Kiedy spinam przewody 1 i 2 włącza się zapłon. Przy spiętych 1 i 2, spinam 2 i 3 i mam rozruch. Po co jest reszta przewodów w stacyjce skoro bez nich można włączyć samochód? Łącznie 7 przewodów dochodzi do stacyjki.
Stacyjka nie do odratowania, muszę założyć zapłon i starter na przyciski i mam zagwozdkę. Pierwszy raz w tym grzebię i w ogóle nie jestem w temacie.
Samochód to Suzuki Jimny 1.3 SOHC (silnik G13BB). Służy tylko do jazdy w terenie.
Na chłopski rozum obstawiam, że reszta przewodów to przekaźniki, żeby za duży prąd nie szedł przez stacyjkę? Słyszałem, że może to być też wzbudzanie alternatora lub załączanie innych układów typu radio?
Dodano po 1 [minuty]:
Druga strona stacyjki:

Stacyjka nie do odratowania, muszę założyć zapłon i starter na przyciski i mam zagwozdkę. Pierwszy raz w tym grzebię i w ogóle nie jestem w temacie.
Samochód to Suzuki Jimny 1.3 SOHC (silnik G13BB). Służy tylko do jazdy w terenie.
Na chłopski rozum obstawiam, że reszta przewodów to przekaźniki, żeby za duży prąd nie szedł przez stacyjkę? Słyszałem, że może to być też wzbudzanie alternatora lub załączanie innych układów typu radio?
Dodano po 1 [minuty]:
Druga strona stacyjki: