Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel)

15 Paź 2013 18:14 2700 18
  • Poziom 12  
    Witam,
    piszę do was z prośbą o zerknięcie na zdjęcie owej pompy paliwa i napisanie , gdzie owy brakujący kabelek mam przylutować.
    Nie znalazłem żadnych schematów na google :/
    moim zdaniem brakuje kabla w lewym górnym rogu , gdyż owe miejsce posiada średnią ilość cyny Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel)
  • Poziom 12  
    niestety nie pomoże , tam jest jak się nie mylę ten sam kabel odlutowany co u mnie i nie ma żadnego opisu gdzie ma on swoje miejsce :/
  • Poziom 23  
    Trochę słabo widać ale na 99% to ten przewód powinien być przylutowany do masy (obudowy).
  • Poziom 23  
    Powiem szczerze na tym zdjęciu nie widzę nawet co się odlutowało.... :( myślałem że foto z linku coś się wyjaśni.
  • Poziom 12  
    na blogu tego gościa piszę że ma odlutowany kabel ale nie go w ogóle nie widać ;) ...
    Zalutowałem jak mówiłeś do masy i cały czas występuje jakieś zwarcie , zaraz dam kolejne foto

    Dodano po 4 [minuty]:

    Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel) Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel) Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Czym to lutowane? Pogrzebaczem? Tragiczna jakość wykonanych połączeń.
    Przecież tam jest tylko cewka elektromagnesu, więc zlokalizuj jej wyprowadzenia, a połączenie tego w szereg z przerywaczem, to chyba nie problem?
  • Poziom 12  
    kupiłem złą cynę ;) , także staram się nią zrobić to co się da ale marnie to wychodzi , co do tego łączenia to może być problem bo w elektryce nawet podstaw nie znam :/
  • Poziom 23  
    Przylutowane we właściwe miejsce. Nie widziałem jeszcze takiej konstrukcji pompy. Jeżeli się nie mylę to po naciśnięciu w miejsce "A" styki powinny się rozewrzeć.
    Proszę mnie wyprowadzić z błędu....
    Jeżeli nie możesz wcisnąć punktu "A" to gdzieś zacięta jest pompa ( będzie to wymagało trochę siły),
    jeżeli możesz a styki się nie rozdzielają to styki zwarte (powinien być wyraźny przeskok, kliknięcie). na początku spróbuj rozgiąć same styki tylko minimalnie.
    Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel)

    Dodano po 4 [minuty]:

    Sprawdź też czy sam przerywacz jest ok tzn nie ma przebicia do masy, w tym celu odlutuj oba przewody i sprawdź miernikiem pomiędzy "tym odlutowanym miejscem" a obudową. W najgorszym przypadku spalona cewka.
  • Poziom 12  
    rozkręcałem niedawno tą pompę i miejsca a wcisnąć się nie da , tylko jest ono ciągnięte do góry po czym w dół , cykl się powtarza i pompa pompuje
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Żadne rozginanie i poprawianie fabryki. Trzeba sprawdzić, czy styki nie upalone. Rozsądnie brzmi sprawdzenie ruchu pompy. Na zdjęciu widać, że ta górna blaszka jest nitowana na izolatorach. Trzeba sprawdzić, czy przypadkiem tam nie zrobiło się jakieś zwarcie.
    No i to lutowanie do poprawy. To nie tyle zła cyna (choć może też mieć swoją rolę), co zbyt słaba lutownica.
  • Poziom 23  
    Delikatnie rozgiąć, aby sprawdzić czy styki nie złączone razem, jednak jest to mało prawdopodobne.
    Trochę łopatologicznie i nie fachowo, ale skutecznie sprawdzisz tak:
    1. sprawdź czy punkt A podnosi się do góry, oraz czy przerywacz się rozłącza.
    2.odlutować D, E, C. odessać resztę tej cyny.
    3. Odkręcić B
    4.potrzebny prostownik lub miernik (posługiwanie się jest wskazane)
    5.Między punktem F (masa) a punktami BCDE ma NIE być przejścia, do F jedną żabkę prostownika a później po kolei do punktów B C D E nie powinno się iskrzyć.
    6.Do B i D podłączamy 12V ma zadziałać cewka.
    Coś z powyższego musi być źle. Yamaha fz 750 - niesprawna pompa paliwa (odlutowany kabel)
  • Poziom 12  
    okej , jutro się z tym pobawię i dam wam znać co z tego wyszło , gadałem z innym właścicielem tego motoru i ten kabelek co go nie miałem miał ponoć wchodzić do środka pompy przez dziurę którą zalutowałem

    Dodano po 5 [minuty]:

    dobra , czekaj już biorę się za robotę :)
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Co?? Zalutowałeś jakiś otwór? I zgaduję - ten otwór miał otoczkę z jakiegoś tworzywa lub koszulkę izolacyjną? Więc to było wyprowadzenie cewki pompy z korpusu na zewnątrz. Ty nie dość, że zalepiłeś je, co akurat jest najmniejszym problemem, to jeszcze uwaliłeś drucik cewki. Więc teraz albo otworzysz korpus i jakimś cudem wyprowadzisz ten drucik ponownie (módl się, żeby to był koniec cewki), albo pompa w kosz.
  • Poziom 12  
    a więc przy stykaniu z podpunktami cały czas iskrzy
    pkt A podnosi się do góry

    Dodano po 48 [sekundy]:

    tzn u znajomego ponoć jest tam jakiś drucik w izolacji , ja nic takiego u mnie nie zauważyłem ...

    Dodano po 1 [minuty]:

    jutro postaram się jakoś to otworzyć ale podejrzewam że bez piłowania korpusu się nie obejdzie :/ , bo jest to na stałe zamocowane
  • Poziom 23  
    Kolega Błażej chyba ma rację, ja zakładałem że punkt D to drugi koniec cewki. Jeżeli D to masa to gdzie drugi koniec cewki........ Tylko oczyść to z cyny, przed sprawdzaniem. Jeżeli między punktami D i B jest przejście a nie ma go do masy między nimi, to są to końce cewki.

    Dodano po 3 [minuty]:

    A wcześniej rozlutowałeś połączenia?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Schizma. napisał:
    a więc przy stykaniu z podpunktami cały czas iskrzy

    Co to za metoda naprawy?
    Schizma. napisał:
    jutro postaram się jakoś to otworzyć ale podejrzewam że bez piłowania korpusu się nie obejdzie

    Więc zrobisz to chyba tylko w celach poznawczych, bo jak to potem poskładasz?
  • Poziom 23  
    Jeżeli masz zamiar to rozbierać, co wyniknie z pomiarów, to ja bym tego nie robił tylko wyciął "dremelem" cienką tarczą kwadrat o boku cent na cent i szukał tego odczepu, tylko chirurga do tego trzeba. Następnie przylutować linkę ze starej szczotki lub głośnika, założyć izolacje (nie termokurczkę drgania szybko uszkodzą połączenia za termokurczką). Na koniec otwór zasilikonować dobrym preparatem. Jest to do wykonania.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Jest to metoda sprawdzenia a nie naprawy, niestety nie wiem czy Kolega stosował się do kolejnych punktów, rozlutowania wszystkiego.
  • Poziom 12  
    tak, uprzednio rozlutowałem wszystko i dokładnie chodzi mi o to o czym piszesz tzn mały otwór przez który pociągnę dalej kabel i przylutuję do urwanej końcówki ...
    problem tkwi w tym , iż na chwilę obecną nie jestem w posiadaniu narzędzie na tyle precyzyjnych aby wyciąć taki mały obszar :/ ale zobaczymy co jutro zdziałam