Uzupełniłem dane płyty.
Układ steruje przekaźnikami, przekaźniki-> polami grzewczymi. Wczoraj trochę pogrzebałem, wymieniłem tego ULN nic to nie dało. Przekaźników jest 9, przy czym 7 jest sterowanych przez ULN, reszta przez układ tranzystorów, a 6V mam na wszystkich przekaźnikach. Elektrolity po obu stronach przetwornicy zmierzyłem i są w porządku. Na wejściu sterowania ULN i układem tranzystorów z portu procesora powinna być podana 1 logiczna, żeby uruchomić dany przekaźnik, a pojawia się 1.4V (czyli ani 1, ani 0).
Kondensator 330u od utrzymywania napięcia procesora jest sprawny i jest na nim napięcie 5V.
Czy taki stan pośredni między 0/1 może być przyczyną niepełnego "otwarcia" układów zasilających cewki przekaźników i stąd te 6V? I jak to naprawić?
Dodam, że pierwotnym objawem było wyłączanie się płyty po pewnym czasie grzania i migotanie wyświetlacza. Wymieniłem już kondensatory 100n MKP bo miały po ok 5% nominalnej wartości, płyta już się nie wyłącza. Natomiast 6V napięcia na cewkach przekaźników było zarówno przed jak i po wymianie kondensatorów.