Witam!
Problem jak w temacie. Toyota yaris 1.0 rok 2003 wersja z silnikiem francuskim.
Kupiłem to cudo z rozebranym silnikiem po "przeskoczeniu" łańcucha rozrządu. Przeskok spowodowany był nie wymienionym olejem i napinaczem rozrządu. Głowica - szrot. Kupiłem inną do tego modelu splanowałem ją i uzbroiłem od nowa. Wszystko poustawiałem na przysłowiową szpilkę i powinno śmigać a tymczasem nie odpala. Byłem dzisiaj pod kompem i zero błędów wszystko ok. Rozrząd sprawdziłem też dwa razy i ok. Czujniki też mam dwa komplety - i ten na wał i ten na wałek rozrządu. Pomierzyłem je i jest ok. Silnik nie odpala bo niema iskry na żadnej ze świec. Immobiliser się rozbraja po włożeniu klucza do stacyjki. Pompka paliwa słuchać że działa. Paliwo do wtrysków dochodzi - aż czuć. Rozpisuje się bo chcę ukrucić głupich wypowiedzi. Proszę o sensowne podpowiedzi co jest spowodowane brakiem iskry - gdzie szukać i czego.
Problem jak w temacie. Toyota yaris 1.0 rok 2003 wersja z silnikiem francuskim.
Kupiłem to cudo z rozebranym silnikiem po "przeskoczeniu" łańcucha rozrządu. Przeskok spowodowany był nie wymienionym olejem i napinaczem rozrządu. Głowica - szrot. Kupiłem inną do tego modelu splanowałem ją i uzbroiłem od nowa. Wszystko poustawiałem na przysłowiową szpilkę i powinno śmigać a tymczasem nie odpala. Byłem dzisiaj pod kompem i zero błędów wszystko ok. Rozrząd sprawdziłem też dwa razy i ok. Czujniki też mam dwa komplety - i ten na wał i ten na wałek rozrządu. Pomierzyłem je i jest ok. Silnik nie odpala bo niema iskry na żadnej ze świec. Immobiliser się rozbraja po włożeniu klucza do stacyjki. Pompka paliwa słuchać że działa. Paliwo do wtrysków dochodzi - aż czuć. Rozpisuje się bo chcę ukrucić głupich wypowiedzi. Proszę o sensowne podpowiedzi co jest spowodowane brakiem iskry - gdzie szukać i czego.