Witam,
Posiadam Opla Astre 3 ( h ) 1,3 CDTI 2006R z przebiegiem ok. 135 tys. kupioną z salonu.
Ostatniego czasu klekotał na 1 i 2 biegu.Został wymienione sprzęgiełko od alternatora. Wszystko ok.
Po 2 miesiącach samochód padł jak by zdechł akumulator
.Przy próbie odpalenia odpala i pada po 2sekundach.Słychać taki głos jak by coś się rozładowało.Wstawie, bo mam nagrany.Nie reaguje na pedał gazu.
Byłem u 3 różnych mechaników w Poznaniu. Nikt nie umie zrobić.
Początkowa diagnoza akumulator - wymieniony na inny podstawiony obok -nic. Ten sam efekt. Następnie podejrzenie- imobilajzer. Zaprogramowany kluczyk na nowy -nic.Podpięcie do kompa nic nie dało.Zero błędów.
Słyszałem opinie ,że może to być czujnik położenia wału? Następna diagnoza - Pn,Wt ze sprawdzeniem tego czunika.J
Wcześniej nic się nie działo z samochodem chodził i tralala.
Co o tym myślicie?
Posiadam Opla Astre 3 ( h ) 1,3 CDTI 2006R z przebiegiem ok. 135 tys. kupioną z salonu.
Ostatniego czasu klekotał na 1 i 2 biegu.Został wymienione sprzęgiełko od alternatora. Wszystko ok.
Po 2 miesiącach samochód padł jak by zdechł akumulator
.Przy próbie odpalenia odpala i pada po 2sekundach.Słychać taki głos jak by coś się rozładowało.Wstawie, bo mam nagrany.Nie reaguje na pedał gazu.
Byłem u 3 różnych mechaników w Poznaniu. Nikt nie umie zrobić.
Początkowa diagnoza akumulator - wymieniony na inny podstawiony obok -nic. Ten sam efekt. Następnie podejrzenie- imobilajzer. Zaprogramowany kluczyk na nowy -nic.Podpięcie do kompa nic nie dało.Zero błędów.
Słyszałem opinie ,że może to być czujnik położenia wału? Następna diagnoza - Pn,Wt ze sprawdzeniem tego czunika.J
Wcześniej nic się nie działo z samochodem chodził i tralala.
Co o tym myślicie?