Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kable głośnikowe do małego zestawu.

13 Paź 2013 12:25 1896 13
  • Poziom 28  
    Witam


    sprawa wygląda tak: nadstawki 0,5kW na stronę i suby 1kW na stronę (przyszłościowo będzie 2kW). Na górki myślę o kablu 2x1,5mm, na suby 2x2,5mm.

    Teraz pytanie, jakie kable możecie polecić? Adam hall, cordial, klotz? Cena tu gra rolę, ale jeśli będzie warto to się zapłaci.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 43  
    piotrdx626 napisał:
    jakie kable możecie polecić
    - zwykłe, LY.
    Policz tylko, czy oporność kabla będzie mniejsza od oporności głośnika.
    Kabel 1m 2x1,5mm2 ma oporność 0,05Ω, więc masz "luz", dopóki główną opornością w obwodzie jest oporność cewki głośnika (i ew. zwrotnicy).
  • Poziom 28  
    Czyli nie ma sensu kupować kabli typowo głośnikowych? Bo ceny są dużo większe niż w przypadku OW 2x2,5. Większość ludzi mówi o 'miedzi beztlenowej'. Można odczuć tą różnicę?
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 43  
    piotrdx626 napisał:
    Większość ludzi mówi o 'miedzi beztlenowej'
    Większość ludzi to gaduły: wiedzą, że mówią, a nie mówią, że wiedzą.

    Różnica może wystąpić tylko wtedy, gdy głośniki mają cewki też nawinięte drutem z miedzi beztlenowej.
    Miedź beztlenowa ma oporność właściwą o ok. 1% mniejszą, niż miedź "zwykła". Jeśli chcesz druty o znacznie mniejszej oporności, to albo użyj grubszych, albo srebrnych - miedź beztlenowa jest niewiele tańsza, a srebro jest jednak o prawie 5% lepsze.

    Podobno znaczną różnicę robi prąd z elektrowni: jeśli z wodnej, to dźwięk jest bardziej płynny i rozlewa się szeroko, a jeśli z węglowej, to czuć w nim parę, a "góra' jest nieco przydymiona. Fajnie?

    Jeśli kupisz drogi kabel, to rachunek za niego przyczep do Twojej instalacji, bo bez tego nikt Ci nie uwierzy, że jesteś skłonny do takich wielkich poświęceń, całkiem zbędnych ...
    A ci, co uczyli się fizyki, i tak będą Cię uważać za frajera, ale bogatego.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    Rzuuf napisał:
    Podobno znaczną różnicę robi prąd z elektrowni: jeśli z wodnej, to dźwięk jest bardziej płynny i rozlewa się szeroko, a jeśli z węglowej, to czuć w nim parę, a "góra' jest nieco przydymiona. Fajnie?

    He, he, he. Celnie to ująłeś :-)

    Profilaktycznie/przyszłościowo użyj kabli o większych przekrojach: do stelit 2x2,5mm², do basów 2x4mm².
    Kable w kosmicznych cenach zostaw wyznawcom audio-woodoo.
    Sporo kabli mam z tej "zwykłej" miedzi i takie w gumie i takie w PCV i jakoś bez problemu od dziesiątek lat się sprawdzają.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 43  
    x-deejay napisał:
    kolega fizyk słyszał o napięciu powierzchniowym
    -tak, oczywiście, dlatego kable trzeba myć wodą z dodatkiem "Ludwika" - to bardzo obniża napięcie powierzchniowe i poprawia zwilżalność.
    Na wszelki wypadek polecam lekturę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Napi%C4%99cie_powierzchniowe .

    Związek między napięciem powierzchniowym a zniekształceniami
    x-deejay napisał:
    mającym znaczący wpływ na zniekształcenia
    jest nowością, nie ma odnośników w literaturze - NOBEL CZEKA!
  • Poziom 17  
    Idź do hurtowni elektrycznej, kup 2x1,5 w gumie czy tam jaki przekrój sobie życzysz i załatwione.
    Weź ze sobą na wszelki wypadek końcówki jakie będziesz na to zakładał, bo można się zdziwić jak się chce założyć speakon'a 2-pinowego od neutrika na 2x1,5 z telefoniki, bo gumy jest tyle, że trzeba trochę rozwiercić dziurę we wtyku, albo zdjąć jej trochę z przewodu (znam to z autopsji).

    Trochę kombinowania, ale przewody masz wtedy baaardzo idioto i wypadkoodporne. :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    x-deejay napisał:
    Kupujcie drut bo i tak nie ma różnicy


    Chyba jednak linkę bo drut robi sporą różnicę :-)
  • Poziom 34  
    Chodzi o naskórkowość prądu w przewodniku oczywiście. Im więcej linek tym lepiej.
    Przesyłamy sygnał przemienny a nie prąd stały, więc trzeba by mówić o impedancji kabla a nie oporze. Taki zwykły elektryczny przy 50Hz się sprawdzi, a przy 10kHz?
    Jak ktoś się nudzi niech weźmie dwa przewody, prądowy i głośnikowy i zmierzy. :)
  • Poziom 27  
    Wy tu gadu gadu, kolega naprawdę potrzebuje pomocy ;]
    Droższe kable (nie wszystkie) są zbudowane z lepszej jakości materiałów. Są bardziej odporne na skręcanie, zmianę temperatur, efekt w/w i odporne mechanicznie.

    Ja używam kabli w powłoce polwinitowej (z trochę grubszą izolacją niż normalne) zaznaczone jako "budowlane". Są faktycznie bardziej odporne na przetarcia i skręcenia. Później chcąc dokupić go trochę już zmienili na gorszy i jest sztywny jakiś... Kabelki spisują się bardzo ok. Dopóki nie kupiłem 20m 3x 2.5mm do zasilania w gumie... Mega dobrze się taki zwija, mimo, że jest dość gruby i ciężki. Miękki nawet przy -10 stopniach.

    Polecam kable w gumie, grubość w zależności od obciążenia. 1kW, ale przy 16 omach? Lepiej weź grubsze, do gór 2x 2.5mm, a na doły 2x 4mm. Wtedy im praca w 2 om nie straszna nawet przy 4kW ;]
  • Poziom 43  
    Naskórkowość zależy od przewodności i jest tym wyraźniejsza, im lepsza przewodność, zatem bardziej występuje w miedzi beztlenowej, niż 'zwykłej'.
    Ponieważ przewodność występuje we wzorze (na głębokość wnikania) pod pierwiastkiem, więc różnica 1% w przewodności daje 0,5% różnicy w głębokości wnikania.
    Nie sądzę, aby tolerancja przekroju przewodów była lepsza, niż 1% - zatem w. różnice między kablami "zwykłymi" a 'OFC' są raczej nie do wykrycia pomiarem, a na pewno nie do usłyszenia.

    To tak samo, jak z kawą na wieży Eiffla: cena kawy zależy od piętra, a smak - nie.