Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz Pioneer GM-2000A - nie reaguje na REMOTE - działa cały czas

18 Paź 2013 17:59 1689 1
  • Poziom 20  
    Witam, mam wzmacniacz jak w temacie. Przed zamontowaniem w samochodzie podłączyłem wzmacniacz do zasilacza komputerowego - działał bez zarzutu, załączał się po podaniu +12V na pin REM. Po zamontowaniu w samochodzie wzmacniacz startuje w od razu po podłączeniu zasilania bez podłączonego kabla REM. Po podłączeniu REM słychać cyknięcie, po odłączeniu również, jednak nie ma to wpływu na zachowanie wzmacniacza - cały czas pozostaje włączony. Poza tą usterką działa ok. Pozostawienie włączonego wzmacniacza cały czas niestety źle odbija się na akumulatorze. Zasilacz wymontowałem i podłączyłem pod zasilacz komputerowy - to samo, startuje natychmiast po podaniu zasilania bez REM. Czyli coś poszło nie tak przy podłączeniu wzmacniacza w samochodzie.
    Do podłączenia wzmacniacza użyłem zestawu kabli VoiceKraft VK5, głośniki to Magnat Traveller 3200.
    Może mój błąd polegał na tym, że przewód "+" podłączyłem jako ostatni do akumulatora? Przy podłączeniu "+" głośniki mocno "strzeliły", poza tym nic niepokojącego się nie działo.
  • Poziom 20  
    Okazało się, że ktoś grzebał przy tym wzmacniaczu - po otwarciu i wyjęciu całej płytki znalazłem mostek z kawałka przewodu pomiędzy ścieżką zasilającą +12V a pinem sterującym ACC - w dodatku kiepsko przylutowany. Lut puścił w 1 miejscu i wzmacniacz działał normalnie do montażu w samochodzie. Po podaniu zasilania z akumulatora widocznie na tym lucie zaiskrzyło i został połączony - stąd strzał w głośnikach, ponieważ wzmacniacz się włączył. Od tego momentu wzmacniacz startował po podaniu samego zasilania.
    Po usunięciu przewodu problem ustąpił. Temat zamykam.