logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

GOLF IV - Czy warto kupić opony bieżnikowane zimowe za 420 zł?

Przemek1259 16 Paź 2013 21:23 6126 18
REKLAMA
  • #1 12850582
    Przemek1259
    Poziom 14  
    Witam, chciałbym poznać wasze opinie na temat opon bieżnikowanych. U mnie w mieście kosztują po 120 zł sztuka, natomiast na allegro można kupić 4 sztuki za 420 zł z wysyłka.
    Potrzebuje opony zimowe, wiele nie jeżdżę, a na nowe po prostu mnie nie stać....

    Z góry dzięki za pomoc.
  • REKLAMA
  • #2 12850683
    elemen_th
    Poziom 29  
    Jeździłem na nalewkach zimowych 3 sezony, czwartego nie przetrwały bo w 2 zrobiły się bąble na bokach ale ogólnie po obiegowej opinii zasłyszanej od tych, co na takich nigdy nie jeździli spodziewałem się masakry a nie było źle. Na mokrej nawierzchni sprawowały się lepiej niż dębica frigo 2, miałem markgum GW2, nie było problemu z wyważaniem co od razu zasugerował wulkanizator.

    Tutaj w teście użyli bieżnikowanych i nie wypadły źle, najkrótsza droga hamowania :)
    http://www.auto-swiat.pl/1-potrzebne-jak-ciep...-test-opon-zimowych-w-rozmiarze-19565-r-15-th
  • #3 12850729
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    Bieżnikowane na zimę wezmę, zachowują się tam samo jak opony zimowe używane "z Niemiec". Co do letnich nigdy więcej. 2 sezony, w każdym z nich robiłem przez 4 miesiące ponad 10.000 km w trasach. Na mokrej nawierzchni niestety ale moja opinia będzie sprzeczna, droga hamowania strasznie się wydłużała, mowa tu o mokrej nawierzchni przy dodatniej temperaturze bez śniegu czy lodu na drodze.
  • #4 12850747
    D214d3k
    Poziom 39  
    Chyba nawet na osi napędzanej nie wolno mieć nalewek. Jeśli nie robisz jakiś bajońskich przebiegów kup lepiej opony używane nie zleżałe z bieżnikiem 4-5 mm i "opędzisz" 2 sezony a na upartego nawet jeszcze jeden kolejny sezon może przejeździć każda para na tyle.
    Ja żeby nie kumulować na raz wymiany 4 opon kupuję co roku 2 nowe nie z najwyższej półki ale też nie najniższej np omijam Dębicę. Kiedyś sprzedawczyni w warsztacie chciała mi je sprzedać, ale moją czujność wzbudziły pytania czy jeżdżę daleko i szybko :D.
  • REKLAMA
  • #5 12850766
    elemen_th
    Poziom 29  
    No na mokrej trzeba uważać to fakt ale na prawdę jest lepiej niż na dębicy frigo bo to chyba najgorsza opona na jakiej jeździłem, w śniegu nie idzie się zakopać ale jak popada a u nas 95% zimy się jedzie po mokrym to jest słabo.

    Jest też problem, sam mam taki przed obecną zimą bo potrzebuje opon do mojego dojeżdżacza do pracy i już nawet się skłaniam do nalewek niż za tą samą cenę mam kupić 10 letnie opony używane z allegro, które już też dawno nie są zimowe...
  • #6 12850833
    blazej.1994
    Poziom 24  
    Wiesz... Opony bieznikowane to jak używane prezerwatywy. Nie wiadomo kto jak używał taka oponę, ile razy była ściągana, ile ma lat. Dla własnego bezpieczeństwa unikam takich wynalazków.
  • #7 12853320
    MoniTOX
    Poziom 27  
    Polecam bieżnikowane z firmy Profil trochę droższe ale nawet wizualnie widać różnice. Sam jeżdżę w 1 samochodzie na bieżnikowanych kupione nowe i wole zdecydowanie kupić bieżnikowane do takiego rodzaju samochodu niż używane z jakiejś firmy. Odczucia- w zimie nie widzę wad, bardzo doba przyczepność (bieżnik Collin's Extrema ) lepsza przyczepność niż na bieżnikowanych Continental ContiWinterContact TS790 (testowane). Zanim zdjąłem było już +12C i jak się wejdzie ostro w zakręt to kołysa.
  • #8 12853443
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    MoniTOX napisał:
    wole zdecydowanie kupić bieżnikowane do takiego rodzaju samochodu niż używane z jakiejś firmy.

    Gratuluje takiego toku myślenia.
    Jeździłem na Michelin energy coś tam i TOYO proxess 4 i do tej pory nie spotkałem w tej cenie nic lepszego, żadna bieżnikowana nie przebije tych opon. Zaznaczam, że robiłem co miesiąc ponad 3000 km. Fakt faktem, jak miałbym wybierać na zimówkach najtańszego producenta a lepsze bieżnikowane to wybrałbym te drugie.
  • #9 12853475
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Tylko niestety realia są takie że większość używanych opon jest w wieku 8-10 lat a w jakim stanie jest guma na takiej oponie opowiedzcie sobie sami.
  • #10 12853499
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    No i dochodzą do tego warunki przechowywania... Takie opony nie są też badane pod żadnym kątem. Ponoć bieżnikowane sprawdzają, ale nie widziałem tego na własne oczy.
    Znajomy sprzedaje opony używane z Niemiec, ale ostatnio kupił ode mnie, 4 mm bieżnik na każdej. Tak też kupuje od innych jak i reszta gumiarzy skupuje od nas a wmawiają innym, że to z Niemiec. A skoro taki Niemiec je wyrzuca, to znaczy, że coś musi być nie tak. Przepisy na temat opon w Polsce powinny być trochę zaostrzone. Ale trochę odbiegamy już od tematu.
  • REKLAMA
  • #11 12853544
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Sołtys_Elbląga napisał:
    No i dochodzą do tego warunki przechowywania... Takie opony nie są też badane pod żadnym kątem. Ponoć bieżnikowane sprawdzają, ale nie widziałem tego na własne oczy.
    Znajomy sprzedaje opony używane z Niemiec, ale ostatnio kupił ode mnie, 4 mm bieżnik na każdej. Tak też kupuje od innych jak i reszta gumiarzy skupuje od nas a wmawiają innym, że to z Niemiec. A skoro taki Niemiec je wyrzuca, to znaczy, że coś musi być nie tak. Przepisy na temat opon w Polsce powinny być trochę zaostrzone. Ale trochę odbiegamy już od tematu.

    Byłem raz u takiego gumiarza i widziałem opony leżące w wodzie przykryte folią a to raczej żywota im nie przedłuży, natomiast w bieżniku były wciśnięte fragmenty zbitej szyby samochodowej więc wiadomo skąd takie opony się biorą :D
  • REKLAMA
  • #12 12854879
    cefaloid
    Poziom 34  
    Alfred_92 napisał:
    natomiast w bieżniku były wciśnięte fragmenty zbitej szyby samochodowej więc wiadomo skąd takie opony się biorą :D


    No właśnie: czy bardziej niebezpieczna jest opona bieżnikowana, czy używana z auta po dzwonie? W bieznikowanej ktoś (producent) gwarantuje jakieś tam podstawowe bezpieczeństwo produktu. Zezwolenia i homologacje które muszą posiadać producenci opon wulkanizowanych są przecież dokładnie takie same jak dla producentów opon nowych.

    Ja z dwojga złego wybrał bym wulkanizowaną a nie używaną. Uzywana może być fajna jak znamy jej historię. Jak nie znamy, może być po prostu niebezpieczna, a co najmniej się nie sprawdziła. Kto zdrowy na głowę sprzedawał by dobre opony?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Sołtys_Elbląga napisał:
    Znajomy sprzedaje opony używane z Niemiec, ale ostatnio kupił ode mnie, 4 mm bieżnik na każdej.

    No właśnie - czemu sprzedałeś dobre opony z bieżnikiem 4mm? Co było z nimi nie tak że nie chciałeś ich 'dojeździć' ? Bo oglądając używki na 'znanym portalu aukcyjnym' w 95% są to opony o kiepskich notowaniach których zakup był dla sprzedającego pomyłką.
  • #13 12855160
    Sołtys_Elbląga
    Poziom 31  
    cefaloid napisał:
    No właśnie - czemu sprzedałeś dobre opony z bieżnikiem 4mm? Co było z nimi nie tak że nie chciałeś ich 'dojeździć' ?

    Bo mimo, że wymieniłem całe zawieszenie z przodu to i tak mi ściągało na prawą stronę, kłóciłem się ze znajomym co mi ustawiał zbieżność a potem musiałem przeprosić. Zmieniłem opony tych samych rozmiarów ale innego producenta i jak ręką odjął. Te co ściągały kupiłem używane. Od tamtej pory wolę iść pieszo i uzbierać na nowe jak kupić używkę.
  • #15 12856187
    cefaloid
    Poziom 34  
    Sołtys_Elbląga napisał:
    cefaloid napisał:
    No właśnie - czemu sprzedałeś dobre opony z bieżnikiem 4mm? Co było z nimi nie tak że nie chciałeś ich 'dojeździć' ?

    Bo mimo, że wymieniłem całe zawieszenie z przodu to i tak mi ściągało na prawą stronę, kłóciłem się ze znajomym co mi ustawiał zbieżność a potem musiałem przeprosić. Zmieniłem opony tych samych rozmiarów ale innego producenta i jak ręką odjął. Te co ściągały kupiłem używane. Od tamtej pory wolę iść pieszo i uzbierać na nowe jak kupić używkę.


    No i tu obaj mamy podobne zdanie / doświadczenie. Po prostu używki się sprzedaje przeważnie dlatego, że coś z nimi nie tak. Bieznikowane to również jest efekt oszczędności, bo kasy brak.

    Miałem raz do starego Golfa III chińske letnie bo szkoda mi było kupować dobre opony do starego trupa. Polecił mi je jakiś oponiarz i byłem zaskoczony bo wg mnie opona jak opona, jeżdziły OK jak europejskie a cena była sporo niższa. Miałem też bieżnikowane (zimówki o 'grubym' bieżniku kupione na białe drogi gruntowe) też dawały radę, chociaż jeżdzić szybko to się nimi nie odwazyłem, być może bezzasadnie. A dopiero na końcu zdecydował bym się na używki.
  • #16 12856921
    mirek301
    Poziom 20  
    D214d3k napisał:
    Chyba nawet na osi napędzanej nie wolno mieć nalewek. Jeśli nie robisz jakiś bajońskich przebiegów kup lepiej opony używane nie zleżałe z bieżnikiem 4-5 mm i "opędzisz" 2 sezony a na upartego nawet jeszcze jeden kolejny sezon może przejeździć każda para na tyle.
    Ja żeby nie kumulować na raz wymiany 4 opon kupuję co roku 2 nowe nie z najwyższej półki ale też nie najniższej np omijam Dębicę. Kiedyś sprzedawczyni w warsztacie chciała mi je sprzedać, ale moją czujność wzbudziły pytania czy jeżdżę daleko i szybko :D.


    Nalewane opony można mieć na osi napędzanej ale nie można mieć na niej opon pogłębianym bieżnikiem kiedyś mówili o nich nacinane.

    Dębice miałem kiedyś na dostawczym aucie 195 RC 15 w sumie 2 na przodzie i 4 na bliźniakach wszystkie praktycznie po przejechaniu 15 000 km w jednym czasie dostały bąbli na bokach i w czasie gwarancji wymieniali na francuskie gumy.
    W osobowym opony Dębicy po 20 000 km zostawiały ślad jak jak anakonda bo pęka stalowy korund pod bieżnikiem.

    Od tego czasu nie chce nawet patrzeć na Dębicę mimo że to w większości licencja Michelin-a
  • #17 12908761
    koperrro
    Poziom 1  
    Witam
    Podam link do już starszego testu tanich opon zimowych gdzie jest Dębica Frigo 2 i opony bieżnikowane
    autocentrum.pl/opony/test-opon-zimowych-195-65-r15/zdjecia/majewski_art320_13112006_2/
  • #18 12909175
    elemen_th
    Poziom 29  
    Ja w zeszłym roku kupiłem budżetowe savy eskimo S3 i baardzo miło mnie zaskoczyły, na prawdę świetne oponki za tą cenę i bezpiecznie się jeździ, dobrze się sprawują na mokrym a to jedyne czego się bałem.
  • #19 13071174
    rationis
    Poziom 13  
    Zjeździłem wiele kompletów opon nowych i bieżnikowanych.

    Bieżnikowanie są zazwyczaj lepsze niż każde używane, ale gorsze niż nowe europejskie.

    Z "chińczykami" nie mam doświadczeń, więc się nie wypowiadam.


    Zalety: cena, karkasy sprawdzane przed regeneracją, niestarsze niż 5 lat, głęboki bieżnik, gwarancja.

    Wady: większy hałas przy prędkościach >140km/h.
REKLAMA