Innego zdania jest jednak Maynard Um, analityk pracujący dla funduszu Wells Fargo Securities. W swojej nocie skierowanej do inwestorów ostrzega on przed zbytnim braniem sobie do serca przewidywań pochodzących od dystrybutorów, które określa mianem nie pozbawionego dużego marginesu błędu "wróżenia z fusów". Podobne zdanie wyraził wcześniej szef Apple, Tim Cook. Um zwraca uwagę na wzrost sprzedaży w listopadzie i grudniu ubiegłego roku, kiedy iPhone 4S był oferowany w USA za 99 dolarów w ramach abonamentu.
Analogia wynika zapewne z faktu, że nowy iPhone 5c jest oferowany w tej samej cenie na podobnych warunkach. Sytuacja iPhone'a 4S ma służyć za dowód dużego potencjału wynikającego z zainteresowania klientów produktami Apple w tym przedziale cenowym. Um przewiduje, że ujawni się ono w okresie zakupów przedświątecznych. Na korzyść Apple przemawia fakt, że tym razem zyski firma będzie mogła zrealizować w przypadku tego modelu bez zniżek, jak to było z iPhonem 4S.
Źródło: Link
Fajne? Ranking DIY