Alfred_92 napisał: natomiast w bieżniku były wciśnięte fragmenty zbitej szyby samochodowej więc wiadomo skąd takie opony się biorą

No właśnie: czy bardziej niebezpieczna jest opona bieżnikowana, czy używana z auta po dzwonie? W bieznikowanej ktoś (producent) gwarantuje jakieś tam podstawowe bezpieczeństwo produktu. Zezwolenia i homologacje które muszą posiadać producenci opon wulkanizowanych są przecież dokładnie takie same jak dla producentów opon nowych.
Ja z dwojga złego wybrał bym wulkanizowaną a nie używaną. Uzywana może być fajna jak znamy jej historię. Jak nie znamy, może być po prostu niebezpieczna, a co najmniej się nie sprawdziła. Kto zdrowy na głowę sprzedawał by dobre opony?
Dodano po 2 [minuty]:
Sołtys_Elbląga napisał: Znajomy sprzedaje opony używane z Niemiec, ale ostatnio kupił ode mnie, 4 mm bieżnik na każdej.
No właśnie - czemu sprzedałeś dobre opony z bieżnikiem 4mm? Co było z nimi nie tak że nie chciałeś ich 'dojeździć' ? Bo oglądając używki na 'znanym portalu aukcyjnym' w 95% są to opony o kiepskich notowaniach których zakup był dla sprzedającego pomyłką.