Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samochód z dynamicznym silnikiem do 6000zł - możliwe?

fiend_ 10 Paź 2013 19:39 13830 79
  • #1 10 Paź 2013 19:39
    fiend_
    Poziom 43  

    Witam.
    Jako że poprzednie auto mam praktycznie sprzedane, to trzeba wybrać następcę.
    Dotychczas było to Volvo S40 1.6 105KM benzyna (I seria), ale teraz szukam czegoś z większą mocą.
    Środki są niewielkie, to wiem. Chodzi mi o to, czy w kwocie 5.5-6 tys. zł uda mi się kupić coś, co nie rozleci się na pierwszym zakręcie i jednocześnie będzie miało dynamiczny silnik?
    Moją uwagę zwróciły głównie:
    - Mitsubishi Galant '96+ 2,5 v6 - ale to raczej poza zasięgiem cenowym - jeździłem tym kilka miesięcy i auto naprawdę dawało przyjemność z jazdy. Myślałem o tym 2.0 136KM ale podobno spalanie jest zbliżone do 2,5l v-ki, i zbiera się tak sobie
    - BMW e36 320/323 - sporo ich w tej cenie się przewija, trafiają się nie przeżarte rdzą i bez burackiego tuningu. Ale czy możliwe jest trafić niezajeżdżoną sztukę w tej cenie?
    - mazda xedos 6/9 - bardzo fajna limuzyna, też tego trochę jest i 2.0/2.5 to też dosyć dynamiczne silniki, no ale jak to faktycznie jest w tym budżecie?

    Najbardziej realne wydaje się BMW, ale wiadomo jaką opinię ma e36. Od biedy mógłby to być i 318is, ale cenowo stoi podobnie do 320 i 323, a osiągi sporo słabsze...

    Co sądzicie? Znajdę coś w tej cenie? Może jakieś inne propozycje? Nie chciałbym też auta starego, 1995 to moim zdaniem dolna granica (proszę mnie nie przekonywać, że jest inaczej- ot tak sobie ustaliłem i się będę tego trzymał). Może to być i hatchback, byleby były siedzenia z tyłu.

    0 29
  • #2 10 Paź 2013 19:43
    robokop
    Moderator Samochody

    Dołóż drugie tyle pieniędzy, albo zmniejsz wymagania.

    -2
  • #4 10 Paź 2013 19:48
    klimber013
    Poziom 15  

    "Najbardziej realne wydaje się BMW, ale wiadomo jaką opinię ma e36" prawda, zazwyczaj się mówi że są katowane itd ale da się ten problem łatwo rozwiązać, wystarczy że kupisz od troche starszego kolesia :) I dodam to samo co przedmówca robokop

    0
  • #5 10 Paź 2013 19:53
    fiend_
    Poziom 43  

    klimber013 napisał:
    "Najbardziej realne wydaje się BMW, ale wiadomo jaką opinię ma e36" prawda, zazwyczaj się mówi że są katowane itd ale da się ten problem łatwo rozwiązać, wystarczy że kupisz od troche starszego kolesia :) I dodam to samo co przedmówca robokop

    No tego się domyślam, że na ogół młodzi je piłują :)

    Czyli co, te wszystkie auta na tablicach, otomoto czy allegro w tej cenie (te co wymieniłem) to szrot?

    0
  • #6 10 Paź 2013 20:05
    tomeks1992
    Poziom 20  

    W tej cenie może Civic V z silnikiem d16z6? Albo dozbieraj i rozglądaj się za wersją VTI, wiele osób nie docenia potencjału tego auta, zawieszenie w tym aucie (wielu-wachaczowe) to rewelacja, oraz dobry stosunek mocy do masy.

    0
  • #7 10 Paź 2013 20:49
    fiend_
    Poziom 43  

    No o Vtec'ach wiele słyszałem, może za jakąś V z końcówki serii będę się rozglądał. Co do VTI to raczej sobie odpuszcze, w tej cenie już można kupić mitsu galanta 2,5 v6 w niezłym stanie, a auto nieporównywalnie bardziej mi się od civica podoba. No ale to nie mój budżet.
    Samochód chcę kupić na krótki okres czasu (pewnie w czerwcu bym sprzedawał), jeździć wiele nie będę, więc auta tip top, ani z super niskimi kosztami eksploatacji nie szukam.
    Pewnie i tak skończy się na którymś z tych, co wymieniłem :P
    Jeśli ktoś z podobnym budżetem kupował auto w ostatnim czasie, to też prosiłbym o podzielenie się doświadczeniami (benzyna ale nie jakiś emeryt :D ). Diesel'a nie chcę, odcinki będą krótkie (kilka km maks) no i utrzymanie diesela też kosztuje, a i cenowo stoją...

    Może komputer sprzedać, wleci ok. 2 tysiące? Co sądzicie? Dużo to zmieni?

    0
  • #8 10 Paź 2013 21:01
    jurek84
    Poziom 21  

    A może coś z grupy VW z motorem VR6?

    0
  • #10 10 Paź 2013 21:13
    wedsew
    Poziom 15  

    W tym budżecie to albo Fiat Punto/Bravo GT/HGT, albo Seat Toledo 2.0 ABF. Szczególnie tego drugiego powinno być w miarę łatwo trafić, a 150KM w lekkim aucie to już coś.
    Zapomnij o Golfach i BMW.

    0
  • #11 10 Paź 2013 21:30
    zed71
    Poziom 22  

    Ford Mondeo 2.5 ST24 lub ST200, Peugeot 406 2,2 16V – 160 KM (EW12J4), 2.9 V6 24V ES9J4, 2.9 V6 ES9J4S lub opel vectra 2,5 V6

    0
  • #12 10 Paź 2013 21:32
    fiend_
    Poziom 43  

    wedsew napisał:
    W tym budżecie to albo Fiat Punto/Bravo GT/HGT, albo Seat Toledo 2.0 ABF. Szczególnie tego drugiego powinno być w miarę łatwo trafić, a 150KM w lekkim aucie to już coś.
    Zapomnij o Golfach i BMW.

    Bravo GT mi się podoba, miałaś(eś?) możliwość jazdy tym autem?
    Widzę, że jest tego sporo do 6 tys.

    zed71 napisał:
    Ford Mondeo 2.5 ST24 lub ST200, Peugeot 406 2,2 16V – 160 KM (EW12J4), 2.9 V6 24V ES9J4, 2.9 V6 ES9J4S lub opel vectra 2,5 V6

    Jedyny mieszczący się w budżecie to vectra, a opla starego to ja w życiu nie wezmę Samochód z dynamicznym silnikiem do 6000zł - możliwe?

    0
  • #13 10 Paź 2013 22:48
    robokop
    Moderator Samochody

    Fiaty do 6 tysięcy sobie daruj, blacha dziurawa jak ser szwajcarski. Z Toledo może być podobnie.

    0
  • #14 11 Paź 2013 13:21
    miroix
    Poziom 20  

    A może by tak coś co się naprawdę mieści w tej cenie ,pomyślałem o samochodzie nubira II 2.0 CDX od rocznika 2000 w kombi 133 KM bardzo dynamiczny i sedanie z tym że w sedanie spotykany częściej z silnikiem 1.6 chyba 110 KM sumie wybór spory pełna elektryka silnik dynamiczny autko raczej mało wymagające zresztą jak każde a na pewno mniej kłopotliwe od Fiata BMW i tym podobnych szrotów.Tak aby nie było znam doskonale ten samochodzik zrobiłem nim sporo kilometrów benzyna /gaz i powiem tak jak w każdym autku zawsze znajdziemy coś ale bez przesady mankamentem NUBIR są progi o dziwo więcej kłopotów nie miałem a progi bardzo proste bezproblemowo robisz z grubszej blachy faktycznie fabryczne były cienkie i słabe ,tak zawieszenie jak się sporo po naszych dziurach jeździ to jest słabe miękkie ale w sumie jak miałeś Volvo .
    silnik 2.0 16v mocny przyspieszenie bardzo dobre dynamiczny spalanie no właśnie zależy od nogi owszem można ponarzekać ale po co spalanie nie wiele a czasem wcale nie różni się od innych autek z taka pojemnością ,benzyna miasto powiem nie wiem w sumie fabrycznie były z gazem a gazu z ciężkim butem spala od 9 do 11 jak się nie wydurnia człowiek czyli aby nie rozpisywać jak trafisz na autko zadbane to będziesz zadowolony zazwyczaj drobne usterki jak w każdym eksploatowanym samochodziku co do silnika złego słowa nie mogę powiedzieć blachy ,nie miałem problemu i teksty że są jakoś specjalnie słabe do mnie nie przemawiają wręcz po roczniku w innych autach jest więcej zaprawek .
    podsumowując autko jak najbardziej do jazdy dynamiczne kto miał ten potwierdzi że nawet bardzo wyrywne przyspieszenie bardzo dobre i zgodne z katalogiem czyli lepsze od niejednej Bemki ,wbrew pozorom bardzo mało awaryjne stwierdzić można że tylko drobnostki standardowe przy normalnym użytkowaniu ,wygodne jest ,nie jest to najnowsza limuzyna ale jest wygodne pełna elektryka z podgrzewanymi lusterkami klima co więcej potrzeba w tej chwili i części niedrogie a ty potrzebujesz autka na kilka kilometrów dojazdu a w tej cenie znajdziesz zadbane i nie przepłacisz, i do tego nie kupujesz sprowadzanego szrota to chyba zaliczyć można do zalet.

    0
  • #15 11 Paź 2013 13:38
    tomeks1992
    Poziom 20  

    Fakt, daewoo rzadko widywałem na warsztacie, za to sporo Volkswagenów przyjeżdżało z różnymi usterkami, znajomy ma Nubirę z silnikiem 2.0 i sobie chwali :) jednak wolniejsze od 125KM Alfy romeo, jaki wniosek? Stosunek masy do mocy.

    0
  • #16 11 Paź 2013 14:22
    miroix
    Poziom 20  

    tomeks1992 napisał:
    Fakt, daewoo rzadko widywałem na warsztacie, za to sporo Volkswagenów przyjeżdżało z różnymi usterkami, znajomy ma Nubirę z silnikiem 2.0 i sobie chwali :) jednak wolniejsze od 125KM Alfy romeo, jaki wniosek? Stosunek masy do mocy.

    Zgadzam się w pełni ,jak miałem kupić w podobnej cenie to i rocznikiem młodsze i wyposażenie lepsze a i jak wspominasz autka do jazdy, na warsztatach nie stoją co tydzień ,z mojego doświadczenia z tym autkiem właśnie silnik jest jego mocną stroną oczywiście nie generalizując każde potrafi się popsuć,balchy wcale nie takie złe u mnie oprócz progów po kupnie nic nawet nie ruszałem, moja nubcia miała 280 tysięcy i wymieniałem tylko olej czyli to co sie wymienia w każdym aucie czyli olej świece filtry klocki i nie rujnuje kieszeni , powiem tak był to bardzo dobry wybór i nigdy nie żałowałem co do przyspieszenia tu za pierwszym razem mnie samego zdziwiło faktycznie autko nie jest jakieś tam ciężkie i naprawdę dynamiczne a stosunek mocy do masy owszem ale jeszcze coś w kombi inne przełożenia i zbiera sie naprawdę doskonale co fajniejsze można zapakować rodzinę do tego pół domu i jechać w trasę i ma jeszcze zapas mocy a co dziwniejsze w trasie zapakowane po dach nie wykazuje większego spalania ,miałem też kontakt z sedanem 1.6 ciut mniej wyrywny ale prędkość max większa i miałem okazję z sedanem 2.0 16v to już jest wariat ale i tak mniejsze przyspieszenie od kombi z racji zastosowania innych przełożeń ale i na to jest sposób wsadzić skrzynię od kombi tracimy wtedy na max prędkości ale jak ktoś chce super wyrywne auto,ale stwierdzam że są i tak wystarczająco szybkie i dynamiczne, to jest jedno z tych autek którym człowiek nie boi się wyprzedzać .
    Ale tak jak piszesz najważniejsze nie zajmuje miejsca w warsztatach a drobnica i to też nie za często bezproblemowo naprawisz pod domem, rocznikiem młodsze wyposażenie pełne i cena , wiadomo kupujemy w tej cenie auto używane to nie salon ale i tak jak bym miał kupić teraz auto do jazdy codziennej to wybrał bym NUBIRE kieszenie nie rujnuje .Kolega pisze o dynamicznym autku to właśnie autko dla niego jest bardzo dynamiczne z silnikiem 2.0 16v nawet nie trzeba dodawać gazu aby ruszyło,niski moment daje pełen komfort w całym zakresie przełożeń a jazda miejska nie wymaga nawet zmiany biegów potrafi przyspieszać nawet na wysokim biegu i nie stanowi to problemu całe miasto potrafię przejechać na jednym biegu i zmienić w ostateczności .co do awaryjności to właśnie dziwne że Polacy najczęściej ci co z tym autem nie mieli do czynienia piszą najwięcej bzdur o dziwo za granicami te same autka są bardzo cenione .co do drobnostek i awaryjności przez kilka lat raz urwałem klamkę w środku raz zmieniłem kabelek do podgrzewania lusterka ,wymieniłem nie pamiętam nazwy takie małe plastiki na linkach zmiany biegów aby zlikwidować luzy stare były jeszcze fabryczne końcówki drążków po samym zakupie od razu wymieniałem pamiętam tuleje wahacza koszt po 20 zeta ,a i wymieniłem czujnik rezerwy paliwa koszt 9 zł, a reszta zwykła eksploatacja .

    0
  • #17 11 Paź 2013 14:41
    tomeks1992
    Poziom 20  

    Warto też zwrócić uwagę na Toyote Corolle E11 po liftingu czyli z silnikiem 3zz 1.6VVT-i, Dosyć dynamiczne auto, ale niestety silniki te miały wadę fabryczna, przez co brały olej, można o tym poczytać w jednym z moich tematów, z tą różnicą, że ja posiadałem E12.
    Zerknij też na Hondę Prelude, Mitsubishi Carisme 1.8GDi, Może coś z Mazdy?

    0
  • #18 11 Paź 2013 14:47
    fiend_
    Poziom 43  

    miroix napisał:
    A może by tak coś co się naprawdę mieści w tej cenie ,pomyślałem o samochodzie nubira II 2.0 CDX od rocznika 2000 w kombi 133 KM bardzo dynamiczny i sedanie z tym że w sedanie spotykany częściej z silnikiem 1.6 chyba 110 KM sumie wybór spory pełna elektryka silnik dynamiczny autko raczej mało wymagające zresztą jak każde a na pewno mniej kłopotliwe od Fiata BMW i tym podobnych szrotów.Tak aby nie było znam doskonale ten samochodzik zrobiłem nim sporo kilometrów benzyna /gaz i powiem tak jak w każdym autku zawsze znajdziemy coś ale bez przesady mankamentem NUBIR są progi o dziwo więcej kłopotów nie miałem a progi bardzo proste bezproblemowo robisz z grubszej blachy faktycznie fabryczne były cienkie i słabe ,tak zawieszenie jak się sporo po naszych dziurach jeździ to jest słabe miękkie ale w sumie jak miałeś Volvo .

    W Volvo S40 zawieszenie jest dosyć twarde, a jednocześnie występują spore wychylenia nadwozia w zakrętach (wiem, czego po 1.6 - najsłabszym - się spodziewać :D )
    Do Deawoo jednak podchodzę, przyznam, dosyć sceptycznie.
    Cytat:
    silnik 2.0 16v mocny przyspieszenie bardzo dobre dynamiczny spalanie no właśnie zależy od nogi owszem można ponarzekać ale po co spalanie nie wiele a czasem wcale nie różni się od innych autek z taka pojemnością ,benzyna miasto powiem nie wiem w sumie fabrycznie były z gazem a gazu z ciężkim butem spala od 9 do 11 jak się nie wydurnia człowiek

    Mnie to nie boli, może i 15l spalać w mieście, bo odcinki będę przejeżdżał krótkie. Z drugiej strony, więcej niż 2.5 bym nie chciał ze względu na dziadowskie stawki, chociaż szczerze i tak będę szukał czegoś z OC do czerwca-lipca.
    Cytat:
    czyli aby nie rozpisywać jak trafisz na autko zadbane to będziesz zadowolony zazwyczaj drobne usterki jak w każdym eksploatowanym samochodziku

    No to można powiedzieć o sporej ilości aut, jak nie każdym :D
    Cytat:
    nie jest to najnowsza limuzyna ale jest wygodne pełna elektryka z podgrzewanymi lusterkami klima co więcej potrzeba w tej chwili i części niedrogie a ty potrzebujesz autka na kilka kilometrów dojazdu a w tej cenie znajdziesz zadbane i nie przepłacisz, i do tego nie kupujesz sprowadzanego szrota to chyba zaliczyć można do zalet.

    Sęk w tym że samochód to ma być dodatkowa "zabawka", po mieście mogę jeździć za darmo komunikacją miejską. Ale nie chcę też, żeby to był szrot torowy/kjs'owy czy cuś z 10 innych aut.
    Eksploatacja długa nie będzie- tak jak piszę- do wakacji ma posłużyć, później albo doinwestuję, jeśli będzie warto, albo kupię co innego. 6 tys. w sezonie wakacyjnym to dla mnie kwesta miesiąca.





    A moja historia z S40 '98:
    Kupiony z 272 tys. km, obecnie 283,5 tys. km (pewnie kręcony i tak xx tys.)
    Przez 11,5 tys. km wymienione były klocki przód, klocki tył, 2x olej (początek posiadania i ostatnio) akumulator i 2x drążki stabilizatora (300zł za same drążki...). Do tego 3 żarówki (czyli grosze)
    Moim zdaniem śmiech. Przebieg może i miałem niewielki, ale znajomy kupił np. Polo z '07 z 70 konnym 1.4 diesel'em za 11 tys. i już 4 tys. władował, jakieś 3 miesiące od zakupu.

    A i jeszcze pytanie- czym nasmarować tłok pod pedałem sprzęgła? Piszczy, jakby chciał pić :D Mam jakiś smar samochodowy, nada się to?

    edit:

    tomeks1992 napisał:
    Warto też zwrócić uwagę na Toyote Corolle E11 po liftingu czyli z silnikiem 3zz 1.6VVT-i, Dosyć dynamiczne auto, ale niestety silniki te miały wadę fabryczna, przez co brały olej, można o tym poczytać w jednym z moich tematów, z tą różnicą, że ja posiadałem E12.
    Zerknij też na Hondę Prelude, Mitsubishi Carisme 1.8GDi, Może coś z Mazdy?

    Szukałem tej Corolli, bywały nawet zadbane (wizualnie rzecz jasna) G6 ok. 6 tys., tyle że dla mnie to i tak nie ma dużego znaczenia :D
    Autko fajne, ale trudno znaleźć do 6 tys. jakąś bez tony szpachli lub nieprzeżartej rdzą z niedbalstwa.
    1.6 110km w hatchbacku pewnie fajnie musi jeździć :)

    Prelude j.w - też ciężko, są niby 2.0 w tej cenie, ale wersje stare no i ten silnik podobno jest średni.
    1.8GDI Carisma niewiele od S40 się różni (ta sama podłoga), ogólnie tego zawieszenia raczej nie chcę (chyba wielowahacz), a i o GDi dużo złego słyszałem.
    MX-6 bywają, ale rzadko i albo drogo, albo za śmieszne pieniądze (czyli wiadomo o co chodzi)
    Xedos wspomniałem, jest tego dużo- tylko jak w tej cenie? Słyszałem że zawieszenie też dosyć kosztowne części

    0
  • #19 11 Paź 2013 15:21
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Jeśli chcesz sprzedać po roku (komu? kto to potem kupi?), to co cię interesują ceny części zawieszenia, które przy takich przebiegach nie zdąży się wytłuc, chyba że kupisz Fiata 125p, Poloneza albo inną motoryzacyjną obrazę boską.
    BMW 318is będzie prawie na pewno zarżnięte, bo to w E36 najmocniejszy z czterocylindrowych silników poniżej lub w okolicy pojemności 2.0, więc do nabycia i opłacenia w pieniądzach osiągalnych dla przeciętnego młodego-gniewnego. Silniki typu 2.5 lub 2.8 są już dla zdecydowanych ludzi, nie sprzedasz tego tak łatwo ("panie, to dużo pali i opłaty będą spore!").
    Z tym budżetem możesz być ostatnim właścielem wyszukanego egzemplarza, bo dalej już tylko złomowisko. Nie pchałbym się w nic ponad jakiegoś małego hatchbacka, zwłaszcza na tak krótko. Małe i lekkie auto nie potrzebuje dużego silnika, żeby się sprawnie odpychać.

    0
  • #20 11 Paź 2013 15:44
    miroix
    Poziom 20  

    W Volvo S40 zawieszenie jest dosyć twarde, a jednocześnie występują spore wychylenia nadwozia w zakrętach (wiem, czego po 1.6 - najsłabszym - się spodziewać :D )
    Do Deawoo jednak podchodzę, przyznam, dosyć sceptycznie.

    To tylko moja opinia sugestia z racji znajomości tego autka a co do zawieszenia jak pisałem i potwierdzam jest miękkie ale i przez to w trasach wygodne nawet przy większej prędkości w zakrętach prowadzi się dobrze nie mówię tu o niesprawnych ,auto w większości użytkowane w mieście ale i sporo wakacyjnych tras zaliczyło.

    Ja też kiedyś podchodziłem sceptycznie delikatnie powiedziawszy ale teraz nie powiem złego słowa.Dla informacji w sedanach zawieszenie jest sztywne i można pozakładać do kombi.

    Mnie to nie boli, może i 15l spalać w mieście, bo odcinki będę przejeżdżał krótkie. Z drugiej strony, więcej niż 2.5 bym nie chciał ze względu na dziadowskie stawki, chociaż szczerze i tak będę szukał czegoś z OC do czerwca-lipca.

    Co do spalania jak pisałem jest w normie a lpg nie rujnuje kieszeni nawet jak się go ciśnie ,pojemność to 2.0 nie wiem jakie masz zniżki i jakie miasto bo to jest brane po uwagę ja z małymi zniżkami zapłaciłem 640 zł to jest mniej niż za mniejszą pojemność niż volkswagen wynika chyba to z tego że do obliczeń składki brane oprócz rocznika jest też model, widać ten model jak i cena rynkowa wypadają korzystnie ,za poloneza 1.6 płaciłem więcej .

    Cytat:
    czyli aby nie rozpisywać jak trafisz na autko zadbane to będziesz zadowolony zazwyczaj drobne usterki jak w każdym eksploatowanym samochodziku

    No to można powiedzieć o sporej ilości aut, jak nie każdym :D

    Tak zgadzam się niestety większość tak zachwalanych wypada blado.


    Sęk w tym że samochód to ma być dodatkowa "zabawka", po mieście mogę jeździć za darmo komunikacją miejską. Ale nie chcę też, żeby to był szrot torowy/kjs'owy czy cuś z 10 innych aut.

    No NUBIRA to raczej nie jest ani sprowadzana to dobrze i nie jest pseudo torowym szrotem ,po prostu kombi lub sedan z dobrym silnikiem i przynajmniej nikt ci nie wmawia że dziadek z niemiec jeździł raz w miesiącu do kościoła :D

    A moja historia z S40 '98:
    Kupiony z 272 tys. km, obecnie 283,5 tys. km (pewnie kręcony i tak xx tys.)
    Przez 11,5 tys. km wymienione były klocki przód, klocki tył, 2x olej (początek posiadania i ostatnio) akumulator i 2x drążki stabilizatora (300zł za same drążki...). Do tego 3 żarówki (czyli grosze)
    Moim zdaniem śmiech. Przebieg może i miałem niewielki, ale znajomy kupił np. Polo z '07 z 70 konnym 1.4 diesel'em za 11 tys. i już 4 tys. władował, jakieś 3 miesiące od zakupu.

    Miałem już kilka autek kilka marek i powiem tak ta tak nielubiana NUBIRA jednak okazała się najmniej awaryjna i tyle .No i oczywiście roczniki w tej cenie to przemawia na korzyść dlatego już przestałem patrzeć na szroty ,japończyki łamiące się w pół szmelcwageny z kilogramami szpachli i rocznikami w tej cenie z lat wczesnych co najwyżej 90-tych

    Dlatego ja cie nie namawiam tylko podpowiadam na zadane pytanie w temacie i mimo że posiadałem i TOYOTE MAZDE VOLKSWAGENA POLONEZA MERCEDESA który zepsuł sie raz a dobrze i rujnował kieszeń to dlatego z czystym sumieniem polecam NUBIRE tym bardziej w tej cenie i tak jak pisałem sam byłem bardzo negatywnie nastawiony na te autko ale mi przeszło niech narzekają ci co nie mieli .dlatego to tylko sugestia a zrobisz jak uważasz i tyle .
    Każdy tu wypowiadający ma swoje opinie i o to chodzi ma swoje preferencje upodobania następny z racji miłości do danego modelu choć boi się wyjechać nim do sklepu to i tak będzie zachwalał a kupując kupi nawet rocznik 80 bo lubi i już ,
    dlatego ja nie narzucam dałem propozycje mniej więcej opisałem swój a nie zasłyszany pogląd i też niczym nie umniejszam innym samochodom bo faktycznie można zawsze znaleźć coś przyzwoitego ale niestety w takiej cenie i do tego nie za stary to już jest coraz mniejszy wybór . Pozdrawiam.


    Kolega wichurewicz popieram jak ma to być auto na chwilkę .

    0
  • #21 11 Paź 2013 16:08
    fiend_
    Poziom 43  

    wichurewicz napisał:
    Jeśli chcesz sprzedać po roku (komu? kto to potem kupi?), to co cię interesują ceny części zawieszenia, które przy takich przebiegach nie zdąży się wytłuc, chyba że kupisz Fiata 125p, Poloneza albo inną motoryzacyjną obrazę boską.

    Niby tak, ale niespodzianki się zdarzają. W moim s40 gdyby miał siąść cały tył zawieszenia, to byłaby połowa wartości samochodu.
    Fakt faktem w hatch'ach zawieszenie na ogół jest dosyć proste (słyszałem, że tył jest znacznie mniej nakombinowany niż w seadanach).
    Cytat:
    BMW 318is będzie prawie na pewno zarżnięte, bo to w E36 najmocniejszy z czterocylindrowych silników poniżej lub w okolicy pojemności 2.0, więc do nabycia i opłacenia w pieniądzach osiągalnych dla przeciętnego młodego-gniewnego. Silniki typu 2.5 lub 2.8 są już dla zdecydowanych ludzi, nie sprzedasz tego tak łatwo ("panie, to dużo pali i opłaty będą spore!").
    Z tym budżetem możesz być ostatnim właścielem wyszukanego egzemplarza, bo dalej już tylko złomowisko. Nie pchałbym się w nic ponad jakiegoś małego hatchbacka, zwłaszcza na tak krótko. Małe i lekkie auto nie potrzebuje dużego silnika, żeby się sprawnie odpychać.


    Co do BMW to tylko potwierdza zasłyszane opinie.
    Te Bravo I w wersji HGT mnie poważnie zainteresowało, poza silnikiem chyba nic szczególnie drogiego w naprawie tam by nie było? Ktoś miał styczność z tym autem z 20v 2.0 lub mniejszym 1.8?



    Cytat:
    To tylko moja opinia sugestia z racji znajomości tego autka a co do zawieszenia jak pisałem i potwierdzam jest miękkie ale i przez to w trasach wygodne nawet przy większej prędkości w zakrętach prowadzi się dobrze nie mówię tu o niesprawnych ,auto w większości użytkowane w mieście ale i sporo wakacyjnych tras zaliczyło.

    Volvo przy większych prędkościach też świetnie się trzyma drogi, wspomaganie ma bardzo dobre dopasowanie siły zależnie od prędkości. Szaleć tym autem się nie da, ale do normalnej jazdy się nadaje.

    Cytat:
    Co do spalania jak pisałem jest w normie a lpg nie rujnuje kieszeni nawet jak się go ciśnie ,pojemność to 2.0 nie wiem jakie masz zniżki i jakie miasto bo to jest brane po uwagę ja z małymi zniżkami zapłaciłem 640 zł to jest mniej niż za mniejszą pojemność niż volkswagen wynika chyba to z tego że do obliczeń składki brane oprócz rocznika jest też model, widać ten model jak i cena rynkowa wypadają korzystnie ,za poloneza 1.6 płaciłem więcej .


    Ale auta z markową instalacją LPG, a nie robioną u Stefana w stodole raczej nikt tanio nie sprzeda :D A wiadomo, że koszta dodatkowe też są w utrzymaniu. O instalacji z mojej strony nawet nie ma mowy, bo aktualnie nie mam kasy na to (i średnio się opłaca w aucie tak starym).
    Zniżek raczej nie będę miał żadnych, ale to pozostawcie już dla mnie ;)



    Cytat:
    Tak zgadzam się niestety większość tak zachwalanych wypada blado.


    Te "bezwypadkowe", "od dziadka", "stan techniczny bdb." to często ściema, choć wyjątki się na pewno zdarzają. Tylko prawda jest taka, że jak ktoś nie kłamie, to na tym traci. Do pewnej granicy rzecz jasna.

    Cytat:
    No NUBIRA to raczej nie jest ani sprowadzana to dobrze i nie jest pseudo torowym szrotem ,po prostu kombi lub sedan z dobrym silnikiem i przynajmniej nikt ci nie wmawia że dziadek z niemiec jeździł raz w miesiącu do kościoła :D
    Miałem już kilka autek kilka marek i powiem tak ta tak nielubiana NUBIRA jednak okazała się najmniej awaryjna i tyle .

    Dlatego ja cie nie namawiam tylko podpowiadam na zadane pytanie w temacie i mimo że posiadałem i TOYOTE MAZDE VOLKSWAGENA POLONEZA MERCEDESA który zepsuł sie raz a dobrze i rujnował kieszeń to dlatego z czystym sumieniem polecam NUBIRE tym bardziej w tej cenie i tak jak pisałem sam byłem bardzo negatywnie nastawiony na te autko ale mi przeszło niech narzekają ci co nie mieli .dlatego to tylko sugestia a zrobisz jak uważasz i tyle .Pozdrawiam.


    Dzięki za podzielenie się wrażeniami, mimo wszystko trochę się różnimy- twoje Deawoo to auto zakładam typowo rodzinne i kupiłeś je myśląc o rozsądnych kosztach utrzymania. W moim przypadku jest inaczej- samochód ma być tylko dodatkiem, zabawką. Jak się zepsuje- wiadomo, cieszyć się nie będę, ale i wielkiego problemu mi to nie zrobi. Będzie draństwo się sypać, to sprzedam za grosz.

    A więc, podsumowując- chciałbym jeszcze usłyszeć jakieś opinie n.t. Bravo I HGT 2.0 lub 1.8.

    Wyczytałem, że panewki wału korbowodowego potrafią się przekręcić. Cena kompletu panewek nie jest duża (widziałem za 120zł do 2.0 20V), ale przy tym ludzie piszą, że trzeba szlifować sam wał, inaczej sytuacja może się szybko powtórzyć. Jestem laikiem kompletnym w kwestii mechaniki samochodowej, ale ile może kosztować wymiana panewek i szlifowanie wału w przypadku 2,0 20V Fiata?

    0
  • #22 11 Paź 2013 17:19
    wedsew
    Poziom 15  

    fiend_ napisał:
    wedsew napisał:
    W tym budżecie to albo Fiat Punto/Bravo GT/HGT, albo Seat Toledo 2.0 ABF. Szczególnie tego drugiego powinno być w miarę łatwo trafić, a 150KM w lekkim aucie to już coś.
    Zapomnij o Golfach i BMW.

    Bravo GT mi się podoba, miałaś(eś?) możliwość jazdy tym autem?
    Widzę, że jest tego sporo do 6 tys.


    Tak, inaczej by tutaj nie padło. Ogólnie Bravo jest autem bardzo dobrym. Dosyć komfortowe, sporo miejsce, jeździ się dobrze. Nie jest zupełnie bezawaryjne (za tą cenę i w tym wieku żadne auto takie nie jest), ale serwis kosztuje grosze, bo padają głównie tanie duperele. To w końcu Fiat, a nie Audi, cenowo jest bardzo przyzwoicie.
    Jeśli zdecydujesz się na Bravo HGT, to najważniejszą sprawą w tym samochodzie jest silnik. Oczywiście nie ma co się spodziewać, że ktoś jeździł tym do kościoła i z powrotem... Podstawowa rzecz - jaki olej w silniku. Jeśli zalany jest mineralnym lub półsyntetykiem, podziękuj i szukaj innego egzemplarza. Ten silnik musi mieć koniecznie pełny syntetyk, inaczej panewki dostają w kość i potem się słyszy dookoła o obracających się panewkach. A to nie wina silnika, tylko durnoty właściciela i oszczędzania kilkunastu złotych na oleju.Krótko mówiąc, lepiej wlać syntetyk Lotosa niż półsyntetyk Mobila.
    Druga sprawa to skrzynia biegów. Niepokojące usterki to słyszalne szumy ze skrzyni (przy puszczonym sprzęgle, lekki szum przy wciśniętym to nic groźnego) oraz wyskakujące biegi. Jeśli nic takiego się nie dzieje, to OK.

    Wbrew temu co tu ktoś nawypisywał, Bravo NIE GNIJE wcale. Rdza świadczy o powypadkowej przeszłości i niefachowej naprawie. Ten Fiat jest ocynkowany od podłogi po dach i w normalnych warunkach nie ma prawa być na nim śladu rdzy.

    Ogólnie, z mojego punktu widzenia to jedna z najlepszych opcji przy Twoich oczekiwaniach.

    Nubira, którą ktoś tutaj podawał też nie jest złym samochodem, a nawet bardzo dobrym, ale to jest komfortowy tapczan na kołach i szybka jazda tym autem jest możliwa tylko na wprost. Ale jeśli Ci to nie przeszkadza, to propozycja jest jak najbardziej warta rozważenia.

    0
  • #23 11 Paź 2013 17:48
    fiend_
    Poziom 43  

    wedsew napisał:
    fiend_ napisał:
    wedsew napisał:
    W tym budżecie to albo Fiat Punto/Bravo GT/HGT, albo Seat Toledo 2.0 ABF. Szczególnie tego drugiego powinno być w miarę łatwo trafić, a 150KM w lekkim aucie to już coś.
    Zapomnij o Golfach i BMW.

    Bravo GT mi się podoba, miałaś(eś?) możliwość jazdy tym autem?
    Widzę, że jest tego sporo do 6 tys.


    Tak, inaczej by tutaj nie padło. Ogólnie Bravo jest autem bardzo dobrym. Dosyć komfortowe, sporo miejsce, jeździ się dobrze. Nie jest zupełnie bezawaryjne (za tą cenę i w tym wieku żadne auto takie nie jest), ale serwis kosztuje grosze, bo padają głównie tanie duperele. To w końcu Fiat, a nie Audi, cenowo jest bardzo przyzwoicie.
    Jeśli zdecydujesz się na Bravo HGT, to najważniejszą sprawą w tym samochodzie jest silnik. Oczywiście nie ma co się spodziewać, że ktoś jeździł tym do kościoła i z powrotem... Podstawowa rzecz - jaki olej w silniku. Jeśli zalany jest mineralnym lub półsyntetykiem, podziękuj i szukaj innego egzemplarza. Ten silnik musi mieć koniecznie pełny syntetyk, inaczej panewki dostają w kość i potem się słyszy dookoła o obracających się panewkach. A to nie wina silnika, tylko durnoty właściciela i oszczędzania kilkunastu złotych na oleju.Krótko mówiąc, lepiej wlać syntetyk Lotosa niż półsyntetyk Mobila.
    Druga sprawa to skrzynia biegów. Niepokojące usterki to słyszalne szumy ze skrzyni (przy puszczonym sprzęgle, lekki szum przy wciśniętym to nic groźnego) oraz wyskakujące biegi. Jeśli nic takiego się nie dzieje, to OK.

    Wbrew temu co tu ktoś nawypisywał, Bravo NIE GNIJE wcale. Rdza świadczy o powypadkowej przeszłości i niefachowej naprawie. Ten Fiat jest ocynkowany od podłogi po dach i w normalnych warunkach nie ma prawa być na nim śladu rdzy.

    Ogólnie, z mojego punktu widzenia to jedna z najlepszych opcji przy Twoich oczekiwaniach.

    Nubira, którą ktoś tutaj podawał też nie jest złym samochodem, a nawet bardzo dobrym, ale to jest komfortowy tapczan na kołach i szybka jazda tym autem jest możliwa tylko na wprost. Ale jeśli Ci to nie przeszkadza, to propozycja jest jak najbardziej warta rozważenia.


    Dzięki wielkie za opinię.
    Tapczanen (tapczańskiem?) już jeżdżę od roku, teraz wolałbym jednak coś żwawszego, zwrotniejszego i mniejszego :)

    Jeszcze jeśli można prosić o jakieś odpowiedzi:
    Cytat:
    Wyczytałem, że panewki wału korbowodowego potrafią się przekręcić. Cena kompletu panewek nie jest duża (widziałem za 120zł do 2.0 20V), ale przy tym ludzie piszą, że trzeba szlifować sam wał, inaczej sytuacja może się szybko powtórzyć. Jestem laikiem kompletnym w kwestii mechaniki samochodowej, ale ile może kosztować wymiana panewek i szlifowanie wału w przypadku 2,0 20V Fiata?

    Tak czy siak, panewki zrobiłbym profilaktycznie, chyba że szlif wału jest bardzo kosztowny.

    0
  • #24 11 Paź 2013 18:01
    wedsew
    Poziom 15  

    fiend_ napisał:

    Tak czy siak, panewki zrobiłbym profilaktycznie, chyba że szlif wału jest bardzo kosztowny.


    Szlif wału to koszt rzędu 250-400 złotych, zależnie od lokalizacji i renomy zakładu. Ale szlif i panewki są bez znaczenia jeśli silnik zostanie zalany półsyntetykiem (znam takich pacjentów). Musi być syntetyk i koniec.
    Znam Kappę z identycznym silnikiem, w jednych rękach od nowości, przebieg będzie na teraz około 650 tysięcy km, zero problemów z panewkami, czy czymkolwiek w układzie korbowo-tłokowym. Ale od zawsze jeździ na pełnym syntetyku Liqui Moly (i to Synthoilu), zmienianym co 10 tysięcy km.

    0
  • #25 11 Paź 2013 18:06
    fiend_
    Poziom 43  

    Eh, to mocno zawęża krąg poszukiwań lub całkowicie wyklucza większość aut z serwisów ogłoszeniowych. Ale będę męczyć sprzedających i może trafię coś autentycznego jeżdżącego na syntetyku. Chociaż też udowodnić dla gościa, że nie kłamie będzie ciężko :)
    Nie wiem, czy można tu wstawiać linki, jeśli nie to z góry przepraszam.
    Coś takiego znalazłem ok. 70km od mojej miejscowości:
    http://tablica.pl/oferta/fiat-bravo-hgt-1998-CID5-ID19fn3.html#3463497054
    Trochę te nadkole podejrzane, i "wydech Remus" też daje do myślenia, ale kto wie :D
    Jak się okaże złomem, to przynajmniej na dojazd masy pieniędzy nie wydam.

    @ below

    miroix napisał:
    wedsew napisał:

    Nubira, którą ktoś tutaj podawał też nie jest złym samochodem, a nawet bardzo dobrym, ale to jest komfortowy tapczan na kołach i szybka jazda tym autem jest możliwa tylko na wprost. Ale jeśli Ci to nie przeszkadza, to propozycja jest jak najbardziej warta rozważenia.

    Tapczan no dobra zgadzam się ale wygodny tapczan mówimy oczywiście o kombi
    ale weźmy pod lupę Nubire w sedanie wygląd ma lepszy powiedział bym że przypomina vw passata b5 zwrotne i wygodne i silnik 1.6 ale i w tej cenie można znaleźć właśnie passata b5 z silnikiem 1.6 może to jakaś alternatywa.

    B5 jak dla mnie też odpada, jeździłem trochę 1.9TDI ale jakoś w Paszczaka (:D) mi się nie chce ładować. No i te zawieszenie alu...

    0
  • #26 11 Paź 2013 18:08
    miroix
    Poziom 20  

    wedsew napisał:

    Nubira, którą ktoś tutaj podawał też nie jest złym samochodem, a nawet bardzo dobrym, ale to jest komfortowy tapczan na kołach i szybka jazda tym autem jest możliwa tylko na wprost. Ale jeśli Ci to nie przeszkadza, to propozycja jest jak najbardziej warta rozważenia.

    Tapczan no dobra zgadzam się ale wygodny tapczan :spoko: mówimy oczywiście o kombi
    ale weźmy pod lupę Nubire w sedanie wygląd ma lepszy powiedział bym że przypomina vw passata b5 zwrotne i wygodne i silnik 1.6 ale i w tej cenie można znaleźć właśnie passata b5 z silnikiem 1.6 może to jakaś alternatywa.

    A kolega rozważał coś takiego jak HONDA CIVIC np. seria 5 podobno jak mawia mój znajomy który to posiada ,,skubaństwo nie do zajechania " małe to zwrotne szybkie cenione do przeróbek w sedanie hatchback coupe jest w czym wybierać.

    Zapytam jeśli mogę ,czemu to i z jakiego powodu kolega szuka auta w tej cenie od razu do kapitalnego remontu silnika bo to już się przewinęło kilka razy a zastanawiające jest po co pchać się w takie koszta dla auta do pomykania przez powiedzmy rok a nawet do wakacji czyli niecały rok co mija się z celem gdy faktycznie dla podjazdów nawet w tej cenie można zakupić w sumie coś pełnosprawnego powiedzmy .Chyba że masz jakieś plany a nie wspominasz o nich.

    0
  • #27 11 Paź 2013 20:49
    fiend_
    Poziom 43  

    [quote="miroix"]

    wedsew napisał:


    Zapytam jeśli mogę ,czemu to i z jakiego powodu kolega szuka auta w tej cenie od razu do kapitalnego remontu silnika bo to już się przewinęło kilka razy a zastanawiające jest po co pchać się w takie koszta dla auta do pomykania przez powiedzmy rok a nawet do wakacji czyli niecały rok co mija się z celem gdy faktycznie dla podjazdów nawet w tej cenie można zakupić w sumie coś pełnosprawnego powiedzmy .Chyba że masz jakieś plany a nie wspominasz o nich.

    Nie szukam auta do remontu, biorę pod uwagę ewentualne niespodzianki. Silnik to najdroższy element Bravo hgt, więc "ogarniam" temat.

    0
  • #28 11 Paź 2013 21:44
    miroix
    Poziom 20  

    [quote="fiend_"]

    miroix napisał:
    wedsew napisał:


    Zapytam jeśli mogę ,czemu to i z jakiego powodu kolega szuka auta w tej cenie od razu do kapitalnego remontu silnika bo to już się przewinęło kilka razy a zastanawiające jest po co pchać się w takie koszta dla auta do pomykania przez powiedzmy rok a nawet do wakacji czyli niecały rok co mija się z celem gdy faktycznie dla podjazdów nawet w tej cenie można zakupić w sumie coś pełnosprawnego powiedzmy .Chyba że masz jakieś plany a nie wspominasz o nich.

    Nie szukam auta do remontu, biorę pod uwagę ewentualne niespodzianki. Silnik to najdroższy element Bravo hgt, więc "ogarniam" temat.


    Rozumie tylko wcześniej pisaliśmy razem i dlatego pytałem bo jak napisałem w tej cenie można kupić auto powiedzmy że pełnosprawne tym bardziej na kilka miesięcy do podjazdów tym bardziej zakładanie remontu było by dziwne.
    I powtórzę to co napisałem w tym czasie jak kolega odpowiadał i mógł nie zauważyć.
    Kolega rozważał coś takiego jak HONDA CIVIC np. seria 5 podobno jak mawia mój znajomy który to posiada ,,skubaństwo nie do zajechania " małe to zwrotne szybkie cenione do przeróbek w sedanie hatchback coupe jest w czym wybierać.
    Dodam od siebie że raczej po pół roku to na wartości nie starci można odsprzedać a i faktycznie silniki dynamiczne auto niewielkie.
    A co do Bravo jednak to FIAT i raczej na nasze drogi słabe zawieszenie u mojego znajomego co rusz na kanale a jak nie zawieszenie to głowica i jak już ktoś wspominał co prawda nie wiem czy wszystkie ale te w fiatach są bardzo delikatne.

    0
  • #29 11 Paź 2013 21:52
    fiend_
    Poziom 43  

    Silniki niewielkie, mocy sporo- cena OC niska, jak ktoś pisał o BMW 318 140KM -> z civicami tak samo, wiem bo u mnie po mieście jeździ studenciaków starymi Hondami i piłują niemiłosiernie.
    To też jakaś opcja, ale jest to auto... Sporego ryzyka, chyba tak to można określić :D

    0
  • #30 12 Paź 2013 15:18
    blazej.1994
    Poziom 24  

    Jeśli chodzi i e36. Za te pieniądze kupisz 2litrowke. Pali tyle samo co is, czasem nawet mniej. Jeśli nie jeździsz z obrotami powyżej 4k, to nie zrujnuje cie, chociaż wtedy dopiero zaczyna czuć przyrost mocy. Te opinie w większości przypadków biorą się od osób które styczności z tym autem nie miały. Tak naprawdę jeśli byś trafił w miarę zadbany egzemplarz, bez rdzy. Bez jakichś widkcznych oznak wypadków ości to będziesz zadowolony. Odrobina zaparcia i trochę funduszy i da się zrobić to auto ze będzie pięknie wyglądać i jeździć. Juz na seryjnym zawieszeniu prowadzi się bardzo pewnie. Napęd na tył, dla mnie zaleta. Dla tych którzy nie potrafią jeździć wada. Nie patrz na to co ludzie piszą. Bo tak się w Polsce przyjęło ze co bmw to zło. Ale tak nie jest. Auta twarde i wytrzymałe. Taka ponad czasowa sylwetka i wnętrze. I to co najlepsze czyli silniki 6cylindrowe. Ich kultura pracy i dźwięk nie jednego mogą zaskoczyć.

    0