązywalny acz kłopotliwy i/lub kosztowny.

    No i kwestia budowlana, taki komin trzeba by tworzyć na etapie powstawania domu a nie podczas jego drobnej modernizacji.

    Pytanie zasadnicze to zysk energetyczny.
    Czy ktoś z "TuBywalców" znalazłby trochę czasu, wiedzy i chęci aby to z grubsza policzyć?
  • Level 21  
    Ja kupiłem rurę 120*, taka grubościenna do kominków. na nią nałożyłem rurę 130*
    Wspawałem dwie pokrywy, na górze i na dole, dwie mufy, na górze i na dole.
    Dołem wchodzi woda, górą wychodzi na grzejniki. Między rurami płynie woda, 120tką leci dym. Rura długości 50cm.
    Grzejniki mam 3 nieduże, zrobione z - 'olejaka' ,łącznie ok. 25 żeberek.

    Wszystko śmiga, cug nie zmalał, sadzy w kominie nie przybyło, grzejniki ciepłe po paru minutach, nigdy nie mierzyłem czasu, ale ok 10min i jest 60st.
    Ale jest i jedna duża wada (musze chyba grzejników dołożyć) przy dobrym paleniu woda mi się gotuje momentalnie. Wystarczy 5-10 ostrego ognia i woda się gotuje.
  • Helpful post
    Level 13  
    Kilka słów o instalacji, którą widziałem kilka lat temu.
    Typowa instalacja kominkowa w domku jednorodzinnym z tą różnicą, że zamiast szczelnego zabudowywania rury kominowej jedna ze ścianek "szybu kominowego " została zastąpiona ażurowaną blachą nierdzewną. Pozwoliło to na oddawanie ciepła z rury kominowej do pomieszczeń
    przez, które przebiegał komin na pąrterze i poddaszu użytkowym. Odzysk ciepła był całkiem efektywny a odległość ( ok. 15 cm ) ażurowanej blachy od rury kominowej zabezpieczała przed przypadkowym poparzeniem.
  • Level 10  
    Jako że w niektórych piecach/kotłach temperatura spalin w czopuchu osiąga ponad 200'C ( rekordziści mają prawie 400'C ) to nic nie zaszkodzi odebrać trochę tego ciepła.
    Ja posiadam piec na pellet gdzie temperatura spalin to przedział 180-200'C i to wszystko idzie w powietrze a mogło by podgrzać kotłownię o kilka 'C wystarczy tylko obkleić czopuch jakimś gęstym radiatorem coś na wzór chłodzenia CPU w komputerach.
  • Level 21  
    Witam.
    Z tego co pamiętam ze szkoły, graniczną temperaturą spalin którą trzeba utrzymać, by nie wykraplał się kwas siarkawy, jest 150 st C. To były czasy, gdy instalacje spalinowe wykonywane były ze stali czarnej i dotyczyło to kotłowni opalanych węglem.

    Kilka pomysłów jest na forum. Najprostszy który pamiętam to wężownica miedziana nawinięta na rurze spalinowej. Do tego oczywiście wszystkie sensowne środki ostrożności. To był układ do cwu. Wydaje mi się, że warto rozważyć układ nawinięta wężownica + dwupłaszczowy zasobnik cwu. Powinien działać grawitacyjnie, jeżeli warunki montażu pozwolą.
  • Level 33  
    Rozwiązaniem które eliminuje większość wad jest piecokominek. Wężownicę wstawia się w drugiej części piecokominka oddzielonej szybrem od samego kominka. W czasie rozpalania szyber jest otwarty więc chłodne i wilgotne spaliny lecą wprost do komina. Gdy sie dobrze rozpali, spaliny są suche i komin ciepły szyber przekierowuje ciepło do drugiej częsci. Działa ona podobnie do pieca kaflowego akumulując ciepło i oddając je powoli do pomieszczenia. Właśnie tam można zainstalować wężownicę do CWU. Mam zrobione coś podobnego, niestety nie jest to pełny piecokominek tylko adaptacja nietypowego starego komina. Szyber nie odcina dokładnie drugiej części więc na wężownicy osadza się trochę sadzy itp. produktów spalania. Ale wystarcza jedno porządne czyszczenie na rok, a cały sezon grzewczy mam CWU. Latem pracują PV offgrid więc grzałki nie włączałem od kilku lat, nie było takiej potrzeby :)
  • Level 28  
    Ja mam bardziej prymitywnie: Przed zbudowaniem kominka obłożyłem go w odległości 5-8 cm cegłami szamotowymi ( były gratis) razem z 50centymetrowym odcinkiem rury kominowej.Kominek mały, raptem 7kW.Ale po wygaszeniu,spokojnie przez godzinę ciepło leci piętro wyżej.Około 170 cegieł :-)
  • Level 10  
    Należy rozdzielić opalanie węglem ,eko-groszkiem i innym czornym ciulstwem od opalania pelletem .
    Nowoczesne i drogie kotły na pellet utrzymują temperaturę spalin na poziomie 90-100'C te tańsze 140-150'C najgorsze jak mój 180-240'C aczkolwiek czytałem że był taki pieron co miał kocioł na pellet co mu polił 2x tyle co trza i w kominie miał blisko 300'C !!
    Spalając pellet należy dążyć do niskich temperatur spalin , najlepiej w okolicach 120'C niczemu to nie szkodzi nic się nie skraplo . bync